•  

    Prawdę mówiąc strasznie mnie korci żeby się jakoś w pełni odnieść do tego co się stało w Rosji, ale informacje są tak szczątkowe, że nawet mi ciężko to pozbierać w kupę jeżeli chodzi o energetykę jądrową.
    Kto zginął z Arzamasu-16:
    J. Korotajew - specjalista od elektroniki, Lipszew - specjalista od metod pomiarowych, S. Piguczin - inżynier testowy, W. Jankowski - zastępca kierownika działu badań i testów, Wyszyn - nie znalazłem konkretnych informacji.
    Gdzie to się stało?
    Rozbieżne wersje wpadają w media, trafiłem zarówno na wersję, że wypadek przytrafił się na morzu jak i takie, że stało to się na lądzie. (dorzucam wam w gifie mały prezent, zmiany w czasie miejsca, w którym testowano owe rakiety ;) )

    O co chodziło w sumie z rakietą?
    W 2018 roku Władymir Putin poinformował świat o paru nowych projektach, w które jest zaangażowana rosyjska armia. Jednym z tych projektów jest sprawca całego zamieszania, czyli rakieta balistyczna o teoretycznie - nieograniczonym zasięgu. Zasadnicza różnica między "tajną bronią", a typową rosyjską rakietą ICBM czy to Jars czy Topol-M jest taka, że Wunderwaffe prezydenta Putina miało mieć zdolność operacyjną na poziomie amerykańskiego AGM - 129, czyli spokojnie powinno wymanewrować wszystkie systemy obrony przewilotniczej, korzystając nawet z najdłuższych możliwych tras. Właśnie po to w rakiecie miano wykorzystać energetykę jądrową.

    Poligon Nienoksa
    Poligon znajduje się na zachód od Archangielska i Siewierodwińska. To właśnie w Siewierodwińsku składno chociażby okręty projektu 941, w nomenklaturze NATO znane jako "Tajfuny" - największe okręty podwnodne na świecie. 
    Na samym poligonie testowano wszelakie rosyjskie rakiety, nas interesuje teraz Ch-101/102. Używając wielkiego uproszczenia - rosyjski AGM - 129. To właśnie ta rakieta została wybrana do przeprowadzenia w niej takich modyfikacji, aby przy wsparciu energetyki jądrowej osiągnąć bardzo duży zasięg. Co do samego wyglądu rakiety (długość około 7 metrów, szerokość około 0,75 metra) [pierwszy komentarz]

    Filmik z testu rakiety [drugi komentarz], miejsca z gifu się pokrywają.

    Skażenie promieniotwórcze
    Prawdą jest to, że moc dawki pochłoniętej nie uległa zmianie w Polsce. Podpytałem znajomych z Ukrainy (https://www.sstc.com.ua) i też u nich cisza jak makiem zasiał. Natomiast nie można się obecnie w żaden sposób odnieść do skażenia promieniotwórczego, które mogło powstać przy wybuchu rakiety. Sprawa jest naprawdę skomplikowana. Przede wszystkim jest to projekt wojskowy, na podstawie skażeń możnaby określić, co knują rosyjscy wojskowi. Jeżeli w rakiecie został wykorzystany tylko i wyłącznie generator radioizotopowy to mógł on być skonstruowany na bazie uranu/plutonu, jeżeli dosłownie reaktor (czego nie można wykluczyć, bo takie projekty istniały) to gdyby ten reaktor zaczął pracować to poł tablicy Mendelejewa znalazłoby się w powietrzu. Nie byłyby to duże stężenia, ze względu na rozmiary rdzenia, ale jednak by wystąpiły (przy założeniu uszkodzenia elementów paliwowych). Korespondując do rosyjskiej wiki, to reaktor współgrałby z otwartym obiegiem turbinowym czyli reaktor podgrzewałby jakiś czynnik - czynnik ten obmywałby elementy paliwowe. Dodatkowo z wypowiedzi rosyjskich speców rakieta ciągle zostawiałaby po sobie promieniotwórczy ślad choć na tyle mały, że nie byłby wykrywalny. Jeżeli mówią prawdę o udanych testach to faktycznie żadnych uwolnień nie wykryto.

    Obejrzałem wywiad z przedstawicielami ichsiejszego instytu jądrowego, z którego pochodzili pracownicy - takie zwykłe bla bla, bez żadnych odkrywcznych rzeczy.

    Jak się dowiem czegoś konkretnego to wam przekażę Mireczki.

    #ejdlakazdego <- mój tag, nie chcesz czytać jądrowych niusów - czarnolistuj
    #energetykajadrowa #rosja #wojsko

    GIF

    źródło: media.giphy.com (402KB)

Gorące dyskusje ostatnie 12h