•  

      @intires98 Przede wszystkim w miarę możliwości ze stała prędkością.

    •  

      Powyżej 60km/h, poniżej 120km/h, nie używać hamulca ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ewentualnie drafting za ciężarówką

    •  

      @mmarekkk
      @Lethal_Jelly
      100km/h 3k obrotów będzie dobre?

    •  

      @intires98: Trzymaj niskie obroty silnika

      pokaż spoiler serio nie uczą tego już na kursie o prawo jazdy? xD

    •  

      @intires98: 2,5 na najwyższym biegu i elo

    •  

      100km/h 3k obrotów będzie dobre?

      @intires98: Za duże obroty, wyższy bieg trzeba wrzucić

    •  

      @intires98 jaki silnik, jakie auto? Ogólnie to około 90-100 km/h i najwyższy bieg. Stała prędkość. Bez radia, bez klimatyzacji

    •  

      @luk04330: Radio coś zmieni?

      @Karbostyryl: mój demon właśnie takie obroty ma przy setce ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @k__d niewiele więc nie ma co popadać w skrajność ale zawsze to coś. Klimatyzacja natomiast dużo zmienia.

    •  

      @intires98 no i manewry wykonujesz sprawnie a nie jak TIR. Ruszasz dynamicznie i szybko dochodzisz do prędkości docelowej gdzie zbijasz obroty wysokim biegiem.

    •  

      @Karbostyryl
      @jakplop
      @Karbostyryl
      @luk04330
      @k__d
      Passat B5 1.6 w gazie przy 100km/h ma takie obroty
      Klima nie działa w ogóle ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Mi bardziej chodziło o jakieś triki albo coś takiego ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      Mi bardziej chodziło o jakieś triki albo coś takiego ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @intires98: Jakie niby triki? Fizyki nie oszukasz, a "modyfikacje" zmniejszające spalanie to pic na wodę.

    •  

      @intires98 podstawowy trik to spokojna jazda z równą prędkością

    •  

      @intires98 płynnie, tak żeby jak najmniej używać hamulców

    •  

      @intires98: rozpędzaj się z górki, a pod górkę to tak jak najmniej gazu (oczywiście w granicach rozsądku, a nie, że się wtaczać 20km/h), przed światłami itp wcześniej puszczaj gaz, żeby się dotaczać na biegu, tak samo jak będziesz widział przed sobą ograniczenie prędkości przed sobą - puść gaz i niech auto samo zwolni do docelowej prędkości. Fajnie jakbyś miał komputer pokładowy z podglądem chwilowego spalania, bo na nim można się dużo nauczyć, często mała zmiana we wciśnięciu gazu daje duże różnice w spalaniu. Taka oszczędna jazda jest mega męcząca, trzeba dużo do przodu patrzeć i myśleć i cały czas się pilnować. Zapierdalanko tak nie męczy jak eko driving ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Jak jechać aby jak najmniej spalić w trasie?

      @intires98: autobusem ;)

      A co do zasad, to z takich podstawowych:

      - nie używać hamulca, jechać tak żeby nie trzeba było hamować (nawet silnikiem), jeśli już trzeba zwalniać to na najwyższym biegu

      - prędkość jazdy raczej niższa niż wyższa, większość samochodów (takich niezbyt szybkich) najmniej zużyje paliwa jadąc na najwyższym biegu przy obrotach w okolicach 1500rpm. W słabszych samochodach ta prędkość to bywa nawet 50-60km/h - i tak należy jechać jak ma być minimalne zużycie paliwa. Natomiast pewnie jadąc 80 zużycie paliwa nie będzie dużo wyższe, ale już powyżej 80 szybko będzie rosło.
      W samochodach z długą skrzynią, które na najwyższym biegu jadą szybciej niż 80 przy 1500 rpm, należy po prostu jechać bieg niżej

      - z góry zjeżdżać na biegu (najwyższym) z puszczonym zupełnie gazem (wtedy silnik w ogóle nie zużyje paliwa), z kolei pod górę nie zwalniać (czyli tu trzeba mocniej wcisnąć gaz - zwalnianie pod górę to częsty błąd)

      - opony napompowane zgodnie z instrukcją dla w pełni załadowanego samochodu

      - bez pogarszaczy aerodynamiki - czyli bagażników dachowych, dodatkowych relingów, rowerów na dachu itp.

      Oczywiście wszystko przy założeniu że samochód jest sprawny, nie świeci się żaden check, nie obcierają hamulce, LPG (jak jest) to ustawione przez kogoś kto ma chociaż blade pojęcie o tym (czyli z dziesięciu gazowników na cały kraj)

      takie już mniej znaczące:
      - wyłącz klimę, zamknij szyby - i umrzyj z gorąca ;)
      - wyłącz światła (zamontuj dzienne LED-y)
      - kup węższe opony, a najlepiej całe koła (wąskie i duże felgi i wąskie niskoprofilowe opony o małych oporach toczenia)
      - redukcja niepotrzebnej masy samochodu

    •  

      rozpędzaj się z górki, a pod górkę to tak jak najmniej gazu

      @bArrek: To jest częsty błąd :)
      Wbrew temu co podpowiada "chłopski rozum" (i wskaźnik chwilowego zużycia paliwa), należy robić dokładnie odwrotnie niż napisałeś.

      Zjeżdżać z górki bez gazu na najwyższym biegu (silnik nie zużywa wtedy paliwa), z kolei pod górę z gazem żeby nie tracić prędkości (albo odzyskać jeśli z poprzedniej górki się ją straciło).
      Przyspieszanie pod górę jest mniej kosztowne niż na płaskim, ze względu na wyższą sprawność bardziej obciążonego silnika.

    •  

      @hellfirehe: przy zjeżdżaniu to zależy od sytuacji na drodze. Co prawda silnik nic nie spali podczas jazdy w dół, ale wtedy na równym będziesz musiał wcześniej dotknąć gazu, jeśli mamy przed sobą czystą drogę to przyspieszanie z górki mniej kosztuje. Natomiast fragment, rozpędzanie pod górkę jest mniej kosztowne niż na prostym to już całkowita abstrakcja. To może najlepiej włożyć 700kg cementu do bagażnika, żeby silnik był bardziej obciążony? I dlaczego wskaźnik chwilowego spalania miałby oszukiwać?

      +: AdamoSk
    •  

      @intires98: Jeździj tylko za ciężarówkami,dzięki temu niwelujesz znacznie opór powietrza

    •  

      Natomiast fragment, rozpędzanie pod górkę jest mniej kosztowne niż na prostym to już całkowita abstrakcja

      @bArrek: Tu jest wykres sprawności typowego tłokowego silnika spalinowego, z którego jasno wynika dlaczego jadąc z góry należy jechać bez gazu i dlaczego najefektywniej przyspieszać pod górę. Jeśli coś jest niejasne - śmiało pytaj.

      to już całkowita abstrakcja

      @bArrek: To nie abstrakcja, a prawa fizyki

      To może najlepiej włożyć 700kg cementu do bagażnika

      @bArrek: A to z kolei niezrozumienie tematu.
      Bo istotnie jeśli wrzucisz 700kg do bagażnika to silnik będzie bardziej obciążony i będzie pracował efektywniej.

      Jeśli Twój samochód waży 1000kg i podczas rozpędzania zużywa np. 10g paliwa żeby się rozpędzić do 50km/h, to jeśli doładujesz go 700kg, to ważąc 1700kg nie zużyje 17g żeby rozpędzić się do tej samej prędkości, tylko pewnie zużyje np. 15g.
      Dlatego że bardziej obciążony silnik będzie pracował sprawniej.
      Co oczywiście nie oznacza że spadnie zużycie paliwa w l/100km - jednak stosunek ilości kilogramów do zużytego paliwa będzie lepszy w załadowanym samochodzie.

      Taki przykład z trasy, to jeśli masz dwa identyczne samochody, jadące tak samo, tą samą trasą i każdy z nich zużywa 10l/100km.
      Gdyby je połączyć liną i holować (np. bardzo długą żeby nie było wpływu aerodynamiki) i tylko pierwszy napędzał, a drugi cały czas jechał na tym samym biegu co ciągnący, ale hamując silnikiem (czyli silnik również by się w nim kręcił), to przedni zużyje mniej paliwa niż 20l/100km, np. zużyje 17l/100km.
      I średnie zużycie paliwa na samochód - spadnie.

      Tak więc paradoksalnie tak właśnie jest - silnik mało obciążony ma stosunkowo małą sprawność (diesle trochę lepszą od silników ZI), a najlepszą sprawność osiąga się przy obciążeniu w okolicach 3/4 maksymalnej.

      Co prawda nie wynika z tego że warto jechać szybciej, bo co prawda samochód o mocy 100KM swoje 3/4 mocy maksymalnej osiąga przy prędkości rzędu 160km/h, jednak opory aerodynamiczne rosną w znacznie większym stopniu niż efektywność silnika.
      Dlatego prędkość ekonomiczna (pod względem zużycia paliwa na kilometr) jest dużo niższa i w typowych samochodach przypada na obciążenie silnika często w okolicach nawet 10%.

      źródło: d2mvzyuse3lwjc.cloudfront.net

    •  

      @hellfirehe: idąc tym tokiem to samochód powinien lepiej przyspieszać przy jeździe pod górkę niż na równym, bo silnik ma większą sprawność, a nie przyspiesza lepiej. I też mniej nie pali przy jeździe pod górkę niż na równym. Może to sprawka oporów wzniesienia, nie wiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wgl to przecież widać podczas jazdy, że jak jedziesz ze stałą prędkością i zaczniesz wyjeżdżać pod górkę to musisz gazu dodać, żeby ją utrzymać.
      Może lepiej wyjdzie spalanie jednostkowe, ale takie normalne już nie ;P

      +: AdamoSk
    •  

      samochód powinien lepiej przyspieszać przy jeździe pod górkę

      @bArrek:
      Samochód jadąc pod górę przyspiesza słabiej dlatego, że moc silnika poza zrównoważeniem oporów powietrza, zamieniana jest dodatkowo w energię potencjalną (związaną z nabieraniem wysokości) i w związku z tym zostaje jej mniej na zamianę w energię kinetyczną (związaną z nabieraniem prędkości).
      I nie jest to związane ze sprawnością silnika.

      jak jedziesz ze stałą prędkością i zaczniesz wyjeżdżać pod górkę to musisz gazu dodać

      @bArrek: Tak i dlatego istotnie z punktu widzenia ekonomii jazdy jest to żeby tą chwilę wykorzystać do tego żeby silnik pracował w zakresie wysokiej sprawności - na wykresie w okolicach 250g/kWh.
      A to czego trzeba się wystrzegać to np. szybobieżnej pracy przy niewielkich obciążeniach (czyli np. delikatnie przyspieszając jadąc z górki) bo wtedy silnik pracuje w sposób najmniej ekonomiczny, mając zużycie paliwa rzędu 400g/kWh.

      W ogóle to czego należy się wystrzegać to delikatnego przyspieszania - jeśli jest konieczność zwiększenia prędkości, to taniej jest to zrobić zdecydowanie, niż powoli.

      Ot właśnie podstawowe triki na "rajdy o kropelce", które dla niedoświadczonego kierowcy mogą wydawać się sprzeczne z "chłopskim rozumiem".
      Że lepiej przyspieszać dynamicznie, zwalniać z górki, a rozpędzać się pod górkę.
      Błędna intuicja możliwe że bierze się np. z doświadczeń z jazdy na rowerze, gdzie kolarz dużo szybciej się zmęczy ostro atakując podjazdy, z kolei rozwijanie dużych prędkości na zjazdach lekko pedałując prawie wcale nie męczy, ale w samochodzie jednak wygląda to zupełnie inaczej.

      +: v-tec
    •  

      @hellfirehe: myli Ci się całkowicie jednostkowe zużycie paliwa podawane w g/kWh z normalnym zużyciem w litrach/100km. Opory powietrza działają nie tylko przy jeździe pod górkę, więc taki sam wpływ mają przy przyspieszaniu po równym. Zmiana wysokości i związany z tym wzrost energii potencjalnej kosztem kinetycznej (nie spotkałem się wcześniej, żeby ktoś tak to nazywał, mówi się o oporach wzniesienia) działa tak samo na niekorzyść przyspieszania pod górkę jak i ekonomicznej jazdy.
      Podpierasz się ciągle jednostkowym zużyciem paliwa, jednak nijak się ono ma to pytania zadanego przez OPa, tak jak pisałem wcześniej - możliwe, że jednostkowe zużycie paliwa okaże się lepsze przy przyspieszaniu pod wzniesienie (nie zaglebialem się w to, ale przy większej sprawności silnika wygląda całkiem legit) natomiast samochód spali większą ilość paliwa przy jeździe w ten sposób.

    •  

      @hellfirehe: "Przyspieszanie pod górę jest mniej kosztowne niż na płaskim, ze względu na wyższą sprawność bardziej obciążonego silnika." Dobra teoria:) Czyli jakby jechać tylko pod górę to auto spali mniej niż po płaskim na takim samym odcinku drogi?