•  

      @generalnyprzeglad: ale jak sie w to wczytasz i zastanowisz, to w tym tekscie generalnie jest sporo racji, nie, zeby cos.

    •  

      @generalnyprzeglad normalne tu troche. Nie czuć fejka jedynie szczerość wypowiedzi.

    •  

      @generalnyprzeglad ale co konkretnie jest tu madkowego, bo nie widzę? Nie mam dziecka, a spokojnie powiedziałabym to samo.

      +: v-tec
    •  

      @generalnyprzeglad: @agaja: @Ozdoba: Jak dla mnie to jest taka sama próba usprawiedliwiania swojego życia oraz błędnych decyzji jak na tagu przegryw - wieje z treści ukrytą złością do płci przeciwnej oraz pokazywaniem jaka to ja jestem super, a jak ktoś uważa inaczej to ma problem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Zawilecc e tam gówno prawda. Są argumenty pisane wprost jak panowie lubią, bez podtekstów i domysłów.

    •  

      @Ozdoba: Tak, lubimy - w takiej sytuacji wiemy, żeby uciekać jak najdalej, bo nie dość, że samotna mama to jeszcze z przerostem ego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Autorka robi sobie nieświadomie krzywdę stosując taką retorykę, ma i tak już bardzo pod górkę jeśli chodzi o budowanie nowych relacji - przyjmowanie w takiej sytuacji postawy agresywno-pretensjonalnej to autosabotaż.

      Żeby nie było, nie uważam, że powinna standardy obniżyć do zera i niczego nie wymagać, ale rzucanie wymaganiami bo "jestem taka" silna jest zwyczajnie groteskowe.

    •  

      @Zawilecc groteskowe? A jak facet powie, że jest silny to co, też groteska? Myślę że ty odbierasz jej wypowiedź jako coś złego bo jesteś z założenia nastawiony anty. Ale jakby tak popatrzeć z boku, odrzucając uprzedzenia i stereotypy na temat kobiet, matek czy madek to ona pisze logicznie prosto i klarownie. Określa wymagania, pisze czego się nie spodziewać i czego spodziewać. Bez owijania w bawełnę. Postawa spoko. Odsiewa od razu takich co po przeczytaniu mówią to samo co ty, zostaną nieliczni, którzy zdają sobie sprawy z tych wymagań, akceptują i rozumieją.

    •  

      @Ozdoba: Może trochę jestem nastawiony negatywnie, masz rację. Ale wynika to z faktu, że nie cierpię braku pokory w kombinacji z przywdziewaniem masek "macho" tudzież "silnych i niezależnych kobiet" - po prostu takie postawy przyjmują zwykle ludzie bardzo słabi z charakteru. A szczególnie nie przepadam za postawą, gdy ktoś popełnił błędy, a pretensje ma do świat i to świat ma się naginać do jego przekonań.
      To jest w jakiś sposób przykre, ale bagaż doświadczeń jakim jest w tym przypadku dziecko gra na jej niekorzyść i tak po prostu jest - nic z tym nie zrobimy, to jest po prostu logika jaką kierują się w życiu faceci, zwyczajny rachunek zysków i strat.
      Faceci wychodzą z założenia, że lepiej być samemu niż z samotną matką i to nie dlatego, że ona ma dziecko, ale dlatego, że często prezentuje tego typu postawę w bonusie. Może dlatego lepiej by było gdyby jednak spuściła nieco z tonu, by nie płoszyć potencjalnych zainteresowanych ?
      Paradoksalnie przyjmując taką postawę będzie przyciągać desperatów bez wymagań, którym nic nie przeszkadza, a chyba nie tego szuka...

    •  

      @Zawilecc możliwe że ton jest nieco, hmmm obcesowy. Ale fakty przedstawione raczej w sposób klarowny. Fakt dziecko to "bagaż" tym bardziej dla kogoś obcego, który ma wejść już w jakieś układy domowe. Ciężko bo kłopotów może być po drodze wiele i to czy to się sprawdzi, ten ukladz zależy od wielu czynników. Pomijam zachowanie matki, która jest zyebana, dziecko może nie akceptować nowego partnera, może zacząć sprawiać kłopoty itepe. Każdy taki zwiazek jest trudniejszy jakby od początku, nie ma tylko ja i ty, jest dziecko i ja oraz nowy ty.
      Pomijam tu jakby winę matki, czy facet był chujkiem czy ona była ta zła, efekt to samotne macierzyństwo.
      Faceci mosiądz kierują się rachunkiem zyskownie strat, czyli to samo co ona też trochę napisała nie? :)

    •  

      @Ozdoba: I widzisz, Twój ton i podejście w tym poście już jest zupełnie inny i budzi inne skojarzenia, bo widać z niego chociaż trochę zrozumienia dla wcale niełatwej sytuacji dla wszystkich osób decydujących się na wejście w takowy i gdybyś była samotną matką to być może byłoby więcej chętnych na spotkanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Zrozumienie i wczucie się chociaż trochę w obawy drugiej osoby jest zawsze kluczowe, szczególnie w takich sytuacjach, a nie rzucanie zaklęć "o znaniu wszystkich łgarskich zachowań" i podejściu "wcale was nie potrzebuję, ja sama" - to jest dziecinne i zniechęcające od początku znajomości.

      Faceci mosiądz kierują się rachunkiem zyskownie strat, czyli to samo co ona też trochę napisała nie?

      Tak jest, ale mam wrażenie, że jednak jesteśmy jednak bardziej "rozsądni w szacowaniu swojej wartości" jako płeć - chociaż to sumie zależy od człowieka nie od płci - niektórzy mają po prostu zaburzony własny obraz.
      Pozdrawiam

    •  

      @Zawilecc byłam samotna matka. Także ten :)
      Być może masz rację w tym szacowaniu własnej wartości ale chyba jednak to zależy od "punktu wyjścia" czyli np wychowania, środowiska? Myślę, ze ta pani pisząca ten tekst doświadczyła gościa, który się zabawił i stosował "gierki" stąd jej taki ton. A myślenie o swojej wielkości i zajebistości nad wyraz, no cóż...;)

    •  

      @Zawilecc: ja ten tekst odbieram inaczej.
      Nie jako chwalenie się tej kobiety, a jak po prostu przedstawienie argumentów, dla których taka osoba musi być szczególnie ostrozna przy wyborze partnera.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement