•  

    Jeśli do posiadania dziecka kogoś przekona 500 zł miesięcznie, to najprawdopodobniej nie powinien mieć dziecka.
    #niepopularnaopinia #4konserwy #neuropa

    •  

      @SzybkieSondy przecież nikogo normalnego to nie przekonuje, to tylko wykopowe urojenia

    •  

      @turok2016: nawet jeśli nikogo to nie przekonuje, to przecież takie jest założenie tego programu?

    •  

      @SzybkieSondy: raczej to tylko świadczy o rynku pracy jaki jest w Polsce, że kobiety wolą dostać 500+ niż robić za 1000 więcej.

    •  

      @turok2016: Co ty gadasz? Zobacz na statystyki. Wszyscy biorą to gówno "bo dają"

    •  

      @Miorz no i co, że biorą? Jak dają to biorą, nie znaczy, że ktoś sobie zrobił dziecko bo nagle 500+ jest.

    •  

      @turok2016: D A J Ą twoje pieniądze. Jak się na to godzisz to gratuluje dokładania cegiełki do rozpierdalania ekonomii tego kartonowego państwa

    •  

      Po prostu cena głosów osób które mają dzieci a 500 się im przyda jest stosunkowo niska.
      Dużo głosów.
      Policzcie sobie ile kosztują głosy górników, urzędników itd.

    •  

      Jeśli do posiadania dziecka kogoś przekona 500 zł miesięcznie

      @SzybkieSondy: No ale dzietność za bardzo się nie ruszyła, więc nawet jeśli taki pogląd byłby słuszny to nie za bardzo wiemy ile osób faktycznie zostało przekonanych z powodu tych 500 złotych, zapewne margines.

      Zresztą, gdyby to nie był państwowy deficyt tylko podwyżka w pracy to też byś tak twierdził( ͡° ͜ʖ ͡°)?

      Chyba lepiej dla dziecka jeżeli jego rodzic ma 500 złotych więcej niż mnie?

    •  

      @turok2016: właśnie, nikogo normalnego. Gorzej z tymi mniej normalnymi.

    •  

      Chyba lepiej dla dziecka jeżeli jego rodzic ma 500 złotych więcej niż mnie?

      @CynicznyMarksista: jeżeli weźmiemy pod uwagę, że w którymś momencie dziecko będzie musiało te pieniądze odpracować, to pytanie zaczyna się komplikować ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      momencie dziecko

      @powaznyczlowiek: Jakieś dzieci, jak już, nie to konkretne.

      pieniądze odpracować

      @powaznyczlowiek: No zależy co mamy na myśli, w 2119 dług też może wynosić 55%. Więc mówimy tu o odpracowywaniu odsetek, które nominalnie wzrosną(pkb także), ale procentowo mogą pozostać na takim samym poziomie.

    •  

      @SzybkieSondy: Jakiś tam realny procent potrzeb za 500 zł można dziecku uzupełnić, nie jest to dużo ale zawsze cos. Wolałbym żeby zamiast tego obniżyć podatki lub przyznać ulgi podatkowe tylko dla osób pracujących, no ale żyjemy w takiej rzeczywistości z takim elektoratem a nie innym.

    •  

      @SzybkieSondy W praktyce wyszlo ze.to program wychodzenia że skrajnej biedy A nie zachęcanie do posiadania dzieci, tutaj pieniądze nie są decydującym czynnikiem

      +: Taur
    •  

      @Miorz: poza tym jaka korzyść jest z tego, że jakaś menelica urodzi bachora, który na wzór rodziców (o ile tatusia w ogóle pozna) nigdy nie skala się pracą i będzie całe życie na socjalu? W normalnych rodzinach nawet bez 500+ decydowali się na dzieci wiec cały ten program jest równie chujowy jak i pisowska komuna.

    •  

      @Miorz: ale co ty masz człowieku za urojenia? Umiesz czytać ze zrozumieniem i zobaczyłeś do czego odnoszę swoją wypowiedz czy piszesz dla samego pisania?

    •  

      Chyba lepiej dla dziecka jeżeli jego rodzic ma 500 złotych więcej niż mnie?

      @CynicznyMarksista: Co to za argument? Dla mojej mamy też by było lepiej jakbym miała 500zł więcej niż mniej, ba... myśle, że każdy ma kogoś kto mu poświadczy że lepiej aby miał więcej niż mniej, więc gdzie mamy się zapisać po odbiór świadczenia? Mało jest ludzi którzy powiedzą nie, nie chce więcej pieniędzy nawet jak mają ich wystarczająco.

    •  

      @SzybkieSondy W praktyce wyszlo ze.to program wychodzenia że skrajnej biedy A nie zachęcanie do posiadania dzieci, tutaj pieniądze nie są decydującym czynnikiem

      @stan-tookie-1: Dokładnie tak. Mankamentem jest tutaj brak kryterium dochodowego. Świadczenie dostanie zarówno skrajna bieda, jak i korposzczur, który na wynagrodzenie narzekać nie może.

    •  

      @SzybkieSondy: Jakiś tam realny procent potrzeb za 500 zł można dziecku uzupełnić, nie jest to dużo ale zawsze cos. Wolałbym żeby zamiast tego obniżyć podatki lub przyznać ulgi podatkowe tylko dla osób pracujących, no ale żyjemy w takiej rzeczywistości z takim elektoratem a nie innym.

      @terwer358: Dla rodzin, w których na przykład matka nie pracuje, tylko zajmuje się dziećmi, byłoby to gorsze rozwiązanie.

    •  

      @Taur: jeżeli już wprowadzać takie rozwiązania to zasada free for all jak dla mnie jest ok. W Polsce próg "zamożności" jest tak żałośnie niski że powodowałoby to duży spór pomiędzy ludźmi, a tak po prostu masz dzieciaka i koniec zastanawiania się co robisz w wolnym czasie, czy odnosisz sukcesy w pracy czy raczej bieda.
      Jakby ustanawiali te progi to pewnie by było jak wcześniej od 1 dziecka, czyli pracujesz na minimalnej to już się nie łapiesz

    •  

      @SzybkieSondy: Przekonywuje tych których nie powinno

    •  

      @SzybkieSondy Wolał bym żeby ten program był jedynie dla najbiedniejszych , rodzina ma budżet 30tys na miesiąc i jeszcze dostaje 500zl, też mam syna i od lipca będzie mi przysługiwać ta kwota , no to pewnie będę je brał i odkladal młodemu , żeby miał swoje pieniądze. Zobaczymy za parę lat ile te "oszczednosci" będą warte..

    •  

      bo to jest frajerstwo, co im po 500zł jak można dać pit 0 na jedno

      [to jest 800-1000zł]

    •  

      + pis się nie kryje że wydaje kase w błoto

      mamy kilka tych socjali na rodzine tak że dodatkowy to działanie anty polskie

    •  

      @SzybkieSondy: Jak było dyskusja czy biedni ludzie powinni mieć dzieci to wykopki hurtem mówiły, że nie bo dziecko nie będzie miało szczęśliwego dzieciństwa i kasa się liczy a teraz wykopki plusują wpis, zgodnie z którym kasa nie ma powinna przekonać ludzi do posiadania potomstwa...

    •  

      teraz wykopki plusują wpis, zgodnie z którym kasa nie ma powinna przekonać ludzi do posiadania potomstwa.

      @garrincha94: xd
      ale chodzi o zaradność i posiadanie własnej kasy, a nie tej liczenie cały czas na kogoś i dostanie "państwowej" jałmużny.

    •  

      Co to za argument

      @ImYourPastClaire: Co ci w nim nie gra? Polepszenie swojego stanu majątkowego to chyba nie najgorszy powód by zdecydować się na spłodzenie potomka.

      więc gdzie mamy się zapisać po odbiór świadczenia

      @ImYourPastClaire: Może pracodawca da podwyżkę?

    •  

      @SzybkieSondy: jezeli dla rodzin z dziecmi 500 zl to pomoc w ich wychowywaniu, to jestem za 500+

    •  

      @SzybkieSondy: przekonuje to ludzi dla których wychowanie dziecka sprowadza się do utrzymania go przy życiu

    •  

      @nieprawdopodobnainterwencja: musieliby mi dac 5k zl netto na dzieciaka dozywotnio z waloryzacja

    •  

      @SzybkieSondy: przecież to ma tylko przekonywać do oddania głosu, a nie do rozmnażania...

    •  

      @turok2016: nikogo normalnego, natomiast patologię przekonuje. sam znam takich, którzy zrobili kilkoro dzieci odkąd weszło 500+ a wcześniej byli zdania "a daj mi spokój, żadnych bachorów, ja nie mam czasu na to". ;)

    •  

      @SzybkieSondy: ale ponoć 500+ już nie jest warte 500 zł tylko jakieś 470 jak gdzieś czytałem, więc podnieść do 1000+ należy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @SzybkieSondy: Przecież jasne jak słońce jest, że ludzie w krajach rozwiniętych po prostu nie chcą mieć dzieci i nie chodzi o kasę. Jeżeli ten zasiłek przekona kogoś do posiadania dziecka to będzie jakiś promil rodziców. Na wykresie dzietności widać, że 3 lata programu dają znikomego boosta do liczby urodzeń. Patola również nie planuje dzieci, one "same im się rodzą".

      Moim zdaniem to w ogóle nie ma znaczenia czy jest 500+ czy nie ma. I tak za jakieś 30 lat czeka nas demograficzny kolaps i powiązany z nim radykalny spadek zamożności społeczeństwa. Ale, przynajmniej wtedy nie będzie nikt pie*rdolił, że rząd polski nie podjął żadnej próby ratowania poziomu dzietności. Podjął i to największego kalibru - dawanie ludziom wprost pieniędzy za dzieci. Jak ktoś wyjmuje argument o dostępności żłobków i przedszkoli, to uważam, że i to nie ma znaczenia, bo jak stwierdził Sienkiewicz na taśmie u Sowy, to dla Polaków liczy się i tak tylko to ile mają w portfelu. I jak to nawet nie zmienia stanu rzeczy, to wiadomo jest, że ludzie generalnie nie chcą mieć dużo dzieci, albo nie chcą ich w ogóle.

      Jedynie co nas może uratować to kolejny skok technologiczny, na miarę wynalezienia elektryczności albo internetu - coś w typie uniwersalnego urządzenia/robota zastępującego pracę ludzką i zmieniającego pieluchy zastępom 80 latków. Albo jakiś wypadek, w skutek którego nad Wisłę wpadnie 10 mln azjatów chętnych do pracy.

    •  

      Moim zdaniem to w ogóle nie ma znaczenia czy jest 500+ czy nie ma.

      @effcc54ba75fb84cca1aadb6c: ma znaczenie pod tym kątem, że Polska polityka spadła obecnie z poziomu Żuław Wiślanych, na poziom Rowu Mariańskiego. W zasadzie obecnie nie ma możliwości prowadzenia innej polityki, niż polityka rozdawnictwa.

      I tak za jakieś 30 lat czeka nas demograficzny kolaps

      Nas może tak, ale liczba ludności na Świecie rośnie w zatrważającym tempie. Możliwe, że imigranci wpłyną na zmianę trendów krajowych.

      jak ktoś wyjmuje argument o dostępności żłobków i przedszkoli

      Zakładam, że nie masz dzieci i nie zgodzę się z tym stwierdzeniem w 100%. Dostępna infrastruktura to jeden z ważniejszych elementów, szczególnie przy decyzji na drugie dziecko. No chyba, że najważniejsza jest dezaktywizacja zawodowa rodziców, to rozdawanie hajsu rzeczywiście jest zajebistym pomysłem.

    •  

      @SzybkieSondy: 5 stow wystarczy na dziecko. Na przedszkole zeby wb tym czasie pracowac :)

    •  

      W praktyce wyszlo ze.to program wychodzenia że skrajnej biedy

      @stan-tookie-1: też nie, bieda jest zakodowana w mózgu - i nie piszę tego żeby kogoś poniżyć. Samymi transferami socjalnymi nie da się nikogo z biedy wyprowadzić - już dawno odkryły to socjalne państwa europy zachodniej. Trwałe wyciągnięcie z biedy wymaga stymulacji intelektualnej (praca, edukacja, zajęcia inne niż TV) oraz wsparcia finansowego - ale niestety takie coś u nas nie istniało i nie istnieje

    •  

      @SzybkieSondy: 5 stow wystarczy na dziecko. Na przedszkole zeby wb tym czasie pracowac :)

      @mleko3-2procent no nie za bardzo. Za przedszkole place 1500.

    •  

      @megawatt: niby się nie da a jednak nasze 500+ to spowodowało, pewnie ci ludzie nie staną się nigdy bogaci, ale chociaż ich dzieci zjedzą coś ciepłego raz dziennie. To nie jest mowa o wyciąganiu z biedy, tylko o zniwelowaniu skrajnego ubóstwa, to trochę inne rzeczy.

    •  

      niby się nie da a jednak nasze 500+ to spowodowało, pewnie ci ludzie nie staną się nigdy bogaci,

      @stan-tookie-1: ale to nie chodzi o to że nie będą bogaci - nie da się zrobić z dowolnej osoby kogoś bogatego (nie licząc celebrytów - chociaż oni też są przykładem że to bogactwo jest pozorne bo bardzo często kończą w biedzie)

      ale chociaż ich dzieci zjedzą coś ciepłego raz dziennie
      @stan-tookie-1: takie coś można było osiągnąć znacznie taniej fundując opłacane z podatków obiady dla wszystkich uczniów (tylko nie takie jak dawniej zrobione z gówna)

      To nie jest mowa o wyciąganiu z biedy, tylko o zniwelowaniu skrajnego ubóstwa, to trochę inne rzeczy.
      @stan-tookie-1: jeśli mierzymy tylko kryterium finansowym to faktycznie jest pozytywny skutek, jeśli społecznym to te osoby to dalej bieda - bieda cechuje się tym, że oprócz tego, że dana osoba ma za mało pieniędzy, nie potrafi ich wydawać, transfery socjalne powodują że to zjawisko się wręcz pogłębia.

      Mamy urzędowo zdefiniowane kryterium progu ubóstwa - zdecydowana większość osób zamożnych będzie w stanie przeżyć za to, zaplanuje sobie budżet i się zmieści. Natomiast w przypadku osób biednych/ubogich jest odwrotnie - większość nie będzie potrafiła zaplanować wydatków tak żeby zmieścić się w minimum.

    •  

      @Blaskun: no właśnie, mając do wyboru:
      - 500 zł za nic,
      - 1500 zł za to, że 200 godzin w miesiącu pracujesz fizycznie na cudzą firmę
      sporo osób wybierze bramkę numer 1.
      Wybierając pracę trzeba pamiętać, że poświęcamy jej kawał życia, licząc czas na przygotowanie do pracy i dojazdy oraz 'zużycie" organizmu, nic dziwnego, że część osób woli pozostać na tzw. bezrobociu, ja nikogo nie potępiam, że nie chce tracić zdrowia i wolnego czasu za takie pieniądze jakie oferują w Polsce B różne Januszexy

    •  

      @hu-nows: No i wybierając pracę mając dziecko oddajesz je na te godziny do dziadków, albo musisz wynając niańkę co też kosztuje i wychodzi na jedno.

    •  

      @stan-tookie-1: a i żeby nie było, ja nie mam nic przeciwko programom prorodzinnym - tylko dlaczego nie możemy czerpać wzorców z państw w których to działa (np. Francji gdzie białe Francuzki mają bardzo wysoki współczynnik dzietności)? To samo programy wychodzenia z biedy

      ja nikogo nie potępiam, że nie chce tracić cennego czasu za takie pieniądze jakie oferują w Polsce B różne Januszexy
      @hu-nows: wielka tajemnica wiary, przed Polską B nie ma przyszłości - ten cały obiecywany rozwój Polski powiatowej jeśli dojdzie do skutku będzie na koszt Polski A (dopóki ta się nie zbuntuje, albo nie zostaną na nią nałożone koszty nie do udźwignięcia)
      Można kombinować z decentralizacją, ale musi ona dotyczyć większych miast w Polsce powiatowej (w zasadzie na start to miast na prawach powiatu) i migracji ludności do tych miast

    •  

      @mleko3-2procent za sztuke. Normalna cena za prywatne przedszkole w Warszawie.

    •  

      Jeśli do posiadania dziecka kogoś przekona 500 zł miesięcznie, to najprawdopodobniej nie powinien mieć dziecka.

      @SzybkieSondy: 500 to posiadania dziecka mało kogo przekona, ale 1500 do posiadania trzech nie jedna patola nie pogardzi

    •  

      @SzybkieSondy: mądrego to aż miło posłuchać

    •  

      @borjaki: na to wyglada. Ale widac zaobki rekompensuja sens zycia w warszawie :)

    •  

      takie coś można było osiągnąć znacznie taniej

      @megawatt: z jednej strony, ale politycznie ikt czegoś takiego by nie wprowadził bez ekfektu dodatniego w sferze politycznej. Wiadomo że tak nie powinno być bla bla bla, ale trzeba sobie zdawać sprawę że politycy też kalkuluja swoje ruchu i jak mają do wyboru coś co im przyniesie plusy do końca życia a coś co poprawie sytuację może troche bardziej ale nie da tyle plusów to tylko głupiec by myślał że profesjonalny polityk podejmie decyzję przeciwko swojemu interesowi.

      transfery socjalne powodują że to zjawisko się wręcz pogłębia.

      też tak kiedyś myślałem, ale jakiś czas temu słuchałem demokraty z USA, który tam chce startować na prezydenta i opowiadał o badaniach które wskazały że ludzie w trudnej sytuacji finansowej podejmują bardzo złe decyzje i jak im się da trochę na wyjście z dołka to kolejne ich decyzje są już jakościowo dużo lepsze. To było apropo dochody gwarantowanego jako rozwiązania problemu automatyzacji wszystkiego.
      Tutaj wydaje mi się, że jest cały worek problemów przez które ludzie utknęli w biedzie nie jest to wyłącznie transfer 500zł co miesiąc. Prędzej wniosek takiego kogoś że mu się nie opłaca pracować, a często jest to bardzo racjonalny wniosek jak się przeanalizuje sytuację jednostki. Nie na każdego czeka w pracy "kariera" za 5k+ i z jakąś drogą w górę. decydowana większość robi i będzie robić za stawki w okolicy minimalnej, w ciężkich warunkach pracy, bez możliwości skorzystania ze swoich pracowniczych praw i dla nich często decyzja o chwilowym porzuceniu takiej pracy jest jedyną słuszną.

    •  

      nie możemy czerpać wzorców z państw w których to działa (np. Francji gdzie białe Francuzki mają bardzo wysoki współczynnik dzietności)?

      @megawatt: nasz 500+ to nie jest bardziej wzór niemiecki? Może z czasem go dopracują że kasa idzie tylko dla ludzi pracujących w Polsce, odprowadzających podatki lokalnie itd

    •  

      @SzybkieSondy: Ta gadanina jest i tak pusta bo 500+ NIE WPŁYNĄŁ pozytywnie na dzietność w Polsce. I zresztą Morawiecki przyznał jak nie wiedział że jest nagrywany, że to wcale nie jest żeby zwiększyć dzietność. To tylko oznacza, że nie wierzy w te bzdury które wygaduje.
      On swoje wie, to wy polaczki macie wierzyć w te bzdury.

    •  

      polityk podejmie decyzję przeciwko swojemu interesowi.

      @stan-tookie-1: ale jest różnica w wybieraniu rozwiązania problemu z uwzględnieniem politycznych korzyści a proponowaniem kosztownego i nieefektywnego programu tylko w celu zyskania głosów

      https://www.rp.pl/Felietony/303279910-Kowal-Panstwo-wiecznego-rabanu.html (obecnie za paywallem, przynajmniej u mnie)

      badaniach które wskazały że ludzie w trudnej sytuacji finansowej podejmują bardzo złe decyzje i jak im się da trochę na wyjście z dołka to kolejne ich decyzje są już jakościowo dużo lepsze.

      @stan-tookie-1: całkiem możliwe, ale tutaj chyba chodzi o osoby którym noga się podwinęła
      a ja mówię głównie o osobach tkwiących w biedzie dłużej: https://www.focus.pl/artykul/jak-bieda-wplywa-na-mozg-mit-quotgeniusza-z-biedyquot-upada?page=1

      Tutaj wydaje mi się, że jest cały worek problemów przez które ludzie utknęli w biedzie nie jest to wyłącznie transfer 500zł co miesiąc. Prędzej wniosek takiego kogoś że mu się nie opłaca pracować, a często jest to bardzo racjonalny wniosek jak się przeanalizuje sytuację jednostki. [...] decydowana większość robi i będzie robić za stawki w okolicy minimalnej, w ciężkich warunkach pracy, bez możliwości skorzystania ze swoich pracowniczych praw i dla nich często decyzja o chwilowym porzuceniu takiej pracy jest jedyną słuszną.

      @stan-tookie-1: i tutaj jest wielki problem i cała przyczyna tego, że obecna polityka wygląda jak wygląda - po części to jest wynik kosztownej transformacji, która odbyła się na koszt najsłabszych - zaradni sobie poradzili, duża część mocno ryzykowała, część przegrała - ale jako grupa wygrała. Pominę tych którzy na transformacji wygrali bo zaczynali z lepszej pozycji (służb, informatorów służb, cinkciarzy, itd.) - bo mimo, że to głośna to jednak nie aż taka liczna grupa
      https://klubjagiellonski.pl/2019/05/28/koniec-polskiej-transformacji/

      nasz 500+ to nie jest bardziej wzór niemiecki?

      @stan-tookie-1: jest i tam też nie działa
      natomiast we Francji (i chyba Norwegii - ale oni to inna liga bo mają kasę z ropy i gazu) działa systemowe wsparcie rodziców - to czego w Polsce nie ma, bo za 500 zł w dużym mieście nie znajdzie się miejsca w przedszkolu (a publiczne przepełnione)

      Jest dużo do zrobienia, ale to co dzieje się obecnie jest zarzuceniem kotwicy przy pomocy niezadowolonych pasażerów i szabrem tego co w ładowni, a nie organiczną pracą na rzecz Polski

      do naprawy jest system prawny, zmniejszenie biurokracji (która jest większa niż w państwach starej UE - więc to nie jest kwestia unijnych przepisów a naszej implementacji dyrektyw i naszego własnego prawa), sądy które trzeba odciążyć (ilością spraw-przez załatwianie na etapie ugody zarówno z prokuratorem/poszkodowanym czy drugą stroną w postępowaniach cywilnych, unowocześnieniem przepisów tak by uwzględniały choćby rewolucję informatyczną), edukacja wyższa, nakłady na badania i rozwój, zmniejszenie populacji wsi, decentralizacja (i rozwój przedsiębiorczości i przemysłu małych miast), system opieki zdrowotnej - natomiast kasę rzucamy na pseudo-socjal

    •  

      nie znaczy, że ktoś sobie zrobił dziecko bo nagle 500+ jest.

      @turok2016: nie licząc meneli

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Byłem na windykacji jakiś czas temu u MADKI 4 bombli co pobiera 500+ i "wynajmuje" mieszkanie, za które nie płaci od kilku miesięcy. W domu syf, dzieciaki te najmniejsze z pełnymi pieluchami, yebie gównem a madka non stop na fejsie selfie napierdallla. Za mieszkanie nie płaci, bo oglądała program Jaworowicz i tam się dowiedziała, że w zasadzie nic jej nie można zrobić jak nie będzie płacić. A locha cały dzień siedzi w domu, nie pracuje, nawet rzadko gotuje bo obiadki zamawia typu pitca z serkiem podwójnym dla familii. Mieszkanie zdewastowane, zresztą oceńcie sami. Warunki dla dzieci idealne. Wiecej foto w komentach pokaż całość

    odpowiedzi (180)

  • avatar

    Często tu widzę narzekanie na parawany nad morzem, jako że moim zdaniem to super patent i nie potrafię zrozumieć jak komuś to może przeszkadzać to chciałbym poznać opinie wykopków. Dlaczego parawany wam tak przeszkadzają? Ja to widzę tak:

    plusy parawanów:
    - ochrona przed wiatrem i piaskiem
    - większa prywatność
    - lepsza kontrola rodziców nad gówniakami

    minusy:
    - przeszkadza to osobom z kompleksem niższości bo w innych krajach tego nie ma więc automatycznie to musi być chujowe
    - ???

    #wakacje #pytanie #bekazpodludzi #janusze
    pokaż całość

    odpowiedzi (56)

  • avatar

    GIMBLI TO NIE BYŁY LEMBASY

    #wiedzmin #heheszki

    odpowiedzi (9)