•  

    Byłem dziś u mojej lekarki pierwszego kontaktu i przy okazji wspomniałem o kleszczach i boreliozie. Mówię, jej że "na pewnym forum" ludzie piszą, że po jednym jedynym kleszczu w swoim życiu mają już wszystkie objawy boreliozy, latają z kleszczami po laboratoriach, sępią od swoich lekarzy antybiotyki "profilaktycznie" itd. Sam łapię od 10 do 30 kleszczy rocznie stąd moje pytanie do lekarki. Bo może mam, a nie wiem że mam? Powiedziała coś bardzo ciekawego, otóż antybiotyki na urojoną boreliozę robią więcej złego niż dobrego. Przy braku objawów boreliozy (a nigdy ich nie miałem) tego typu działania są bardzo szkodliwe. Sama diagnostyka boreliozy daje zresztą niepewne wyniki. A mnie już na vikop zdiagnozowali kilka razy. #medycyna #borelioza #kleszcze

    •  

      @Jonn: bo w sprawach zdrowia i życia jednak lepiej pytać o rady specjalisty a nie randomów z internetu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      No a mało tu paranoików? Tak odkąd obserwuje ten tag to widzę jakie ludzie przeraźliwe głupoty piszą i to z pewnością siebie.

    •  

      @Jonn Sępiła Ci skierowania na badania jesli go nie dostales. Sprawdzic przy takim ryzyku zawsze warto. Z antybiotykami miala racje.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Jonn: też naczytałam się już o "przewlekłej boreliozie" która madki leczą u swoich dzieci bo kleszcze je ugryzł. Sprawdzonym sposobem jest np dżem z papryczek chilli, łyżka 3x dzienne.
      Mam wrażenie, że jak już powoli ludzie zaczęli ogarniać że nie na każdy katar potrzebny jest antybiotyk, to zaraz znalazły się inne obszary gdzie koniecznie trzeba go brać.

    •  

      @Jonn: kurna kilka lat już nie miałem kleszcza. Ale w życiu nie latałem po lekarzach i żyję po dziś dzień. Po prostu dzisiaj ludzie są przewrażliwieni przez te internety.

    •  

      @Jonn: A co sądzisz o wypowiedzi lekarza, który od wielu lat zajmuje się leczeniem Boreliozy? LINK

      Wiesz ile lat w Polsce mija zanim zdiagnozują Ci boreliozę bo ja znam kilka przypadków gdzie trwało to latami dzięki właśnie takim lekarkom, które na studniach miały jeden wykład o boreliozie albo wcale.

      Badania nad zwierzętami wykazały, że w niecały tydzień po zainfekowaniu
      krętek boreliozy może być głęboko osadzony w ścięgnach, mięśniach, tkankach, w sercu i w
      mózgu.


      Mnie też ugryzło wiele kleszczy ale kiedy mój różowy zachorował zrobiłem sobie badanie na przeciwciała IGG i IGM i oczywiście mam je ale poniżej wskaźnika określającego że mam Boreliozę. Tylko nikt Ci nie powie, że krętki są bakteriami beztlenowymi i w organizmie dobrze dotlenionym przechodzą w stadium przetrwalnikowe i opisane są przypadki zachorowania po kilkunastu latach od ugryzienia. Borelia ujawnia się przy osłabieniu układu odpornościowego i jak chcesz posłuchać prawdziwych relacji zarażonych to wejdź na kanał Michała Szebestika i zobacz sobie jak to wygląda i co jak się diagnozuje u nas w szpitalach.
      To że ludki więcej o chorobie dowiadują się z internetów i fejsbuków to nie jest przypadek. Lekarz jak nie potrafi Cię zdiagnozować, a objawy mu nie pasują do schematu to lądujesz u psychiatry na psychotropach i tak się kończy wiele przypadków...