Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    W liceum zacząłem dorastać i ludzie oraz nauczyciele znają mnie, jako spokojnego, miłego chłopca co to zawsze dzień dobry mówił i jakąś mondrom książkę czytał na przerwie. Brylowałem wiedzą z przedmiotów, które były moimi konikami. Tak mocno, że jeździłem na wszystkie olimpiady, konkursy, dyrektor zawsze jakieś nagrody dawał na koniec roku. Ogólnie bardzo dobrze wychowany dzieciak, mondry i tak dalej.

    Ale nie w gimnazjum. Byłem takim popierdolem, że facetka nie wytrzymała i założyła mi "indywidualny zeszyt uwag" — codziennie pod koniec dnia szkolnego, maszerowałem do wychowawczyni, spowiadałem się z całego dnia, po czym typiara wpisywała mi do zeszytu jakieś bzdety, które powinny zainteresować rodziców. Każdą, jebaną uzyskaną ocenę, czy nawet plusiki i minusiki. Uwagi i skargi od innych nauczycieli. Nagany, pouczenia. Jak coś pozytywnego się zdarzyło, to też. Potem w domu musieli się z tym zapoznać ojciec i matka, podpisać, a na drugi dzień, przy kolejnej spowiedzi, sprawdzała czy wszystko się zgadza.

    No i znalazłem ten zeszyt (24 lvl obecnie), a wraz z nim kopalnię (bez)beki. Kurwa, jakim ja zjebem byłem.

    Ktoś chętny na przykładowe wpisy z kajecika? Inb4 chuja to kogo obchodzi, ale zapytać można.

    #patologia #gimbaza #zalesie #chwalesie #logikaniebieskichpaskow
    pokaż całość

    odpowiedzi (17)

  • odpowiedzi (23)

  • avatar

    DOBRA SPRAWA JEST PROSTA
    TY DAJESZ PLUSA, JA CI WYBIERAM AKTORKE PORNO DO KTÓREJ SOBIE WALISZ.
    NIE PRZYJMUJE ODMOWY, WALISZ DO TEGO, CO DOSTAŁEŚ.

    pokaż spoiler limit 50 plusów bo więcej mi sie nie chce.

    odpowiedzi (72)