•  

      @Mescuda: No u mnie na osiedlu z wielkiej płyty postawili nowy blok z płotem i cieciem? O co chodzi w tym memie?

      +: kaaban
    •  

      @Tommy__: o to że os. wielkiej płyty mają w uj terenów, nowe osiedla to klaustrofobia, więc developerzy liczą na wyburzenie starych bloków i na ich miejsce upakowanie 4x tyle nowych

    •  

      @Tommy__: Chodzi o to że osiedla z wielkiej płyty były projektowane z takim naddatkiem terenu że w ogóle nie patrzyłeś sąsiadom w okno. Dla deweloperów jest to łakomy kąsek gdyż na takim terenie nasrają nowych budynków ile się da i sprzedadzą za gruby hajs

    •  

      @OPcodeRTI: Deweloperzy na to mają taki patent że wykupują mieszkania w danym bloku a ci, którzy nie chcą ich sprzedać są wykurzani poprzez drakońskie składki i fundusze

    •  

      @OPcodeRTI: @Kardom: No wiadomo, sam ostatnio musiałem odebrać paczkę ze sklepu na dużym nowym osiedlu gdzie każdy blok należy do innego developera, wszędzie ulice pod innym kątem, wszędzie płoty, zablokowane przejścia, na prezentacjach developerskich wygląda to ładnie ale żyć na takim osiedlu to masakra.

    •  
      sad_pepe via Android

      +2

      @Mescuda @OPcodeRTI BTW to w Gdańsku są już stawiane nowe bloki między starymi blokami bo jest dużo miejsca i nikt se w okna nie patrzy na takich starych osiedlach xDD Ale o wyburzeniu nie ma mowy na ten moment.
      @OPcodeRTI myślisz że wyburzą? Teraz zobaczyłem twój kom xd

    •  

      @sad_pepe: Kiedyś na pewno, no chyba że taki np falowiec stanie się zabytkiem

    •  

      @Mescuda: Ej, nawet nie strasz, uwielbiam swoje osiedle za to że jest tyle zieleni, place zabaw, siłownie na wolnym powietrzu, nawet boiska do kosza. Ale deweloperzy non-stop próbują się dobrać do każdego kawałka ziemi i zbudować te swoje potworki za zasiekami. Ludzie protestują, ale nie wiadomo jak to się skończy. :(

    •  

      @Mescuda: najlepsze jest to, że w takiej Holandii gdzie mieszkam, w której jest w porównaniu do Polski kosmiczna gęstość zaludnienia można mieć w takim bloku czy szeregówce więcej prywatności niż na nowych, polskich osiedlach gdzieś w małym miasteczku, gdzie jest w uj miejsca xD

      +: sad_pepe, iwik2_w +2 innych
    •  

      @Tommy__: Sama wynajmuję aktualnie na strzeżonym osiedlu i sobie chwalę. Jak nie mogę zasnąć, nie boję się wyjść o 1 w nocy pobiegać, meneli nie ma i nikt nie demoluje klatek... A to naprawdę nie jest miłe schodząc po schodach mijać śmierdzącego menela, którego jakaś litościwa dusza na nocowanie wpuściła, drugiemu odmawiać złotóweczki jak idziesz do osiedlowego na zakupy czy patrzeć, jak w nowo wymienionej windzie ktoś już ściany flamastrem pomazał / powyrywał guziki / stłukł szybę.

      Jakoś na strzeżonym osiedlu nie ma takich kwiatków, do tego winda nigdy nie jest zaszczana, a chyba jakaś oddzielna ekipa jest zatrudniona do pielęgnowania zieleni i sprzątania, bo jest zawsze czysto fest... Kiedyś mi się wydawało, że grodzenie osiedli to przesada, ale jednak komfort życia na takim osiedlu jest wyższy.

    •  

      @Kardom: Wg mnie to plany zagospodarowania terenu powinny regulować to, że np. nie możesz postawić budynku mieszkalnego w odległości mniejszej, niż wysokość budynku...
      Że deweloperzy chcą jak najwięcej zarobić, to mnie nie dziwi, ale to wg mnie rolą miasta jest nie dopuścić do betonozy i nie wydawać pozwoleń na budowę blokowisk w szczerym polu, jak na warszawskiej Białołęce ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Miasto przy wydawaniu pozwoleń na budowę jest w bardzo dobrej pozycji negocjacyjnej - mogliby wymusić na deweloperze wybudowanie przy każdym osiedlu terenu zielonego, boiska dla młodzieży, siłowni dla starszych na koszt dewelopera (tak samo jak mogą żądać doprowadzenia mediów czy sfinansowania drogi dojazdowej) - dla dewelopera myślę, że to koszt niewielki, zwłaszcza, że mogą to sobie odbić na cenach nieruchomości zbudowanych w dobrym standardzie, a jak jakiemuś deweloperowi to nie pasuje, to na atrakcyjną działkę już pewnie 10 innych deweloperów czeka...
      Niestety, u nas urzędnicy wolą pewnie w łapę wziąć za to, że "nie będą robili problemów", a takie sprawy jak komfort życia mieszkańców, przeciążenie istniejącej infrastruktury czy nawet jej brak potrafią mieć głęboko w d, co niestety po chaosie urbanistycznym w dużych miastach widać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Pantegram: Rozumiem, ale ile razy nie byłem na strzeżonym osiedlu tyle razy widziałem pomazana wulgaryzmami windę. Nowe osiedla to także tona mieszkań kupowana pod airbnb jeden będzie miał szczęście a 2 będzie miał mieszkanie gdzie balkon obok co weekend inna ekipa Anglików będzie pijana darła mordę

      Inny znajomy kupił mieszkanie na strzeżonym osiedlu gdzie po paru miesiącach zwolnili ochroniarza bo wspólnota stwierdziła ze wola mieć niższy czynsz xD

    •  

      @Tommy__: To prawda, można mieć też otwarte osiedle, ale bez sąsiadów patoli i też będzie ok... Pewnie kwestia dzielnicy i/lub szczęścia - niestety za "prestiż" dzielnicy płaci się ekstra siano, a gwarancji fajnych sąsiadów wg mnie i tak nie ma ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Z drugiej strony jak jest ochrona i ogrodzenie na osiedlu, to jednak wstęp dla randomów (np. Cyganów) jest utrudniony, co jednak zwiększa przynajmniej poczucie bezpieczeństwa - zwłaszcza w dużym mieście. Oczywiście nie powinni tych ogrodzeń stawiać tak, by nie dało się przejść obok osiedla - to oddzielna paranoja i nie wiem, jak to się dzieje, że miasto daje zgody na takie zabudowy.

    •  

      @Pantegram wszystko zależy od ludzi, równie dobrze na super pilnowanym osiedlu możesz mieć jakiegoś social justice warriora, który będzie wpuszczal meneli by nie pozamarzali, jak parę razy żul usłyszy od każdego w klatce że nic nie dostanie to więcej nie przyjdzie. A jak dostanie to powie kolegom zulom i będą przylazic częściej