•  

    JACK MOLINAS - Z NBA DO MAFII

    Jack Molinas mógł zostać legendą koszykówki. W roku 1953 został przyjęty do zespołu Fort Wayne Pistons. Zamiast jednak poświęcić się karierze w NBA, wolał „ustawiać” mecze. Szybko okazało się, że Molinas jest uzależniony od zakładów bukmacherskich. Za każdy sprzedany mecz brał od ludzi powiązanych z mafią nawet tysiąc dolarów. Zostawał nawet po treningach, by w spokoju ćwiczyć pudłowanie.

    Na sprzedaży meczów dorobiłby się pewnie fortuny, gdyby nie ówczesny szef NBA Maurice Podoloff, który wydał otwartą wojnę bukmacherom. Jackowi udowodniono sprzedaż meczy. Kara mogła być tylko jedna – dożywotnia dyskwalifikacja!

    Nie zerwał z nałogiem. Przez cztery lata pracował dla mafii z Chicago jako fachowiec od ustawiania meczy. W tym czasie zwerbował do współpracy ponad 20 czołowych zawodników ligi. Ich zadaniem było pilnowanie zamówionych przez mafię wyników.

    Najdroższe restauracje, najpiękniejsze kobiety, najszybsze samochody. Tak żył Molinas. Wkrótce uwierzył, że jest królem życia. Ciągle powtarzał, że nie ma na niego mocnych. Zaczął oszukiwać nawet mafię, dla której pracował…

    Brał od szefów pieniądze na przekupienie zawodników, jednak nie robił tego. Podawał nazwiska współpracujących koszykarzy, którzy niczego nieświadomi grali uczciwie. Ten plan działał przez pół roku. Potem „szef wszystkich szefów” z Chicago zaprosił go na wakacje do Miami. Tam na dzień dobry połamano Molinasowi wszystkie palce.

    W roku 1959 oszust trafił do więzienia za handel meczami. Miał odsiedzieć piętnaście lat, wyszedł po sześciu. Na wolności chciał odbudować swoją pozycję. Zaczął pilnować mafijnych wpływów w branży filmów pornograficznych. Po kilku latach znowu poczuł się niezwyciężony.

    Postanowił sobie dorobić. Wkrótce pół miliona dolarów z mafijnej kasy trafiło wprost do jego kieszeni. Mafia nie wybacza takich uczynków, o czym Jack przekonał się 3 sierpnia 1975 roku. Właśnie wtedy odwiedził go wynajęty zabójca. Trzy kule zakończyły żywot Jacka Molinasa - człowieka, który myślał, że może oszukać mafię…

    #wmrokuhistorii #historia #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #usa #mafia #ameryka #sport #nba #koszykowka

    źródło: Molinas.jpg

    Gorące dyskusje ostatnie 12h

    • avatar

      Spotkałem się z Ukrainką z tindera. Mówie jej, ze p0lki są roszczeniowymi księżniczkami, są materialistkami, w związku tylko oczekują, ze to facet bedzie skakać koło nich a od siebie nic nie dają, są do tego mało ambitne, leniwe i nawet miłe nie potrafią być ale słyszałem od kolegów, że za to Ukrainki to są bardzo pożądne dziewczyny i świetne partnerki do zwiazków (chciałem się troche podlizać i spawić jej komplement). Nagle widze na jej twarzy lekki smutek. Mysle sobie co jest, może coś źle zrozumiała, więc jeszcze raz powtarzam, ze Ukrainki to się bardzo wporządku dziewczyny. Minęło może z 10 minut, a około 40 od naszego spotkania i dziewczyna mówi, ze będzie się już zbierać. Wiedziałe ze coś jest nie tak. Pożeganliśmy się, zaraz napisałem jej, ze dziekuje za spotkanie i czy się spotkamy znowu. Zaraz dostaje odpowiedz: nie. Pytam się dlaczego? Dziewczyna pisze, ze pierwszy raz spotkała się zeby jakiś Polak tak obrażał polki i że spoko tak się źle wypowiadam o swich rodaczkach, które według niej są bardzo ok i miłe, to ona nie jest zainteresowana taką znajaomością. Zaraz dodała że była rozczarowana tym spotkaniem ze mną bo wczesniej bardzo fajnie się jej ze mną pisało. Po czym para skasowana ( ͡° ʖ̯ ͡°).
      Daje sobie jeszcze max 2 tygodnie używania tego gówna i jak nie poznam nikogo ciekawego to usuwam ta aplikacje w cholere.

      #tinder #niebieskiepaski #logikarozowychpaskow #rozowepaski #zalesie #gownowpis
      pokaż całość

      odpowiedzi (67)

    • odpowiedzi (16)

    • odpowiedzi (9)