•  

    Cześć Mirki, potrzebuje porady ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Moja różowa ma matke alkoholiczke ktora caly czas robi awantury i pije, ostatnio byla u nich kuratorka (znajoma menelicy) i pytala dzieciakow jak i ojca jak wyglada sytuacja. To moja rozowa zgodnie z prawda powiedziala ze ona caly czas pije i robi awantury i ostatnio wyzywa ja od kurw i ze sie kurwi za samochod. ( Mam dwa samochody a ona mieszka 25km od miejsca pracy) kuratorka po tym jak ona jej to powiedziala to wrecz ja zjebała z gory do dolu ze jest bezczelna i nie ma szacunku do matki.
    Przez 3 dni Rozowa nocowala u mnie ze wzgledu na godziny pracy i trzeciego dnia wrocila do siebie do domu. To pijana matka rzucila sie na nia z rekami ze kurwy pod jednym dachem nie bedzid tolerowac, skonczylo sie to na interwencji policji ale nic poza tym. Proponowalem jej zeby sie do mnie wprowadzila w koncu jest juz pelnoletnia i pracuje, wiec nie widze przeciwwskazan. Mowi ze bardzo by chciala ale nie ma narazie tyle pieniedzy (mowilem jej ze pieniadze to nie problem i moge narazie ja za wszystko placic, póki nie wyjdzie na prosta) i tu pojawia sie drugi problem, ona ma babcie ktora ma problemy z sercem i brata co ma 7 lat i boi sie ich zostawiac samych z tą matka w domu.
    Dzisiaj byla w domu opieki zapytac o jakas rade i przedstawila sytuacje jak wyglada.
    Pytala czy ma szanse ubiegac sie o jakies alimenty bo chce isc na studia zaoczne, a ciezko bedzie jej sie utrzymac z pracy zeby ogarnac studia, mieszkanie, jedzenie i ciuchy.
    I tam panie z domu opieki jej powiedzialy co i jak, ze ktos jutro do nich ma przyjsc i zobaczyc jak sytuacja wyglada. I spotkala tam tez kuratorke ktora przy pracownikach powiedziala ze nic jej sie nie nalezy bo jest glupia smarkula ktora nie ma szacunku do rodzicow.
    Co byscie zrobili na moim miejscu? Chce jej bardzo pomoc ale nie chce tez wywierac na niej jeszcze wiekszej presji.
    #pytanie #pytaniedoeksperta #problem #rozowepaski #alkoholizm #prawo #kiciochpyta

    Ps. Gdzie moge zlozyc skarge na kuratorke za brak profesjonalizmu i złe wykonywanie swoich obowiazkow?

    •  

      @Klawy_uzytkownik: rozwiązanie jest banalne, zostaw ją bo jej skrzywienie psychiczne zniszczy ci życie

    •  

      @Klawy_uzytkownik: bez wątpliwości patologia w domu > twoje mieszkanie i ty ze swoim hajsem, rozejrzyj się za normalną dziewczyną

    •  

      @Klawy_uzytkownik: Uciekaj jak najdalej. Dla niej nie ma ratunku, czeka ją taki sam los co matkę, niezależnie co by zrobiła.

    •  

      @Najszalensza_rzecz nie troluje, dziewczyna może być zupełnie normalna a wy odrazu kurwa najlepiej wypierdolic bo po co komuś pomóc szczególnie swojej dziewczynie xD współczuję waszym dziewczynom jak macie takie podejście do czegokolwiek

    •  

      @Klawy_uzytkownik: zgłoś tą kuratorkę gdzie należy albo na bagiety idź zesra się szybciutko

    •  

      @dump: @suqmadiq2ama: Nie mam zamiaru jej zostawiac, jest normalna dziewczyna i nie pije alkoholu. Ona jest przeciwienstwem swojej matki

    •  

      @Najszalensza_rzecz: żałuję, że tu nie można dać minusa

      @Klawy_uzytkownik: Nie słuchaj kolesia powyżej. Wzięcie różowej do siebie rozwiązuje jej problem ale nie problem brata czy babci. Jedną to byście jeszcze od biedy przygarnęli ale dwie osoby to już większy kłopot. Ojciec w tej rodzinie piszesz jest, on nijak nie reaguje?

    •  

      @Klawy_uzytkownik tu chyba nie masz co szukać rady same zjeby które piszą zostaw ja xD ale przedewszystkim to zgłoś ta kuratorke no i zawsze są darmowe porady prawne też w miastach tam by może poradzili jak to wszystko zacząć i co zrobić

    •  

      @dump: Skąd wiesz baranie jeden?
      Mam nadzieje ze to nie zrzutka i opek faktycznie boi się o swoją dziewczynę.
      Boze historia jak mojego życia. Tylko ja miałam 15 lat jak wyprowadziłam się od matki. Takie same wyzwiska, takie same akcje...
      mam 25 lat, prowadzę firmę (w sumie nawet siedzę w gazownii z wlascielem salonu który dzierżawię dla drugiej, nowej firmy)
      Ale moja matka nadal uważa ze „daje dupy”
      Bo „jesteś za głupia na interesy”
      Ale w sumie chuja o mnie wie bo się wyprowadziłam z domu jak miałam 15 lat. I niech twoja różowa zrobi to samo. Jedyny błąd jaki pomełniłyśmy z siostrami to to ze się nie wyprowadziliśmy WCZEŚNIEJ
      Twoja różowa powinna KATEGORYCZNIE I NATYCHMIAST wyprowadzić się od matki. Napisz na priv

    •  

      @Sspermenkaa: każda normalna dziewczyna nie chce mieszkać sama ze swoim gościem tylko planuje studia w domu gdzie biegają dzieci, alkoholicy i pracownicy socjalni.

      A gdyby kurwiła się za auto jak matka mówi to jakby to wyglądało?

    •  

      @SkorpionX: Ich ojciec kiedys wyrzucil ta matke z domu za to ze pila i bila dzieci. Ale w tym roku ona wrocila i trzyma jej strone. Kompletnie nie reaguje na to co sie dzieje, jak robi sie jakas awantura to wsiada w samochod i jedzie do pracy.

    •  

      @suqmadiq2ama: moja dziewczyna mieszka na wsi i ma utrudniony dojazd do pracy. W dodatku czasami musi byc o 5 w pracy albo konczy po polnocy. Nie chce zeby sama sie szlajala w takich godzinach po dworcach, a nie zawsze mam mozliwosc zeby po nia podjechac bo tez pracuje.

    •  

      @Klawy_uzytkownik: Piszę z własnego doświadczenia: 10 lat temu też "uratowałem" jedną patuskę (jak się poznaliśmy była w wieku w którym @HaloHet: wyprowadziła się z domu). Teraz mamy wspólny dom i dwójkę dzieci.
      Zrobiłem z niej człowieka dzięki mnie poszła do technikum a nie do zawodówki, kupowałem jej ciuchy, książki, sprzęt, pomagałem, gdy w "domu" bywało grubiej niż zwykle. Bardzo wcześnie zamieszkaliśmy razem (jak tylko skończyła 19 lat). Teraz różowa ma wyższe wykształcenie ode mnie (ona mgr ja inż.) i zakłada własną firmę. Jak widać udało się nam, jednak wymagało to mnóstwa pracy, nerwów, walki z jej patonawykami (z których sobie nawet nie zdawała sprawy). Do tego rozstania i powroty wynikające ze zwichrowanej w "rodzinnym domu" psychiki. Jednym słowem da się, tylko po co. Skoro można znaleźć sobie kobietę z normalnego domu i nie przechodzić przez to wszystko.

    •  

      @dump: moja ex mieszkała u mnie jak miała 17 - też ze względu na pato w domu, postanowiła zostać patolem 6 lat później ponownie

    •  

      @suqmadiq2ama myślisz że ona chce? Ma tam 7latka I babcie w takiej sytuacji jako człowiek z rigczem I w takim wieku też bym nje miała wyjebane, bo owszem może Ich zostawić na pastwę matki ale wtedy to chuj nie człowiek sory :]

    •  

      @Sspermenkaa: tak myślę że nie chce

      Poza tym myślę że dla niej jedyną różnicą pomiędzy mieszkaniem u niebieskiego a w pato domu który by autem codziennie odwiedzała i kontrolowała jest to że mieszkając u niebieskiego jest pod jego kontrolą

    •  

      @Klawy_uzytkownik Bardzo ciężko jakiekolwiek alimenty ściągnąć są rodziców którzy są w małżeństwie.
      Sąd powie ze studia dzienne są darmowe, a mieszkać może dalej u rodziców xD ( ͡º ͜ʖ͡º) Lub niech się stara o akademik ¯\(ツ)/¯ Sąd nie musi się przychylać do studiów zaocznych i ich kosztów.

    •  

      @Sspermenkaa: i też miałem taką sytuację w domu tylko że u mnie rodzice kopa dostali a ja zostałem prawnym opiekunem i głową rodziny. Gdybym miał możliwość się wyprowadzić i stanąć na nogii to bym kominem spierdolił

    •  

      @Klawy_uzytkownik: czy ja dobrze rozumiem, ze nie chce z Toba zamieszkac bo brat i babcia ale chce isc na studia i cos wynajac? tak zrozumialam z tego fragmentu:

      Pytala czy ma szanse ubiegac sie o jakies alimenty bo chce isc na studia zaoczne, a ciezko bedzie jej sie utrzymac z pracy zeby ogarnac studia, mieszkanie, jedzenie i ciuchy.

    •  

      @Klawy_uzytkownik: zabierz ją do siebie. I potem szukaj rozwiązania.

      Z tego co wiem: jeśli to jest kurator społeczny -> skarga do kuratora zawodowego który nim kieruje lub kierownika zespołu, w którym dany kurator wykonuje swoje czynności. Jeśli to kurator zawodowy (sądowy) - skarga do kuratora okręgowego sprawującego nadzór nad danym kuratorem.

      Ja swojej dałem silnorękiego z bagażówką, wjazd na kwadrat, pokazała palcem co chce zabrać, zapakowali na samochód i wyjazd. Spłaciłem kredyty, opłaciłem studia, praktykę, leczenie itd. Jeśli myślicie długoterminowo to nie powinna tego uważać za finansowanie tylko inwestycję w Was. Chyba że nie ma w stosunku do Ciebie planów.... to wtedy odmówi.

      Przygotuj się że masz być jak skała. Jedyny pewny punkt we wszechświecie. Jak masz się wahać to od razu sobie daruj. Masz dać jej wsparcie uczuciowe, finansowe, społeczne, prawne, psychiczne, bekę akceptacji, normalne wzorce mężczyzny, rodziny, matki i kut wie jeszcze jakie. Jak Ci się zacznie ciąć albo łykać pigsy masz ją od tego odciągnąć i uratować. Masz być skałą.

      +: dump
    •  

      @Klawy_uzytkownik: zażalenie na kuratorke i niech jej przydziela kogoś innego może wtedy się coś zmieni

      +: MGfilms
    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Klawy_uzytkownik: tak, jak @kosmita napisał - skarż czynności kuratora, ustalcie najpierw jaki to kurator. Niech różowa pomyśli o skierowaniu sprawy na drogę sądową celem skierowania matki na przymusowe leczenie. Pomyśleć też o ew. ubezwłasnowolnieniu. I co w tej sytuacji robi ojciec różowej? Niech się zajmie tym młodszym dzieciakiem,jeśli ma możliwość, ewentualnie prawnie opiekę przekazać babci albo komuś z najbliższej rodziny, jeśli jest również taka możliwość. Jeśli zależy Ci na różowej i na tym związku, zainwestujcie od razu w terapię dla niej. Na alimenty od matki ma o tyle szanse, że może dostanie je na "papierze" a nie będzie miała jak z niej ściągnąć. Niech się zorientuje w urzędzie gminy, czy gmina prowadzi programy stypendialne dla osób w takiej sytuacji, jak ona.

    •  

      @Klawy_uzytkownik: nagrywac ta kuratorke z ukrycia, wlaczyc kamere i udawac ze sie korzysta czy cos

    •  

      @dump: No to gratuluje ześ sobie taką wybrał. Są kobiety które nie przekładają swojego panieńskiego życia na związek... bo po co. Nie ma regoly wiec nie pierdol.
      Jedyna rzeczą z jaka mój niebieski musiał mi pomoc to podejście do prawka bo rodzice mi zawsze wmawiali ze nie zdam bo jestem
      Debilem.
      I tyle. Żadnych rozstań, zdrad problemów.

    •  

      @Klawy_uzytkownik: Chuj dupa i kamieni kupa. Tyle Ci powiem. Po pierwsze, pismo do sądu ze skargą na działania kuratora. Fajnie, że poszła do OPSu. Ale jest problem. Dziewczyna jest ze wsi - skoro kurator tak się zachowuje przy świadkach w innej Instytucji, to może znaczyć, że ma plecy, albo gorzej, wszyscy mają się po robocie klepią po pleckach, gnój jakich mało.
      Byłem z różową w zbliżonej sytuacji:

      Sypiąca się rodzina, chora matka, pojebana siostra drąca o wszystko mordę + kolejna 12 lvl siostra zahukana i z czasem terroryzowana. Moja różowa (obecnie żona) studiowała dziennie, pracowała gdzie się da. Później jebło. Siostrze coś odpierdoliło, tak że trzeba było dziecko lvl 14 zabrać. Tak, różowa została rodziną zastępczą dla swojej siostry miała wtedy 23/24 lata. Znaliśmy się wtedy ze 3 lata. To była cholernie ciężka decyzja, wiąże się z tym masa trudności, ale nie żałuję. (no czasem, trochę ( ͡° ͜ʖ ͡°))

      Powiem, Ci tak. Związek z taką osobą będzie trudny, jej rodzina nie zniknie - zwłaszcza że jest tam 7 letnie dziecko. Gdyby byli tylko dorośli, może położyłaby na to lachę. Albo jesteś gotowy na to co Pan @kosmita napisał, albo o niej zapomnij.

    •  

      @HaloHet Juz po tym jak piszesz widać, że patolstwo gdzies tam w tobie tkwi. Co bys nie zrobiła bedziesz nosić piętno świata jaki cie kształtował w pierwszych latach życia.

      @Klawy_uzytkownik Zastanów się chłopie powaznie nad moimi komentarzami, po co sobie życie komplikować?

    •  

      @dump: Pisze tak bo się zdenerwowałam. Piszę tak bo to niepoważny portal na niepoważne tematy do którego zaglądam jak mam chwilkę?
      Myśle ze mógłbyś się ode mnie uczyć zachowania, języka i manier w oficjalnych sytuacjach a nawet nie tylko takich.
      Ale każdy ma prawo do swojego zdania, szanuje Twoje ale pomyśl następnym razem jakie to jest krzywdzące. Naprawdę uważasz ze napisanie komuś ze „patologia w nim tkwi” gdy ktoś całym sercem się jej wypiera, to właściwe? Poczułeś się lepiej czy ja miałam się tak poczuć?
      Życzę miłego dnia i mniej jadu Panie Bracie.

    •  

      @Klawy_uzytkownik: @HaloHet niestety dda to jednostka chorobowa, to siedzi w człowieku i nie dasz rady tego usunąć. Jak rysa na szkle, normalna szyba zniesie pewne naprężenia, ta może pęknac nie wiadomo kiedy i z jakiego powodu.

      Nic na siłę. Dac zajebiste oparcie i niech decyduje. Z zewnątrz będzie prościej wydobyć rodzeństwo. Z wnętrza to niewykonalne.

      +: dump
    •  

      @Klawy_uzytkownik: Ok, po przemyśleniu.

      Moim zdaniem dziewczyna nie ucieknie z domu, ani do ciebie, ani do nikogo innego. Nie zostawi w domu brata. Ona jest prawie dorosła, jakoś znosi obecność w tym "domu" ale mały prawdopodobnie nie da sobie rady sam, a przynajmniej ona tak myśli. Faceta może mieć, nie tego to innego, brat to brat.

      Sąd nie da jej prawa do opieki nad bratem, bo nie jest na to gotowa. Nie może mu zapewnić innego domu - to tak w skrócie. Tu powinien wypowiedzieć się prawnik, ale sądzę, że potwierdzi to co napisałem. Ona stara się usamodzielnić żeby było to możliwe. Dobrze kombinuje, może wie więcej na ten temat niż my obaj. Będzie jej mega trudno, ale nie ma wyjścia.

      Nom. Możesz przyspieszyć jej możliwość przejęcia praw do opieki nad bratem.

      Idź do prawnika. Sam. Nie takiego z ogłoszenia co "prowadzi sprawy" tylko takiego co "realizuje to, co ustalicie". Ustalcie jakie macie możliwości działania jeśli chodzi o jej brata. Legalnie, nielegalnie, obojętne. Może wystarczy, że będziecie w konkubinacie, może będzie potrzebny ślub. A może trzeba będzie wziąć oboje i wywieźć za granicę. Albo w Bieszczady i przechować przez pół roku, aż prawnik odbierze prawa patorodzicom i da jej. Może trzeba będzie pozwać patomamuśkę, patotatuśka i wszystkich kuratorów w powiecie. Nie wiem. Musisz też rozkminić co z babcią. Jest dorosła i ma pełnię praw... może powiedzieć astalavista i wyjść z wnukami... pytanie jaka więź łączy ją z Twoją lubą. Masz mieć plan i go zrealizować bezbłędnie.

      Musisz mieć środki na prawników-siepaczy którzy okiwają każdego wuja w mieście, łącznie z sądem, a kuratorów wessą nosem. Kasę i lokum na utrzymanie jej i małego full wypas tzn. życie pod twoim parasolem, nie pytaj jak długo; wyprawkę do szkoły, uczelnię dla niej, odpoczynek przy świecach żeby wyryczała z siebie żal i odetchnęła, wakacje we troje żeby zrozumieli, że facet to nie p*zda co ucieka jak ich patotato, tylko oparcie, przyjaciel i skała, co gra w piłkę, zabiera na rower i łowi ryby. Wybij sobie z głowy, że pójdą na terapię dla dzieci alkoholików... Masz im zorganizować modelową rodzinę u swojej rodziny; ciepłe przyjęcie i ciasteczka, niedzielne obiadki i wąsatego dziadka, a jak ktoś ma jakiekolwiek uwagi, masz go wprasować w ziemię zanim margnie choć słowo. Zobaczysz jaką sam masz rodzinę to ręce Ci opadną. Luba i młody mają mieć przyszłość, plany (po to ta szkoła dla niej), zawód i perspektywy, samorealizację, support i poduchy z każdej strony, akceptację środowiska, przyjaciół i pani Halinki z zieleniaka... a i tak szykuj się, że będą mieli katastrofalnie niską samoocenę i myśli samobójcze każdego dnia. Pewnie za moment ktoś mi przywali za to.. ale zrób jej dziecko. Załóż sobie, że za rok masz chodzić w gaciach głowy rodziny 2+2... i do roboty. Podołasz? To do roboty.

      +: dump
    •  

      @MangoZjem: Oficjalnie mieliśmy w planach zamieszkać razem po jej wakacjach, żeby mogła troche pieniedzy dorobić bo jej w domu nie przelewa się kasa tylko alkohol. Nie ma co liczyć na wsparcie finansowe od rodziców a jest ambitną dziewczyną i chce jej pomóc. Dlaczego teraz ma wątpliwości żeby zostawić babcie i brata?
      Bo menelica coraz bardziej robi się agresywna i nie wiadomo co jej do łba strzeli.

    •  

      @dump: Nie mam zamiaru odpuszczać, pomoge jej wyjść na prostą. I to ona nie jest patuską tylko jej matka.

    •  

      @Klawy_uzytkownik: no to jedyne co mi przychodzi to brata zabrac ze soba a babcie do domu opieki, ale mam swiadomosc ze to sa koszta i nagle masz syna ktorego musisz wychowac wiec latwo mi mowic

    •  

      Pierwsze, to kuratorek bym wziął na bok i powiedział w trzech słowach jak jej życie wkrótce się zmieni. Drugie to podjąć kroki prawne aby matkę odseparować od rodziny bo szkoda dziecka i różowego. Babka i tak pewnie na prostej...
      Trzecie i najważniejsze wspierać i dowartościowywać różowego, po takiej szkole życia z dużym prawdopodobieństwem pozostanie niska samoocena i poczucie winy.