•  

      @saakaszi: ten typ naprawdę nie ma więcej niż 80 IQ.

    •  

      @saakaszi: @Ramamon: @GordonL: Dendrofag trochę za bardzo popłynął, ale pewien fakt napisał: Chuj wie skąd to wszystko się wzięło.

    •  

      @saakaszi: troche racji ma bo nie wiem co zapoczatkowalo wielki wybuch. Wiemy co sie dzialo od jakis tysiecznych czesci sekundy ale wczesniej nie. Nie wiemy rowniez jak to sie stalo ze z wybuchu jednorodnego punktu powstal wszechswiat o takich a nie innych prawach fizycznych i czemu jest tak roznorodny skoro powstal z jednorodnego punktu. Stwierdze wiec ze to NIC = BOG bo ani jednego ani drugiego nie da sie udowodnic

    •  

      @saakaszi: W ostatnim zdaniu pięknie podsumował wartość własnej i innych wiar.

    •  

      Ale to nie jest wiara tylko teoria naukowa czyli w zasadzie taki fakt. To jest zasadnicza różnica. Poza tym Bóg też zrobił wszystko z niczego, po prostu w wersji naukowej nie było żadnego Boga.

    •  

      @panArchitekt: "przed" Wielką Ekspanją nie było czasu, więc nie bardzo można powiedzieć "przed".

      Z tym, że jest bardzo duża różnica między wiarą religijną a teorią naukową. Wiara religijna jest oparta na starych rytuałach bardzo irracjonalnych ludzi, gdzie te rytuały przyjmujesz odgórnie i opierasz na niczym. Teoria naukowa jest próbą wytłumaczenia jak działa świat opartą na obserwacjach.

      Religia != nauka

    •  

      @johny-kalesonny: Ja nie napisalem ze nauka = religia. Tylko ze jesli bogaa zdefiniujesz jako nie udowadadnialne zalozenie/istote cokolwiek wiec w wypadku wielkiego wubuchu punkt bedzie bogiem w takim rozumieniu.

    •  

      @ZercaMirkoslaw: to żaden fakt, a wielki wybuch to co pustynny mit z książki sci-fi?

    •  

      @saakaszi: i nawet kiedy próbuje być zabawny musi nicość uosabiac, nie wiem w sumie w jakim celu ale może tak łatwiej mu pojąć ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Tylko ze jesli bogaa zdefiniujesz jako nie udowadadnialne zalozenie/istote cokolwiek wiec w wypadku wielkiego wubuchu punkt bedzie bogiem w takim rozumieniu.

      @panArchitekt: W tym wypadku mówimy o osobliwości, i to jest faktyczny obiekt, ale nie do opisania w naszym rozumieniu fizyki. Nadal nie jest to Bóg, bo Bóg nie jest obiektem, tylko przedmiotem kultu religijnego

    •  

      @GordonL: nie istnieje cos takiego jak nic i nigdy nie istniało

    •  

      @saakaszi: naukowcy wiary to podludzie ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @panArchitekt wielki wybuch to mylaca nazwa. Raczej właśnie wielka ekspansja pasuje lepiej. Caiezko mówić o punkcie kiedy ten "punkt" to był cały wszechświat xD

    •  

      Dendrofag trochę za bardzo popłynął, ale pewien fakt napisał: Chuj wie skąd to wszystko się wzięło.

      @ZercaMirkoslaw: Nie, on tego nie napisał. On napisał "NIC" a nie "nie wiadomo co".

      Różnica między naukowcami a naukowcami wiary jest taka, że ci pierwsi z pełną pokorą akceptują, że nie wszystko jeszcze wiemy i w pełni rozumieją, że czasami trzeba zwyczajnie powiedzieć "nie wiem", a nie naklejać na każdą dziurę w naszej wiedzy nalepkę z jakimś bogiem.

    •  

      @johny-kalesonny: Wszystko zalezy od tego jak go sobie zdefiniujesz. Bog nie musi byc postacia wg mnie. Mamy tylko takie przyzwyczajenie zeby tak o bogu myslec bo wtedy jest latwiej to zrozumiec.

    •  

      @saakaszi: ja tam uważam, że wiara w Boga Stwórcę jest tak samo karkołomna, albo tak samo logiczna jak wiara w to, że w chuj różnych dziwnych elementów po wybuchu ułożyło się w tak sensowną rzecz.

    •  

      Idąc jego tokiem rozumowania skoro bóg stworzył mnie to jak zrobiłem kanapkę to tez ją bóg stworzył, nawet ten komentarz bóg stworzył więc bóg wie też jak umrę i jakie grzechy popełnię podczas życia. Czyli zanim się urodziłem bóg wiedział czy wyląduje w piekle czy niebie, także wolna wola nie istnieje i wszyscy jesteśmy tylko niepotrzebną zabawką w rękach kogoś kto nas "kocha".

      Ale to ma więcej sensu niż fakty naukowe które dały @dendrofag prąd, tranzystory, komputery i internet żeby mógł napisać ten debilny komentarz.

    •  

      @saakaszi: Ciekawe jak zareaguje gdy dowie się że teoria wielkiego wybuchu została zaakceptowana przez kościół

    •  

      @Hound: generalni Ci naukowcy, którzy są osobami wierzącymi, i faktycznie znają się w swojej dziedzinie z dużą pokorą podchodzą do "naukowych dowodów na istnienie Boga ". https://youtu.be/291sutj35Mo

      Człowiek głupi, jest głupi bo myśli że wszystko wie. Człowiek mądry jest mądry, bo wie jak mało wie.
      Załączony film porusza temat że screena OPa oraz konfrontuje "mądrego czlowieka" z kimś komu wydaje się że wszystko wie.

    •  

      @saakaszi: to jakis heretyk, skoro twierdzi ze Jahwe stworzyl atomy. W pismie swuetym ni3 ma nic o atomach. Ekskomunikowac go!

    •  

      @saakaszi: co za dzban, żeby w ogóle mówić, że w wielkim wybuchu coś wybuchło XDDD

    •  

      "naukowych dowodów na istnienie Boga ".

      @bdg-bro: Dyskusja z tym tworem powinna zawsze kończyć się zauważaniem jednego faktu - jakiekolwiek by te "dowody" nie były, dotyczą one pewnej abstrakcyjnej istoty, a nie Jahwe, Boga, Allaha czy innego Sziwy. Innymi słowy dowody te nie są dowodami na słuszność praw, jakie idą w pakiecie z poszczególnymi konkretnymi bogami.

    •  

      Zawsze mnie śmieszy ten argument, jak napiszesz takiemu skąd się wziął Bóg to on powie że był od zawsze ale jak chodzi o świat to NIR KURLA JAK COS Z NICZEGO MOZE POWSTAC HEHE PRZECIEZ MUSIAL BYC POCZATEK JAK TO WYTLUMACZYSZ LEWAKU

    •  

      fajny wątek, taki ani za bardzo naukowy, ani za bardzo religijny. Za to dużo osób, które postanowiły wykorzystać go by przywalić drugiej stronie.

      @dendrofag można lubić lub nie (ja np nie lubie) ale akurat zaprezentował tu ideę filozoficzną, która wcale nie jest nowa. Nazywa się towizmem i mówi, że wprawdzie Bóg istnieje, ale wszystko co zrobił to stworzył wszechświat ale potem sprawy się już toczyły same (choć co prawda wg praw fizyki, które sam stworzył tak, by właśnie toczyły się tak czy nie inaczej)

      Nawiasem mówiąc autorem towizmu jest Św Tomasz z Akwinu, który jest na cenzurowanym u wielu katolików bo był wg nich zbyt bardzo wywrotowy.

      Odnosząc do nauki: faktycznie nie wiemy jak się to zaczęło. Czy zrobił to Bóg? ultraateiści powiedzą, że nie, ale wystarczy się zastanowić czym lub kim właściwie jest Bóg lub mógłby być. Nasze mózgi to dość proste struktury: od zawsze zastanawiały się jak to się dzieje, że to wszystko wokół nas jest i mając małą ilość danych te tysiące lat temu udzieliły sobie prostej odpowiedzi: Bóg to taki nieomylny twór, który wszystkim steruje. Błysnęło na niebie? Bóg się gniewa. Zatrzęsło ziemią? To samo. Pole lepiej obrodziło niż wcześniej? Bóg dał nam właśnie lajka za to jak go lajkujemy.

      Ilości danych przybywa, nauka się rozwija i coraz więcej takich konkluzji okazuje się bez sensu, ale wciąż czegoś nie wiemy i największą jest "jak to się wszystko zaczęło". Ludzie religijni powiedzą, że Bóg, niereligijni powiedzą, że nie Bóg a według mnie obie te grupy mają rację.

      Do mnie najbardziej przemawia idea, że nasz wszechświat powstał/rozszerzył się/eksplodował w jakimś innym większym wszechświecie. Nie jestem w tym sam (sorry za źródło ale: https://www.tvp.info/40641275/wszechswiat-jako-czesc-banki-w-dodatkowym-wymiarze )

      Co jeśli ponad naszym wszechświatem jest sobie jakieś laboratorium w cudzysłowiu, w którym w cudzosłowiowej probówce jakiś większy i bardziej zaawansowany, inteligentny i w ogóle inny twór postanowił zapoczątkować nowy mniejszy głupszy wszechświat i tak oto powstaliśmy także my?

      Z naukowego punktu widzenia jest to możliwe. Ale czy taki bardziej zaawansowany, superinteligentny twór który nas stworzył czymś się tak naprawdę różni od Boga religijnych ludzi? ;)

      Naukowcy i teologowie to dwie nie lubiące sie grupy ludzi coraz bardziej mówiące o tym samym, tylko różnymi językami bez chęci wysłuchania co ta druga strona chce powiedzieć.

    •  

      troche racji ma bo nie wiem co zapoczatkowalo wielki wybuch. Wiemy co sie dzialo od jakis tysiecznych czesci sekundy ale wczesniej nie.

      @panArchitekt: Chcesz powiedzieć, że nie wiemy co się działo ZANIM powstał czas? Czyli zanim było "zanim"? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      "przed" Wielką Ekspanją nie było czasu

      @johny-kalesonny: Stwórz teorię, która to potwierdza, a na pewno dostaniesz Nagrodę Nobla.

    •  

      @Hound: generalnie takie coś jak:

      naukowe dowody na istnienie Boga nie istnieje...

      Bo pewnie byłby to przełom w naszych dziejach.
      Można podziwiać jej piękno, spójność.
      Fizyka służy do zrozumienia tego co nas otacza. Jeżeli ktoś chce poznać i zrozumieć Boga, to nie powinien sięgać do podręcznika do fizyki kwantowej tylko do Pisma Św. lub do pism m.in. Św. Jana od Krzyża, Św. Tomasza z Akwinu, Św. Augustyna itd.
      To tak jakbym w mięsnym szukał chleba (。◕‿‿◕。)

    •  

      "przed" Wielką Ekspanją nie było czasu, więc nie bardzo można powiedzieć "przed".

      @johny-kalesonny: Nie było czasu, nie było materii, nie było niczego. A jednak coś musiało dać Wielkiej Ekspansji początek. Czym było to "coś"? I skąd się wzięło? Gdzie jest i czy w ogóle istnieje punkt początkowy?
      Jest zbyt wiele niewiadomych, zbyt mało wiemy o Wszechświecie, by stawiać tak zdecydowane tezy, że "nie można powiedzieć przed"

    •  

      @Ramamon samo porownanie religia = nauka zasluguje na iq < 80. Pisma sakralne to pisma ludzi ze starych czasów. I żadne gadanie o boskim natchnieniu tego nie zmieni. Wiara polega na wiarze. Wiarę przyjmujesz bez dowodów, bo na tym polega. Nauka próbuje wytłumaczyć co sie stało. Do tego potrzebujesz gruntu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @GordonL: w jaki sposób się różni?

    •  

      @panArchitekt: mówiąc "przed WW", brzmisz tak samo jakbyś próbował określić gdzie jest początek narysowanego koła.

    •  

      @johny-kalesonny: poprawile rownanie
      nauka >>>> gowno w kiblu >>>>> religia

    •  

      Stwierdze wiec ze to NIC = BOG

      @panArchitekt: Zależy jak ludzie rozumieją Bóg, jeżeli przez "szanuję metodę naukową i rozumiem model inflacji kosmologicznej a mechanizmy za nim stojące uważam za coś spełniającego definicję Boga i uważam że kryje on także tajemnicę tego jak powinniśmy rozumieć to, co "było" przed powstaniem wszechświata" to spoko.

      Jeżeli "hehe naukowcy debile chuja wiedzą, jest Bóg wiadomo ojciec stworzył świat nie wiadomo skąd się wzioł ten wybuch Bóg był zawsze proste elo" to jest problem.

      +: ADDR1AN
    •  

      @saakaszi: a skąd się wziął "Bóg"? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @saakaszi na chuj to w ogóle ktokolwiek roztrząsa? Życie prowadzi do śmierci, nie ma potrzeby ani powodu dla którego warto jest marnować czas na takie pierdoły, skupić się do chuja na własnym życiu żeby być z niego na koniec zadowolonym a nie nawracać innych na własne poglądy, wierzta se w co chceta. nie rozumiem ludzi

    •  

      @saakaszi: :D

      @dendrofag - ej, ale który to jest ten jeden co to wszystko stworzył ? to jest ten co jest go sztuk jeden w trzech osobach ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Co jeśli ponad naszym wszechświatem jest sobie jakieś laboratorium w cudzysłowiu, w którym w cudzosłowiowej probówce jakiś większy i bardziej zaawansowany, inteligentny i w ogóle inny twór postanowił zapoczątkować nowy mniejszy głupszy wszechświat i tak oto powstaliśmy także my?

      @konradk: a ten "zewnętrzny" wszechświat istnieje w innym "bardziej zewnętrznym" wszechświecie (bo gdzieś musiał być początek)? a ten z kolei w jeszcze większym, i tak w nieskończoność? więc gdzie w tym wszystkim jest bóg, i gdzie jest początek? I chyba nie zrozumiałeś o czym piszą w tym artykule, na który się powołujesz o.O

      @dendrofag można lubić lub nie (ja np nie lubie) ale akurat zaprezentował tu ideę filozoficzną (...) że wprawdzie Bóg istnieje, ale wszystko co zrobił to stworzył wszechświat ale potem sprawy się już toczyły same
      yyyy ale proszę nie zmyślaj i dopisuj mu rzeczy, których nie napisał!!

      Odnosząc do nauki: faktycznie nie wiemy jak się to zaczęło. Czy zrobił to Bóg? ultraateiści powiedzą, że nie, ale wystarczy się zastanowić czym lub kim właściwie jest Bóg lub mógłby być
      Heee, jacy kuźwa "ultraateiści"??? Ateista wie, że boga nie ma, więc coś co nie istnieje nie mogło stworzyć naszego wszechświata. I to "ale wystarczy się zastanowić" jest tak idiotycznym stwierdzeniem, ale tak bardzo idiotycznym, że aż się powołam na to co sam napisałeś "Wystarczy się zastanowić dlaczego białe iskry lecą z nieba, aby wiedzieć, że to Zeus się gniewa na swoje dzieci"... nauka vs chłopski rozum 1-0

      mówiące o tym samym
      Sorry memory, ale gadasz straszne głupoty. To, że jacyś naukowcy przyjmują możliwość istnienia naszego wszechświata w "probówce", czy w symulacji a'la matrix, nad którymi piecze ma jakaś wyższa forma życia, nic nie znaczy, bo nauka traktuje to jako sci-fi, które można wpiąć w programy publicystyczne dla pospólstwa, a nie realne teorie naukowe.

      tylko różnymi językami bez chęci wysłuchania co ta druga strona chce powiedzieć.
      czegóż to fizyk teoretyk, może się dowiedzieć od teologa, co warte było by jego czasu? hmmm... hmmmm.... hmmmmmmmmm...

    •  

      @saakaszi

      mądrze napisane @dendrofag. Dokładne tak samo to widzę

    •  

      @saakaszi: Fakt że jakiś absolut (np. Bóg) mógł zapoczątkować wielki wybuch jest tak samo dobrym wytłumaczeniem jak każde inne. Jedynie to co potem się dzieje podlega nieco bardziej konstruktywnym dyskusjom, bo o ile ciężko racjonalnie uzasadnić istnienie Boga chrześcijańskiego czy islamskiego, to nie ma przeciwskazań do istnienia boga deistycznego.

    •  

      @Thael32: Ja tu tylko chciałbym coś uściślić. Teoria jest waśnie TEORIĄ, czymś niepotwierdzonym. Póki nie zostanie potwierdzona, nie można powiedzieć, że wynik jej działania jest faktem.

    •  

      @Poranekk: Nie! To o czym mówisz to jest hipoteza. Teoria jest potwierdzona dowodami i nie ma dowodów przeciwko a więc jest niejako faktem. Wielki wybuch jest teorią i nikt jej nie obalił jeszcze. Co prawda wiemy na tyle mało, że nie brałbym tego za taki pewnik a bardziej właśnie "fakt naukowy", który to może się zmienić jak będą nowe dowody.

    •  

      @Thael32: No i się nie zgodzę. Hipoteza jest jedynie założeniem. Teoria jest hipotezą, ale opisaną w sposób akceptowalny przez środowisko naukowe. Może opierać się o szczątkowe dane, ale nie musi. Dzięki opisowi ma jedynie zwiększoną wiarygodność. Fakt jest określeniem czegoś co co ma miejsce.

    •  

      @Kosancz: Czepiasz się (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @Poranekk: No to nie zgadzasz się z definicją słowa. Teoria to jest potwierdzona dowodami obserwacja i opis rzeczywistości. Teoria naukowa jest najbardziej rzetelną, rygorystyczną i kompletną formą wiedzy naukowej. Masz rację, że nie jest to fakt per se dlatego umieściłem to w cudzysłowie. Jest to prawda dopóki ktoś nie zademonstruje inaczej.

    •  

      @saakaszi: Przecież dobrze mowi. Twoja wiara w to, ze świat powstał z niczego jest tak samo pewne, jak to, że świat mógł stworzyć Bog. Jesteś ignorant i tyle, a na wypoku łatwo znaleźć poklask pod tym względem

    •  

      @lastro: Ale nikt nie twierdzi, że świat powstał z niczego. Dendrofag sobie postawił chochoła.

    •  

      @Loginsrogim grzyb na pizdzie twojej starej kiedyś nie istniał i nawet nie handluj z tym. Bo to tylko przenośnia i się nie wkurzaj cumplu.

      Ale jest wiele rzeczy/Bytów które nie istniały jakiś czas temu

    •  

      Ale nikt nie twierdzi, że świat powstał z niczego. Dendrofag sobie postawił chochoła.

      @Tymajster: No jak nie jak tak, musiało być nic, zeby powstało coś.
      No chyba, ze o czyms nie wiem. Co było przed wielkim wybuchem (ktory jest teorią)?

    •  

      @lastro: Mylisz teorię naukową z hipotezą.
      Nie wiemy co się stało przed, nie wiemy nawet co się stało w trakcie Wielkiego Wybuchu. Znamy naszą historię na 10 do potęgi -42 sekundy po WB.
      To jak to mówisz "nic" to osobliwość, ale nauka nie mówi, że to nic, w sensie zero materii, przestrzeni, energii.

    •  

      @saakaszi zasadniczo ostatnie zdanie jest prawdziwe.

    •  

      @slawomirus: gazy . pustka. Próżnia. Ale nie Nic. Nie ma nic i huj

    •  

      @lastro: Oczywiście, że to nie to samo. Bóg to jest coś wymyślonego ot tak sobie, bo ktoś nie miał innego pomysłu na to, jak wytłumaczyć skąd to wszystko się wzięło, więc wymyślił sobie jakąś siłę wyższą, bo tak jest najłatwiej. Nie ma żadnych podstaw, żeby twierdzić, że ktoś taki istnieje i stworzył świat. Wielki wybuch to nie jest kwestia wiary. Owszem, nikt też nie bierze tego za pewnik, ale nauka ma mocne dowody na to, że faktycznie coś takiego mogło mieć miejsce i na chwilę obecną jest to najbardziej prawdopodobna wersja powstania wszechświata. To zupełnie co innego niż wiara w lewitującego dziadka w niebie. Jedyni ignoranci tutaj to ty @dendrofag, dla których chłopski rozum>naukowe fakty XDXD

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      NIC
      Przekleję komentarz @Al_Ganonim:

      Tak po prawdzie, to teorie Wielkiego Wybuchu mówi tyle, że Wszechświat miał początek i że na początku jest rozmiary były ektremalnie małe. Z tego co wiemy, w chwili, którą nazywamy "wielki wybuch", niemalże nieskończenie mały i gęsty Wszechświat zaczął się rozszerzać. Tuż potem nastapiła inflacja, czyli bajecznie szybkie przyspieszenie ekspansji, które trwało mniej niż sekundę (znaczy, chyba tyle. Ale być "musiało"). A potem był już sobie mniej lub bardziej normalnie ewoluujący Wszechświat (z kilkowa ciekawymi wydarzeniami po drodze, ale to inna sprawa).
      Wszystkie inne dodatki, jak wieloświaty i to, że Wszechświat powstał z niczego, to mniej lub bardziej spekulacje.

    •  

      @johny-kalesonny: to hipoteza bez dowodów. Meissner twierdzi, że obecnie nie ma nawet teorii, króra mogłaby opisać swiat w chwili 0s.

    •  

      @saakaszi chuj was to interesuje jak powstał świat. Nie interesować się bo kociej mordy dostaniecie XD a tak na serio to na chuj tak podludziom jak my osądzać jak powstał świat. Jest i tyle uczyńmy go jeszcze piękniejszym a nie ciągle wodze dowartościowywanie się i prawdowanie się najprawdziwszymi prawdami czyja wiara jest wierniejsza itp.
      Wszystkie te dyskusje wyglądają dla mnie jak dwóch brainlet'ów się kłóci między sobą.

    •  

      @yeron: niemoze istniec początek bo zawsze cos musi byc co zapoczątkuje ten rzekomy poczatek!

    •  

      @saakaszi: Na poczatku byl wybuch. No chyba was pojebalo bo zeby był wybuch to musi byc chociazby przestrzeń wiec skad sie wziela przestrzen? O gazach niewspominajac nawet. #oswiadczenie #kosmos sami nie slyszycie co pierdolicie

    •  

      Wielki wybuch to nie jest kwestia wiary. Owszem, nikt też nie bierze tego za pewnik, ale nauka ma mocne dowody na to, że faktycznie coś takiego mogło mieć miejsce i na chwilę obecną jest to najbardziej prawdopodobna wersja powstania wszechświata. To zupełnie co innego niż wiara w lewitującego dziadka w niebie. Jedyni ignoranci tutaj to ty @dendrofag, dla których chłopski rozum>naukowe fakty XDXD

      @Kosancz: Jakie fakty> Jakie fakty kurwa, czy ty znasz w ogole pojęcie fakty? Wielki wybuch to tylko hipoteza i rownie dobrze, za xx lat, moze sie cąlkiem zmienic, przy nowych odkryciach. Poza tym nawet jesli jakiś wielki wybuch miał miejsce, to nadal nie można poweidzieć, że nie zapoczatkowal tego Bóg. TO wydaje sie bardziej prawdoipodobne niz wiara(bo tekgo kurwa nie wiadomo, i to nie ejst FAKT) w to, ze z niczego powstał wybuch XDXD

    •  

      @saakaszi: To kto stworzył Boga? I jak to tak powstał z tego NIC?

      pokaż spoiler Ludzie stworzyli, w swoich głowach.

    •  

      @saakaszi No tak, bo skoro nie wiadomo co było przed wielkim wybuchem no to musiał to być Bóg. Przecież dokładnie tak działa logika.

    •  

      @saakaszi: to jest tak jak za wiarę w Boga bierze się ktoś kto nawet nie jest człowiekiem, ktoś kto z człowieczeńśtwem jest na bakier. Takich było wielu przed nim i pewnie takich wiele jeszcze przyjdzie.

      @dendrofag jak ty chcesz rozmawiać o wierze w Boga kiedy ty i tobie podobni sprawiacie, że ludzie tracą wiarę w człowieka?

      zaprawdę powiadam ci: nie zobaczysz Boga nie stając się człowiekiem.

    •  

      @Ramamon: TO TYLE CO CAŁA NEUROPA RAZEM

    •  

      @saakaszi: @Ramamon: @GordonL: Dendrofag trochę za bardzo popłynął, ale pewien fakt napisał: Chuj wie skąd to wszystko się wzięło.

      @ZercaMirkoslaw Co nie znaczy, że mamy wierzyć w mitologie.

    •  

      @Loginsrogim: chyba nie bardzo rozumiesz czym jest teoria wielkiego wybuchu? Podpowiedź - nie było żadnego "wybuchu"

      źródło: youtube.com

    •  

      @johny-kalesonny: skąd wiesz, że nie było czasu?

    •  

      Wielki wybuch to tylko hipoteza
      @lastro: Wielki wybuch jest teorią naukową, ponieważ spełnia wszystkie założenia teorii naukowej

      i rownie dobrze, za xx lat, moze sie cąlkiem zmienic, przy nowych odkryciach
      Na tym właśnie polega rozwój nauki - przyjmujemy, że aktualny opis rzeczywistości, który potwierdzają dowody jest prawidłowy, aż do momentu jego uaktualnienia poprzez wprowadzenie nowych dowodów.

    •  

      @Loginsrogim no jest wszystko. Uogulniam strasznie. :) tylko żeby się przywalic jednostkowo :)

      Zgadzam się z tobą. Czepiam się szczegółów :)

    •  

      @saakaszi: ziomeczki od wiary powinny ogarnąć że wszyscy jesteśmy dziełem narodzin świadomości i mamy szczęście że nasza logika jest jeszcze jako tako ogarnięta i nie mamy jakiegoś świata pogrążonego w chaosie

      nasze życie nic nie znaczy i nie ma celu dla nas

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @johny-kalesonny: Dlaczego o jednym piszesz z przymiotnikami, a o drugim bez?

    •  

      @saakaszi: no ja jednak uwazam za straszna arogancje jakakolwiek pewnosc w tej materii. Z jednej strony jak mozna byc pewnym ze Bog jest, z drugiej jak mozna byc pewnym ze go nie ma. Wszystko co wiemy o swiecie sprowadza sie do skutku i przyczyny. Jakas przyczyna stoi za powstaniem wszechswiata, nie wiadomo jaka.

      Z innej strony, zgodnie z II zasada termodynamiki, mozna zalozyc ze w pewnym momencie nastapi smierc cieplna wszechswiata i przestanie plynac wtedy czas ( II zasada termodynamiki mowi, ze czas to moze byc tylko "kierunek" procesow zwiazanych z energia ), wszechswiat znowu sie zapadnie, pozniej znowu sie rozszerzy i tak dalej. To jest prawda tylko w sytuacji, gdy jestesmy ukladem izolowanym, ale nie mozemy tego przeciez wiedziec. Dlatego uwazam, ze jakakolwiek pewnosc w tej materii to szczyt ignorancji.

      Do tego, wielki fizyk Roger Penrose duzo mowi o doskonalym zestrojeniu wszechswiata do zycia. Mowi on, ze szanse na zaistnienie takiego zestawu wlasciwosci wynosi 1 do 10^10^123, czyli to jest wiecej zer niz ilosc wszystkich atomow we wszechswiecie ( przy zalozeniu, ze ilosc ktora zakladamy, to wlasciwa ilosc ). W obliczu tego faktu mozna przejsc obojetnie tylko jezeli wierzy sie ze wszechswiat jest ukladem izolowanym i jestesmy juz ktoras wersja ekspansji, jest ich nieskonczenie wiele, co pozwala zaistniec kazdemu wariantowi. Ale no przeciez to sa takie jaja i rozwazania, ze trzeba byc naprawde ignorantem, zeby byc czegokolwiek pewnym.

      Mozecie sobie zatem z dendrofagiem podac reke, obaj jestescie ignorantami.

    •  

      Z innej strony, zgodnie z II zasada termodynamiki, mozna zalozyc ze w pewnym momencie nastapi smierc cieplna wszechswiata i przestanie plynac wtedy czas ( II zasada termodynamiki mowi, ze czas to moze byc tylko "kierunek" procesow zwiazanych z energia )
      @cockosova: do dzisiaj nie wiemy jaka jest entropia ogólnego pola grawitacyjnego, a bez jego poznania nie można mówić o entropii cieplnej w skali kosmologicznej.

    •  

      @AlvarezCasarez: no wiem, śmierć cieplna to jedna z hipotez, dlatego nie rozumiem ludzi, którzy są czegokolwiek pewni w tej materii.

    •  

      pewni
      @cockosova: źle do tego podchodzisz, stwierdzamy że jakaś teoria naukowa jest prawdą, bo na to wskazują dowody, aż do momentu wprowadzenia nowych dowodów, które umożliwią falsyfikację założonej wcześniej teorii. Ten sposób dowodzenia jest nie możliwy w stosunku do bytów nadprzyrodzonych/idei, ponieważ są one niefalsyfikowalne. Dlatego z naukowego punktu widzenia, "nadprzyrodzonych bytów" nie bierze się pod uwagę, a teoria wielkiego wybuchu jest na tę chwilę jedyną teorią, która poprawnie interpretuje dostarczone dowody. Tyle, i tylko tyle :)

    •  

      A jednak coś musiało dać Wielkiej Ekspansji początek.

      @Majku_: Nie, nie musiało. To też typowy problem z teistami - teiści zawsze uważają, że coś musi być pierwotną przyczyną. To prowadzi do najprostszego paradoksu:

      Skoro Bóg jest przyczyną stworzenia Wszechświata, to co jest przyczyną stworzenia Boga? Jeśli nic, to w takim razie po co nam Bóg jako przyczyna stworzenia Wszechświata?

    •  

      Jest zbyt wiele niewiadomych, zbyt mało wiemy o Wszechświecie, by stawiać tak zdecydowane tezy, że "nie można powiedzieć przed"

      @Majku_: Wiemy np. to, że czas jest względny i traktujemy go jako wymiar w czasoprzestrzeni. Wiemy, że w pewnym momencie Wszechświat był osobliwością, więc czas jak i inne wymiary były "w punkcie zero" lub "bliskim zera". Dlatego nie mówi się, że coś istniało "przed" Wielkim Wybuchem, bo nie istniała ta oś czasu.

    •  

      @johny-kalesonny problem z teistami... Można to tak nazwać. Ja po prostu pytam, co było na początku, w punkcie zero, czy może jeszcze wcześniej. Co dało początek wszelkiej materii. Religie wyjaśniają to w prosty dla religii sposób - Bóg jest "bytem" szczególnym, początkiem wszystkiego. Nie ma nic przed Bogiem. Ale religia też nie wyjaśnia, dlaczego tak jest. Jest to poza naszymi zdolnościami pojmowania i tyle. Można się z tym zgodzić, albo nie.
      Natomiast odrzucając istnienie Boga nadal nie potrafimy określić, co dało początek wszechrzeczy. Można również powiedzieć, że to poza naszą zdolnością pojmowania, jednak w tej układance brakuje pewnego elementu. I wg religii tym "elementem" jest Bóg.

      Mi osobiście nie chodzi o przyczynę, jako jakiś plan. Ewolucja ma wiele ślepych dróg. Mi chodzi o przyczynę, jako ten element, który sprawił, że wszechświat dostał wszystko - wszelkie atomy, pierwiastki i całą resztę.

    •  

      @Majku_: Głównie rozchodzi się o to, że tutaj niepotrzebna jest przyczyna. Nie musi być tutaj to "przed" i aktualnie go nie ma.

      A to jak powstawały atomy, pierwiastki i cała reszta to można poczytać :)

    •  

      @johny-kalesonny dobra, wiem jak powstały, ale skąd się to wszystko wzięło? To jest pytanie :)
      Nie chodzi mi o przyczynę, w sensie, dlaczego mąż zadźgał żonę. Miał nóż i to wystarczy. Tak samo pytam skąd wszechświat miał materiał źródłowy.

    •  

      @Majku_: Z osobliwości, z czegoś nieskończenie małego i nieskończenie gęstego. Tzn. tyle wiemy na pewno, ale tyle też nam absolutnie wystarcza. Jak już ktoś wspomniał, można spekulować jak powstała ta osobliwość, ale to nie do końca ma ścisły sens moim zdaniem, ponieważ wtedy czas nie istniał i skoro nie ma czasu, to nie ma też przyczynowości.

    •  

      @johny-kalesonny no i widzisz, dla Ciebie to nie do końca ma sens, a ja bym po prostu chciał zajrzeć jeszcze dalej. Spytać o początek Osobliwości. I nie o czas, bo jak sam mówisz, nie istniał, ale o istotę. A na to pytanie nikt jeszcze nie znalazł odpowiedzi. I pewnie nigdy nikt nie znajdzie.

    •  

      @Majku_: Warto jednak zadać sobie pytanie czy nasze pytanie jest bez sensu - bo szukasz przyczynowości tam, gdzie nie może istnieć

    •  

      @jacobswistack
      @johny-kalesonny ale wy nie odrozniacie bytu pozaziemskiego od czegoś fizycznego.
      Ja osobiście jestem agnostykiem i potrafię wierzących zrozumieć, niech sobie wierzą w co chcą dopóki mi w życie nie wchodzą. Czasem lubię też zgłębiać wiedzę o różnych wierzeniach, to jest całkiem ciekawe.
      Najprościej ujmując w większosci religii Bóg jest ponad nami, żył przed światem, będzie żył po jego końcu, to on to wszystko stworzył sam "żyjąc w innym wymiarze"

    •  

      @johny-kalesonny nie może istnieć? Nie stawiajmy sobie takich ograniczeń. Pytanie powinno brzmieć, czy jesteśmy w stanie te przyczynowość kiedykolwiek odkryć.

    •  

      @Majku_: To nie są ograniczenia, ale zwykła dedukcja. Przyczynowość istnieje w momencie, kiedy przez zdarzenie X przychodzi zdarzenie Y. Jeżeli nie istnieje czas, to nie istnieje przyczynowość, ponieważ nie ma żadnych zdarzeń.

    •  

      @AlvarezCasarez: ale ja mowie o hipotezach, a sa przeciez hipotezy, ktore z definicji sa nie do potwierdzenia, ani nie sa do obalenia, a jednak sie je rozwaza. A jezeli sie rozwaza nieweryfikowalne hipotezy, to glupio nie brac akurat tej jednej hipotezy o bogu/demiurgu pod uwage. No bo jakie kryteria pozwalaja na odrzucenie tej jednej, a rozwazanie innych, np wlasnie smierci cieplnej wszechswiata, jego implozji, kolejnej ekspansji i tak dalej?

    •  

      towizmem

      @konradk: ? Poza tym tomizm nie jest tym co opisałeś wyżej

Gorące dyskusje ostatnie 12h