•  

    Mirki #bieganie czy bieganie na utwardzonej powierzchni może powodować ból kolan? Czy to tylko mit?
    #pytanie

    •  

      @PaulStanley: podobno moze, ale ja biegam od 2 lat wyłącznie po asfalcie i nigdy mnie kolana nie bolały

    •  

      @PanHeniek45: mam kupione z myślą o asfalcie właśnie

      @Tigermass: dzieki. A masz jakies specjalne wkladki/suple czy po prostu nigdy nic sie nie dzialo

      @Rafalek-Pedalek: ale w jaki sposob, mozesz rozwinac?

    •  

      @PaulStanley: Ból kolan to tylko efekt czegoś gorszego. Sama sobie niszczysz stawy, co jest "delikatnym" paradoksem bo uprawiasz sport ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @PaulStanley: Może. Jak ktoś ma nadwagę, to kolana dostają srogi łomot. Kości też mogą boleć, ale to na początku "kariery" biegacza.

    •  

      @Prezes_roku: xD daleko mi do ulańca

      A to chyba ze tak. Bo dopiero jakoś 3 tyg temu zaczelam z 5km teraz wprowadzam 8km powoli i w trakcie biegu troche kluje. Ale tez nie biegam z jakimś hiper tempem.

      @majkelunio: coś trzeba robić żeby jakoś wyglądać

    •  

      Biegam od 9 lat po asfalcie w adidasach za 150 zł xD i nic mi się nie dzieje.

      @PaulStanley: @PanHeniek45:

    •  

      @PaulStanley: Kwestia genetyki, kobietom częściej powoduje mimo mniejszej wagi. Jednak jak ktoś bardzo ciężki by biegał to jeszcze gorzej.

    •  

      @PaulStanley: Róźnie bywa i różnie może być

    •  

      @PaulStanley: Oczywiście, a nie masz możliwości biegania po trawie? Ja np. chodzę sobie na bieżnie która jest wokół boiska piłkarskiego i robię kółka po trawie.

      @samuraj24: To długotrwały proces, silny organizm długo wytrzymuje, ale wcześniej czy później pojawiają się problemy. Nie można popadać z jednej strony w paranoje, ale ignorować tego też bym nie radził.

    •  

      @majkelunio: okolo 1/3 biegam na trawiastym boisku ale nie lubie bo ma duzo dolow i nieraz prawie kostke skrecilam...
      No i k.... psie gówna jeszcze xD

    •  

      @PaulStanley: jak biegasz na piętę to jak najbardziej kolana dostają wpiernicz od twardej nawierzchni

    •  

      @PaulStanley: nigdy nic sie nie dzialo, a zaczynałem biegac jak mialem 114kg. Kupilem w deca buty z duza amortyzacja i tyle ;)

    •  

      Bo dopiero jakoś 3 tyg temu zaczelam z 5km teraz wprowadzam 8km powoli

      @PaulStanley: tu jest podstawowy problem, twoj organim nie nadaza za twoimi pomyslami. Zwiekszylas dystans o 60% w ciagu 3 tygodni, zbyt madre to to nie jest. Cialo (sciegna, miesnie, kosciec itd) musi przywyknac do tego typu wysilku, odpowiednio sie zaadoptowac do niego, ale rowniez odpowiednio wypoczac/zregenerowac sie. A ty dokladasz do pieca jeszcze i jeszcze, no szok i niedowierzanie ze cos zaczyna bolec i sie buntowac przeciwko takiemu obciazeniu. (-‸ლ)

      Chcesz sie bardziej zmeczyc, wprowadz szybsze biegi, biegi przelajowe, jakies podbiegi i zbiegi, ewentualnie delikatne interwaly.

      Idac tym tropem na poczatku wrzesnia peknie 10km, na poczatku pazdziernika polmaraton, a w polowie pazdziernika portfel od wizyt u fizjoterapeutow.

      Do tego dochodzi kwestia cwiczen okolobiegowych, rozgrzewki, rozciagania, czyli calej "higieny biegowej".
      Jesli chcesz w miare sensownie progresowac, unikac kontuzji itd to nie wystarczy tylko klepac km, na zasadzie byle wyjsc z domu i robic zyciowke (czas i dystans) co trening.

    •  

      @PaulStanley: no bieganie generalnie nie jest zdrowe dla kolan a po twardym tym bardziej jak masz jakies problemy z kolanami to mozesz czuc jakos dyskomfort czy cos ale to tez nie jest tak ze jak biegasz po asfalcie to ci aie kolana rozwala

    •  

      @PaulStanley: No to fajne boisko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @PurpleHaze: ale w tym wlasnie sie zawiera 1,5-2km rozgrzewki...

      Nie biegam na prędkosć, nie szukam cardio w bieganiu, po prostu chce biec wolno ale BIEC długo. Też z dupy ten dystans nie jest, nie wystartowalam nagle z siedzenia na dupie do 5km, dziennie chodziłam po kilkanaście km latami, plus dodatkowe treningi bo przez kilka lat w sporcie siedzialam.

      Dokładam do pieca bo kondycyjnie sie nie mecze, jeszcze po tym 8km mialabym sile na sprint ale nie chce jeszcze dopierdalać tym kolanom

      Kazdy glupi ty najmadrzejszy xD

      @ZaQ_1: nie biegne na piete

    •  

      @PaulStanley: * rozgrzewki i rozchodzenia po biegu

    •  

      Kazdy glupi ty najmadrzejszy xD

      @PaulStanley: kolezanko, staralem ci sie w dosc prosty i zrozumialy i byc moze zabawny przekazac wiedze... Nabyta w ciagu prawie 10lat bujania sie po trasach.

      To ze chodzisz to fajnie, to ze masz sile na sprint to fajnie, to ze kilka lat w sporcie to jeszcze lepiej, tylko co z tego jak to ciebie wlasnie cos zaczyna bolec?

      Jesli chcesz biegac dlugo, to biegasz wlasnie treningi cardio, w tlenie wiec pierwsze zdanie jest tak srednio bym powiedzial sensowne.
      Jesli chcesz biegac dlugo, to tak czy siak nie mozesz sie ograniczac tylko do dlugich biegow, to tak nie dziala. Jesli chcesz progresowac, musisz trenowac, a nie uprawiac biegactwo na zasadzie, latania wkolo komina co dzis do glowy przyjdzie. Oczywiscie na poczatku przyrosty i poprawa bedzie, ale to sie dosc szybko skonczy.

      Chcesz biegac dlugo, wejdz sobie na jakikolwiek plan treningowy z cyklu "pierwszy maraton" i zobacz jak to wyglada. Temu treningowi tez przyswieca cel biegac dlugo (42km) ale nie za szybko, bo to pierwszy maraton ma byc, a nie kwalifikacje olimpijskie.

      Zapewne brak ci odpowiedniej techniki biegowej, zapewne czesc miesni przez ostatnie 3 tygodnie dostalo pierwszy raz w palnik tak porzadnie. Po to masz wszelkiego typu cwiczenia, po to jest rozgrzewka, rolowanie i rozciaganie po, zeby w miare zadbac o rownomierny rozwoj calego ukladu ruchu i jego regeneracje.

      Magiczne buty spod znaku hoka one one z iloscia pianki jak dobre zelazko, czy bieganie tylko i wylacznie po trawie, moze nie przyniesc zadnej poprawy. A moze co najwyzej zamaskowac problemy, ktore wroca ze zdwojona sila, czego oczywiscie nie zycze.

    •  

      @PurpleHaze: twoja wypowiedz po prostu zakladała że wstaje z kanapy i ide biec 5km ot tak i wracam od razu potem na kanape, jakbym była po prostu tępym chujem za przeproszeniem.
      Czy było to zabawne, no nie wiem - chyba dla ciebie. Nikt nie lubi być sklasyfikowanym jako idiota.

      Nie robie tak, że uuu chuj od dzisiaj biegne 8k codziennie zamiast 5 bo mam takie widzimisie. Mam na to schemat, koniec końców w ciągu tygodnia 8km poleci może 2 razy max. Reszta to 5km/wolne/tylko chód.
      Nie szykuje sie do maratonu, chce sie wstrzelić z długością biegu tak że się uraczę "post exercise burn" i tylko o to mi chodzi.

      Spore prawdopodobieństwo jest że może i technika a może fakt że po kilku latach owego lazenia kilometrami/sportu pałka sie przegła. Nie wiem. Próbuję po prostu sprawdzić czy to może być asflat czy po prostu czas na suplementacje np. msm/glukozamina zanim to jebnie na cacy.

    •  

      @PaulStanley: kolega @PurpleHaze Ci dobrze radzi. To że wydolnościowo dajesz radę, to niewiele znaczy. Twoje stawy i mięśnie nie są przystosowane do tak długotrwałego obciążenia. Każdy trener/fizjo Ci to powie.
      Poczytaj trochę o treningu, bo same długie wybiegania nie wystarczą. Wypada popracować nad siła biegową, walnąć interwały. To zadziała lepiej niż tłuczenie 80km w tygodniu.
      O wzmacnianiu mięśni core i rolowaniu mam nadzieję, że wiesz.

    •  

      @PaulStanley twarda nawierzchnia, źle dobrane buty, zła technika biegu. I myk itbs http://warszawskibiegacz.pl/itbs-czyli-kontuzja-pasma-biodrowo-piszczelowego/
      Reasumując - możliwe

    •  

      @Wycu91: to teraz tak z medycznego punktu widzenia - o ile tkanki miękkie jak mięśnie czy ścięgna rzeczywiście kumam czacze o co wam chodzi. Ale jak to sie ma do zużycia stawów? Interwały zwiększają ilość mazi stawowej i już nie "tłucze"? Czy ścięgna biorą "uderzenie" na siebie i wtedy stawy nie dostają w ryj?
      Już pomijając to wszystko - w trakcie interwałów przypadkiem stawy nie dostają mocniej? (Siła uderzenia w szybszym biegu?) Bo takie odczucie miałam jak robiłam interwały.

      Z tego wszystkiego to o buty bym się nie bała. Ewentualnie dała wkładkę ortopedyczną bo mogę (a nie wiem bo nie widze siebie jak biegnę) miec tendencję to zapadania kolan do środka tak jakby. Miałam takie coś za gówniaka a czy nadal mam to nie wiem.

    •  

      @Wycu91: właśnie widzisz na jaką stronę nie wlezę to mówią A i B jest złe to szkodzi a na drugiej A i B to zdrowie. Niby obie strony o bieganiu a same ze sobą się sprzeczają.

      Jedni się spuszczają nad high intensity exercise a inni nad low intensity exericse. Ile stron tyle opinii.

      Miesnie gorsetu to nie problem bo moja poprzednia dyscyplina wymaga core ze stali, wiec podtrzymuje to co jest. A o rolowaniu się dowiem.

    •  

      Ale jak to sie ma do zużycia stawów?

      @PaulStanley: to jest tak, że mocne mięśnie "zapewnią lepsze wsparcie i stabilizacje stawów". Poczytaj tu
      Ja sam jeżdżę na rowerze, trochę więcej niż przeciętny Kowalski, w książce o podstawach podstaw przeczytałem, że żeby ochronić kolana mam wzmacniać czworogłowe ud.

      właśnie widzisz na jaką stronę nie wlezę to mówią A i B jest złe to szkodzi a na drugiej A i B to zdrowie. Niby obie strony o bieganiu a same ze sobą się sprzeczają.

      @PaulStanley: ile ludzi tyle opinii... Warto jeszcze sprawdzić, z jakiego okresu są to artykuły, bo wszystko się zmienia, są nowe badania itp.
      Kiedyś wszyscy krzyczeli asfalt zabija stawy. A wystarczy odpowiedni but, technika, mięśnie, rozsądek i można biegać.

      A o rolowaniu się dowiem.

      To Ci powiem tylko tyle: będzie bolało.

    •  

      @PaulStanley: jesli odebralas to jak wyzej to sorry, ja czasami dosc specyficznie pisze, a jesli chodzi o bieganie to robie to celowo, zeby troche ochlodzic napalone glowy i ostudzic euforie poczatkujacych.

      Co do interwalow itd, to nie chodzilo tutaj raczej o poprawe stanu stawow, czy wplyw na to co moze bolec. Ale przy szybszym bieganiu aktywuja sie inne wlokna miesniowe, niz przy klepaniu kilometrow, a nam zalezy na rownomiernym rozwoju. No i interwaly mimowszystko polepszaja twoja wydolnosc, trening nie w tlenie tez jest wazny.

      Nie pamietam teraz czy czytalem to na bieganie.pl czy na jakichs innych stronach, ale przekonanie ze twarda nawierzchnia = brak bulu i ze beton to smierc dla kolan (i biegaczy) jest conajmniej mocno przesadzone, o ile nie bledne. Czy bedziesz chodzic po kostce brukowej, asfalcie, czy po matach z gabki, nogi (i wszystko co w nich) tak czy siak beda musialy przeniesc twoja mase. Natomiast to co jest wazne to ladowanie i obciazenie udarowe ktore bedzie sie przenosic poczawszy od stop poprzez kolana, biodra i kregoslup az do glowy.
      Obrazowo: jesli skoczysz na wyprostowanych nogach na miekki materac, on zamortyzuje czesc energii i nie odczujesz jakichs wiekszych przykrych skutkow ladowania. Jesli zrobic to samo ladujac na betonie, to mozesz sobie jezyk odgryzc, a kregoslup bedzie krzyczal ratunku morduja.
      Stad taki nacisk na ladowanie na srodstopiu, na prawidlowa technike, brak krzywizn, koslawienia nog, odpowiednie ustawienie bioder i calej sylwetki. Bo to twoje cialo ma zadzialac jak jeden wielki resor (sprezyna) i miesnie, oraz sciegna maja przeniesc energie uderzenia.

      Dlatego tez mowi sie, ze zbytnio amortyzowane buty, kupowane tylko w celu eliminacji bulu kolan itd... to nie jest zbyt dobry wybor. Bo zazwyczaj takie buty maja sporo wiecej miesa pod pieta i zmuszaja biegacza do ladowania na piecie, poza tym maskuja problemy z postawa, kolanami i cala reszta. I bledna technika pozostanie nadal bledna, wady nadal beda obecne, a jedyne co nam sie uda zrobic to natluc tych km i nabrac zlych nawykow.
      Oczywiscie pomimo tych wad, buty takie sa polecane dla poczatkujacych, bo do wszystkiego dochodzi sie powoli i praca nad soba, treningiem i technika zajmuje sporo czasu. Wiec nikt ambitnemu amatorowi ktory chce zaczac, nie poleci butow z zerowym spadkiem pieta-palce i podeszwa grubosci poledwicy sopockiej.

      Co do wkladek do butow, to panuja rozne opinie i ciezko cos sensownego wymyslec. Z jednej strony jest sporo opinii ludzi, ktorzy twierdza ze im pomogly, byly wrecz panaceum i ogolnie nic tylko kupowac, najlepiej takie za 200-300zl.
      Z drugiej storny, producenci butow w jakims celu ksztaltuja podeszwy i fabryczne wkladki tak a nie inaczej, a ty chcesz jeszcze do srodka dokladac cos, co zaburzy ich koncepcje.
      Oprocz tego sa jeszcze buty z tzw stabilizacja, w duzym uproszczeniu, podeszwa zrobiona z dwoch rodzajow pianki, jesli "schodza" ci sie nogi do srodka, to pianka twarda jest po wew stronie buta, a ta bardziej miekka po zew. Wtedy (teoretycznie) przy przetaczaniu sie stopy, nogi powinny trawiac na wiekszy opor od wewnatrz i ukladac sie bardziej na zew.

      Tylko to wszystko jest teoria. I tak jak piszesz jedna strona mowi A, druga ci powie B, a trzeba powie ze obie sa glupie bo jest C, a badania sponsorowala firma...
      Przemysl biegowy to gruba kasa, ich stac na sfinansowanie odpowiednich pod teorie (i sprzedawane produkty) badan, buty z maksymalna amortyzacja, ze wsparciem, minimalne, z kuleczkami w podeszwie, z poduszka powietrzna. Do tego opaski kompresyjne, spodenki z kompresja i koszulka opinajaca ktore sumarycznie daja 5sek/km przewagi itd itd...
      Wszystko to znajduje nabywcow, ma swoich orendownikow i rownie zagorzalych przeciwnikow.
      A najgorsze w tym wszystkim jest to, ze biegacz wiekszosc tych rzeczy musi sam przetestowac i na sobie sie przekonac na ile cos dziala i pomaga, a na ile jest to humbug przewidziany na wydrenowanie portfela ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @PaulStanley @PurpleHaze : Czytam i czytam i im więcej czytam tym głupszy jestem. Zaczynam, macie jakiś tutorial - jak biegać - żeby nie zrobić sobie krzywdy?

    •  

      @MirkoLord: idz i biegaj i sie niczym nie przejmuj, tylko rozsadnie i nie przesadzaj. Tak samo jak nie zrobisz od strzala 100km na rowerze, jak ostatni raz siedziales na 3 kolowym w przedszkolu, czy nie zapiszesz sie na trip na everest, jesli przy wejsciu na sniezke musiales rozbijac oboz przed atakiem szczytowym ¯\_(ツ)_/¯

      Natomiast to ze latwiej to napisac niz wcielic w zycie, to juz inna rzecz i przed tym trzeba ostrzegac. Bo fora i grupy biegowe, sa pelne takich ktorzy mysleli, ze 6 treningow w tygodniu to niewiele, a po miesiacu biegania zapisza sie na polmaraton i wszystkim pokaza.
      Tylko zapomnieli ile kosztuje godzina u fizjoterapeuty (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      @PurpleHaze: Biegam, co 2 dzień 5 km - najpierw kilka minut spacer, potem wolne tempo, po twardym, mam nadzieję że będzie git ¯\_(ツ)_/¯

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement