•  

    Powiem wam, że Rosja trochę stan umysłu. Byłem w Pradze, na mieszkaniu w jednym pokoju Chińczyki (zalały całą łazienkę i poszły w pizdu), w drugim dwie Rosjanki matka z córką. Rosjanki bardzo sympatyczne, rano zrobiły bliny, ale jak zobaczyły, że nie są same to nas poczęstowały, czaj robią i siadaj, siadaj. Starsza nauczycielka, córka studentka stomatologii, ojciec z bratem milicjanci, ale musieli zostać w kraju bo im nie nada wyjazdy. I tak sobie jemy i ja nie wiem czy one specjalnie, czy tak z niewiedzy (były z Kazania), czy po prostu łamańcem językowym angielsko-polsko-rosyjskim tak wyszło, bo padło parę pytań z dupy. Pytamy co zwiedzają, gdzie były itd. odpowiedziały, że robią tour na Wiedeń, teraz Praga. My im mówimy, że Kraków ładny, Kraków koniecznie... a one że nie znaju, bo one tylko po Europie... nasze miny bezcenne. Potem pytają jak się w tej Polszy żyje? Ale wydźwięk to trochę miało na zasadzie - no jak się wam tam żyje? Źle pewno? Co... woda i ziemniaki? My, że spoko, jest ok, Europa, wszystko mamy, dobrze się żyje. Akurat to było dzień po paradzie równości w Pradze, one coś takiego pierwszy raz na oczy widziały. Ich miny bezcenne były jak powiedzieliśmy, że w Polsce też parady są i to na prawdę nic nadzwyczajnego, a co u was nie ma? ooooh... ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zdziwione były, że biblioteka, w której pracujemy funduje delegacje do innych bibliotek, że jedziesz do jakiejś jednostki za granicę, z którą współpracujesz i wymieniasz doświadczenia, zwiedzasz, że to coś normalnego. Jakże to tak! Najlepsze jednak na koniec. Gadamy coś tam pitu pitu i ta starsza pyta: a stolicą Polski to co jest? Nie Moskwa? A my takie srogie wtf. Ton bym określił jako zupełnie nieświadomie serdeczny, tylko pytanie nas wybiło. Mówimy, że no Warszawa, jest, była i nic się w tej kwestii nie zmieniło, one że aha aha spoko spoko... ( ಠ_ಠ) #rosja #podroze

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (23)

  • avatar

    Mirki, co się wczoraj odwaliło to ja nawet nie. Miałem pierwszą w życiu stłuczkę. Dziadek przejechał na takim czerwonym, tak że przedemną zdążył już przejechać jeden samochód i przywalił we mnie. W sumie nic takiego się nie stało, zahaczył swoim bokiem o mój przód, dobrze że powoli ruszałem bo by było znacznie gorzej. Stajemy, szybka ocena szkód, u mnie rozjebany zderzak, listwa pod reflektorem, kierunek i porysowana atrapa. Dziadek oczywiście przyznał się do winy zagapił się, no zdarza się. Pyta się czy się dogadamy, no ja mówię ok, 500zł i mnie nie ma, nigdy się nie widzieliśmy. Gównoauto na dojechanie here więc nawet tego bym pewnie nie robił, kupił aby kierunek na szrocie za dychę. No ale jego Grazi szybko obcykała moje auto, że jest gównem (no bo jest xD) że mi może GÓRA 100 zł dać. Ja się zagotowałem i mówię że po dobroci chcę się dogadać, a za 100zł to ja nawet zderzaka w kolorze na szrocie nie dostanę i nie będę się targował o swoją szkodę. Telefon na bagiety, przyjechali w 15 minut. Efekt? Dziadek dostaje 500zł i 6pkt + utrata zniżek bo miał -60%. Dobrze zrobiłem?
    #polskiedrogi #motoryzacja #samochody
    pokaż całość

    odpowiedzi (87)

  • avatar

    Najlepsza, najśmieszniejsza wersja Bottle Cap Challenge xD ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    #heheszki #bottlecapchallege #gif

    GFY

    odpowiedzi (12)