Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (9)

  • avatar

    Co się dzisiaj odwaliło. Mamy w domu babcie, 86 lat. Babcia często się zapomina, gada od rzeczy, sama z łóżka nie wstanie. Ogólnie trzeba jej pomagać i przy niej być. Ja z żoną jesteśmy w domu cały dzień, pracuje zdalnie. Mieszka z nami jeszcze mama żony, która normalnie pracuje od 7 do 15. Z niedzieli na poniedziałek miałem wyjazd do pracy i zabrałem żonę ze sobą. Nie było nas w sumie 1,5 dnia. Do babci zamówiliśmy sąsiadkę i ciotkę, która mieszka niedaleko. Wszyscy wiedzą jak to jest z babcią. Dzisiaj przychodzi sąsiadka i mówi do mamy, weź mi pokaż ta zamrażarkę to sobie zmierzę czy mi wejdzie. Mama pyta ją jaka zamrażarkę a ona na to że babcia jej wczoraj obiecała. Przy okazji zdarzyła opowiedzieć, że będą w sobotę świnie bic to akurat dobrze się trafiło. No i trzeba było robić dobrą minę do złej gry i wydać zamrażarkę, żeby jakoś w dobrych stosunkach utrzymać relacje, bo w końcu pomaga przy babci. No i teraz do sedna, bo tutaj wcale nie chodzi o babcie. Jakim trzeba być człowiekiem, żeby przyjść i się napierać zamrażarkę bo babcia, która upada na rozumie jej obiecała. Ona doskonale wiedziała jak jest z babcią. Zamiast przyjść i zagadać czy to faktycznie prawda z tą zamrażarka to wbija jak po swoje. Jak żyć wśród takich ludzi. Tam hui z zamrażarka ale ludzie to qrwy. Musiałem się wygadać pokaż całość

    odpowiedzi (32)

  • avatar

    Dwa lata temu zacząłem pracę w nowej #pracbaza jako zwykły robol. Wykształcenie mam średnie, ale (skromny jestem) uważam się za naprawdę bystrego i ambitnego gościa, więc po prostu poszedłem do szefostwa i powiedziałem, że chcę robić coś więcej. Po 6 miesiącach byłem w stanie rozwiązać większość problemów systemowych w magazynie, więc poszedłem o oczko wyżej w stanowisku. Zorganizowałem następną rozmowę z moim managerem i powiedziałem mu, że celuję jeszcze wyżej i z góry powiedziałem mu, że interesuje mnie posada Supervisora. Oczywiście usłyszałem, że długa droga do tego, ale jestem bardzo cierpliwy. Po kolejnych 6 miesiącach znowu awansowałem. Mija 9 miesiący odkąd jestem na jednym stanowisku, w międzyczasie zorganizowano mi szkolenia menedżerskie i różnej maści treningi, po których mogę między innymi szkolić osoby i wydawać certyfikaty na jeżdżenie wózkami wysokiego składu. Dzisiaj po raz kolejny przyszedł mój menago i oznajmił, że będzie wakat na supervisora i mam się zgłosić, bo mnie tam widzi. I tak w ciągu praktycznie 2 lat przeskoczę w zarobkach o prawie 1100 euro miesięcznie. Nie chcę tutaj udawać jakiegoś kurwa kołcza, że macie sobie zwizualować i osiągniecie cel, ale jeśli macie oparcie wyżej, to naprawdę można dużo osiągnąć. Napijcie się ze mną z tego powodu :)

    #chwalesie #wygryw
    pokaż całość

    odpowiedzi (24)

Advertisement