•  

    Dzisiaj rano na grupie #zakopane na #facebook pewna #madka zapytała, którą drogą najlepiej wejść na Rysy z 7 letnim dzieckiem. Chciała żeby dziecko miało frajdę. Odpisałem, żeby nie wchodziła, bo będzie dzwoniła później po TOPR i będą ją ściągali. Wylała się oczywiście na mnie fala spierdolenia od innych Alfa Madek, żebym takie komentarze zachował dla siebie, bo ona chce wejść i ostatecznie dostałem BANA:D. Godzine później w TV była informacja, że dziecko zginęło na Giewoncie. Nie wiem nawet, co powiedzieć, ale najlepiej A NIE MÓWIŁEM.

    Czemu ten pustostan dalej się rozsprzetrzenia i nie daje sobie nic powiedzieć? Po co ludzie sie pchają tam gdzie nie powinni? Czemu ludzie sa coraz głupsi?

    Wrzuciłbym screena z rozmowy ale niestety całość została już usunięta z grupy.

    #rysy #tatry #gory

    źródło: ocs-pl.oktawave.com

    •  

      @walerr: bo na siłe chcą coś udowodnić sobie albo innym

    •  

      @walerr: a nie mówiłem...

      źródło: comment_He69aN96ahu8wXsgc3kxUszjN5fEJhQU.jpg

    •  

      @walerr: po prostu teraz panuje jakaś pojebana moda że każdy musi po górach zapierdalać, a jak nie zdobywasz szczytów to jesteś przegrywem

    •  

      @walerr Są dwa powody dlaczego dzieci w takim wieku nie powinny być zabierane w wysokie góry:1. Będą zmęczone jak cholera. 2. Nic nie będą pamiętać

    •  

      2. Nic nie będą pamiętać

      @patrzpan: Ke? Nie mówimy o trzy, tylko o siedmiolatku

    •  

      @Psychopathy_Red Też mało zapamięta. To mały dzieciak który chce się bawić. Odpowiednie dla nich jest morze

    •  

      @walerr: Coś takiego..... Walnęło w szczyt...Kto by pomyślał.....

    •  

      @walerr: Głupi ludzie muszą ginąć

    •  

      @walerr: chodzę po górach od malego pierdka. Na początku byly Karkonosze z rodzicami. Bylo ciezko. Nie bardzo mialam wówczas ochotę tam isc i co najlepsze, za bardzo nic z tego okresu chodzenia po górach nie pamietam. Czy widoków, czy zdobycia Sniezki lub Szrenicy. Najbardziej, ze mi sie ciągle jesc chciało i mase przystanków.

      Cieszę sie, ze rodzice mnie tam zabierali, chcieli mi pokazać piekne rzeczy, jednak dla dziecka jest to bardzo męczące.

      Zabranie dziecka na Rysy jest dla mnie nieodpowiedzialne.

    •  

      @walerr: w.ciagu godziny weszla na Giewont? Czy pisala z lancuchow?

    •  

      dziś dobitnie wyszło jaką kaplicą jest bezpieczeństwo na jednokierunkowych szlakach, 2 tyg. temu na szczycie Giewontu była kolejka na 70 osób, bez możliwości zejścia na dół przez ponad godzinę

    •  

      @Psychopathy_Red góry nie są odpowiednie dla dzieci, do gór trzeba dorosnąć. Góry dla dzieci są nudne. Co one mają tam robić, łazić cały dzień żeby dojść w miejsce, którego i tak nie będą w stanie docenić a potem znów łazić drugą połowę dnia żeby wrócić do domu. Dorosłych może to ucieszy, ale dzieci? Co dziecko ma z tego pamiętać, "dużo chodzenia potem jakiś krzyż i znowu dużo chodzenia"?
      Dla małych ludzi jest morze, gdzie na plaży mogą w spokoju kopać doły na plaży, bablac się w wodzie i przyprawiać dorosłych o pierdolca. Wtedy są szczęśliwe.

    •  

      góry nie są odpowiednie dla dzieci, do gór trzeba dorosnąć. Góry dla dzieci są nudne

      @wojtek_bez_portek: trzeciego rodzaju prawda, odpowiednio dobrane góry mogą być dla dziecka ciekawe i stanowić urozmaicenie aktywności fizycznej która dla dziecka jest wymagana
      ba, dzieci mogą się wspinać (oczywiście w odpowiednim sprzęcie, z rodzicem który wie co robi)

      Dla małych ludzi jest morze, gdzie na plaży mogą w spokoju kopać doły na plaży, bablac się w wodzie i przyprawiać dorosłych o pierdolca. Wtedy są szczęśliwe.

      @wojtek_bez_portek: a później zdziwienie, że mamy plagę otyłości wśród dzieci i dzieci nie są w stanie wykonać podstawowych ćwiczeń - a jeśli już potrafią to mają wyniki znacznie gorsze niż dzieci 50 lat temu

    •  

      @megawatt a to przyznaję rację. Sam pamiętam jak za gówniaka byłem w gorach, bodaj stołowych i tam przeciskalismy sie przez taki labirynt. To chyba były Błędne Skały czy jakoś tak. Było fajnie, ale miałem wtedy już z 10 lat, a nie 3 także byłem bardziej świadom tego co się dzieje.
      Ważna jest też odpowiednia organizacja, bo jeśli korzystamy z atrakcji typu muzea czy inny lokalny koloryt to też da się.
      Piłem raczej do górskich wędrówek i targania dzieci na szczyty górskie.

      Sugerujesz, że 50 lat temu ludzie mniej bywali na plaży i nad morzem i w związku tym było mniej otyłych dzieci? ( ͡° ͜ʖ ͡°) to trochę pokrętne, przyznaj. Jak ktoś wiąże dzieci w pasy i trzyma nieruchomo na kocu to może i masz rację.
      Ale nie znam takich rodziców i dzieci a moje dwa bombelki po kilku godzinach na plaży były wykończone. Właśnie przez aktywność: kopanie dołów, sypanie górek, skoki do wody, budowę zamków, chlapanie się, bieganie po plażowym piasku itp.

    •  

      @patrzpan: co to za pierdolenie :o ja chodzilem w gory od malego od zmeczenia nikt nie umarl a wspomnienia zostaja jak najbardziej, ale i tak wykopek co widzi swiat zza okna w piwnicy wie lepiej i sie bedzie wymadrzac

    •  

      @walerr: jestem po trzydziestce a dalej nie czuje sie gotowy na Tatry

    •  

      @memfis91 Wydaje ci się piwniczaku że coś pamiętasz. I nie pisz mi że 4-7 letni dzieciak się nie zmęczy po przejściu 4 km bo wyjdziesz na głupszego niż ci się wydaje

    •  

      @memfis91 zależy od dziecka. Niektóre będą uwielbiać wchodzić na szczyty, podziwiać widoki itp. Dla innych natomiast może to być nudne i wolałby posiedzieć nad morzem, pokopać w piasku, pokąpać się niż wchodzić przez godziny na szczyt na którym nic nie ma

    •  

      @walerr zginął 13-latek, masz pecha ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @farbenka: Zabranie dziecka na Rysy nie jest nieodpowiedzialne. Chyba, że dzień wcześniej pytasz jaką drogą. Jeśli dziecko jest zaznajomione z 10 godzinnym wysiłkiem, warunki są dobre, znasz teren, będziesz dziecko asekurować to wydaje mi się to nie takie złe. Moim zdaniem tu całkiem pozytywna wersja https://www.youtube.com/watch?v=5e5q0AuKRdY

      A i co do asekuracji, raczej tylko dziecko przy dobrych warunkach tej asekuracji potrzebuje.
      Chociaż jak tam mamę (50+ ale raczej sportowa) zaprowadziłem to była uprząż i lonża :)

    •  

      @walerr Odkąd chodziłam rodzice mnie targali na wycieczki. Uwielbiałam łazić po lasach i górach. Mam nawet kasetę z filmem z jednej wycieczki, na którą mnie zabrali jak miałam 3 lata. W wieku 7 lat bez jęczenia doszłam na Morskie Oko z Łysej Polany i spowrotem. Moi rodzice byli jednak doświadczeni w wędrówkach, wspinaczki i te sprawy. Wiedzieli na ile planować trasy, jak się ubrać i jakie buty dobrać, sprawdzali prognozy przed wyjściem i nie zabierali mnie tam, gdzie mogłabym nie dojść. Dzięki temu miałam frajdę, bo nigdy nie byłam zmęczona czy znudzona. Ale pamiętam jak spotykaliśmy dziesiątki razy debili idących np. do Doliny Pięciu Stawów Polskich w japonkach. Ludzie nie mają wyobraźni. Nie zakładają zimowych opon jadąc zimą (o łańcuchach nawet nie mówię), myślą że 3km w Warszawce to taki sam bliski dystans w górach i na siłę zabierają ze sobą dziecko na wycieczki mimo, że nie mają w domu wypracowanej kultury chodzenia. Bo ich bombelek taki zdolny, że przebiegnie maraton bez przygotowania. Muszą pokazać się przed sąsiadem, bo jego dzieciak napisał traktat filozoficzny po łacinie i nakręcił pełnometrażowy film na jego podstawie, w którym sam zagrał. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @patrzpan nie wiem skąd takie info, ale ja chodziłem wtedy po górach i to jedna z lepszych rzeczy które mnie spotkały na wakacjach :)

    •  

      @walerr: Byłem na Giewoncie kilka dni temu. Pogoda super, ale zmieniła się szybko. Mimo to jak zobaczyłem stada tych stereotypowych klientów GOPR na szczycie w dodatku z dziećmi to ręce same opadły.

    •  

      @walerr: screen? Czy dalej będziesz wymyślał historyjki?

    •  

      Bo to tępe dzidy jak wiekszosc ludzi w tym kraju. Naprawde nic mnie juz nie dziwi, a na pewno nie MONDROSCI madki.

    •  

      Czy to było to samo dziecko? @walerr:

    •  

      @patrzpan: @farbenka: Odpowiednie jest dla nich miejsce, które jest bezpieczne i sprawia frajdę. Nie koniecznie morze, bo tak mówi anon na mirko, który jest alfą wychowywania nie swoich dzieci #pierdolenie. Ja tam uwielbiam mgliste, bo mgliste, ale wspomnienia z chodzenia po górach za gówniaka, kiedy każdy kilometr był nagradzany jedną gwiazdką magicstarsa z milki #lata90 . Do tej pory uwielbiam chodzić po górach i zaszyć się na tydzień na jakimś zadupiu w Bieszczadach, nie mam żadnej traumy z przejścia kilku tras w wieku 6 lat (Kasprowy, Morskie oko itd, moja młodsza siostra miała 4 lata i część trasy była niesiona). Zluzujcie dupy i ogarnijcie, że są głupie madki i mamy, które uczą dzieci zachowania w górach, lesie, na biwaku zamiast robić z dzieci kaleki zamkniętych w all inclusive całe życie.

    •  

      @notoelo Raz na Rysach spotkałem gościa z na oko 11 letnią córką której wejście tam sprawiało frajdę. Tyle że było widać że facet jest ogarnięty. Z wieku 6 lat raczej pamięta się niewiele. Bieszczady obecnie są deptane jak cholera. Miałem teraz jechać w Magurski Park Narodowy, ale pojadę we wrześniu: 0 ludzi a lornetka astronomiczna pozwoli mi podziwiać Drogę Mleczną ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @patrzpan: zależy kiedy i gdzie Biesy :> jak w weekend w sezonie idziesz na tarnicę to średnio, ale są i takie tarsy, że spokojnie truchtasz sobie samotnie w sobotę w szczycie sezonu. Ja z południa Polski jestem, całe życie w góry jeżdżę, od 8 roku życia bez rodziców samodzielnie na koloniach i zielonych szkołach ¯\_(ツ)_/¯ da się mądrze przekazać wiedzę o górach już małym gówniakom. Ofc są idiotki, ale każdą babkę od madek wyzywać to trochę za dużo spierdolenia wypokowego się wylewa w tym temacie :< Pomijając to miłego wypadu wrześniowego, obserwacje nieba i góry doskonałe połączenie, na mój październikowy wypad bookuję okolice Magury :>

    •  

      @walerr: Gdybyś im powiedział jak wejść na Rysy to by tam poszli. Nie dowiedzieli się, więc poszli na Giewont. Masz teraz dziecko na sumieniu. Pozdrawiam. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      +: enron
    •  

      Tak było nie zmyślam

      +: Helonzy
    •  

      @notoelo W biesach a szczegółowo w Ustrzykach Górnych jedyna tablica ostrzegawcza jaką widziałem to ;"Uwaga rysie!" Czytałem że w Magurskim dochodzą:"Uwaga wiki!" i :"Uwaga niedźwiedzie!" ( ͡º ͜ʖ͡º).W samych Ustrzykach Górnych widziałem nieuzbrojonym okiem najpiękniejszą Drogę Mleczną w życiu! Zresztą nawet Elżbieta Dzikowska kiedyś powiedziała że jak zjeździła kawał Świata to najpiękniejsze gwiazdy widziała w Bieszczadach. Swoją drogą z tamtych okolic polecam Przemyśl: czuć atmosferę Kresów, Klub Niedźwiadek i ludzie są bardziej porządni: sebiks mnie nie zbluzgał gdy spytałem o drogę to Tesco ( ͡º ͜ʖ͡º). A tamtejszy dworzec kolejowy? Samemu trzeba zobaczyć ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @walerr:

      źródło: youtube.com

    •  

      @walerr: Odpisałeś na grupie: A nie mówiłem? Jak bym tak zrobił.

    •  

      @wojtek_bez_portek: Powiedz to mojemu synowi który 4 rok chodzi po Tatrach, a jak się dowiedział, że we wrześniu jadę bez niego to się rozpłakał, że to niesprawiedliwe.
      Zaczynalismy jak miał 3 lata i z tamtego okresu nic nie pamięta ale jak ogląda zdjęcia to ma z tego radochę.
      Teraz ma wszystkie pieczątki dostępne w Tatrach (że schronisk i budek TPN). W kilku miejscach był zimą (dol. Gąsienicowa np. w raczkach i z kijami ;))
      Ale prawda jest taka, że każde dziecko jest inne i każdy rodzic też. Często widzę dzieci znużone i nawet źle na rodziców ale ci każą iść dalej. Ja w drodze dużo opowiadam, trochę też zmyślam (ubarwiam) o niedźwiedziach, Janosikach smokach itp. Dzieci mają wielka siłę w nogach tylko trzeba dbać o kondycję psychiczną w czasie wycieczki.
      Opowieść o smokach, ostatnio zaprowadziła nas do smoczej jamy.
      Dziś się śmieje z mamy, że nigdy nie widziała dużego wodospadu a on już 2 razy. Chodzi o siklawe a żona tylko zimą tam była.

    •  

      @patrzpan tata zabrał mnie w góry pierwszy raz jak miałem 8 lat bodajże. Rysy oczywiście nawet mu przez myśl nie przeszły, chodziliśmy po dolinach, lżejsze jaskinie (z całej wycieczki najlepiej Smoczą Jamę bodajże wspominam, bo był krótki fragment z łańcuchami), no i Kasprowy przez czerwone wierchy (z tym przyznaje do teraz że przesadził) więc poza jaskinią i jakimiś fragmentami Kościeliskiej pamiętam tylko znudzenie, zmęczenie. W okresie pierwszej gimnazjum była bodajże trzecia moja wyprawa w góry i to było to. Widoki, satysfakcja połączona ze zmęczeniem, no i Zawrat, pamiętam że miałem trochę problemów z wejściem, ale jak już się udalo to czułem się cudownie. Wydaje mi się że wycieczka z małym dzieckiem po dolinach, jaskinia mroźna itd to fajna przygoda. Ale tak jak mówisz, zdobywanie szczytów to męczarnia dla obu stron: na dziecko trzeba bardzo uważać cały czas, ono będzie marudzić ze zmęczone i cały wyjazd się będzie kojarzyć z wkurzeniem tylko...

    •  

      @walerr: dalej, wychowujmy swoje dzieci na pizdy.
      Jako 7-latka weszłam na Giewont. Dałam radę, żyję, pamiętam.

    •  

      @walerr: bo ludzie myślą, że Rysy to tak o się zdobywa w adidasach, a potem płaku płaku dzwońcie po TOPR

    •  

      @walerr: Klasa, po czarnym stawem około 13 też spotkałem rodzinkę. Mamusia z torebka i w trampkach 2 dzieciaków i mąż w adidaskach. Właśnie stali pod drogowskazem i obliczali, że akurat zejdą do wieczora. Tylko się pod nosem uśmiechnąłem i poszedłem w dół bo zbierało się na deszcz a kłucić się z nikim nie miałem już ochoty. Świadomość ludzi jest niesamowita.

    •  

      @moja_Pani: a inne dziecko nie żyje

      +: Lolth
    •  

      @walerr: co kuzwa, z 7 latkiem na Rysy ( ͡° ʖ̯ ͡°) w dupach się poprzewracało chyba od tego 500 plus już

    •  

      @walerr pioruna pierdoli ile lat ma jego cel (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @memfis91 ja dużo z rodzicami chodziłem po górach i teraz nawet nie wiem w jakich miejscach byłem. W dodatku tak mnie to chodzenie zniechęciło, że teraz nie mam ochoty tam jechać i łazić po tych szczytach, chyba że zimą na narty.

      +: Lolth
    •  

      @wojtek_bez_portek: generalizujesz i podejrzewam, ze nie masz dzieci. Kumpel z synem 5 lat zrobil 14 km po gorach, bez problemu. Ja z dziecmi (wtedy 3 i 5 lat) wszedlem na Rusinową. Do dzisiaj wspominaja. Dzieci koduja wiecej niz ci sie wydaje.

    •  

      @patrzpan: bieszczady deptane? byłes czy powtarzasz nieprawdziwe informacje?

    •  

      @Leszcz_pancerny_w_rzucik_malowany Okolice Ustrzyk Górnych,Wetliny i Wołosatego są wydeptane jak cholera. Chyba że myślimy o innej części Bieszczad. Swoją drogą tubylcy są nieźli: 9 rano i kolo leży pod stołem przy sklepie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @wojtek_bez_portek: Nie możesz wrzucać wszystkich do jednego worka znam wiele osób które od dzieciaka chodziły po górach bo chciały i to lubiły. Złapały przysłowiowego bakcyla i dzięki temu pokochały ten klimat górski. Cały problem polega na tym żeby słuchać swojego dziecka. Jeżeli dziecko marudzi i nie chce iść to nie ma sensu go na siłę ciągnąć w góry. U mnie było odwrotnie: to ja ciągnąłem rodziców w tatry, odliczałem kolejne dni aż pojedziemy tylko do zakopanego i nigdy nie zapomnę dnia kiedy chciałem wejść na upragnioną Świnicę i musieliśmy zawrócić bo pogoda się pogorszyła. Takiego zawodu za dzieciaka nie miałem nigdy. Ale wiem dziś, że moi rodzice mieli łeb na karku i wiedzieli co robią. Pierwszy tatrzański szczyt zdobyłem w wieku 7-8 lat, mając około 9-10 lat byłem na orlej perci min Zawrat, Kozi, Granaty i pamiętam wszystko :)

    •  

      @patrzpan: no popatrz a spedziłem w wakacje troche czasu w Bieszczadach. Wiesz co jest wydeptane? Tarnica, Ustrzyki górne i dwa podejścia na połoniny z przełęczy czyli takie miejsca gdzie wchodzę pstrykam fotę i jestem wielki zdobywca. W Wetlinie troche ludzi jest ale daleko do zadeptania a jak ostatnio w szczycie sezony przeszedłem Wetlińską albo Rawki to przez 3 godziny minąłem moze 5 osób. Nic nie jest zadeptane, to mit.

    •  

      @Leszcz_pancerny_w_rzucik_malowany Ja we wrześniu pojadę w Magurski Park Narodowy. Plus dla Mnie że to obszar praktycznie wolny od zanieczyszczenia światłem i nie zgadnie Mnie strażnik graniczny jak w drodze na Wołosate. Gość był w porządku bo nawet nie wlepił Mi mandatu za browara i miał wtedy rację że szedłem na Ukrainę choć nieświadomie ( ͡º ͜ʖ͡º).W drodze wyjazdowej z Ustrzyk widziałem jak ludziom wozy trzepią ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @bacanahali no właśnie mam i znam swoje dzieci, Planując wakacje w tym roku uznałem właśnie, że będą się nudzić. Że iść pół dnia po to, by zobaczyć widoczek z góry a potem wracać to będzie coś, czego nie będą w stanie docenić, jeszcze nie. Mówię o 2 i 4 latku.
      Na plaży za to bawili się doskonale.
      Ale może to wynika z tego, że nie znam gór. Choć bardzo chętnie bym się przejechał i pochodził, ale bez dzieci.

      @fajq ano są dzieci i dzieci. Pewnie są tacy, którzy potrafią zarazić tym swoje dziecko. Ja sam gór nie znam więc i pewnie nie potrafiłbym znalezc tam rozrywki moim dzieciom. Ale może mam za małe dzieci albo za słabo się znam ;)

      +: Lolth
    •  

      @walerr: kobita gadała głupoty, wiadomo, że by sama nie zaszła nawet na te Rysy skoro zadaje takie pytanie, nie mówiąc o dzieciaku a Ty się spiąłeś niczym domorosły moralizator i w końcu Ci się trafiło ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      przypomnij sobie o tym biwaku gdzie też zginęło kilka dzieci, wile było rannych, po prostu taki przypadek losowy, nagłe załamanie pogody,
      nic tutaj nie ma do rzeczy jakieś ględzenie w internetach "a nie mówiłem",
      skoro masz takie rozrywki to pewnie było wcześniej ze 100 przypadków gdzie "a nie mówiłeś" ale Ci się nie przyfarciło

      +1 bo odpisałem, na Rysy z naszej strony jest tylko jedna droga więc bardzo mało prawdopodobne, że o to pytała,
      albo sama trollowała i dałeś się naciąć...

    •  

      @walerr Są dwa powody dlaczego dzieci w takim wieku nie powinny być zabierane w wysokie góry:1. Będą zmęczone jak cholera. 2. Nic nie będą pamiętać

      @patrzpan: @Psychopathy_Red:
      Tu nawet nie chodzi o pamietanie za 20 lat gdzie sie bylo co sie widzialo, ale o ROZWÓJ i nowe bodzce.
      Jak lecialem z córka (2,5lvl) na Floryde to tez ludzie sie pukali po co, nic nie bedzie pamietac.
      Powiem tyle - ta wycieczka dala jej od groma, no i do dzis wie jak wyglada palma, delfin, samolot, bagaze, muszelki i wiele innych.
      Pokazujac zdjecia wszystko poznaje i opowiada.

    •  

      @wojtek_bez_portek w ten week3nd byliśmy z 2-latkiem w Bieszczadach. Trasę na Tarnicę do ok. 1/3 szedł dzielnie sam i bardzo mu się podobało zaliczenie kolejnych pieńków i innych punktów po drodze. Za to jak się już zmęczył to potem zasnął w nosidełko prz3d dojsciem na szczyt, spał jeszcze godzinę u góry i połowę drogi powrotnej ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Dzieci mają ogrom energii, nigdy bym nie przypuszczał, że taki maluch jest w stanie z radością przejść tak długi odcinek.

      Po drodze nie może się nudzić, wiadomo, tu zagadasz o misiu, tam pokażesz kwiatki, policzysz szyszki, postukasz patykiem w kolejne napotkane pieńki zaliczając je, ale czas spędzony razem w ten sposób jest super.

      Drugiego dnia wchodzilismy na Połoninę Wetlińską do schroniska Chatka Puchatka i też było fajnie, choć tu szedł zdecydowanie mniejszy odcinek.

      Poza tym przejazd Bieszczadzką Kolejką Leśną na której połowę czasu spędził wyglądając na okolicę, zjadł z nami pstrąga na stacji w Przysłupie, fajnie spędziliśmy razem czas.

      Są też miejsca typowo dla dzieci z kamieniem zwierzątek, żubry, drezyny itp.

      Założyliśmy też książeczkę PTTK, będzie na kiedyś miał pamiątkę i frajdę z kolejnych przebytych kilometrów podczas górskich wędrówek.

      Nad morzem też byliśmy i przyznać trzeba, że tam bawił się świetnie, to niesamowite ile można znaleźć sobie zajęć na plaży będąc 2-latkiem. Ja za plażą nie przepadam, ale z nim przebywanie tam sprawiało mi sporo frajdy i fajnie się razem bawiliśmy, choć czasu dla siebie na takim wyjściu nie uswiadczysz, bo cały czas trzeba takiego maluszka pilnować.

    •  

      selakcja naturalna

    •  

      @patrzpan moj syn ma 5 lat, chodzi po 10 km/dzien i przed nadejściem niemal kazdego weekendu pyta czy jedziemy w gory

    •  

      @patrzpan: ty jestes przyjebany jakis? Mam zdjecia z datami kiedy zdobywałem szczyty i dzisiaj pamietam wiekszosc z nich.... A co do zmęczenia czy gdzies nie napisalem ze sie nie zmeczy? Napisalem tylko ze od zmeczenia nikt nie umarl.... Zjebie :)

    •  

      @Psychopathy_Red Też mało zapamięta. To mały dzieciak który chce się bawić. Odpowiednie dla nich jest morze

      @patrzpan: a widzisz, ja lubiłem jak rodzice zabierali mnie w góry. Oczywiście nie byli debilami żeby wchodzić ze mną na szczyt ale spacery w górskich okolicach z całą rodziną wspominam wspaniale.

      Na zmęczenie jest łatwy sposób - ojciec brał mnie na barana.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement