Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    #logikarozowychpaskow czy #logikaniebieskichpaskow ? Zapraszam do dyskusji.

    Polska, A.D. 2019, średniej wielkości miasto wojewódzkie. Osoby dramatu:

    • mój kuzyn lat 28, kelner
    • jego dziewczyna lat 19, fryzjerka

    Para postanowiła wynająć wspólnie mieszkanie, dzieląc się kosztami po równo. Jest to pierwszy raz kiedy każde z nich mieszka z partnerem.

    Kilka dni po wprowadzce kuzyn wręcza swojej dziewczynie kilka swoich koszul z żądaniem wyprania ich. Dziewczyna lekko zdziwiona i zniesmaczona mówi, że przecież sam sobie może wyprać. On na to, że skoro teraz mieszkają razem, to ona powinna zająć się domem i robić takie rzeczy, między innymi prać mu ubrania. Ona mówi, że on chce z niej zrobić kurę domową. Argumentuje, że każde z nich może prać swoje rzeczy samemu. Ewentualnie mogą prać je wspólnie, ale na zmianę, po równo dzieląc się obowiązkami. On zupełnie nie rozumie dlaczego ona jest oburzona tym, że on ją traktuje jak kobietę. Ma nadzieję, że to tylko kwestia jej młodego wieku i jak trochę pomieszkają razem, to ona dojrzeje i zrozumie, jak wygląda życie.

    Bonus: jego matka, do której on dzwoni każdego dnia minimum raz dziennie, a często 2-3 razy dziennie, stoi za nim murem. Argumentuje, że on po swojej pracy, gdzie jest całymi dniami na nogach, jest bardziej zmęczony od niej, więc ona powinna przejąć większą część obowiązków domowych.

    #zwiazki #pytanie
    pokaż całość

    odpowiedzi (101)

  • avatar

    Mirasy co trzeba mieć we łbie żeby tak robić?
    Da się to gdzieś zgłosić?
    #motocykle #patologiazmiasta #gownowpis

    odpowiedzi (127)

  • avatar

    Po 25 latach jeżdżenia Harleyem facet doszedł do wniosku, że zobaczył już kawał świata i uznał, że czas osiąść gdzieś na stałe. Kupił więc kawałek ziemi w Vermont, tak daleko od innych ludzi, jak to tylko możliwe. Z listonoszem widział się raz na tydzień, a po zakupy jeździł raz na miesiąc. Poza tym była tylko natura i on. Po mniej więcej pół roku takiego życia słyszy stukanie do drzwi. Idzie, otwiera i widzi wielkiego, brodatego tubylca.
    - Cześć - mówi tubylec - Jestem Enoch, twój sąsiad, mieszkający jakieś cztery mile w tamtym kierunku. Za jakieś dwa dni, wieczorem, urządzam małe przyjęcie. Miałbyś ochotę przyjść?
    - Jasne, po pół roku na tym odludziu, będzie fajnie.
    Enoch pożegnał się i juz miał iść, ale odwraca się i mówi:
    - Słuchaj, jesteś tu nowy, więc chyba powinienem cię ostrzec, że będziemy tam ostro pili.
    - Nie ma problemu, 25 lat jeździłem Harleyem. Myślę, że dam sobie radę.
    Enoch już ma odchodzić, ale jeszcze odwraca się i mówi:
    - Powinienem cię też ostrzec, że nie było jeszcze imprezy bez bijatyki.
    - Z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem jako motocyklista myślę, że dam sobie radę.
    Enoch odwraca się i już ma iść, ale przypomina sobie jeszcze coś i mówi:
    - Muszę ci też powiedzieć, że te przyjęcia to istna balanga fizycznych uciech.
    - Widziałem już rzeczy, o których mi się nawet nie śniło. Po 25 latach jeżdżenia Harleyem i pół roku na tym odludziu jestem więcej niż gotów, zwłaszcza na to. Aha, Enoch, zanim zapomnę. Jak powinienem się ubrać na to przyjęcie?
    - Ubierz się jak chcesz. I tak będziemy tylko my dwaj...

    #heheszki #humor #pasjonaciubogiegozartu #niewiemczybyloaledobre
    pokaż całość

    odpowiedzi (14)