•  

    Trafiłem dzisiaj na ciekawy wątek na #reddit ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚link do redyta

    W związku z tym, mam #pytanie czy Wam gry jakoś pomogły? Rozwinęły? Zmieniły postrzeganie świata? Może było tak jak u OP'a z tamtego wątku?

    Na koniec wisienka na torcie :D Developerzy odpowiedzieli, że to nie pierwszy taki sygnał :D

    #gry #factorio #rozwojosobisty

    tldr poniżej:

    pokaż spoiler gościu był funkcjonującym alkoholikiem i znalazł remedium na swój nałóg czyli Factorio :D Ciągła rozbudowa bazy i to, że do budowy trzeba mieć niezmącony żadnymi używkami umysł powoduje, że nie pije.


    pokaż spoiler #alkoholizm

    źródło: f.jpg

    •  

      @acidd: Trzeba to wprowadzić na grupy AA :D. Co prawda nałóg za nałóg, ale ten zdrowszy :D.

    •  

      @DanteTooMayCry: co nie? :D Chociaż z drugiej strony... jak ktoś wpadnie po uszy to może też zaniedbywać swoje sprawy. Ale np. po całym dniu grania można wsiąść w samochód i być dyspozycyjnym a po chlaniu raczej niespecjalnie :P

    •  

      @acidd: Trochę pomogły w językach obcych. Prócz tego nie czuję większego wpływu. Gry, to nie jest coś, co będzie w stanie mnie zmienić.

    •  

      @acidd: ta gra mnie boli, bo jak ja włączę o 18 to za 5 minut jest 2 nad ranem i ciężko przestać grac

    •  

      @acidd: z jednego nałogu w drugi, grałem w Factorio trzy razy i uważam że te 20h mi wystarczy ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @acidd: Zmienily, dowiedzialem sie, jak niska kultura panuje wsrod polskicj graczy -.-

      Do tego bardzo szybko nauczylem sie angielskiego, glownie dzieki RPG.
      A poza tym, to tak chyba nie za duzo, podsumowujac godziny czasu przy grach, wolalbym spedzic go nad czyms pozyteczniejszym.
      Z drugiej strony - gra grze nierowna. Bezmyslne FPSy nijak się nie maja do rozbudowanych gier turowych, czy RPG (solidna ksiazka).
      Dzieki grze orzez Internet poznalem sporo osob z zagranicy, i dalej szlifowalem jezyk, czy to na TSie grajac w ET, czy to w jakims MMORPG.
      Takze ogolnie... daly, wiele rzeczy usprawnily, wiele rzeczy wrecz przeciwnie (garb, kondycja, itp.). Najwieksza jednak rzecza jest to, ze dzieki grom polubilem komputery i jestem na sciezce mitycznego #programista15k

    •  

      @acidd moim zdaniem gry niesamowicie zmieniają człowieka, nerdy są po porostu inne. I nie żałuję, że jestem trochę jednym z nich, granie to jak trening mózgu, jak napierdalasz odpowiednie gry (nie jakieś flapi berdy).
      Miałem kumpli w LO, każdy sporo pykał i więcej dało się z nimi pogadać niż z normicką resztą, a teraz każdy na dobrych studiach ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @acidd: Ja gram w te durne fps ( @Piz-dur ;) )
      Gram w tf2 które ma strasznie niszowe turnieje kompetetywne
      I dzięki temu nauczyłem się jak organizować czas swój (kiedy np obejrzeć demo dobrego gracza, kiedy ćwiczyć aim, a kiedy planować z teamem nowe strategie) jaki teamu któremu to organizowałem
      Nauczyłem się też żeby nie grać dla grania ale żeby być lepszym, szybciej podejmować decyzje lepiej strzelać i żeby aktywnie myśleć o tym co się robi. Bo tylko wtedy widać progress.
      Panowanie nad sobą przyszło z czasem, jak coś nie wychodzi to nie krzyczy się na team tylko ze spokojem czeka się na koniec gry żeby przedyskutować co poszło nie tak.
      Nauczyłem się też rozmawiać z ludźmi którzy są dla mnie obcy i nie bać się używać angielskiego w internecie
      Gram w Minecrafta i w tf2 i to mi do szczęścia wystarczy :p

    •  

      @acidd: beat saber pomaga mi wrócić do regularnych ćwiczeń. Póki co vr mam od ok. dwóch tygodni i nie wiem czy mi się nie znudzi, ale wygląda na to że te ~15 min gry dziennie przestanie mi wystarczać i dorzucę do tego pilates, albo coś innego. Jako że od ostatniego roku moją jedyną aktywnością był spacer, to progress jest niesamowity.

    •  

      @acidd Generalnie gry podniosły mój poziom inteligencji, wiedzy o świecie, przedsiębiorczości, uczyły angielskiego (i to w dużym stopniu, teraz myślę, że mam tak C1 albo C2). Dzięki nim dziś jestem postrzegany wśród ludzi jako taki mądry typ, który dużo wie i w ogóle (ku zazdrości kujonów-cymbałów). Nie żałuję czasu spędzonego na graniu, a przegrałem pół życia.

      Dodam, że grami grałem głównie w strategie - RTS, 4x, ekonomiczne i o zarządzaniu.

      +: acidd
    •  

      @acidd: Ukierunkowały moje zainteresowania np. dzięki GTA San Andreas zainteresowałem się kulturą gangów w stanach, dzięki czemu poznałem dużo ciekawych rapsów i obejrzałem wiele fajnych filmów. Scarface film obejrzałem po tym jak przeszedłem grę Scarface. Dodatkowo oczywiście angielski. A no i doszedłem do 17 miejsca w rankingu ogólnopolskim w THPS4, więc nauczyłem się, że jak się włoży odpowiednią ilość godzin na ćwiczenie czegoś to można stać się w tym naprawdę dobrym.

      +: acidd
    •  

      @acidd: Metin2 podniósł moje ego

    •  

      @acidd: Mi akurat po alkoholu się lepiej gra w factorio, mam tu na myśli z 2 piwka, a nie pół litra ;)

    •  

      @acidd: W pewien przewrotny sposób wszystko, co w życiu osiągnąlem, zawdzięczam diablo 2... xD

    •  

      @acidd: Moja praca licencjacka dotyczyła terapeutycznego ujęcia grania oraz gier samych w sobie. Wiele jest takich historii, aktywna pomoc w leczeniu depresji, uzależnień, fobii, a także rehabilitacji po wypadkach. Nie licząc oczywiście pozytywnego wpływu na samopoczucie, a więc w ogromnym skrócie na psychikę ogólnie.

      pokaż spoiler To wszystko piszę oczywiście mając na uwadze to, że gry w najlepszym przypadku, poza powyższymi, mogą być najwyżej nieszkodliwe.

      +: acidd
    •  

      @acidd: To zbyt duże uproszczenie, ale w uniwersum tej gry poznałem:

      - człowieka, przez którego poznałem swoją obecną żonę
      - pierwszego poważnego pracodawcę
      - grupę ludzi, z którymi do dziś trzymam się bardzo blisko (w d2 nie gram od ponad 10 lat
      - fanatyka krypto, dzięki któremu wszedłem w temat w 2011 roku i udało mi się sporo zarobić.

      Ale żeby nie było tak wesoło, to prawie dostałem kosę pod żebro od kolesia, który poczuł sie urażony jakimś moim postem na forum d2jsp xD

    •  

      @acidd Parę miesięcy temu zacząłem grać w Neverwinter Nights na serwerze RolePlay i z racji zarówno na to, że serwer zrzesza ludzi z całego świata jak i na to, że rozmowy między postaciami są kluczowym aspektem rozgrywki to czuję, że wyraźnie poszerzył mi się zasób słów w angielskim - i to takich ciekawszych, bo niecodziennych.

      +: acidd
    •  

      @acidd w sumie, gry mnie uformowały jako takiego człowieka jakim jestem. Mowa tu o chyba każdym gatunku mmo, muliti i single player.

      +: acidd
    •  

      @Silvervend: a dokładniej? na co wpłynęły?

    •  

      @acidd w sumie wszystko. Postrzeganie świata, ludzi, filozofii życiowej. Przykładowo weźmy sobie gry MMO, bo wtedy mi się przełączył jakiś pstryczek we łbie, który pozwolił mi porównywać zachowanie w wirtualnym świecie do tego w prawdziwym. Grając kilka godzin dziennie rozwijając swoją postać zacząłem porównywać to do siebie, dzięki czemu teraz wiem, że osiągnięcie pewnego poziomu, to kwestia czasu, a nie talentu. Tak samo ważna jest wydajność w działaniu i wiele rzeczy z pozoru nieopłacalnych i ryzykownych wcale takie nie są, jak się im przyjrzeć. Nauczyłem się również, że ogrom ludzi nie ma szacunku do siebie i swojego czasu.

      Mógłbym wymieniać godzinami, bo tyczy się to chyba wszystkich aspektów życia. XD

      +: acidd