•  

    #warszawa #iiwojnaswiatowa #powstaniewarszawskie #streetart #historiajednejfotografii #historia

    Autobus linii ,,155'' jadąc od Prostej Żelazną za chwilkę skręci w Grzybowską. Zatrzyma się na przystanku przy dawnych Warsztatach Godlewskiego i S-ki. Zanim ruszył z przystanku w kierunku domu, Woli, jako dzieciak mogłem się napatrzeć na rząd wymalowanych postaci na bocznej ścianie kamienicy, w głębi działki. Był to adres Żelaznej 67. Ilekroć tamtędy jechałem - a było to często, bo odwiedzaliśmy Babcię Pałganową na Powiślu, te sylwetki ludzi robiły na mnie ogromne wrażenie. Najpierw ich się bałem, bo były wyższe od człowieka.Potem, gdy się ,,oswoiłem'', za każdym razem pytałem Taty - dlaczego ktoś to zrobił?
    I za każdym razem Tata cierpliwie odpowiadał: tak ktoś upamiętnił rozstrzeliwanych ludzi.
    Zawsze przy 5 sierpnia przypominam sobie tą ścianę...

    5 sierpnia 1944 - od wczesnych godzin porannych trwa niemiecki szturm na Wolę. Połączony jest z rzezią ludności cywilnej. Wypełniając rozkaz Hitlera mordowali bez względu na wiek i płeć każdego schwytanego cywila. Masowo rozstrzeliwano mieszkańców zdobytych kwartałów. Ludność, którą nie zamordowano od razu, pędzono w charakterze „żywych tarcz” na powstańcze barykady. Dzień ten przeszedł do historii Woli jako „czarna sobota''.
    To miał być przykład dla reszty podbitych państw, co Niemcy robią z niepokornymi. Bardzo bolesny przykład....

    Twórcą był mieszkaniec Woli, artysta grafik, Pan Włodzimierz Fruczek.
    Panie Kubo, jeszcze raz dziękuję za informację!

    Zdjęcie z albumu ,,Warszawa od wyzwolenia do naszych dni'' Pana Leszka Wysznackiego

    źródło: 1565019347761.jpg