•  

    Chciałem odpuścić z wpisami na dzisiaj (chociaż w gruncie rzeczy doba już się zakończyła ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale ten temat akurat rzeczywiście wart jest odrębnego wpisu.
    Mianowicie: o co chodzi z tymi nowymi autobusami. Od razu mówię: nie jestem ekspertem, wiem jedynie tyle, ile sam uslyszałem w rozmowach z innymi, bardziej świadomymi tematu pracownikami. @Alchemik88 podrzucił krótki artykuł na lokalnym sanockim portalu nt. dostarczonych przez Autosana autobusach do PKS-u i już w pierwszym zdaniu pojawia się ważna uwaga, która zapewne dla większości (jeśli nie wszystkich) z was nie robi różnicy: że autobusy zamówił Związek Gmin PKS. I tu jest pies pogrzebany. Związek Gmin PKS to jest taki twór, w skład którego wchodzą wszystkie te gminy, do których jeżdżą MKS-y – Czarna, Chmielnik, Boguchwała, Zabratówka, Trzebownisko, Zgłobień i tak dalej. W dużym skrócie: gdyby nie Związek Gmin, to MKS by nie jeździł, bo by się to zwyczajnie nie opłacało i PKS musiałby non-stop dorzucać do tego interesu. Ponieważ gminy dopłacają do kursów (przypomnijcie sobie aferę z Krasnem), to niejako muszą mieć też coś do gadania chociażby w kwestii tego, jak ustalany jest rozkład jazdy do poszczególnych miejsc. A że wiadomo, jak to wszystko u nas w kraju działa, to w tym momencie powinno przestać was dziwić, że autobusy na liniach MKS-u najczęściej jeżdżą albo przepełnione, albo wożą powietrze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dopóki jednak gminy płacą, to jest git. No i to już jest odrębna spółka niż PKS Rzeszów, choć z perspektywy pasażera nie robi to absolutnie żadnej różnicy. Robi jednak różnicę w kwestiach formalnych.

    Zarówno Autosany, jak stojące od przeszło roku Iveco zakupił Związek Gmin. Problem w tym, że – z tego, co mi wiadomo – wymyślono, że do przetargu na obsługę linii i wykorzystanie tych autobusów podejdzie PKS, wygra go i będzie miód malina. I tak się stało. Z tym że po miesiącu czy tam dwóch przetarg unieważniono, bo okazało się, że PKS nie spełnia wymogów, żeby do tego przetargu mógł podejść, chodziło wtedy głównie o bazę serwisową (w międzyczasie powstała druga hala do naprawy autobusów, więc ten problem został rozwiązany), ale też o tabor – sprawa rozbiła się o wiek i wyposażenie (w jednej z rozmów usłyszałem, że chodziło o 15 autobusów niskopodłogowych i 15 autobusów z klimatyzacją, jak również jakiś procent aut musiał spełniać przynajmniej normę Euro 3 – tymczasem trudno byłoby znaleźć chociaż pięć aut ze sprawną klimą, a Euro 3 spełniają tylko Solbusy, poza tym może Setry spełniają jakieś Euro 1 czy Euro 2, reszta nie łapie się w żadną normę). No i w zarządzie zrobiło się trochę gorąco, bo to oznaczało, że dopóki PKS nie spełni wymogów, to autobusów nie dostanie. Stąd @gfgfgfa – całkiem prawdopodobne, że rzeczywiście jechałaś nowym Iveco, bo pojawiły się na miesiąc z kawałkiem na testach w PKS-ie, ale później je wycofano. Jest też opcja, że jechałaś po prostu przemalowanym na ten seledynowy kolor MAN-em, bo jedno auto przelakierowali na nowe kolory, oczywiście jedyne, które wygląda w środku i jeździ jak całkiem sprawny autobus, ba – ma skutecznie działającą klimatyzację ( ͡° ͜ʖ ͡°) @kamil_snk – to nie są te same autobusy, co w ZTM, mają inną skrzynię biegów, no i wszystkie są 12-metrowe – ZTM ma większość 10-metrowych egzemplarzy.

    Wracając do przetargu – temat ostatnio znowu wrócił, krąży plotka, że od września auta wyjeżdżają na ulice i chuj. Z tym że pamiętam, jak kierownik dyspozytorni mówił mi, gdy się przyjmowałem, że „jeszcze ma przyjść partia 15 Autosanów z Sanoka, ale z nimi to wiadomo, oni rzadko dotrzymują umów, a w ogóle to cholera wie, czy to w ogóle będzie jeździć”. Z dostawą nie trafił ze swoimi przewidywaniami, ale nie pomyślał pewnie, że CBA zacznie węszyć w Sanoku, także temat cały czas jest otwarty i cudów się nie spodziewajcie. Według mnie przetargu pod PKS nie ustawią, bo Urząd Marszałkowski wcale nie ma w tym interesu, dla nich te auta mogą nawet zarosnąć mchem, bo na auta zrzutę robiły gminy ościenne i nawet, jeżeli Rzeszów też wrzucił swoją działkę, to Tadziu woli pompować miliony w ZTM niż podpinać finansowe kroplówki do postkomunistycznego reliktu, jakim poniekąd jest PKS. Ferenc zresztą sam jest postkomunistycznym reliktem, którego miejsce jest na śmietniku historii, no ale nie o tym mowa. Co do reanimacji Iveco to nie ma jeszcze kłopotu, bo został im rok gwarancji, więc w razie czego to dzwonią do AMS-u na Rzecha i ekipa przyjeżdża i stawia pacjenta na nogi, ale jak Autosan się rozleci (a PiS raczej wiecznie rządził nie będzie, zresztą oni tylko pokazówki robią), to wtedy może się zrobić ciekawie, bo te ciućmoki z pekaesowskiego warsztatu to raczej będą za ciency, żeby je utrzymywać w czynnej służbie. No ale może nie doceniam inwencji twórczej polskich inżynierów mechaniki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    A jak rzuciłem już coś o PiS-ie – naczelny poborca podatkowy tego kraju, czyli Mateusz Mao Wiecki tam parę razy wspomniał, ile to pieniędzy nie pójdzie na przywracanie wyłączonych linii autobusowych, pamiętacie? No, to już decyzja zapadła. Nie będę mówił o kwotach, bo sam też ich dokładnie nie znam, ale w przeliczeniu to Urząd Marszałkowski da pieniądze na 10 linii i dopłata wyniesie oszałamiające 10% do każdego wozokilometra. Prawie pewny jest powrót linii do Dynowa, a co dalej to będą dogadywać.

    A na koniec to wołam @producent_smogu, bo też zapytał o tę historię z nowymi autobusami.

    #autobusy #rzeszow #jakbedziewpksie

    źródło: rzeszow4u.pl

Gorące dyskusje ostatnie 12h