•  

    Kochem jak ludzie szybko łykają wszystkie teorie przedstawione w formie badań. Jak na coś jest badanie, to już niepodważalna prawda najświętsza.

    Tylko przeciętny człowiek (i część pseudouczonych) ma kiepskie pojecie o metodyce i nie jest w stanie ocenić ich jakości.

    To sie w duzej mierze tyczy psychologii.

    Swego czasu popularna byla nowinka, ze ponad 50% badań psychologicznych nie przeszło replikacji, ale to nie wszystko. Przez długi długi czas wielcy uczeni oceniali tylko wskaźnik p, ale nie badali hipotezy zerowej. Badanie hipotezy zerowej jest bardzo wazne, co udowadniali inni naukowcy i kompletnie zmienia wyniki badań. Tymczasem bodajze okolo 70% badan psychologicznych nie bralo tego pod uwage. Doliczyć trzeba jeszcze oszustwa, przez co tysiace badań poddawanych jest retrakcji.

    Nie wspominajac o teoriach które nie są potwierdzone żadnymi badaniami. Psychologia ewolucyjna opiera sie np. na czystych korelacjach i przypuszczeniach, nie na zwiazkach przyczynowo-skutkowych. Do kiepskich wyników dorabiasz sobie teorię a redpillki klaszczą i sypie się confetti. Czasem publikują treści na podstawie ksiazek ktorych autorzy w ogóle nie przedstawili zadnych dowodów i są "na słowo".

    Do tego, niewiele jest w psych badan opartych na obserwacji zachowań a duza czesc opiera sie na samoocenie (ankietach). Tylko ze ludzie nie potrafią trafnie siebie ocenić i przewidzieć swoich działań, miedzy tym co deklarowane, a tym co zdarza sie w rzeczywistości, jest duza przepaść.

    Diagnozy psychologiczne i psychiatryczne sa czysto arbitralne, tworzone poprzez głosowanie, nie posiadają markerów biologicznych (oprócz Tourett'a i narkolepsji).

    I można by tak kilometrami, nie jarajcie się wszystkim na co "są badania". Mogą być nierzetelne.

    #psychologia #psychologiaewolucyjna #badania #nauka

    •  

      Swego czasu popularna byla nowinka, ze ponad 50% badań psychologicznych nie przeszło replikacji
      @eironeia: Rozumiem, że ta teza, w przeciwieństwie do wszystkich pozostałych, to wzór metodologicznej rzetelności... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      co masz na myśli?

      @eironeia: Zapewne to, że nie podałeś źródła swoich danych ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Swego czasu popularna byla nowinka, ze ponad 50% badań psychologicznych nie przeszło replikacji, ale to nie wszystko.

      @eironeia: Tak, to spory grzech psychologii, brak replikacji badań był mocno problematyczny, tak samo jak oszustwa i szukanie wyników na siłę. Jednak ta "nowinka" wyszła właśnie z tego, że psychologowie wzięli się za replikowanie badań, więc opierasz się na wynikach działań, które mają na celu poprawę jakości badań psychologicznych jako argument za ich niską jakością. Trochę bez sensu, bo ostatnio dużo wysiłku wkłada się w replikacje badań i powstają międzynarodowe zespoły, które wykonują tego typu replikacje u siebie.

      Przez długi długi czas wielcy uczeni oceniali tylko wskaźnik p, ale nie badali hipotezy zerowej. Badanie hipotezy zerowej jest bardzo wazne, co udowadniali inni naukowcy i kompletnie zmienia wyniki badań.

      To trochę taki bełkot bez żadnego sensu. Co to znaczy, że nie badali hipotezy zerowej? Przecież jak mówisz o ocenianiu "wskaźnika p", to właśnie on nam mówi z jakim prawdopodobieństwem możemy odrzucić hipotezę zerową. Jak więc jej nie badali? Jak "badanie hipotezy zerowej" zmienia kompletnie wyniki badań? Hipoteza zerowa jest hipotezą techniczną na użytek wykonywanych testów statystycznych, gdzie sprawdzamy z jakim prawdopodobieństwem możemy ją odrzucić, czyli właśnie "oceniamy wskaźnik p".

      Tymczasem bodajze okolo 70% badan psychologicznych nie bralo tego pod uwage.

      Potrzebne źródło, bo twierdzenie, że w 70% badań psychologicznych, które przeszły recenzje i zostały opublikowane, nie zastosowano analizy statystycznej wyników, jest dość, delikatnie pisząc, nowatorska.

      Nie wspominajac o teoriach które nie są potwierdzone żadnymi badaniami. Psychologia ewolucyjna opiera sie np. na czystych korelacjach i przypuszczeniach, nie na zwiazkach przyczynowo-skutkowych.

      Nie jest to prawda, psychologia ewolucyjna jest dość silnie przebadana eksperymentalnie, czyli tam gdzie możemy mówić o związkach przyczynowo-skutkowych. Nie wszędzie używa się eksperymentu, bo nie wszędzie można przydzielić zmienną niezależną losowo i kontrolować warunki, jak np. w przypadku płci, czy wieku - tam nam zostają jedynie badania korelacyjne, ale chyba nie starasz się zrobić zarzutu z tego, że psychologowie nie potrafią losowo przydzielić ludziom płci? Akurat psychologia korzysta bardzo chętnie z eksperymentów i mówi o wpływie, a nie korelacji.

      Do kiepskich wyników dorabiasz sobie teorię a redpillki klaszczą i sypie się confetti. Czasem publikują treści na podstawie ksiazek ktorych autorzy w ogóle nie przedstawili zadnych dowodów i są "na słowo".

      Kto sobie dorabia ideologie do wyników badań naukowych, to już nie jest problem nauki - ale ten problem znajdziesz wszędzie w naukach społecznych. Nie zmienia to faktu, że wyniki badań nad psychologią ewolucyjną silnie potwierdzają prawdziwość jej hipotez, ale wyciąganie z tego wniosków "jak powinno być" jest głupotą. Nauka wyjaśnia mechanizmy działania, a nie mówi o stanie pożądanym. Może mówić skąd agresja u mężczyzn i w jakich warunkach powstaje, ale to, że agresja jest wynikiem ewolucyjnego przystosowania w żaden sposób jej nie usprawiedliwia w naszej kulturze.

      Do tego, niewiele jest w psych badan opartych na obserwacji zachowań a duza czesc opiera sie na samoocenie (ankietach). Tylko ze ludzie nie potrafią trafnie siebie ocenić i przewidzieć swoich działań, miedzy tym co deklarowane, a tym co zdarza sie w rzeczywistości, jest duza przepaść.

      Dlatego też testy mają potwierdzane wartości diagnostyczne, które najczęściej są opisane. Przy pracy ocenia się na ile samoopis pozwala na odróżnienie od siebie grup osób, które test ma odróżniać. Profesjonalne testy mają informację na ten temat w swoich podręcznikach. To nie jest tak, że ktoś z głowy tworzy sobie test i następnie trzyma kciuki, żeby odróżniał grupy osób od siebie.

      I można by tak kilometrami, nie jarajcie się wszystkim na co "są badania". Mogą być nierzetelne.

      Tak samo jak wpisy na mirko, dlatego również wszystkim polecam sceptyczne podejście do treści, które czytają.

    •  

      @dontonek: o takie mirko nic nie robiłem!

    •  

      Wystarczy wbić Replication Crisis i jest cała historia nawet na Wiki. Sory, było pisane na szybko z nudów w tramwaju. Teraz na poważnie:

      To że wzięli się za replikację (w sumie nie tylko w psychologii) nie oznacza jeszcze, że można usiąść i stwierdzić, że teraz wszystko jest w porządku. Można docenić wysiłek, wynikający prawdopodobnie z konieczności, bo inicjatywę rozpoczęło m. in Towarzystwo na Rzecz Nauk Psychologicznych, ale to jeszcze nie meta.

      Zwłaszcza, że liczba badań psychologicznych, które są publikowane (tylko w jez ang) to około 150 tys rocznie, wciąż przybywają. Nie wszystkie poddawane są replikacji. Z tymi 50% to był mój błąd, projekt Many Labs 2 zreplikował tylko 28 i 14 się udało, więc 50% tylko z tego wycinka. A zatem, w samym jęz ang przybywa rocznie 150 tys prac tylko w jednym języku, a zreplikowanych zostało 28 w ciągu kilku lat. [Patrz: Projekt Many Labs 2]

      W badaniach przeprowadzany jest test istotności.Ma on wskaźnik błędu 5%... w teorii. W praktyce jest on 12-krotnie wyższy. Testowanie istotności moze wiązać się nawet z 60% poziomem błędu. To to wymyślone przez Fishera. W większości testuje sie tylko hipoteze zerową jako prawdziwą a olewa błąd drugiego rodzaju (beta) - autorstwa Neymana. To testowanie istotności hipotez zerowych jest wybrakowane i krytykowane.

      cd

      +: dzangyl
    •  

      Criticism of statistical hypothesis testing fills volumes[54][55][56][57][58][59] citing 300–400 primary references[citation needed]. Much of the criticism can be summarized by the following issues:

      The interpretation of a p-value is dependent upon stopping rule and definition of multiple comparison. The former often changes during the course of a study and the latter is unavoidably ambiguous. (i.e. "p values depend on both the (data) observed and on the other possible (data) that might have been observed but weren't").[60]Confusion resulting (in part) from combining the methods of Fisher and Neyman–Pearson which are conceptually distinct.[51]Emphasis on statistical significance to the exclusion of estimation and confirmation by repeated experiments.[61]Rigidly requiring statistical significance as a criterion for publication, resulting in publication bias.[62] Most of the criticism is indirect. Rather than being wrong, statistical hypothesis testing is misunderstood, overused and misused.When used to detect whether a difference exists between groups, a paradox arises. As improvements are made to experimental design (e.g. increased precision of measurement and sample size), the test becomes more lenient. Unless one accepts the absurd assumption that all sources of noise in the data cancel out completely, the chance of finding statistical significance in either direction approaches 100%.[63]Layers of philosophical concerns. The probability of statistical significance is a function of decisions made by experimenters/analysts.[11] If the decisions are based on convention they are termed arbitrary or mindless[44] while those not so based may be termed subjective. To minimize type II errors, large samples are recommended. In psychology practically all null hypotheses are claimed to be false for sufficiently large samples so "...it is usually nonsensical to perform an experiment with the sole aim of rejecting the null hypothesis.".[64] "Statistically significant findings are often misleading" in psychology.[65] Statistical significance does not imply practical significance and correlation does not imply causation. Casting doubt on the null hypothesis is thus far from directly supporting the research hypothesis."[I]t does not tell us what we want to know".[66] Lists of dozens of complaints are available.[58][67][68]...

      Wiki: Statistical Hypothesis Testing.

    •  

      To że wzięli się za replikację (w sumie nie tylko w psychologii) nie oznacza jeszcze, że można usiąść i stwierdzić, że teraz wszystko jest w porządku. Można docenić wysiłek, wynikający prawdopodobnie z konieczności, bo inicjatywę rozpoczęło m. in Towarzystwo na Rzecz Nauk Psychologicznych, ale to jeszcze nie meta.

      Zwłaszcza, że liczba badań psychologicznych, które są publikowane (tylko w jez ang) to około 150 tys rocznie, wciąż przybywają. Nie wszystkie poddawane są replikacji. Z tymi 50% to był mój błąd, projekt Many Labs 2 zreplikował tylko 28 i 14 się udało, więc 50% tylko z tego wycinka. A zatem, w samym jęz ang przybywa rocznie 150 tys prac tylko w jednym języku, a zreplikowanych zostało 28 w ciągu kilku lat. [Patrz: Projekt Many Labs 2]

      @eironeia: W zakresie replikacji się zgadzamy, dużo jest do wykonania. Jasne, że nie wszystko się replikuje, projekt ma na celu rzetelną replikację ważnych dla psychologii dużych badań, a nie wszystkich. Nie wiem czemu porównujesz liczbę publikowanych prac z liczbą replikacji w ramach jednego projektu, nauka działa w ten sposób, że na podstawie artykułu każdy zespół badawczy może dokonać replikacji - i to się robi. Sam ze swoim zespołem robiliśmy replikacje i często z tego nie ma publikacji, bo jak się potwierdzi, to nie za bardzo jest co publikować.

      > W badaniach przeprowadzany jest test istotności.Ma on wskaźnik błędu 5%... w teorii. W praktyce jest on 12-krotnie wyższy. Testowanie istotności moze wiązać się nawet z 60% poziomem błędu. To to wymyślone przez Fishera. W większości testuje sie tylko hipoteze zerową jako prawdziwą a olewa błąd drugiego rodzaju (beta) - autorstwa Neymana. To testowanie istotności hipotez zerowych jest wybrakowane i krytykowane.

      @eironeia: Obawiam się, że wklejanie z Wiki krytyki statystycznego testowania hipotez, nie sprawi, że zaczniesz rozumieć na czym to polega, bo dotychczasowe Twoje wpisy niestety wskazują, że nie wiesz, bo to co piszesz nie ma zbytnio sensu. Błąd drugiego rodzaju to odrzucenie hipotezy prawdziwej na podstawie analizy statystycznej. Błąd pierwszego rodzaju to przyjęcie nieprawdziwej hipotezy na podstawie analizy statystycznej. Nikt o tym nie zapomina, bo jak można o tym w analizie zapomnieć? To jest pewnego rodzaju ryzyka, które się dopełniają - jeżeli minimalizujemy prawdopodobieństwo błędu pierwszego rodzaju, rośnie prawdopodobieństwo błędu drugiego rodzaju i na odwrót. Nikt o tym nie zapomina i robienie z tego jakiś zarzutów jest dość dziwne.

      W badaniach przeprowadzany jest test istotności.Ma on wskaźnik błędu 5%... w teorii. W praktyce jest on 12-krotnie wyższy. Testowanie istotności moze wiązać się nawet z 60% poziomem błędu.

      @eironeia: a to ciekawe, wyjaśnisz nam szerzej? 60% jakiego błędu? Bo przyjęcie alfy na poziomie 5% najczęściej oznacza, że w ramach przeprowadzonego testu statystycznego sprawdzane jest, czy z prawdopodobieństwem większym niż 5% możemy stwierdzić, że uzyskane różnice między grupami mogą być zrzucone na losowanie próbek. Czego nagle miałby dotyczyć błąd 60%, 12-krotnie większy? Czego to dokładnie błąd?

    •  

      Jeśli chodzi o psychologię ewolucyjną to jej hipotezy są w większości niemożliwe do zweryfikowania. Silnie przebadane eksperymentalnie? Z której strony?

      https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Psychologia_ewolucyjna

      Krytyka jest szeroko opisana tutaj.

    •  

      "Nie wiem czemu porównujesz liczbę publikowanych prac z liczbą replikacji w ramach jednego projektu, nauka działa w ten sposób, że na podstawie artykułu każdy zespół badawczy może dokonać replikacji - i to się robi. Sam ze swoim zespołem robiliśmy replikacje i często z tego nie ma publikacji, bo jak się potwierdzi, to nie za bardzo jest co publikować."

      A jakie są inne przeprowadzone projekty replikacyjne? Skoro każdy przeprowadza replikacje i nie ma "za bardzo co publikować", to skąd kryzys replikacyjny?

    •  

      @eironeia: Chodziło mi o źródła tej rewelacji. W końcu przytoczono konkretne dane ;)
      Ciekaw jestem rzetelności tych (podejrzanie prawdziwych) donosów.

    •  

      @biliard: materiałów na ten temat jest tyle że nie wiem który ci wysłać, masz jakiś po polsku: http://badania.net/nadchodzi-era-wielkich-replikacji/

      Wbij sobie Replication Crisis i jest multum artykułów.

      +: biliard
    •  

      @eironeia: Cóż, jak podejrzewałem. Później przejrzę. Dziękuję

    •  

      Obawiam się, że wklejanie z Wiki krytyki statystycznego testowania hipotez, nie sprawi, że zaczniesz rozumieć na czym to polega, bo dotychczasowe Twoje wpisy niestety wskazują, że nie wiesz, bo to co piszesz nie ma zbytnio sensu. Błąd drugiego rodzaju to odrzucenie hipotezy prawdziwej na podstawie analizy statystycznej. Błąd pierwszego rodzaju to przyjęcie nieprawdziwej hipotezy na podstawie analizy statystycznej. Nikt o tym nie zapomina, bo jak można o tym w analizie zapomnieć? To jest pewnego rodzaju ryzyka, które się dopełniają - jeżeli minimalizujemy prawdopodobieństwo błędu pierwszego rodzaju, rośnie prawdopodobieństwo błędu drugiego rodzaju i na odwrót. Nikt o tym nie zapomina i robienie z tego jakiś zarzutów jest dość dziwne.

      Niektórzy mylą nawet błąd I stopnia z II.

      Chodzi o to, że poziom ist statystycznej jest równy liczbie popełnionych błędów tylko wtedy gdy hipoteza zerowa jest prawdziwa.

      Czemu w wielu badaniach odrzuca się hipotezę zerową jako prawdziwą i uznaje od razu, że jest niesłuszna i nie podaje bety?

      Przy uwzglednieniu błędu drugiego rodzaju otrzymuje się o wiele wyższe wyniki jeśli chodzi o procent prawdopod. uzyskania błędnych rezultatów.

    •  

      @dontonek:

      Kto sobie dorabia ideologie do wyników badań naukowych, to już nie jest problem nauki - ale ten problem znajdziesz wszędzie w naukach społecznych. Nie zmienia to faktu, że wyniki badań nad psychologią ewolucyjną silnie potwierdzają prawdziwość jej hipotez, ale wyciąganie z tego wniosków "jak powinno być" jest głupotą. Nauka wyjaśnia mechanizmy działania, a nie mówi o stanie pożądanym. Może mówić skąd agresja u mężczyzn i w jakich warunkach powstaje, ale to, że agresja jest wynikiem ewolucyjnego przystosowania w żaden sposób jej nie usprawiedliwia w naszej kulturze.

      No tu się zgodzę, a z tymi bzdurnymi teoriami to chodziło mi o psychologię w ogóle. Ludzie wciąż jarają się psychoanalizą, teorią wypartych wspomnień, mitem wczesnego dzieciństwa, wszyscy nagle są DDA i DDD, można tak wymieniać w nieskończoność.

    •  

      A jakie są inne przeprowadzone projekty replikacyjne? Skoro każdy przeprowadza replikacje i nie ma "za bardzo co publikować", to skąd kryzys replikacyjny?

      @eironeia: a jakie są wielkie projekty replikacyjne w innych naukach, gdzie replikuje się większość badań? Nie ma? No nie ma, bo nauka działa inaczej, replikacje przeprowadzane są niezależnie przez zespoły, które zajmują się daną tematyką. Zwykle szerszym replikacjom poddaje się wyniki o znacznej wartości, które dużo wnoszą czy odkrywają coś znaczącego. Grzechem psychologii było to, że niechętnie publikowano wyniki badań replikacyjnych, a dodatkowo silnie opierano się na zdaniu autorytetów, którzy czasami okazywali się oszustami, którzy podrabiali wyniki, aby ciągle znajdować się w topce badaczy i cytowań - wyniki replikacji, które nie potwierdzały pierwotnych badań były ignorowane, w oparciu o autorytet. Na szczęście zauważono ten problem, ale psychologia i tak jest na początku drogi do poprawy. Tylko ten kryzys nie dotyczy tylko psychologii, ale również innych dziedzin wiedzy.

      Jeśli chodzi o psychologię ewolucyjną to jej hipotezy są w większości niemożliwe do zweryfikowania. Silnie przebadane eksperymentalnie? Z której strony?

      @eironeia: wklejanie linku do wiki nie do końca jest merytoryczną dyskusją, jeżeli samemu nie ma się w danej dziedzinie wiedzy. Psychologia ewolucyjna jest w pełni weryfikowalną teorią i to bardzo silnie zyskującą na znaczeniu w psychologii światowej. Niestety polska psychologia jest bardzo zacofana pod tym względem, co widać chociażby pod postacią wpisu na Wiki. Polecam Ci artykuł, który ma właśnie za zadanie przybliżyć znaczenie psychologii ewolucyjnej polskim psychologom: http://www.pan.poznan.pl/nauki/N_312_08_Budzicz.pdf

      Dodatkowo, nie rozumiem, jak przyjmując w pełni teorię ewolucji, która jest w tej chwili fundamentem wielu nauk, można odrzucać psychologię ewolucyjną? Ewolucja wpływa na jednostki, ale nie wpływa na zachowania? Przecież to głupota, ewolucja może działać tylko i wyłącznie, gdy wpływa na zachowania jednostek. Ludzie nie są wyjątkiem i nie jest tak, że z powodu wytworzenia złożonej kultury, nagle nie podlegamy zasadom ewolucji. Wciąganie psychologii ewolucyjnej w wojenki ideologiczne jej szkodzi, tak samo jak badaniom na temat płci kulturowej, bo obie te dziedziny nie stoją w sprzeczności. To, że głęboka lewica uważa, że psychologia ewolucyjna daje argumenty za patriarchatem, czy stara się usprawiedliwiać gwałt czy agresję, to duże przekłamanie - właśnie rozumiejąc schematy powstawania tych zjawisk, możemy im skuteczniej przeciwdziałać. Tak samo jak głęboka prawica zwalcza gender studies jako ideologię, natomiast jest to dziedzina nauki, która bada kulturowe uwarunkowania płci, co ma miejsce - wskazują na to chociażby różne podejścia do płci w rożnych kulturach.

    •  

      Jakie są wielkie projekty replikacyjne w innych naukach, gdzie replikuje się większość badań? Nie ma? No nie ma, bo nauka działa inaczej, replikacje przeprowadzane są niezależnie przez zespoły, które zajmują się daną tematyką. 

      Przecież kryzys replikacyjny nie dotknął tylko psychologii. FDA i Stanford chociażby przeprowadzały testy replikacyjne badań w medycynie i tam też wyszedł bałagan. No i podobne problemy były w ekonomii i kilku innych dziedzinach. Skąd wiesz, że przeprowadzano replikacje, tylko niechętnie publikowano ich wyniki?

      wklejanie linku do wiki nie do końca jest merytoryczną dyskusją, jeżeli samemu nie ma się w danej dziedzinie wiedzy.

      To w takim wypadku w Internecie panowałaby martwa cisza.

      Niestety polska psychologia jest bardzo zacofana pod tym względem, co widać chociażby pod postacią wpisu na Wiki. Polecam Ci artykuł, który ma właśnie za zadanie przybliżyć znaczenie psychologii ewolucyjnej polskim psychologom: http://www.pan.poznan.pl/nauki/N_312_08_Budzicz.pdf

      Przecież w anglojęzycznych mediach mówią zupełnie to samo, tylko jeszcze dłużej. Psychologii ewolucyjnej zarzuca się to samo na całym świecie.

      Dodatkowo, nie rozumiem, jak przyjmując w pełni teorię ewolucji, która jest w tej chwili fundamentem wielu nauk, można odrzucać psychologię ewolucyjną?

      A nie sadzisz, że darwinizm i psychologia ewolucyjna to nieco odmienne kwestie i można z powodzeniem przyjmować pierwsze, a odrzucać drugie?

      Wciąganie psychologii ewolucyjnej w wojenki ideologiczne jej szkodzi, tak samo jak badaniom na temat płci kulturowej, bo obie te dziedziny nie stoją w sprzeczności. 

      To, że głęboka lewica uważa, że psychologia ewolucyjna daje argumenty za patriarchatem, czy stara się usprawiedliwiać gwałt czy agresję, to duże przekłamanie - właśnie rozumiejąc schematy powstawania tych zjawisk, możemy im skuteczniej przeciwdziałać. 

      Podziekuj RedPillersom i mizoginom, oni są w tym temacie najgłośniejsi i - żerując na hipotezach psychologii ewolucyjnej - usprawiedliwiają swoje chore pomysły. Prace Bussa są dla nich jak Biblia.

      +: dzangyl
    •  

      @dontonek:

      "Ewolucja wpływa na jednostki, ale nie wpływa na zachowania? Przecież to głupota, ewolucja może działać tylko i wyłącznie, gdy wpływa na zachowania jednostek. Ludzie nie są wyjątkiem i nie jest tak, że z powodu wytworzenia złożonej kultury, nagle nie podlegamy zasadom ewolucji."

      No tak, ale jak udowodnić co rzeczywiście jest wytworem ewolucji i w jakim stopniu mogło zostać zmodyfikowane przez kulturę (albo że coś jest wynikiem kultury, a nie ewolucji). Środowiska prawicowe używają psychologii ewolucyjnej do propagowania najbardziej krzywdzących teorii - od słuszności gwaltu po tłumaczenie nierówności i dyskryminacji - bo...mogą. Nie da się zweryfikować wielu takich poglądów, a usprawiedliwić teorią ewolucji można wszystko. I jeszcze wymyślać nowe historie.

      Jakiś czas temu były akcje w necie, gdzie ludzie wypisywali głupoty w stylu "mężczyźni wolą blondynki bo lepiej widać na nich pasożyty" tudzież "ludzie rozwijali się w przestrzeni kosmicznej bo uprawiają seks twarzą w twarz, a to przez to, że plecaki kosmonautyczne które mieli założone na plecy utrudniały pozycje popularne wśród zwierząt, tj na pieska" (czy jakoś tak

    •  

      i nawet dosyć poważne persony łykały to pierwsze

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Piękne czasy mamy w Polsce, w całej europie i świecie dziwne zboczenia są uznawane za normalność i promowane, a tym czasem w stolicy podlasia wartości na których zbudowano naszą cywilizacje nadal są w cenie. Brawo obrońcy wartości.
    #bialystok

    odpowiedzi (117)

  • avatar

    Właśnie wróciłem z kibla. Byłem tam z 20 min i można powiedzieć, że zesrałem się tak epicko i symultanicznie, że aż mi zimno. Na początek wykręciłem piękną anakondę ok 20 cm i uciąłem. Następnie niespodziewanie odpaliłem drugą dłuższą:D Kibel pełen! Miałem problem, aby to spłukać. Po prostu dawno tak zdrowo nie srałem. Musiałem się tym podzielić. Piękne uczucie, kiedy lunt niczym świeża krakowska łączy odbyt z lustrem wody:D Miał niespotykaną fakturę, gdyż wystarczyło podetrzeć jak nigdy tylko 4 razy. Czuję się tak lekko i bez zbędnych balastów. Kocham was.

    #oswiadczeniezdupy #heheszki #pasta
    pokaż całość

    odpowiedzi (16)

  • avatar

    Słuchajcie, mam kolegę geja i on generalnie nie popiera tych wszystkich homosiow i jest przeciwny tym marszom, uważa ze lepiej jakby siedzieli w piwnicy. Ale dziś stwierdził ze zobaczy co na tych marszach się dzieje, no i jak zobaczył to sam dołączył do kontrmanifestantów i tam z nimi normalnie biegał i bił ludzi.

    #neuropa #lgbt

    odpowiedzi (9)