Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mirki, co się wczoraj odwaliło to ja nawet nie. Miałem pierwszą w życiu stłuczkę. Dziadek przejechał na takim czerwonym, tak że przedemną zdążył już przejechać jeden samochód i przywalił we mnie. W sumie nic takiego się nie stało, zahaczył swoim bokiem o mój przód, dobrze że powoli ruszałem bo by było znacznie gorzej. Stajemy, szybka ocena szkód, u mnie rozjebany zderzak, listwa pod reflektorem, kierunek i porysowana atrapa. Dziadek oczywiście przyznał się do winy zagapił się, no zdarza się. Pyta się czy się dogadamy, no ja mówię ok, 500zł i mnie nie ma, nigdy się nie widzieliśmy. Gównoauto na dojechanie here więc nawet tego bym pewnie nie robił, kupił aby kierunek na szrocie za dychę. No ale jego Grazi szybko obcykała moje auto, że jest gównem (no bo jest xD) że mi może GÓRA 100 zł dać. Ja się zagotowałem i mówię że po dobroci chcę się dogadać, a za 100zł to ja nawet zderzaka w kolorze na szrocie nie dostanę i nie będę się targował o swoją szkodę. Telefon na bagiety, przyjechali w 15 minut. Efekt? Dziadek dostaje 500zł i 6pkt + utrata zniżek bo miał -60%. Dobrze zrobiłem?
    #polskiedrogi #motoryzacja #samochody
    pokaż całość

    odpowiedzi (94)

  • avatar

    2 miesiące temu rozstałem się z dziewczyną. Oboje pracujemy w jednej firmie. Nasze relacje po rozstaniu były w miarę normalne czyli jakieś cześć, krótka rozmowa. Nadal trochę mnie boli bo to ona mnie zostawiła dla innego typa, z którym już tydzień po zerwaniu bujała się po mieście i chwaliła się w pracy nim przed koleżankami. Mimo wszystko nie pokazywałem, że mam do niej jakąś urazę tylko starałem się zachowywać w pracy pozory, że wszystko jest ok. Jakoś 2 tygodnie temu mojej byłej popsuł się samochód a, że dojeżdżamy z jednej małej miejscowości do miejsca pracy poprosiła mnie o to czy na czas naprawy mogłaby ze mną jeździć. Zgodziłem się bo i tak nie poniosę za to dodatkowych kosztów. Po pierwszym tygodniu zaczęły się prośby typu "mógłbyś mnie dziś podrzucić do Kamila" (tak na imię ma jej obecny chłopak), "Poczekasz na mnie godzinę po pracy bo muszę zrobić zakupy". Nawet była sytuacja, że wracał z nami jej chłopak bo akurat był w mieście i miał jechać do niej a po co ma się męczyć autobusem. Po tych akcjach czuje się jak ostatni frajer a wiem, że to potrwa jeszcze przez kolejny tydzień. W pracy ze mnie podśmiechują, że jestem jej szoferem. Najgorsze, że oni podczas jazdy przy mnie potrafią się miziać na tyle samochodu albo pocałować. Nie wiem co mam zrobić i czuje się jak totalny przegryw. Jak z tego wybrnąć tak żebym już nie musiał jej wozić i żeby wyszło to z klasą? Nie chce spin bo potem w pracy będą niezręczne sytuacje a chce mieć spokój i pracować.
    #przegryw #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zalesie #zwiazki #feels #pytanie #rozowepaski #niebieskiepaski #pracbaza
    pokaż całość

    odpowiedzi (114)

  • avatar

    Sytuacja nadzwyczajna w pracy, facet zaspawał się w zbiorniku. Jakiś niezbyt bystry projektant dał spoiny od środka zbiornika, nasz niezbyt bystry technolog to zaakceptował, a niezbyt bystry spawacz to wykonał jednocześnie zamykając się w środku.
    Dobrze że przynajmniej miał ze sobą telefon bo dzisiaj w firmie jest tylko on i ochroniarz pilnujacy bramy. Inaczej pewnie by czekał aż do poniedziałku.
    No i tak powoli żyje się wśród debili.
    #pracbaza
    pokaż całość

    odpowiedzi (31)