•  

    Mireczki bardziej obyte w #budownictwo , co polecacie na wykończenie środka domu jednorodzinnego - tynki tradycyjne czy płyty kartonowe gipsowe?
    Dom z poddaszem użytkowym.
    #budowadomu #budowa #budujzwykopem

    •  

      @RedRightHand chcesz opierdolic murowane ściany płyta gk czy ścianki stawiać z płyt?

    •  

      @RedRightHand: na ściany tylko tynk. Gipsowy, cementowo wapienny, jaki chcesz. Poczytaj o wadach i zaletach. Jak z poddaszem to zabudowy stelażem i płytami gk. Tego nie przeskoczysz.

      +: Evert
    •  

      @RedRightHand: zalezy jak krzywe masz sciany XD

      Jak bardzo to na gk latwiej wyjsc przy nizszym koszcie ale wiekszy ubytek na powierzchni i mozna przyoszczedzic robiac czesc samemu bo latwiejsza technologia

    •  

      @Sckb: szwagier ma wszędzie normalne ściany na poddaszu też

    •  

      @Sl_w_k_1: a jakie to sa nie normalne sciany? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @kyzio: W sensie ze drugi strop ze skosami zalany ;-)

    •  

      @RedRightHand: gdzie jesteś w stanie to normalne tynki cementowe, lepsze bo biorą udział w wymianie wody i masz w miarę stałą wilgotność cały rok. A tam gdzie masz gk, czyli poddasza to najlepsza opcja tynk wapienny który kosztuje trochę więcej ale robi robotę.

    •  

      @RedRightHand: gk tylko tam, gdzie nie ma innego wyjścia

    •  

      @RedRightHand: Tutaj masz porównanie dwóch rozwiązań.

      źródło: youtube.com

    •  

      @TwojStaryTwojaStara na murowane ściany.
      @kyzio ściany są proste. Sęk właśnie w tym drugim - chce jak najwięcej w domu zrobić samemu a tynkować nie umiem, nie lubię i jest drożej.

      Generalnie chodzi o cenę. Fachowcy biorą za 1 m2 tynku około 35 zł. W tej cenie mam 3 m2 GK i worek kleju, który starczy na 3 płyty.

      Poza tym łatwiej pod tym schować elektrykę ;)

    •  

      @RedRightHand 35zl za mytr ło panie gdzie tak tanio?!

    •  

      @TwojStaryTwojaStara: no to sam widzisz ;) ale z filmiku wyżej wnioskuję, że coś pojebalem. Nawet łęcina bierze 5 dych od metra :D

    •  

      @defetyzm: rekuperacja nie załatwi sprawy wymiana wilgoci?

    •  

      @RedRightHand klejenie płyt na ścianę to też nie jest takie proste jak się wydaje :) ja uważam że płyty gk nadają się tylko i wyłącznie na zabudowę sufitów i ewentualnie ścianko-półki

    •  

      @RedRightHand: dwa różne tematy, jeżeli wszystko byłoby idealnie spięte z czujnikami, pompą ciepła itp to ok. Ale wtedy załatwisz tylko temat który rozwiążą tynki. Przy gk licz się z wycieraniem okien ze skroplonej pary i suchym powietrzem w zimie. Nie mówiąc o mierzeniu wszystkiego przed przybiciem obrazka czy zawieszeniem szafki ;) Co więcej, jeżeli chcesz malować plyty musi być zrobione na lustro. Jak chcesz kłaść na nie tynk akrylowy to i tak zapłacisz. Największy problem jest taki że za parę lat kiedu byś chciał zmienić płyty na tynk to koszty i czas nie ominą Cię.

    •  

      @RedRightHand: ja za tynki gipsowe w zeszłym roku płaciłem 26 za mów no ale ceny poszły w górę... Też myślałem o płytach bo samemu i taniej i w ogóle...gówno prawda. To co ja bym robił w miesiąc panowie opierdzielili w 3 dni. Schło miesiąc ale w tym czasie mogłem sobie przygotować wszystko do posadzki.
      Nie było problemu aby schować przewody - wszystko tynk ładnie przykrył. Nie ma problemów z zawieszeniem półki czy obrazka. Cyk wkręt i się trzyma. A miałem ścian nieco ponad 300mkw...
      No i łatwiejsze w obróbce, bo fachowcy byli pierwsza klasa. Wszędzie kąty proste, tynk jak szkło. Przeleciałem tylko farba podkładowa aby wyrównać i leciałem na to kolor.
      A gk dawałem na skosy na poddaszu i podwieszane sufity. Obróbka tego to już jest katorga. Zaciąganie łączeń, potem szpachlowanie i szlifowanie... A i tak na łączeniach pęka, mimo użycia gipsu z włóknem szklanym i taśm ślizgowych. Z kolei u rodziców są na ścianach od 29 lat i normalnie widać pionowe pęknięcia i ogólnie dupnie jest.
      Powiem tak...oszczednąść przy gk na ścianach jest tylko teoretyczna. Gdybym miał wybierać to bym raz jeszcze zrobił tynki.
      Czy gipsowe czy cw...nie wiem, nie znam się, ja robiłem gipsowe bo z nimi miałem wcześniej styczność. Mam reku i wilgoci w domu nie ma.

    •  

      @Sckb: u mnie jest ten problem, że ściany zawsze będą pękać. Blisko kopalnia więc wstrząsy robią swoje. Moi rodzice stawiali dom 20 lat temu i w każdym pokoju są takie pęknięcia, że strach na nie patrzeć ;) oczywiście maja tynki.

      Ostatnio remontowaliśmy u nich kuchnię i użyliśmy płyt GK do tego celu. Idealnie prosto nie wyszło ale jakoś bardzo się tym nie przejęliśmy, a stary tynk schodził całymi płatami.

      Boje się trochę tych fachowców bo słyszałem, że jak są ściany proste to używają tego tynku jak na lekarstwo, a żeby zakryć przewody to powinno się go położyć przynajmniej 5mm.

      Elektrykę chce robić samemu i pod GK nie musiałbym bruzdowac ścian ;)

    •  

      @RedRightHand: Niby na przewodzie musi być minimum 3mm tynku aby nie było prześwitów. I u mnie tyle chyba jest skoro kabli nie widzę. Z tymi kablami pod płytami gk nie jest tak różowo, bo w budynku gospodarczym kładę na ściany gk i żałuję, że nie bruzdowałem pod przewody. Kleju idzie 2x tyle co bez przewodów, trudniej trzymać równość ściany no i się babram w kleju zamiast na pianoklej lecieć.

    •  

      Jak z poddaszem to zabudowy stelażem i płytami gk. Tego nie przeskoczysz.

      @Sckb: Jak ktoś już spierdolił i nie wylał sobie z betonu. Ja mam tzw. trumnę normalnie wylaną z betonu. Rozwiązanie bardzo popularne na Podhalu i na południu Polski, ma trochę zalet i wbrew pozorom nie jest wyraźnie droższe jak policzysz wszystkie koszty.

    •  

      @Neoplan: nie pierdziel, że nie jest wyraźnie droższe bo w to Ci akurat nie uwierzę. Zrobienie kilkudziesięciu metrów kw wylewki żelbetowej jest w uj droższe niż położenie stelaża i płyt gk, bo przecież ocieplić i tak to musisz! Że o robociźnie nie wspomnę, bo przecież zaszalować i zazbroić to ktoś musi.
      Do tego dochodzi zwiększony koszt ogólny, bo to jest dodatkowy tonaż na ściany i jeżeli nie było przewidziane w projekcie to adaptacja projektu i przeliczenia mogą się równać z zakupem nowego projektu...

    •  

      @Sckb: kilka czy kilkanaście tysięcy to jest pryszcz przy milionie czy półtora całości kosztorysu. Poza tym dolicz koszty napraw tego gk co parę lat, bo więźba pracuje i żebyś się zesrał to i tak będzie pękało. poza tym w razie konieczności naprawy czy wymiany dachu budynek będzie można w całości normalnie nieprzerwanie użytkować.

    •  

      @Neoplan: milion? Półtora? Nooo, pojechałeś ;)
      Przecież po to się płyty kręci do stelaża aby zminimalizować czy usunąć pracowanie więźby. Inaczej mógłbyś kręcić do krokwi i mieć wszystko w dupie.
      Co do jakichkolwiek napraw i pęknięć - owszem, tego nie unikniesz, ale dzieje się to głównie na połączeniach powierzchni stałych i ruchomych, czyt. ścian i powierzchni z gk, ale i na to są sposoby bo wystarczy przeciągnąć akrylem do połączeń płyt gk i masz spokój. Na całej powierzchni zabudowy przy robieniu zgodnie ze sztuką pęknięć być nie powinno i nawet po 20 latach - znam to z autopsji.
      Nie rozumiem ostatniego zdania, czyli że co, jak będę zmieniał połać dachu albo jakąś krokiew to nie mogę użytkować pomieszczeń? Bullshit.
      Dałeś się wrobić w jakąś trumnę i teraz na siłę wciskasz komuś swoje 'genialne' rozwiązanie.

    •  

      @Neoplan @Sckb : drugi strop będzie kosztował tyle co pierwszy. W moim przypadku byłoby to jakieś 20k.
      Powierzchnia praktycznie taka sama, co za tym idzie - betonu podobna ilość, może trochę mniej zbrojenia ale robocizna droższa bo skosy. Nie mam dodatkowych 20k, a chce zrobić jak najwięcej samemu bo nie dostałem pełnego kredytu. Stąd pomysł na płyty GK zamiast tynku.

    •  

      @RedRightHand: Jak robisz samemu to gk zrobisz na pewno łatwiej niż tynki i wyjdzie to lepiej. jedyny minus to musisz pamiętać o odpowiednio długich śrubach jak będziesz wieszał rożne rzeczy
      gk można kleić z dobrym efektem po oglądnięćiu paru filmów na youtube a żeby samemu dobrze tynki położyć to jednak trzeba wiele doświadczenia

    •  

      @RedRightHand: tylko zacznij od jakiejś kotłowni czy spiżarni a w salonie klej dopiero jak już poćwiczysz :P

    •  

      @RedRightHand: nie jest ta sama powierzchnia, będzie to jakieś 120% powierzchni domu. No może 115%.
      A zbrojenia właśnie jeszcze więcej. Pamiętaj, że na skosy działają całkiem inne siły niż na płaski, ale o tym to już z architektem musisz gadać.
      Odpuść płyty na ścianach, dobrze radzę. Oszczędź na czymś innym, nie wiem, przygotowanie pod posadzki, elektryka, wod kan, CO, cała wykończeniówka, poszycie dachu... Jeszcze będziesz miał co robić.
      I wierz mi, piszę to z autopsji bo też przechodziłem ten etap rozmyślania 'a może lepiej płyty'.

    •  

      @Sckb: to wszystko o czym napisałeś już mam w planach robić samemu, oprócz pokrycia dachu - blachy sam nie położę. Poza tym po deskowaniu już nie wrócę na dach - spadek 39 stopni mnie przeraża :p
      Dzięki za rady. Moze faktycznie nie ma co się pchać w te płyty. Tym bardziej, że czasowo mogę nie dać rady, ale to już inny temat ;)

    •  

      @RedRightHand: Nie, ale ja nie robiłem sam. Mam w firmie biura w gk (ale też nie robiłem sam)

    •  

      @Neoplan: ehhh... Przydałby się ktoś, kto ma tym wyłożoną chatę ;)

    •  

      @RedRightHand: ale czym się chata od firmy różni? Trzyma się tak samo. Trzeba pamiętać o taśmach na łączenia itd. to się będzie trzymać. Trochę gorzej na poddaszu. Tam zawsze pewnie trochę popęka no ale raz na parę lat i tak malujesz dom

    •  

      @Neoplan: w biurze się nie kąpiesz, nie gotujesz itp ;) ale i tak dzięki za podpowiedz