•  

    THATS OK!!!1111 Chlip chlip (╯︵╰,)(╯︵╰,)(╯︵╰,)

    źródło: ytrgfcd.PNG

    •  

      @szyderczy_szczur: Nie wszystkim zależy na szybki ślubie/dzieciach etc. Jest masa ludzi, którzy korzystają z życia i wolności do późnych lat. Małżeństwo w dzisiejszych czasach to już stereotyp poukładanego życia.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      @dge22 ciekawe kto jej szklankę wody poda na starość (╯°□°)╯︵ ┻━┻ i potem kwik pielęgniarek dajcie

    •  

      @Aokx: Pewnie, że to ok. Problem zaczyna się jak wszyscy dookoła się „sparują” i przestaną mieć czas ba spotkania. Spontaniczne spotkanie stanie się jak jednorożec a ty przestajesz mieć co robić. Samotność zaczyna pukać do drzwi. Zaczynasz szukać znajomych z drugiej ręki z którymi nigdy byś się nie spotkał/a, gdyby nie ta sytuacja. Po jakimś czasie łapiesz, że nie da się zastąpić, tego co było i pozostaje orbitowanie wokół starych znajomych. I tu się pojawia duży problem, bo w takiej sytuacji ciężko znaleźć drugą połówkę, prócz tej ze sklepu, bo pary najczęściej spotykają się z parami. Innymi słowy, niedługo ją to dopadnie. Jest jeden wyjątek: jeśli twoje psiapsi też są same i nic się nie zmienia.

    •  

      @Mietla05: zapewnie szklankę wody poda jej lokal ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Purple: Twój największy problem to brak znajomych? xDDDDDD

    •  

      @Aokx: A twój brak umiejętności czytania ze zrozumieniem ? Gdzie tam jest napisane, że dotyczy to mnie ? XD

    •  

      @Purple ale projekcje najlepsze.
      Czy pierwsi znajomi to jakiś mityczny ideał znajomości, którego ludzie poznani na późniejszym etapie życia nie są w stanie zastąpić?

      +: A......y, TheMan +47 innych
    •  

      @Aokx: Ja nie wierzę, że ona ma 30! lat, to jest jakieś 2.65 x 10^32 lat. Ludzie tak długo nie żyją.

    •  

      @zmasowanyatak: Rozpisał się na pół strony że boli go dupcia bo nie będzie znajomych xD Nie umiecie myśleć xDDDD

    •  

      @Aokx: Dalej nie zrozumiałeś tego co napisał...

    •  

      @Purple: kurwa czy wy wszyscy siedzicie w Gównomieście Dolnym? xD
      Zdajecie sobie sprawę, że w aglomeracjach to inaczej wygląda i masz singli po 30 na pęczki?

    •  

      @black-wolf: prawda, a jeszcze na zachodzie to ludzie dopiero sie żenią tuż przed 30 najwcześniej a nie jak u nas od szablonu - szkoła, studia, ślub, dziecko - wszystko przed 25rż xD

      +: PanNocebo, CelinaC +18 innych
    •  

      @Aokx: Pewnie, że to ok. Problem zaczyna się jak wszyscy dookoła się „sparują” i przestaną mieć czas ba spotkania. Spontaniczne spotkanie stanie się jak jednorożec a ty przestajesz mieć co robić. Samotność zaczyna pukać do drzwi. Zaczynasz szukać znajomych z drugiej ręki z którymi nigdy byś się nie spotkał/a, gdyby nie ta sytuacja. Po jakimś czasie łapiesz, że nie da się zastąpić, tego co było i pozostaje orbitowanie wokół starych znajomych. I tu się pojawia duży problem, bo w takiej sytuacji ciężko znaleźć drugą połówkę, prócz tej ze sklepu, bo pary najczęściej spotykają się z parami. Innymi słowy, niedługo ją to dopadnie. Jest jeden wyjątek: jeśli twoje psiapsi też są same i nic się nie zmienia.

      @Purple: Problemem jest wierzenie, że nic się nie kończy i kurczowe trzymanie się tych starych znajomości. Rozwiązaniem za to jest świadomość tego, akceptacja i życie własnym życiem nie innych ludzi. To tylko od nas zależy czy będziemy orbitować czy zaczniemy podróżować, znajdziemy nowe lub będziemy rozwijać dotychczasowe zainteresowania i czy będziemy nastawieni na poznawanie nowych ludzi.

      +: Oczko, Marysia_ +47 innych
    •  

      @PaulStanley:

      W naszym kraju średni wiek zawarcia małżeństwa w 2013 r. wynosił 29 lat dla mężczyzn i 27 lat dla kobiet.

      Według najnowszych danych Eurostat (obejmujących dane za 2015 rok) Polki rodzą zazwyczaj pierwsze dziecko w wieku 27 lat

      Co masz jeszcze do powiedzenia o miejscowych zwyczajach?

    •  

      @PaulStanley: Ohhh ahhh zachód TAK!!!

    •  

      @Purple: @zmasowanyatak: szkoda czasu na dyskusję z tym człowiekiem. To troll lub człowiek skrzywdzony przez życie, pisał kiedyś między innymi, że kobiety same proszą się o gwałt, ubierając się w określony sposób, więc polecam wrzucić gościa na czarną listę i nie czytać jego bredni.

    •  
      S....y

      +26

      Pewnie, że to ok. Problem zaczyna się jak wszyscy dookoła się „sparują” i przestaną mieć czas ba spotkania. Spontaniczne spotkanie stanie się jak jednorożec a ty przestajesz mieć co robić. Samotność zaczyna pukać do drzwi. Zaczynasz szukać znajomych z drugiej ręki z którymi nigdy byś się nie spotkał/a, gdyby nie ta sytuacja. Po jakimś czasie łapiesz, że nie da się zastąpić, tego co było i pozostaje orbitowanie wokół starych znajomych. I tu się pojawia duży problem, bo w takiej sytuacji ciężko znaleźć drugą połówkę, prócz tej ze sklepu, bo pary najczęściej spotykają się z parami. Innymi słowy, niedługo ją to dopadnie. Jest jeden wyjątek: jeśli twoje psiapsi też są same i nic się nie zmienia.

      @Purple: Też tak uważam. Choćby na zewnątrz byli najwspanialsi przyjaciele, w pracy największe sukcesy, to jednak dla mnie najważniejsze jest to, co się dzieje, kiedy zamykają się drzwi domu. Dla ludzi z zewnątrz możesz być ważny, ale nigdy nie będziesz najważniejszy, jeżeli oni mają rodzinę. Nawet najlepsza przyjaciółka nigdy nie zrówna Cię ze swoim mężem czy dzieckiem - i to jest normalne. A ja jednak potrzebuję być dla kogoś najważniejsza i mieć kogoś, kto zawsze na mnie czeka. Poza tym, partner to jednak osoba, z którą zawsze grasz do jednej bramki. Pracujecie na swój wspólny sukces. Tak samo rodzic (pomijam patologię) zawsze chce, żebyś był najlepszy i żeby żyło Ci się jak najlepiej. A przyjaciółka? No cóż, z doświadczenia mogę powiedzieć, że "przyjaciółka" to Cię w łyżce wody utopi z zawiści. Im większa przyjaciółka, tym chętniej utopi.

    •  

      pozostaje orbitowanie wokół starych znajomych.

      @Purple: Spotykanie się z parami towarzysko to dziwne uczucie. Często oni między sobą nie gadają w ogóle bo spędzają tyle czasu, że tylko oboje z tobą rozmawiają albo jak już zaczną to rozmawiają o tak osobistych sprawach, że jesteś piątym(trzecim) kołem u wozu. To nie to samo co było jak każdy był singlem albo w początkującym związku.

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Problem zaczyna się jak wszyscy dookoła się „sparują” i przestaną mieć czas ba spotkania. Spontaniczne spotkanie stanie się jak jednorożec a ty przestajesz mieć co robić

      @Purple: Jak nie umiesz sobie znaleźć zajęcia bez znajomych to jesteś nudnym człowiekiem, bez zainteresowań.

    •  

      @Aokx: Zaklinanie rzeczywistości jak z tymi zbokami z LGBTHIVAIDS, że niby wszystko OK.MEM Z MASKĄ

      +: jerekp
    •  

      Bo proszą, ale to nie znaczy, że ten gwałt jest wtedy całkowicie usprawiedliwiony

      @Thachi: kolejny? Nie, nie proszą, wbijcie to sobie do tych łbów. Żaden gwałt nie ma prawa być usprawiedliwiony. Jeśli kobieta ubiera się w sposób wyzywający to jej sprawa, nie masz prawa jej zgwałcić, bo "na to liczyła, ubierając się w ten sposób".

    •  

      @Wuxian: To nie jest jej sprawa, bo pobudza seksualnie mężczyzn, więc też ich molestuje. Mam inne zdanie od ciebie.
      Nie uważam, że ma prawo ją zgwałcić. Ale tez nie uważam, że powinno się tolerowac i akceptować takie ubieranie. Uwzlędnij też mężczyzn, bo jesteś mocno stronnicza

    •  

      Małżeństwo w dzisiejszych czasach to już stereotyp poukładanego życia.
      @dge22:
      Dopiero po ślubie jest co w życiu układać. Ślub to nie układanie a demolowanie poukładanego.

    •  

      @Aokx: 1% będzie miało o to pretensje, 99% ma na to wyjebane, czy ktoś ma dzieci i czy żyje w związku. Mam wrażenie, że osoby, które protestują o takie pierdoły tak naprawdę maskują potrzebę atencji xD

    •  

      To nie jest jej sprawa, bo pobudza seksualnie mężczyzn, więc też ich molestuje.

      @Thachi: jeśli nie różnisz się niczym od zwierzęcia, które nie potrafi nad sobą panować to owszem, może to być pewien problem.

      Ale tez nie uważam, że powinno się tolerowac i akceptować takie ubieranie.

      @Thachi: każdy ma prawo ubierać się w sposób, jaki mu się podoba. Póki nie chodzi nagi, nie możesz nic z tym zrobić. Zdajesz sobie w ogóle sprawę, że gwałt dotyczy również osób, które ubierają się w sposób skromny i nie pobudzają nikogo seksualnie? Wiesz, że gwałcicielowi niekoniecznie chodzi o przyjemność fizyczną? Przerzucanie winy na ofiarę jest najgorszym, co można zrobić, a to właśnie robisz, chociaż usprawiedliwiasz się tym, że nie jesteś stronniczy. Zrzucanie winy na ofiarę nawet w najmniejszym stopniu jest po prostu obrzydliwe.

    •  

      @Purple: ...albo jeśli jesteś samotnikiem i brak spotkań nawet ci odpowiada ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Wuxian: Tu nie chodzi o to, że nie potrafię nad sobą panować. Samo zmuszanie mnie do tego bym nad sobą panował już jest przemocą seksualną. Nie, nie mają prawa ubierac jak się im podoba. Bo to się odbywa kosztem mężczyzn. Nie powinnaś tego oceniać, bo nie jesteś i nigdy nie byłaś męzczyzną. Nigdzie nie mówie, by dopuszczać gwałt. Mówie po prostu, że nie powinno się poza gwałtem dopuszczać też skromnego ubioru kobiet. Bo to stale pobudza mężczyzn, wbrew ich woli. Kobiety często zdają sobie z tego sprawę, ale po prostu to jest ich siła, dlatego na tym korzystają. Z wyrachowaniem. Ale tak być nie powinno, bo odbywa się to kosztem mężczyzn. I tyle mam w tej materii do powiedzenia. Według ciebie każdy ma prawo ubierać się jak mu się podoba - według mnie nie, bo znam sprawę z perspektywy męskiej, której ty nigdy nie poznasz, bo jesteś kobietą. Poznasz tylko na tyle na ile ci się to opłaca. Skończmy dyskusje, nic więcej nie mam do dodania. Pozdrawiam cię.

    •  

      Mam wrażenie, że osoby, które protestują o takie pierdoły tak naprawdę maskują potrzebę atencji xD

      @Pafnucek: weź pod uwagę, że nacisk ze strony rodziny na założenie własnej rodziny jest dość silny. Sama zazwyczaj nie reaguję, ucinam rozmowę lub odpowiadam w taki sposób, aby dano mi spokój, ale nie dziwi mnie, że niektórym puszczają nerwy i pokazują to nawet w internecie, bo to takie wtrącanie się w cudze życie jest naprawdę irytujące.

      Poznasz tylko na tyle na ile ci się to opłaca.

      @Thachi: tak jak i ty.

    •  

      @Purple dokładnie! Mając 30 lat, kasę (domyslnie w tym wieku jakąś tam się ma) i grupę dobrych znajomych (i tu wystarczy mix single+pary, bo dopiero pojawienie się dzieci wiele zmienia), można sobie świetnie korzystać z życia. W rzeczywistości jednak 30 letnia singielka raczej nie miewa takiej ekipy. 30 letni singiel predzej bedzie mial z 1-2 wolnych kolegow. Ale to i tak jest mało, bo nie wypełnisz sobie całych tygodni tymi znajomymi no i pojawia się chęć spotykania się z kimś na stałe. Takie zycie, nawet najtwardsi potrzebuja kogos u boku na co dzien.

    •  

      @Aokx: Ja też nie jestem za tym by byłą jakaś społeczna presja

    •  

      @Thachi: Społeczna presja jest dobra, pomaga robić ludziom dobre rzeczy.

    •  

      @Aokx: Pomaga ludziom być lemingami

    •  

      @Thachi: Bo nimi są xD Niezależnie od ustroju politycznego.

    •  

      @Purple: Jakbyś pisał o mnie, jeden ziomek się ożenił i zaraz będzie miał dziecko, drugi już zaręczony, a ja jak wyżej napisałeś. <smutnażaba.jpg>

    •  

      @Aokx: Są, bo się dąży do tego by tacy byli

      +: Diogeyy
    •  

      @Thachi: Jprdl, większość ludzi nie potrafi myśleć, niech robią to co inni i niech nie przeszkadzają. Takie jest ich zadanie!

    •  

      @Aokx: Presja społeczna wcale nie doprowadza do tego, że ludzie są dobrzy, bo dobro często wymaga właśnie myślenia. To jest plytkie podejście, że z lemingów zrobimy jeszcze większych lemingów - i już wszystko będzie w porządku. Może gdzieniegdzie tak, jednak w wielu aspektach będzie wręcz przeciwnei

    •  

      @Thachi: Nie, nie wymaga myślenia. Jakbyś nie zuważył, a podobno nie jesteś lemingiem, to całe społeczeństwo działa na zasadzie pomocy słabszym. Dlatego robi się ofiary z murzynów, żydów, gejów, kobiet, grubych, biednych, brzydkich itp. itd.

      Jak szympans stara się o rolę przywódcy stada to też pomaga słabszym. Więc jak szympansy to rozumieją to ludzie też!

    •  

      @Aokx: społeczeństwo opiera się też na kulcie siły. Czasami tylko kulcie ofiary. To jest naprzeminne. I obie te tendencje nie są wcale dobre, jeśli są traktowane zbyt "poważnie", bo wtedy poważne wcale nie są i doprowadzają do powstania wielkiej ilości zła

      +: Diogeyy
    •  

      @Aokx: jakbym nie była z kimś kogo kocham to zamiast mieszkania, ślubu, dzieci, wolałabym np. zwiedzać świat, a nie w presji szukać byle kogo na zastępstwo, niezależnie od wieku

      może w małych wioskach nadal panuje taki przymus, osobiście nie spotkałam się z czymś podobnym

      +: CelinaC, KootyCat +18 innych
    •  

      @Thachi: Zawszę się dobrze żyło, gdy były monarchie, bo tam panowały dobre zasady. A jak zasady są dobre to ludzie też i np. nie są zawistni. Zawiść w polakach powstała przez komunizm.

    •  

      @ruok: Wgl śmieszne jak ludzie się śmieją z wiosek bo tam jest presja społeczna. A później idą w odsłonietych kostakach i podartych spodniach przy -10 stopniach do starbucksa po nadgodzinach branych po to by zarobić na nowego iphona bo mają w dupie co myślą o nich inni xDDDD

    •  

      @Aokx: Na szystko w życiu jest właściwy czas. Człowiek nie został stworzony by być sam. Pani ze zdjęcie jest krótkowzroczna.

    •  

      @Aokx: nie śmieję się, po prostu na wsiach masz zazwyczaj więcej osób wierzących, mieszkają tam czasem wielopokoleniowe rodziny = większa szansa na to, że będziesz miał presję na ślub ;)

      nie znam takich osób, ale rzeczywiście czasem widuję - fakt faktem, mało kto ma w dupie, co myślą o nim inni, mimo deklaracji

    •  

      @ruok: A w miastach jest presja na niebranie ślubu za wcześnie, bo to takie nie nowoczesne. Btw. Ja mam w dupie.

    •  

      @Purple: Dokładnie - lepiej nie dało się tego ująć ..

      Ludzie zapominają o brutalnym ostrzu statystycznym, które podziurawi Twoje ideały i założenia bardzo szybko ..

      Większość osobników z naszych kręgów rodzinnych oraz znajomych dalej łączy się w pary, wychowuje dzieci, a Ty, antynatalisto zwyczajnie „wypadasz z gry” —> wcześniejsze imprezy i wszelkie wyjścia na miasto można policzyć już na palcach jednej ręki ..

      Starzy znajomi nie mają już dla Ciebie czasu, Ty masz coraz mniej czasu i energii na budowanie nowych relacji, aż w końcu przychodzi ona - samotność ..

      Defetyzm i realizm na jednym obrazku ..

    •  

      @Aokx: nie każdy kto ma taką sytuację jest z tego powodu skrycie nieszczęśliwy lol

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      z....n via Android

      +7

      @Purple

      Spontaniczne spotkanie stanie się jak jednorożec a ty przestajesz mieć co robić. Samotność zaczyna pukać do drzwi.

      Gratuluję zainteresowań i ciekawych sposobów spędzania czasu ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Aokx: A skąd wiesz, że dziewczyna nie robi kariery naukowej, sportowej... Być może chce się w 100% skupić na tym, co robi i nie robić krzywdy mężowi i dzieciom faktem, że rzadko bywa w domu. Ewentualnie najzwyczajniej w świecie korzysta z uroków życia. Związek i dzieci to nie wszystko.

    •  
      P...........t via Android

      +12

      Rola zwierzęcia jest jeść/wydalać/rozmnażać się (najważniejsze), rolą człowieka, co nas odróżnia od zwierząt, jest jeszcze rozwój, stawianie celów i ich osiąganie, dzięki czemu nie żyjemy dzisiaj w jaskiniach. Sprowadzanie założenia rodziny do najważniejszego celu w życiu jest głupie, po prostu. Świat nie jest czarno-biały, jak ktoś nie chce rodziny, to niech jej na siłę nie zakłada. Może dzięki temu skupi się na czymś innym i osiągnie coś, dzięki czemu nam, wszystkim, będzie żyło się lepiej.

    •  

      Jeśli kobieta ubiera się w sposób wyzywający to jej sprawa, nie masz prawa jej zgwałcić, bo "na to liczyła, ubierając się w ten sposób".

      @Wuxian: Zgadzam się, że nie można usprawiedliwiać gwałcicieli. Kobiety jednak powinny wiedzieć, że niebezpieczne zachowania prowadzą do niebezpiecznych sytuacji. Ubieranie się nieodpowiednio i chodzenie w nieodpowiednie miejsca może być groźne. Niech ten pan posłuży za przykład ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: imcdb.org

    •  

      @Purple: Samotność nie jest dla nudnych ludzi. W dużym mieście jest niesamowita ilość możliwości spędzania wolnego czasu i poznania ludzi z zajawką. Nawet moja 50-letnia ciotka, która całe życie była sama ostatnio kogoś poznała na zajęciach jogi i się zaczęła umawiać. Jeżeli nie masz zajęć i zorganizowanego wolnego czasu to tak, samotność prędzej czy później cię wykończy.

    •  

      @Aokx: ten sam typ kobiet które takakceptuja, że są grube że muszą codziennie o tym krzyczeć na głos. A tak na serio chciałyby być szczupłe.
      Dzisiejsza kultura wmówiła kobietom, że dziecko i rodzina nie jest im potrzebna do szczęścia. I ja mam takie ciotki po 50 które porobiły sobie kariery, mają domki i fajne samochody ale każda z nich jak patrzy na dziecko w wózku to ma łzy w oczach bo wie, że już tego szczęścia nie powąchają.
      Nietzsche nie bez przyczyny pisał, że "sednem życia kobiety jest dziecko, a mężczyzny gra".

    •  

      @Aokx: Chodzi o zdobywanie, o walkę, o współzawodnictwo.

      pokaż spoiler nie, nie chodzi o gierki komputerowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Aokx haha dupka piecze xDxdxdDdd

    •  

      @Hatespinner: O chuj, aż poczułem ten resentment u siebie w pokoju XDDDD

    •  

      @Aokx: jakie masz wieksze problemy w zyciu niz brak znajomych?

    •  

      @Thachi: Oho, mamy tutaj potężnego WOLNOMYŚLICIELA

    •  

      @black-wolf: Ja mieszkam w powiatowym gównomieście dolnym i jestem 28 letnim singlem i muszę powiedzieć, że to jest tragedia. Nie mówię już o braku potencjalnych partnerek, których tutaj po prostu nie ma, a jak są to zajęte. Chodzi mi o znajomych, którzy też są singlami, generalnie nie jest to wymarzone towarzystwo.

      Chłopaki już zaczynają powoli wchodzić w schemat - po pracy piwko w lokalnym barze u Krisa x_X. Gdzieś mam wrażenie, że tym ludziom właśnie pouciekały inne znajomości i zostaje taka masa samotnych chłopaków, którzy znali się tam gdzieś z Osiedla i teraz zawężają więzi, ale nie jest to nic ambitnego, żadne podróże, wspólne pasje itd. tylko właśnie picie. Ja staram się trzymać do nich dystans, ale wiem, że jak nie przeniosę się z dziury do większego miasta poznać innych to skończę z nimi w barze u Krisa!

    •  

      @violentj: Ić haruj na iphona bo cię nie będą lubić!!!!1111 Już!

    •  

      @Aokx: Tak bardzo mnie to nie obchodzi i nie dotyczy że aż wrzucę obrazek z manifestem o tym do internetu.

    •  

      @Purple: True story. W Wielkiej Brytanii jest nawet specjalny minister ds. samotności i to jest sygnał jak duży jest to problem. Aktualnie około 9 milionów obywateli jest tam samotnych. I o ile dla trzydziestolatki bycie singlem jest cool, bo nie ma się żadnych zobowiązań to już dziesięć lat później punkt widzenia jednak się zmienia jak napisałeś.

    •  

      ja się nie śmieję z ludzi, ja z nich płaczę

    •  

      @Aokx: Mówisz wszystkim, że pieką ich dupy, a tak naprawdę sam chlipiesz w kącie.

    •  

      @Aokx: zamiast narzekać na innych sam zacznij dzieci produkować

    •  

      @Aokx: tylko problem jest taki, że wszyscy "normalni" ludzie się dostosowują do tego modelu i jak chcesz być rozrywkowym singlem to szybko okaże, się że jesteś samotnikiem na placu boju, a to się będzie gryzło z tym żeby prowadzić szczęśliwe życie.

    •  

      @Aokx: Ja mam 28 lat i ani męża ani dzieci i bardzo się cieszę :) małżeństwo to przeżytek

    •  

      @dge22: masz całkowitą rację ze stereotypem. Ja jednak znam sporo osób, którym zdarzyło się dziecko gdy mieli około 20 lat. Teraz są już po 30 a dzieci na tyle duże, że oni mogą nadal korzystać z życia.

    •  

      @Aokx: w wieku 30 lat, kiedy znajomi są w związkach, ale wielu z nich nie ma jeszcze dzieci, rzeczywiście może się wydawać, że to idealny stan, zwłaszcza kiedy spojrzy się na tych, którzy mają obowiązki rodzicielskie. Ale potem nagle okazuje się, że czas leci, na licznik wskakuje 35, 38 i nagle samotność zaczyna doskwierać, nie mówiąc o tym, że na zegarze biologicznym właśnie się uruchamia alarm (oczywiście nie u wszystkich, ale na pewno u wielu).
      Mam taką jedną znajomą, 37 lat, desperacja mocna, szuka partnera, ale życie już ułożone, swoje przyzwyczajenia ma, kolejni pretendenci też, a w tym wieku bardzo ciężko cokolwiek w sobie zmienić. Zachowuje się jak rozbujana hormonami gimnazjalistka, bo parcie ma olbrzymie, ale jednocześnie wszystko jej przeszkadza. To zupełnie co innego niż budowanie życia wspólnie etap po etapie, nie działa sławetne "docieranie się", bo nie ma już miejsca na ustępstwa. Efekt jest taki, że zawodowo osiągnęła znaczny sukces, może sobie na wiele pozwolić, ale jest sfrustrowana bardziej od ludzi, którzy w tym wieku mają na koncie powiedzmy 15 lat życia w związku i dzieci.

    •  

      Żałosny jesteś

      @Aokx: najdebilniejszy argument każdej dyskusji, kiedy nie wiesz co odpowiedziec to mówisz "żałosny jesteś, bezczelny"

    •  

      @Aokx: Takiej odpowiedzi sie spodziewalem, ale i tak warto bylo sprobowac.

    •  

      pierdolnie 40 z urody gowno zostanie i bedzie placz xD

    •  

      @Purple to ze nie ma meza nie znaczy ze nie ma partnera, zianteresowan i ciekawego zycia xD Ludzie i tak sie mnożą na potęge i wmawiane jest to od zawsze ze trzeba miec dzieci zeby byc szczesliwym - co jest gownoprawdą. Z tymi szklankami to bullshit jakich malo pracuje w szpitalu i wiem ze jak przychodzi co do czego to nagle cala rodzina znika jak trzeba pomoc - jedyne w czym wiekszosc jest dobra to zrzucenie mamy taty dziadka babci na Sor / Izbe przyjec i roszczenia wszelakie.

      +: Anna_
    •  

      @camelinthejungle: Przesadzasz, ludzie w każdym wieku potrafią znaleźć swoją drugą połówkę, a to czy ktoś będzie w stanie się dotrzeć czy nie to jest kwestia indywidualna. Wiadomo z czasem jest mniej osób do wyboru, ale czy to jest powód żeby wiązać się z kimś wcześniej na siłę, jeśli w danym momencie tego się nie potrzebuje albo z jakichś względów jest to niemożliwe? To już chyba lepiej robić swoje niż wchodzić na siłę w związek żeby potem męczyć się z kimś kto tak naprawdę nie pasuje, albo jeszcze gorzej założyć rodzinę i potem bawić się w rozwody i dziecko które będzie w całej sytuacji poszkodowane. Równie dobrze twoja znajoma mogła wejść w taką sytuację i skończyć teraz jako rozwódka z dzieckiem, nie mając w ogóle kariery zawodowej. Nigdy nie wiadomo co tak naprawdę jest lepsze.

    •  

      @Wuxian masz racje, ile mozna sluchac przy kazdej wizycie rodzicow/tesciow kiedy bombelki i powtarzanie ze nigdy xD jak za przeproszeniem do ludzi z dałnem

    •  

      @Aokx: ładna, ma figurę, więc i atencję, a wykopki nadal z tymi bzdurami, że kobietom po 30 automatycznie załącza się szukanie byle kogo żeby mieć i to bez żadnych wymagań. No takie same brednie jak te ze wzrostem, że mając ponad 180 automatycznie masz powodzenie xD

    •  

      @Blaskun: Że jej się nie załącza nie znaczy że nie cierpi. Po prostu straciła nadzieje...

    •  

      @Aokx: To, że nie ma dzieci i męża nie znaczy, że kogoś nie ma, albo jak już jest sama, to z własnego wyboru.

    •  

      @ImInLoveWithTheCoco: dzisiaj już chodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Aokx ten trolling jest niezly musze przyznac

    •  

      @Aokx: o ile dobrze pamiętam to były kiedyś takie badania przeprowadzone badania i uwaga kobiety najbardziej zadowolone z życia to te które nigdy nie wyszły za mąż i nie mają dzieci, ciekawe czemu. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak znajdę link to podrzucę.

    •  

      @pioter93: Zależy kiedy zrobiono te badania. Coś się musiało zmienić że kobiety nie chcą wychodzić za mąż.

    •  

      @Aokx: Rok temu z tego co kojarzę. Takie kobiety też dużo lepiej zarabiały od kobiet z dziećmi, więc to też pewnie ma wpływ na to że kobiety nie chcą już wychodzić za mąż.

      +: brednyk
    •  

      @Aokx: To nie bylo badania z Polski tylko z USA, wiec nie wiem z czego te ''XDDD.''

    •  

      @pioter93: Z twojego wytłumaczenia.

    •  
      przybory_ucznia

      0

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @pioter93: Ale wiesz że ludzie są bogaci. A dzieci zawsze miała biedota więc prędzej są za bogaci żeby mieć dzieci.

    •  

      @Aokx: To ja za cztery lata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: Aokx
    •  

      Jak nie umiesz sobie znaleźć zajęcia bez znajomych to jesteś nudnym człowiekiem, bez zainteresowań.

      @Hatespinner: też tak kiedyś myślałem, ale niektórzy ludzie czerpią przyjemność z przebywania z ludźmi właśnie. Ja też jak od wielu lat robię wszystko samemu to najmilej mi się spędza czas z kimś.

    •  

      @Aokx: no i? O co Ci chodzi? Jest tu jakiś problem?

    •  

      @Purple: sorry ale opowiadasz historyjkę która sam zostałeś nakarmiony. Zgeneralizowales cała sytuację do przykładu jakiejś tam konkretnej osoby.

      +: winged
    •  

      też tak kiedyś myślałem, ale niektórzy ludzie czerpią

      @JakTamCoTam: Tu nie chodzi o to, co jest dla ciebie fajniejsze, tylko o to, że nie umiesz się zorganizować bez kilku znajomych, którzy nie mają dla ciebie czasu.

    •  

      @dge22 Uwierzył bym, że tej lasce nie zależy gdyby nie afiszowała się publicznie z tą kartką po internetach. Jednak coś ją pewnie w środku boli

    •  

      Poza tym, partner to jednak osoba, z którą zawsze grasz do jednej bramki

      @Shanny: xD

    •  

      bo pary najczęściej spotykają się z parami

      @Purple: A weź mi nawet nie gadaj, bo od paru lat już szukamy piątej osoby do Battlestara. Wszyscy się musieli poparować i teraz zagraj sobie w planszówkę, która jest zbalansowana na nieparzystą ilość osób. ( ͡° ʖ̯ ͡°) #problemypierwszegoswiata

    •  

      @Aokx: I przebieg tylko 100 000 kilometrów bieżących chuja. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Purple Zawsze można spontanicznie wyjeżdżać, a takich wyjazdów dla singli jest coraz więcej.

    •  

      @Purple Są też pary gdzie ludzie nie spędzają czasu ze sobą 24h. Ja mam sporo znajomych samotnych po 30 (kolegów, przyjaciół) i mimo bycia w stałym związku od lat, moja kobieta rozumie że mężczyzna potrzebuje bliskości z innymi mężczyznami (bez hehe podtekstów) i rozumie spontan.

    •  

      @Purple pary najczęściej spotykają się parami... Co?

    •  

      @Aokx ja mam 31, dziecko i chlopaka i czesto spotykam sie ze zdziwieniem, że nie chce ślubu. Jakoś nie widzę siebie w centrum uwagi na imprezie poświęconej temu, że mamy się całować po toastach i mówić sobie mile rzeczy publicznie. A ślub w urzędzie to już w ogóle:D Niby presja jest mniejsza niż kiedyś, ale ciągle dla niektórych to jest nie do pojęcia, że ktoś zyje po swojemu.

    •  

      @dge22: Dobra ściema. A potem płacz bo uwierzyły, a 90% jajeczek jest w kanalizacji

    •  

      @Aokx: Dzięki, też pozdrawiam xD

    •  

      @troglodyta_erudyta: Projekcje. Kek. Napisałem to na podstawie subiektywnych obserwacji otoczenia. Nie, nie są. Nigdzie tak nie napisałem.

    •  

      @black-wolf: Rofl wwa here. To, że jest ich w pyte, nie znaczy, że nie odczuwają związanego z tym problemu i na odwrót :)

    •  

      @TheMan: Jak najbardziej, masz rację. Jednak nie wszyscy są na tyle proaktywni, by „wyjść do ludzi i żyć” ;)

      +: TheMan
    •  

      @Wuxian: Plusik. Zanotowane, zaraz wrzucam :)

    •  

      @Shanny: Nawet już nie chodzi tylko o zawiść czy inne negatywy. W moim wypadku mnóstwo osób zniknęło z mojego życia, zwyczajnie z braku czasu. Większość czasu poświęcam dla najbliższych, dochodzi praca, obowiązki codzienne i dla przyjaciół/kolegów/znajomych, pozostaje bardzo mało o ile nie czasem nic.

    •  

      @masz_fajne_donice: Dlatego też, może to być bardzo smutne i trudne wyjście ale możliwe, że jedyne które pozostaje. Co potęguje dramat takiej osoby.

    •  

      @Hatespinner: Ehh gdzie ja napisałem, że chodzi o mnie... Jednak już przeczytałem to odpowiem. Ludzie są różni. Są tacy co znajdą zajęcie nawet w podrzucaniu ołówków a i są tacy co tylko widzą siebie jako część społeczności. Popularność netflixa i katowanie go, nie wychodząc z domu, też o czymś mówi. Niestety.

    •  

      @onionomous: Oczywiście ! Ludzie są różni :)

    •  

      @zasadzka01: Norma. Najgorszym co można zrobić to zostać samemu i rozmawiać ze sobą w myślach. To chyba było nawet udowodnione w jakichś badaniach naukowych.

    •  

      @YourMind: Powodzenia Mirek ! Trzymam kciuki by się odmieniło :)

    •  

      @kirk_knut: Niestety smutna ale prawda. Mało kto zdaje sobie sprawę, że te sprawy tak się zazwyczaj toczą.

    •  

      @zevran: Gdzie tam jest napisane, że to o mnie ? :)

    •  

      @Aokx: a co jesli kobieta jest brzydka i nikt jej nie chce? Ją te bedziesz szkalował?

    •  

      @montalban: Ale i tak ludzie będą zaprzeczać ;)

    •  

      kurwa czy wy wszyscy siedzicie w Gównomieście Dolnym? xD
      Zdajecie sobie sprawę, że w aglomeracjach to inaczej wygląda i masz singli po 30 na pęczki?


      @black-wolf: u mnie w wawie przed 30 to już drugie dziecko ludzie mają w drodze, tylko autentycznie pierdolnięci myślący tylko o sobie zostali wolni, zobacz nawet na aktorki, piosenkarki mało jest takich ktore mają 30 lat i brak faceta i dzieci, np. Ewa Farna lvl 25 i już dziecko albo Lewandowska

    •  

      @Thachi:

      samo zmuszanie mnie do tego bym nad sobą panował już jest przemocą seksualną

      czekaj co

      XDDD

      +: z....n, tyrald +2 innych
    •  

      @to_juz_przesada: "XDDDDDD" i już wiem, że nie należy cię traktować poważnie

    •  

      @Rafikov: mam podobnie jak ty i choć czasami lubię się spotkać z ekipą na piwerko przy nocnym ognisku to jednak na dłuższą metę mnie to męczy, bo rozmowy są miałkie i o dupie marynie. I ten mam klin w postaci małej miejscowości, prowincji, gdzie większość albo wyjechała do dużego miasta, albo za granicę albo ułożyła sobie życie i nie ma czasu na spotkania.

      +: Rafikov
    •  

      @Yxonumei: statystyka pewnie uwzględnia "drugie" małżeństwa, te pierwsze za gówniarza tak sobie wychodzą.

      Co nie zmienia faktu że jestem przed ćwierćwieczem, 80% znajomych zaręczeni/ślub/dzieci, a znajomi nie z Polski mają grubo po 35 lat i o żadnych pierścionkach nie myślą xD

    •  

      @Aokx i jebalo mnie 40 gosci. htfu

    •  

      @Purple no to w smutnym otoczeniu musisz mieszkać, skoro takie wysnuwasz wnioski, ale nie w całym kraju żyje się jak na prowincji, że po 30-tce tylko samotność i staropanieństwo jeśli nie weźmiesz ślubu i nie narobisz dzieci.
      Ja na palcach jednej ręki mogę policzyć znajomych, którzy są po 30-tce i są po ślubie i mają dzieci, a większość ma na to wyjebane i po prostu żyją tak jak chcą, a nie tak jak im otoczenie nakazuje.

    •  

      Szanowny @Aokx, to nie jest ok. Przypominam, że Europa wymiera, będzie kryzys ekonomiczny i wojna.

    •  

      @pyroxar: Ale to nie jest powód by robić dzieci. Piszę tylko że ona siebie oszukuje że jest szczęśliwa.

    •  

      Zaczynasz szukać znajomych z drugiej ręki z którymi nigdy byś się nie spotkał/a, gdyby nie ta sytuacja.

      @Purple: typowe wyobrażenie młodzieży o 30sto i 40sto latkach... Ludzie w tym wieku dalej spotykają się ze znajomymi, nawet jeśli mają oni dzieci. Chodzą na kursy malarstwa, fotografii, gry na gitarze, językowe, robią studia podyplomowe, należą do klubów sportowych, chodzą do barów i tam poznają innych, podobnych sobie, albo też zupełnie innych, co bywa nawet lepsze.

      Niektóre znajomości z czasem się rozpadają, głównie dlatego że ludzie się przeprowadzają. I jak ktoś nie ma umiejętności zawierania nowych znajomości i jedynych znajomych ma że szkoły, to nie zaleznie od tego czy jest singlem czy nie, prowadzi nudne życie.

      +: Anna_
    •  

      @Thachi: Po pierwsze, wyzywający strój nie zwiększa ryzyka zgwałcenia, a wręcz onieśmiela napastnika. Gdy kobieta ma na sobie strój zakonnicy, to wcale nie jest mniej narażona na gwałt niż kobieta w mini lub w bikini.
      Po drugie, kobieta może nawet stanąć przed facetem nago, a on i tak nie ma prawa jej tknąć bez pozwolenia.
      Ofiara gwałtu nigdy nie jest współwinna. Wyłączną winę zawsze ponosi sprawca. A to, co ty i Purple prezentujecie, to kultura gwałtu.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_gwa%C5%82tu

    •  

      @Trojden: To, że gwałt nie jest usprawiedliwiony to nie znaczy, że ubiór kobiety jest usprawiedliwiony. Ten artykuł co wysłałeś to jedno wielkie feministyczne i kobietocentryczne pierdolenie. Nie stanowi to żadnego wartościowego dowodu czy argumentu. Tworzycie fasade, wedle ktorej interes kobiet jest zabezpieczony. Szkoda, że często jest to nieuczciwe. Ten artykuł jest jak dogmaty kościelne. Nie ma co raczej dyskutowac, i tak nic z tego nie wyniknie. Ty dalej będziesz feministycznym lewicowcem, a ja dalej rozsądnym antynurtowym centrowcem

    •  

      @qoszmar: Nic bardziej nie bawi jak wróżenie z fusów, odnośnie anonimowej osoby z internetu. Zawiodę cię bo i tym razem analiza jest błędna - 32 lata here. Piszę to na podstawie obserwacji otoczenia, pod kątem zaproponowanego tematu. Ludzie mają różne hobby i zawierają nowe znajomości, co z drugiej strony wcale nie musi oznaczać, że nie są w tym wszystkim samotni. Wyjątki potwierdzają regułę i rzadko zdarza się, by znajomość zawarta w wieku, załóżmy 28 lat, była tak dogłębna i mocna jak te zawarte za „gnoja”. Ludzie nie chcą się już tak dzielić prywatnym życiem bo ...... (tu można wstawić wiele powodów, od wstydu przed innymi z racji domniemanych błędów życiowych, po zwykłą niechęć do ujawniania prywatnych szczegółów). Znasz pojęcie samotności w tłumie ? To jest właśnie coś takiego. Niby wszyscy wiedzą kim jesteś i co robisz ale tak na poważnie, to nikt cię nie zna. Życie może być ciekawe, co nie wyklucza samotności.

    •  

      @Purple: Wszystko zależy w jakim środowisku się obracasz, znam też ludzi po 40tce w różnych grupkach zainteresowań i są to bardzo zgrane ekipy z przyjaźniami włącznie, a paczki te potworzyły się dla nich za dorosłego. Są tam też osoby starsze i młodsze, więc całkiem dobry przekrój. Mój jeden znajomy który jest singlem wręcz ćwierkał z radości w porównaniu z tym jak go sobie przypomnę jaki był 10 lat wcześniej kiedy był w związku z jedną panną. O ile ktoś jest w miarę otwarty i potrafi nawiązywać nowe znajomości to nie będzie mu się nudziło, a znalezienie sobie partnera czy partnerki kiedy obracasz się wśród wielu ludzi też jest znacznie łatwiejsze. Poza tym można żyć nawet samemu i nie czuć się samotnym, wszystko zależy od potrzeb, charakteru, a są też ludzie którzy mają wspierające rodziny, przyjaciół, znajomych, kariery, a i tak czują się samotni, tu problemem może być organizm i podkradająca się depresja. Grunt to dobrze trafić i szukać znajomości które będą głębsze, unikać ludzi zamkniętych w sobie albo powierzchownych, a zdaje się że o takich przypadkach piszesz.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Purple: Z jakiego sklepu można kupić drugą połówkę? Co masz na myśli?

    •  

      @dnasstorm: Ze spożywczego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Aokx: Dlaczego chlip chlip? Skad wiesz, ze jej to nie odpowiada?
      @szyderczy_szczur: Tak? A skad wiesz co czuje w duszy na ten temat? Moze faktycznie jest z tym OK i spoko.

      Pewnie, że to ok. Problem zaczyna się jak wszyscy dookoła się „sparują” i przestaną mieć czas ba spotkania. Spontaniczne spotkanie stanie się jak jednorożec a ty przestajesz mieć co robić. Samotność zaczyna pukać do drzwi. Zaczynasz szukać znajomych z drugiej ręki z którymi nigdy byś się nie spotkał/a, gdyby nie ta sytuacja. Po jakimś czasie łapiesz, że nie da się zastąpić, tego co było i pozostaje orbitowanie wokół starych znajomych. I tu się pojawia duży problem, bo w takiej sytuacji ciężko znaleźć drugą połówkę, prócz tej ze sklepu, bo pary najczęściej spotykają się z parami. Innymi słowy, niedługo ją to dopadnie. Jest jeden wyjątek: jeśli twoje psiapsi też są same i nic się nie zmienia.

      @Purple:
      1. Mozna sie spontanicznie spotykac z innymi, nowymi znajomymi.
      2. To, ze nie mozna sie spotkac ze starymi znajomymi spontanicznie nie oznacza, ze taka osoba przestanie miec co robic. Jest mnostwo innych rzeczy do robienia niz tylko spotykanie sie ze starymi znajomymi.
      3. Znajomymi z drugiej reki? Przeciez mozna znalezc nowych znajomych np. na Facebooku, ktorzy maja podobne zainteresowania i z nimi spedzac czas.
      4. Jak pary sie spotykaja to mozna sie z nimi spotkac nawet nie bedzac w parze.
      5. Ta dziewczyna ze zdjecia moze miec chlopaka, po prostu nie jest z nim po slubie.

      @troglodyta_erudyta: To Ty nie wiedziales, ze mozna sie spotykac tylko ze starymi znajomymi z podstawowki a nowi to sa tylko takimi dodatkami? xD

      @black-wolf: Dokladnie, jest mnostwo singli po 30 i moga sie ze soba spotykac i luz, ale wykopki maja zamkniete umysly.

      @TheMan: Dokladnie, jest mnostwo innych rzeczy do robienia. I mozna miec ciekawsze zycie niz zmienianie pieluch w wieku 18-25 i ciagla opieka nad babelkiem.

      1% będzie miało o to pretensje, 99% ma na to wyjebane, czy ktoś ma dzieci i czy żyje w związku. Mam wrażenie, że osoby, które protestują o takie pierdoły tak naprawdę maskują potrzebę atencji xD

      @Pafnucek: Jak w ogole mozna miec do kogos o takie cos pretensje xD? I w swoich pretensjach szukac atencji? To dopiero powalony pomysl.

      @zasadzka01: A to trzeba za kazdym razem z tymi znajomymi cos organizowac? Mozna sie zapisac np. do jakiejs grupy na FB i z nowymi ludzmi cos zrobic, albo samemu.

      A myslisz, ze kazdy zwiazek jest fajny? Pewnie wiekszosc jest niefajna ale ludzie w tym tkwia z roznych powodow. Czeste klotnie itp. Oczywiscie sa i dobre zwiazki ale takich nie jest wcale az tak duzo. To co widzimy to tylko otoczka a to co sie dzieje u ludzi prywatnie to nie wiemy. Zakladamy, ze maja szczesliwy zwiazek a prawda moze byc inna.

      Społeczna presja jest dobra, pomaga robić ludziom dobre rzeczy.

      @Aokx: Czyli spoleczna presja na malzenstwo i robienie dzieci jest dobra? Nawet jak nie kazdy tego chce? Daj spokoj...

      całe społeczeństwo działa na zasadzie pomocy słabszym.

      Czyli presja na na ww rzeczy to pomaganie slabszym? Chyba meczenie ich.

      @YourMind: To mozesz sobie znalezc nowych znajomych.

      Wgl śmieszne jak ludzie się śmieją z wiosek bo tam jest presja społeczna. A później idą w odsłonietych kostakach i podartych spodniach przy -10 stopniach do starbucksa po nadgodzinach branych po to by zarobić na nowego iphona bo mają w dupie co myślą o nich inni

      @Aokx: Czyli tylko takie osoby o jakich napisales tak robia? Sa i normalnie ubrane osoby, co nie robia nadgodzin i stac ich na iPhone'a i tez maja takie zdanie.

      @DeadIy: Nie kazdemu pasuje bycie po slubie oraz posiadanie dzieci.

      nie znam takich osób, ale rzeczywiście czasem widuję

      @ruok: Czasem widujesz takie osoby? A skad znasz, ze maja taki poglad na ten temat?

      Większość osobników z naszych kręgów rodzinnych oraz znajomych dalej łączy się w pary, wychowuje dzieci, a Ty, antynatalisto zwyczajnie „wypadasz z gry” —> wcześniejsze imprezy i wszelkie wyjścia na miasto można policzyć już na palcach jednej ręki ..

      Starzy znajomi nie mają już dla Ciebie czasu, Ty masz coraz mniej czasu i energii na budowanie nowych relacji, aż w końcu przychodzi ona - samotność ..

      @kirk_knut: Nie kazdy kto nie jest po slubie i nie ma dzieci to antynatalista. Niektorzy po prostu nie chca miec dzieci ale nie sa antynatalistami.

      A to mozna sie spotykac tylko ze starymi znajomymi? Przeciez mozna sobie znalezc nowych.
      Osoby w zwiazkach tez moga byc samotne. Mozna nie byc w zwiazku, nie miec dzieci i nie byc samotnym a mozna byc w zwiazku, miec dzieci i byc samotnym takze Twoj argument jest bardzo latwy do obalenia.

      Mnostwo zwiazkow jest nieszczesliwych ale pozostaja ze soba, bo nie chca rozwodu albo juz maja dziecko/dzieci i sie mecza w takim zwiazku dla dobra dzieci i maja bardzo malo czasu dla siebie, na zwiedzanie, hobby itd.

      Samotność nie jest dla nudnych ludzi.

      @ZasilaczKomputerowy: Chyba chciales napisac 'samotnosc nie jest dla nie-nudnych ludzi'. Poza tym w jaki sposob samotnosc wykancza, z ciekawosci pytam co masz na mysli.

      @ImInLoveWithTheCoco: O jaka gre chodzilo Nietzschemu? Poza tym mozna miec dziecko a potem to dziecko jest niegrzeczne, sprawia problemy i np. przestaje sie odzywac to rodzicow takze to nie jest takie kolorowe.

      W Polsce prawie co drugie malzenstwo konczy sie rozwodem- czyli jest bardzo zle. Jest tez mnostwo takich gdzie jest zle ale ludzie z jakichs powodow dalej sa ze soba. Moze jakies 5% to takie, ze jest swietnie. Takze przemysl to.

      I o ile dla trzydziestolatki bycie singlem jest cool, bo nie ma się żadnych zobowiązań to już dziesięć lat później punkt widzenia jednak się zmienia jak napisałeś.

      @montalban: A moze dla 40latkow bycie singlem tez jest cool? Moze wola np. zwiedzac swiat niz zajmowac sie dziecmi i zwiazkiem. Sa rozni ludzie, nie kazdego kreci to samo.

      Mówisz wszystkim, że pieką ich dupy, a tak naprawdę sam chlipiesz w kącie.

      @Twinkle: Z jakiego powodu OPowi ma dupa pekac?

      tylko problem jest taki, że wszyscy "normalni" ludzie się dostosowują do tego modelu i jak chcesz być rozrywkowym singlem to szybko okaże, się że jesteś samotnikiem na placu boju, a to się będzie gryzło z tym żeby prowadzić szczęśliwe życie.

      @stan-tookie-1: Ale wiesz, ze mozna poznac innych singli, lub, uwaga, uwaga osoby bedace w zwiazku, ktore np. chetnie wybiora sie w trase rowerowa lub na cokolwiek innego, mozna dolaczyc do jakiejs grupy na FB i znajda sie chetni ludzie. > w wieku 30 lat, kiedy znajomi są w związkach, ale wielu z nich nie ma jeszcze dzieci, rzeczywiście może się wydawać, że to idealny stan, zwłaszcza kiedy spojrzy się na tych, którzy mają obowiązki rodzicielskie. Ale potem nagle okazuje się, że czas leci, na licznik wskakuje 35, 38 i nagle samotność zaczyna doskwierać, nie mówiąc o tym, że na zegarze biologicznym właśnie się uruchamia alarm (oczywiście nie u wszystkich, ale na pewno u wielu).

      Mam taką jedną znajomą, 37 lat, desperacja mocna, szuka partnera, ale życie już ułożone, swoje przyzwyczajenia ma, kolejni pretendenci też, a w tym wieku bardzo ciężko cokolwiek w sobie zmienić. Zachowuje się jak rozbujana hormonami gimnazjalistka, bo parcie ma olbrzymie, ale jednocześnie wszystko jej przeszkadza. To zupełnie co innego niż budowanie życia wspólnie etap po etapie, nie działa sławetne "docieranie się", bo nie ma już miejsca na ustępstwa. Efekt jest taki, że zawodowo osiągnęła znaczny sukces, może sobie na wiele pozwolić, ale jest sfrustrowana bardziej od ludzi, którzy w tym wieku mają na koncie powiedzmy 15 lat życia w związku i dzieci.

      @camelinthejungle: Byc moze malzenstwo i rodzina nie jest dla niej a ona na sile chce sie w to wplatac.

      to ze nie ma meza nie znaczy ze nie ma partnera, zianteresowan i ciekawego zycia xD Ludzie i tak sie mnożą na potęge i wmawiane jest to od zawsze ze trzeba miec dzieci zeby byc szczesliwym - co jest gownoprawdą. Z tymi szklankami to bullshit jakich malo pracuje w szpitalu i wiem ze jak przychodzi co do czego to nagle cala rodzina znika jak trzeba pomoc - jedyne w czym wiekszosc jest dobra to zrzucenie mamy taty dziadka babci na Sor / Izbe przyjec i roszczenia wszelakie.

      @LowcaZMroku: Madry wpis. Bycie w malzenstwie i posiadanie dzieci nie oznacza bycia szczesliwym z automatu.

    •  

      @dnasstorm: np. znajomi znajomych

    •  

      @dnasstorm: Mylisz się co do jednego ..

      Zakładasz, że można mieć nowych znajomych i zwyczajnie wymiksować się ze starych relacji, ale to tylko teoria, którą w praktyce bardzo łatwo obalić ..

      Myślisz, że łatwo nawiązuje się nowe relacje po 30’, będąc w wirze pracy i codziennych obowiązków?

      Myślisz, że będą one trwalsze niż te, które budowałeś przez kilkanaście ostatnich lat?

      Wreszcie, myślisz, że będzie ich równie wiele i nie będzie dojmującym fakt, że szukasz towarzystwa osób równie samotnych co Ty na forach z których jeszcze niedawno się śmiałeś?

      Wszystko rozbija się o klasyczne „przeszacowanie” możliwości lekarstwa na samotność, które oferuje nam świat ..

    •  

      @kirk_knut: Uwazam, ze bedac singlem dalej mozna spotykac sie ze starymi znajomymi, ktorzy sa w zwiazku i maja dzieci. Przeciez oni tez chodza na silownie, na rower itd. Mozna sie wtedy z nimi umowic zeby razem chodzic. Albo jak spotykaja sie parami to mozna przyjsc samemu albo z dziewczyna/chlopakiem (bo na zdjeciu jest napisane, ze nie jest w malzenstwie co nie znaczy, ze nie jest w zwiazku bez slubu).

      Poza tym mozna miec zone/meza i dzieci a i tak sie nie spotykac lub mniej sie spotykac ze starymi znajomymi, bo moze juz przestali nam odpowiadac, znam takie przypadki. Relacje tez sie sypia od czasu do czasu i na ich miejsce przychodza nowe.

      Kolejna sprawa to to, ze mozna byc samotnym majac zone/meza i dzieci. Sa osoby, ktorym nie podoba sie takie zycie ale musza isc w zaparte, bo przeciez nie rozwioda sie i nie zostawia dzieci (a sa i takie osoby co tak robia). Dzieci sa rodzicow (w znaczeniu czestego przebywania ze soba) tak do okolo 12 roku zycia (oczywiscie nie zawsze tak jest), potem juz bardziej zyja w 'swoim swiecie' czyli znajomi itd. A rodzic ma dawac pieniadze na zachcianki dzieci i walczyc z ich fochami. A to dziecko nie chce tego zjesc, a to chce znow nowy gadzet itd. A nie kupisz to sie beda dzieciaki w szkole smialy takze trudna sytuacja.

      Owszem, sa i rodziny gdzie maz kocha zone i vice versa a dzieci sa grzeczne, ulozone i kochaja rodzicow ale to jest mysle okolo 5% wszystkich rodzin. W okolo 20% jest calkiem dobrze, w 5% jest ok a 70% juz na negatywnej stronie wykresu.

      To takie luzne oszacowanie, ale prawie 50% malzenstw konczy sie rozwodem wiec i moja statystyka moze byc bliska prawdzie. A przechodzenie przez rozwod to istna masakra dla meza, zony i dzieci (kolejnosc przypadkowa).

      Poza tym dla mezczyzny w dzisiejszych czasach wchodzenie w malzenstwo to nie jest dobry pomysl. Przy rozwodzie kobieta dostanie prawa do dziecka i podzial majatku i mezczyzna zostaje w zlej sytuacji. Dla kobiet malzenstwo to zas bardzo dobra opcja biznesowa, bo tak, niestety, wiele 'kobiet' tak traktuje malzenstwo.

      +: winged
    •  

      @dnasstorm: Po pierwsze, to nie uskuteczniaj proszę tutaj „myślę sobie” statystyk bo to jak Ty postrzegasz rzeczywistość w tej materii może się zwyczajnie mijać z prawdą ..

      Co do tej połowy rozwodów, to weź pod uwagę, że ta statystka budowana jest w oparciu o nowo zawarte małżeństwa, a nie małżeństwa w ogóle, a i sama średnia 50% jak to ująłeś też jest zależna od badanych regionów ..

      Faktem jest natomiast, że sama liczba rozwodów rośnie ..

      Co do podziału majątku i kwestii „biznesowej”, którą poruszasz - tak to działa na całym świecie - majątek jest dzielony i trzeba się zwyczajnie w sądzie „dogadać”, natomiast przyznawanie opieki nad dzieckiem „z urzędu” i społecznego przyzwyczajenia matce w znakomitej większości też uważam za skandaliczne ..

      Samotnym można być „zawsze i wszędzie”, ale ja po prostu i tak będę trzymał się doświadczeń empirycznych wśród moich znajomych i rodziny, gdzie życie pokazało jednak, że zwyczajnie człowiek częściej upada będąc samemu, niż wiodąc życie rodzinne ..

      A że są pary, które nie chcą mieć dzieci, że są takie małżeństwa? Oczywiście, ale dalej to margines w obecnym konstrukcie społecznym i moim zdaniem to się jednak szybko nie zmieni ..

    •  

      Co do tej połowy rozwodów, to weź pod uwagę, że ta statystka budowana jest w oparciu o nowo zawarte małżeństwa, a nie małżeństwa w ogóle, a i sama średnia 50% jak to ująłeś też jest zależna od badanych regionów ..

      @kirk_knut: Nowo zawarte w sensie, ze statystycznie sprawdzaja rozwody od dopiero niedawna czy co masz na mysli?

      Faktem jest natomiast, że sama liczba rozwodów rośnie ..

      @kirk_knut: I bedzie rosla. Wiekszosc kobiet z natury jest hipergamiczna.

      Co do podziału majątku i kwestii „biznesowej”, którą poruszasz - tak to działa na całym świecie - majątek jest dzielony i trzeba się zwyczajnie w sądzie „dogadać”

      @kirk_knut: Nie zawsze da sie dogadac. Znam przypadek, ze zona woli mezowi kompletnie sprobowac dowalic i nie godzi sie na dobra dla niej ugode, bo chce wiecej+dowalic mezowi. A wyjdzie na tym gorzej.

      natomiast przyznawanie opieki nad dzieckiem „z urzędu” i społecznego przyzwyczajenia matce w znakomitej większości też uważam za skandaliczne ..

      @kirk_knut: I pomysl sobie wtedy co to jest za zycie. Zona ma wylacznosc na dzieci albo mozna sie spotkac 1-4 razy w mieisacu, co to za zycie? Bardzo slabe.

      człowiek częściej upada będąc samemu, niż wiodąc życie rodzinne ..

      @kirk_knut: Sporo osob upadlo, bo wykonczyla ich presja na utrzymanie rodziny. Jak ktos duzo zarabia, jest obrotny, dynamiczny i ogolnie jest w stanie ogarniac duzo rzeczy na raz to bedzie dobrze prowadzil rodzine. Ale jaki procent takich osob? Mniej niz 10%. Okolo 75% ludzi po prostu nie nadaje sie na rodzicow, wielu zrobilo dziecko przypadkiem i spontanicznie probuja to ogarnac i potem wychodzi jak wychodzi.

      Malzenstwo dla kobiety jest bardzo dobrym pomyslem, moze zlapac mezczyzne, dac sie zaplodnic i wtedy juz go ma w garsci i jest ustawiona. Natomiast dla mezczyzny sytuacja w malzenstwie sie pogarsza i z roku na rok bedzie coraz gorsza.

      Jest tez duzo rodzin, ze oboje rodzicow duzo pracuja zeby oplacic te wszystkie rzeczy zwiazane z posiadaniem rodziny i maja dla siebie malo czasu.

      Najlepiej jak mezczyzna zarabia tyle zeby zona nie musiala pracowac i wtedy zona zajmuje sie domem, nie zdradza, dzieci sa grzeczne, nie chleja, nie pala, nie cpaja, nie popadaja w zle nawyki typu hazard ale niestety rzeczywistosc nie jest taka jaka ludzie by sobie ja zyczyli aby byla.

      http://gazetaolsztynska.pl/503483,Dzisiaj-rozpada-sie-prawie-co-drugie-malzenstwo-Najwiecej-rozwodow-jest-m-in-na-Warmii-i-Mazurach.html

      Tutaj ciekawy artykul w temacie.

      Jak malzenstwo jest dobre i sie trzyma przez dlugie lata i z dziecmi jest wszystko dobrze no to pewnie, mozna zaryzykowac malzenstwo. Dla kobiety to duzo mniejsze ryzyko ale dla mezczyzny jest ono duze.

      A tak juz na koniec to spojrz w jakim kierunku swiat idzie, globalne ocieplenie, brak zmian na lepsze w tym temacie, rozne nieciekawe rzeczy, ktore sie dzieja na swiecie oraz w skali lokalnej takze nie wiem czy jest to az takie wspaniale i cudowne miejsce aby wdrazac w nie dzieci. Jak ktos nie ma dobrych warunkow i predyspozycji to nie powinien sie brac za dzieci i tyle w temacie.

    •  

      @kirk_knut: Wchodzenie w malzenstwo to z punktu mezczyzny jak gra w rosyjska ruletke. Przyjmijmy, ze w Polsce rozwodza sie 4 malzenstwa na 10 zawartych (jest to zgodne ze statystykami) a sa jeszcze takie malzenstwa, w ktorych jest zle ale sa ze soba dla dobra dzieci, lub bo tak im finansowo pasuje. Mysle, ze tak w okolo 35% malzenstw w Polsce jest w przedziale od akceptowalnie/neutralnie do wspaniale. To wspaniale to mniej niz 5%, wiekszosc z tych 35% sklada sie z akceptowalnie do moze byc. Niestety, ale taka jest prawda, zycie to nie film i w 99% nie jest tak jak ludzie sobie wymysla i chca. Dla kobiety calkiem dobra opcja ta umowa, ktora jest malzenstwo ale dla mezczyzny duzo, duzo mniej dobra oferta i bardzo, bardzo ryzykowna.

    •  

      Wkleje bardzo ciekawa wypowiedz, ktora znalazlem na Quorze:

      I’ve spent the last decade thinking on that exact question. After covertly observing all of the married couples I know well over that decade, my conclusions are:

      A few married couples are really happy in their marriage.

      A huge majority of married couples have one partner that is totally happy, while the other partner is living a life of quiet desperation and waiting to die.

      The remainder are in some phase of their divorce.

      There is a pattern, so common that it is cliche these days, that the happy/unhappy married pair will diligently wait for the kids to finish high school and then the unhappy one will run screaming from the clueless happy partner. Meanwhile, the clueless happy partner will spend the subsequent five years telling anyone who will listen about how their ex-spouse “just went crazy one day for no reason and left”. This is where we get the myth of the mid-life crisis.

      My observations are not data, though I’m convinced to my own satisfaction. You should observe some of your married friends, pay close attention to them when the kids hit adulthood, take them out separately and have a frank discussion about your marital situation and ask their advice, I imagine you might get a surprising earful of their situation in the process.

      A life sentence of marriage is doable when one (or both) partners is likely dead before they hit 40, as we had in the pre-industrial, pre-medical ages, perhaps 20, 25 years of marriage. With life expectancies being what they are these days, a couple could reasonably expect to both be married almost 70 years if they start young. People simply are not evolved to pair bond that long, I’d even suggest the 20 years is pushing it.

      https://www.quora.com/What-percentage-of-married-couples-are-truly-happy

      W Polsce malzenstwo srednio trwa 14 lat i ludzie najczesciej rozwodza sie w wieku 40 lat, takze jak komus malzenstwo wyjdzie to fajnie i jest w mniejszosci takze logicznie rozumujac, przy wejsciu w malzenstwo ma sie mniej niz 50% szans, ze bedzie ono szczesliwe. A w przypadku mezczyzny jest jeszcze ten problem, ze prawa do opieki nad dzieckiem dostanie najpewniej byla zona, takze niemily scenariusz dla mezczyzny.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Fajna akcja ze strony "Zakłady Mięsne ŁUKÓW S.A.". Zarysowując kontekst sytuacji: jestem fanem steków wołowych różnej maści. Często je kupuję w pobliskim sklepie Auchan. Niestety ostatnio trafiły mi się co-najmniej trzy nieświeże z rzędu (mówię o tych pakowanych próżniowo, one mają datę ważności). Stwierdziłem, że zainterweniuję u producenta bo z pracownikami sklepu nie ma się co przepychać, oni i tak nic nie mogą. Producentowi zależy natomiast na marce swoich wyrobów. Napisałem mail do działu jakości z opisem sytuacji i zdjęciami etykiet. Odzew był natychmiastowy. Dział jakości zlecił kontrolę w odpowiednich segmentach i obiecał interweniować w sklepie. Powiedzieli też że wyślą paczkę z rekompensatą. Ja mówiłem im że nie trzeba, ale no cóż wcisnęli mi na siłę ( ͡° ͜ʖ ͡°). Dzisiaj miałem wizytę ich przedstawiciela handlowego, który mnie przeprosił i wręczył torbę wędlin.

    Tak się robi PR wykopki, tak się właśnie dba o wizerunek firmy.

    pokaż spoiler #chwalesie #biznes i co do Auchana to #afera #januszebiznesu
    pokaż całość

    odpowiedzi (46)

  • odpowiedzi (37)

  • avatar

    Stary wyjebał mnie z domu, bo wyjebałem jego konkubinie za zdradę
    Mściwa sucz od zawsze mnie nie lubiła. Po powrocie do domu z libacji ze swoimi kumplami zastałem spakowane walizki przed domem
    Pojechałem na firmę do ojca do której nawet nie raczył mnie wpuścić
    Dostałem tylko telefon, że do póki nie poprawie podejścia do tej dziwki i nie przeproszę za szuflę w mordę nie mam czego szukać w domu "rodzinnym"
    Na koncie 130zł
    Przenocował mnie znajomy. Dzisiaj złożyłem CV do McDonalda, bo nie będę wiecznie spał u ziomka w jego małym pokoju
    Najbliższa rodzina mieszka 200 km od domu. A zaraz zaczynam #licbaza

    Dajcie jakieś pomysły na uprzykrzenie życia temu kubłowi na spermę
    W ogóle to legalne, że mnie wyrzucili z domu? jestem lvl 18
    #logikaniebieskichpaskow #starypijany #afera
    pokaż całość

    odpowiedzi (122)