•  

    Wrzucam zdjęcie Książeczki wpłat składek na ubezpieczenie społeczne mojego taty z roku 1990.
    Podstawa wymiaru składek to 125400 zł a składka to około 38% tejże kwoty czyli 47700 zł - chociaż wg rozporządzenia obowiązującego w tamtym czasie było to 40% dla osób prowadzących działalność gospodarczą.
    Wg rozporządzenia podstawa wymiaru składek stanowiła dochód na bieżąco deklarowany, jednak nie mogła być niższa niż 60% przeciętnego wynagrodzenia i nie wyższa o 50% niż dochód zadeklarowany w miesiącu poprzednim. Ta kwota, która jest w książeczce jest nieco wyższa niż przeciętne wynagrodzenie w 1990 roku, także w sumie to nie wiem dlaczego akurat jest taka - może właśnie był to jakaś kwota zryczałtowana zgodnie z tym co jest wpisane wewnątrz książeczki.

    Inflacja w Polsce w 1990 roku wyniosła 585,8% dlatego powyższa podstawa obowiązywała tylko w styczniu i lutym. W marcu kwietniu i maju podstawa wynosiła 262504 zł, w czerwcu lipcu i sierpniu 438728 zł potem 544080 zł itd. żeby za grudzień 1994 roku osiągnąć 3291600 zł a potem nastąpiła denominacja złotego.

    W komentarzu foto wnętrza.

    #ciekawostki #zus #dzialalnoscgospodarcza

    źródło: 20190708_120032.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    PC audio to zabawny sport, największym złem dla komputerowego audiofila jest zasilacz. Mimo że we współczesnych konstrukcjach kart muzycznych, odstęp sygnału od szumu wynosi jakieś 120 dB, czyli szum jest absolutnie niesłyszalny, to dla wielu ciągle mało.

    Powstają więc różne cudowne akcesoria „filtrujące zasilanie”. Kiedyś pisałem o takim filtrze w slocie pamięci RAM, dziś Mirek @KosmicznaKluska podesłał mi taki filtr do slotu SATA. Wpycha się to między płytę główną a dysk twardy, dzięki czemu nasz dysk otrzymuje „czyste” zasilanie, a zapisane na nim pliki cyfrowe brzmią lepiej. Logiczne, prawda? Co więcej, przy wykorzystaniu tego filtra nie wymagane jest stosowanie kabli SATA. Te kosztują (audiofilskie SATA to koszt około 1500 zł, ale o komputerze do audio napiszę ciut większy tekst).

    Jeden z użytkowników tego cacka pisze tak:

    Ssd dla systemu operacyjnego jest niezwykle ważny, głównie od niego będzie zależał charakter brzmienia

    Ja żyłem w nieświadomości, że to jednak karta muzyczna, ale jak widać – ile rabinów, tyle opinii.

    No ale jak to brzmi?

    Podczas odsłuchu z filtrem najbardziej zauważalną rzeczą jest szalone wręcz otwarcie sceny dźwiękowej, trochę lepsza separacja instrumentów, w pierwszych dniach testów towarzyszy niewielkie uczucie „zatonięcia” w środku miksu, ale z tego, co widzę, ten aspekt poprawia się wraz z wygrzewaniem filtra i później wydaje się już bardziej naturalny.

    Testy odsłuchowe dysków SSD z filtrem zasilania w metodologii porównywania z pamięcią. Czy może być coś bardziej audiofilskiego?

    A czy Ty wygrzałeś już swój filtr/swoje kable SATA?
    ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #heheszki #bekazpodludzi #audiovoodoo
    #tonskladowy – muzyka, śmieszki, najbardziej odpałowe gadżety audiovoodoo
    Zapraszam też do śledzenia mojego Facebooka, gdzie treści pojawiają się częściej.
    pokaż całość

    odpowiedzi (48)

  • avatar

    ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    odpowiedzi (16)

  • odpowiedzi (4)