•  

    Wielki blef Hitlera

    Sytuacja gospodarcza Rzeszy w 1939 r. pozwalała jedynie na maksymalnie dwumiesięczną kampanię wojenną w Polsce. Hitlera naprawdę można było powstrzymać, a nawet pokonać. 14 sierpnia Sowieci zaproponowali Francji i Wielkiej Brytanii prewencyjne uderzenie na Rzeszę w sile 120 dywizji piechoty (każda po 19 tys. żołnierzy), 16 dywizji kawalerii, 10 tys. czołgów, 5500 samolotów bojowych i 5000 ciężkich dział. Koncepcja wojny prewencyjnej przeciw Niemcom nie była więc tylko polskim pomysłem. Nawet w 1941 r. Hitler mógł wystawić „zaledwie" 3,2 mln żołnierzy poborowych, z których tak naprawdę jedynie roczniki 1914–1917 stanowiły przeszkolone oddziały. Nie można także zapominać, że wbrew propagandzie ukazywanej w kronikach „Die Deutschen Wochenschauen" niemiecka flota wojenna w 1939 r. była stosunkowo słaba i przegrywała niemal każde porównanie z flotą brytyjską i francuską.

    Znalezisko: https://www.wykop.pl/link/5112041/wielki-blef-hitlera/

    Osoby zainteresowane zapraszam do komentarzy w/ pod znaleziskiem, poniżej ich fragment:

    Oczywiście, że można było go powstrzymać. Pisałem o tym ostatnio (a wiele moich tez pokrywa się z tezami opisanymi szerzej w artykule):

    Jeśli chodzi o możliwe scenariusze WWII i zawarty w nich los Polski uważam, że najlepszym z całej gamy ostatnimi laty generowanych i sprzedawanych potomkom analfabetów (mam na myśli głownie scenariusze dotyczące kolaboracji z Hitlerem z serii "Fellatio w warunkach dekapitacji. Dla opornych". Przepraszam, brzmi jak złośliwość, ale to jest ważne - coś jak wciskanie babciom złaknionym pomocy i kontaktu z ludźmi garnków za 10k. Myślenie życzeniowe, ograniczona percepcja zbitego, pozbawionego elit narodu, projekcja wizji z marzeń sennych, Syndrom Sztokholmski. Wielki przegrany po kilku zapisanych kartach staje się wygranym. I idzie ramie w ramie z Niemcami, z tymi samymi Niemcami, którzy, wybaczcie, bili go i jebali przez 5 lat. Po wojnie wygranej w 5 dni. Sponsorem dzisiejszego odcinka jest cyfra 5. TAAADAAAA. Na waszych oczach z gówna rodzi się hegemon. Czy zatem życie na nizinie wschodnioeuropejskiej nie jest cudem? O Boże jakie to piękne. I potrzebny jest wyłącznie długopis! Będzie na jutro. Będzie pan zadowolony! A gumką wymażemy 6 milionów ofiar) scenariuszów z gatunku fantastyki historycznej, najbardziej realnym jest ten dotyczący ataku na Niemcy wspólnymi siłami Anglii i Francji. Francja miała z Polską sojusz o wzajemnej pomocy i była wręcz zobowiązana do takiego kroku (no ale), natomiast z Brytyjczykami sam sojusz był chyba bardzo zbliżony w swym zakresie, ale nie zawierał konwencji wojskowej. Poświęcając Polskę Francuzi finalnie sami zostali zostali najechani, zostali rozbici, upadli. Wówczas, we wrześniu 39' ich atak na Niemcy był zarówno możliwy jak i mógłby być zdarzeniem decydującym i determinującym losy wojny, ponieważ siły francuskie na granicy z Niemcami były mniej więcej 4x większe niż siły niemieckie. Jeśli Francuzi zdecydowaliby się na atak szybciej i przeprowadzili go w pełnym spektrum przed wkroczeniem Stalina, do 15 dnia po wypowiedzeniu wojny Polsce, zgodnie z konwencją wojskowa (jednak skracając terminy), mógłby on bardzo skomplikować sytuację frontową Niemców, a być może doprowadziłby do rozstrzygnięcia wojny w pierwszych jej tygodniach. Anglicy, aż do desantu na Kontynent mogliby wspierać nas cokolwiek z powietrza i z morza, chociażby przecinając niemieckie szlaki transportowe (w jakimś zakresie to robili, trwała wojna morska, Anglia była potegą na morzach - nie będę jednak w to teraz brnął, bo nie ma takiej potrzeby). Jeżeli chodzi o mój stosunek do historii alternatywnej - od lat wypowiadam się w ten sposób w odniesieniu do wariantów generowanych przez Zychowicza, natomiast ostatnimi czasy ustaliłem, iż dr Leszek Moczulski jest tego samego zdania (a są tu ludzie, którzy wiedza kim dla polskiej historiografii, geopolityki i geostrategii jest Moczulski). Spróbuję odnaleźć ten scenariusz, następnie wrzucę go pod #historia, scenariusz przedstawiony przez Moczulskiego, czyli grę wojenną wprowadzająca do WWII zdecydowany atak FR/ UK na Niemcy - informacje o tym, że byłby to dla Hitlera zgubny scenariusz.

    Raz jeszcze: Niemcy nie mieli dużych sił na granicy z Francją. A wojsk pancernych nie przerzuciliby w trymiga. Poza tym trzeba pamiętać, iż wówczas Polska jeszcze by żyła, walczyłaby jeszcze. Czyli? Czyli Niemcy musieliby toczyć wojnę na 2 fronty. Sądzę, że jest to scenariusz na ich porażkę (przy aktywnym wsparciu Polski i Francji przez Anglię to praktyczne pewne, Niemcy we wrześniu 39' nie były Jeszce taką siłą jak w 40' czy 41' [o czym jest mowa w artykule]).

    Leszek Moczulski pisze o tym w książce „Wojna Polska 1939", twierdzi, że gdyby nie nastąpił sowiecki atak, to polskie wojsko, realizując obronę w oparciu o wschodnie tereny II RP - mogło bronić się przynajmniej kilka miesięcy dłużej (gdyby ZSRR nie wkroczył wytrwalibyśmy od 2 tygodni [najniższe szacunki z jakimi się spotkałem] do kilku miesięcy dłużej [według Moczulskiego]). Co pozwala stawiać taką tezę? Fakt, iż na wschodzie przetrwały związki taktyczne, które były w relatywnie dobrej kondycji. Poza tym już po kilku tygodniach Niemcy zaczęli mieć problemy - pojawiły się problemy w siłach powietrznych, a konkretnie warunki atmosferyczne zaczęły się zmieniać na niekorzyść Luftwaffe, pojawiły się także kłopoty z logistyką - z zaopatrzeniem niemieckich sił pancernych w paliwo, także morale żołnierzy Wehrmachtu zaczęło słabnąć. A miejscem nadal trwającej obrony miało być przedmoście rumuńskie.

    (...)

    Ewakuacja rządu [5 września], w tak nieprzyzwoicie pospieszny sposób przeprowadzona, wytworzyła w Warszawie nastrój paniki, która się szerzy jak zaraza. Wszyscy ludzie, którzy odgrywali jakąkolwiek rolę publiczną, pędzą za Wisłę, gnani jakąś psychozą strachu i przerażenia. Nie mogę tego zrozumieć, nie mogę pojąć. Przecież tak niedawno jeszcze, kilka dni temu, takie to wszystko było bohaterskie, pełne woli walki i przetrwania.

    To oni mieli usiąść z Hitlerem jak równy z równym? Czy może dowódcy wojskowi?

    (...) Oficer II Oddziału sztabu Grupy Operacyjnej "Piotrków", mjr dypl. Cezary Niewęgłowski, weteran wojny polsko-bolszewickiej 1920 r. , Kawaler Srebrnego Krzyża Virtuti Militari. 7 września 1939 r. wobec niemożności dalszego wykonywania swoich zadań, popełnił samobójstwo. W pożegnalnym liście napisał:

    "Byłem żołnierzem z zamiłowania, nie dla kawałka chleba, byłem patriotą, może gwałtownym w swej ambicji, ale szczerym. Wierzyłem w swych wodzów, ale głęboko się zawiodłem. Przegranie wojny w pięć dni przez państwo o 34 mln ludzi - to klęska, nie wojenna, lecz moralna. (...) Wykazała naszą nieudolność organizacyjną, brak przewidywania, a przy tym pyszałkowatość i bezdenną pewność siebie (...). Przez te kilka dni byłem na froncie świadkiem bohaterstwa i waleczności naszego żołnierza i nieudolności dowódców. Czy znowu mamy prosić francuskich dowódców batalionów, żeby nas uczyli dowodzenia?"

    pokaż spoiler P. Stawecki, Oficerowie dyplomowani wojska Drugiej Rzeczypospolitej, Wrocław 1997, s. 192


    Wybierajcie, wskazujcie, zarządzajcie. Tylko wybierzcie tak, żeby Hitler ze śmiechu nie umarł, bo stracicie "wspaniałego sojusznika, wspaniałego dowódcę"

    #hahard #historia #francja #niemcy #mirkoreklama #uk #rosja #wojsko #wojna #ekonomia

    •  

      @HaHard: stalin mógł zablokować hitlera wchodząc do Rumunii i odcinająć za wczasu Adiego od ropy. Ale tego nie zrobił.

    •  

      @MateriaBarionowa: które z wydarzeń masz na myśli? Sytuację związaną z zakazem przemarszu przez terytorium Rumunii, brak traktatu/ porozumienia wojskowego pomiędzy ZSRR a Rumunią? Więc na jakiej podstawie Stalin mógł wkroczyć? Chciałeś napisać pobić Rumunię? Czy mas zna myśli inne lata?

    •  

      @HaHard: niedopuścić by hitler miał ropę z rumunii, nie wiem jakie sposoby były realne.
      W jedynym istniejącym nagraniu hitlera, wspominał o tym że to by rzeszę zatrzymało.

    •  

      @MateriaBarionowa: ok. Wiesz, takich punktów zmieniających sytuację WWII można wskazać przynajmniej kilka (w sensie różnych scenariuszy, które doprowadziłyby do pokonania Rzeszy), ten który wybraliśmy (a w zasadzie sposób w jaki się potoczył, nasze nieprzygotowanie, przegranie ojczyzna dosłownie w kilka dni, ale tez indolencję naszych sojuszników) w 39' rzeczywiście okazał się scenariuszem dramatycznym, natomiast według mnie gorszy byłby tylko sojusz z Hitlerem. Sojusz z Hitlerem mógłby doprowadzić do niemalże całkowitej eliminacji narodu polskiego, całkowitej eliminacji polskości poprzez eliminacje ludzi cokolwiek rozgarniętych, zostaliby wyłącznie niewolnicy. Prognostykiem były zarówno Intelligenzaktion oraz Aktion AB.

    •  

      @HaHard Pierdolisz strasznie. Nie masz pojęcia o uwczesnej sytuacji politycznej i militarnej. Sowiecki atak prewencyjny na Niemcy byłby tożsamy z sowiecką okupacją Polski. To w niczym nie byłoby lepsze od okupacji niemieckiej. A Francuzi mieli zgodnie z porozumieniem rozpocząć ofensywę w połowie września. Ale zrezygnowali bo Polska była już pobita. Potrzebowali tyle czasu na mobilizację i przygotowania i to było przewidziane. Nie przewidziano szybkości sukcesu niemieckiego.

    •  

      To w niczym nie byłoby lepsze od okupacji niemieckiej.

      @rajwyk: różnica jest. Niemcy jako państwo o wysokiej gęstości zaludnienia dążyli do zdobywania Lebensraumu. Czyli niemiecka okupacja to dla nas masowe zabijanie lub wysiedlanie Polaków.

      Rosja zawsze miała niską gęstość zaludnienia, więc nie mieli w planach ludobójstw motywowanego zaborem ziemi. Ale sowieci na każdym podbitym terytorium likwidowali elitę narodową. Zlikwidowali nawet elitę narodowo-komunistyczną na Białorusi i Ukrainie. Po drugie uznawali całe grupy etniczne za nielojalne i w ten sposób zabili 100 tys. Polaków w ramach operacji anty-polskiej.
      Wydaje się, że wejście Sowietów do Polski w 1939 skończyłoby się eksterminacją elity i zastąpieniem jej władzą komunistyczną zrekrutowaną w dużej liczbie z Żydów lokalnych, komunizujących. Dokładnie tak zrobili na Kresach.

      +: HaHard
    •  

      @JohnnyFajf: Oni mieli w planach ludobójstwo motywowane wynarodowieniem i podporządkowaniem ludności. Przypomnij sobie Wielki Głód. Gdyby komunizowanie Polski nie przebiegało zgodnie z oczekiwaniami, to pełnowymiarowego ludobójstwa też byśmy się szybko doczekali.

    •  

      różnica jest. Niemcy jako państwo o wysokiej gęstości zaludnienia dążyli do zdobywania Lebensraumu.

      @JohnnyFajf: tak, bardzo skracając ich myślą przewodnią było szerzenie komunizmu w bolszewickim, który wyewoluował w stalinizm, wydaniu. Międzynarodówka, zjednoczenie Europy pod wspólnym sztandarem, pozbycie się osób niewygodnych (co Stalin w ZSRR przeprowadzał brutalnie i bezlitośnie, eliminował osoby nawet nie tyle winne, co cokolwiek podejrzanie o sprzeniewierzenie się idei komunistycznej, komunistycznym ideałom, czy zagrażające mu w jakikolwiek sposób, które to kryteria oceny doprowadziły do ram paranoi (albo paranoja wykreowała kryteria).

      Czyli niemiecka okupacja to dla nas masowe zabijanie lub wysiedlanie Polaków.

      Zgadza się. Hitler nie uważał nas za równych sobie. Przecież to jest od kwestia znana od dawna. Od dawna znana opisywane, dyskutowana... On, spóźniony na zamorski kolonializm, zamierzał kolonizować biedniejsze, słabiej zorganizowane, mniej wykształcone, mniej wnoszące do kanonu kultury ludy na wschód od Rzeszy.

      Rosja zawsze miała niską gęstość zaludnienia, więc nie mieli w planach ludobójstw motywowanego zaborem ziemi

      Tak. Hitler szukał przestrzeni życiowej (rozumianej jako ziemia pod uprawy, ziemia pod zaludnienie i powiększenie nacji, surowce)

      Wydałem rozkaz i każę każdego rozstrzelać, kto by chociaż jednym słowem usiłował krytykować, iż celem wojny nie jest osiągnięcie oznaczonych linii, lecz fizyczne zniszczenie przeciwnika. (...) Polska zostanie wyludniona i zasiedlona Niemcami. Mój pakt z Polską pomyślany był tylko jako pozyskanie czasu...

      Opis: fragmenty mowy do generałów dowodzących Wehrmachtem, którą wygłosił w Obersalzbergu w przededniu wojny, 22 sierpnia 1939.
      Źródło: Tadeusz Kułakowski, Gdyby Hitler zwyciężył, Warszawa 1960, s. 22–23


      Nie masz pojęcia o uwczesnej sytuacji politycznej i militarnej.

      @rajwyk: o czym konkretnie?

      Sowiecki atak prewencyjny na Niemcy byłby tożsamy z sowiecką okupacją Polski.

      @rajwyk: To byłby dramat, ale czy okupacja niemiecka nie byłaby przypadkiem gorsza (a mamy twarde dane). Śmiem wątpić, chociaż z komunizmem nie łączy mnie nic.

      A Francuzi mieli zgodnie z porozumieniem rozpocząć ofensywę w połowie września. Ale zrezygnowali bo Polska była już pobita. Potrzebowali tyle czasu na mobilizację i przygotowania i to było przewidziane. Nie przewidziano szybkości sukcesu niemieckiego.

      @rajwyk: Mam wrażenie, że mnie nie zrozumiałeś. Nie twierdzę, że Francja pokonała Niemcy, twierdzę, że GDYBY zmobilizowała się szybciej i uderzyła z pełnym impetem w pełnym spektrum - prawdopodobnie, wspólnie z siłami UK i PL, pokonałaby ówczesne Niemcy. Nic innego nie napisałem.

      Nie przewidziano szybkości sukcesu niemieckiego.

      I to jest okoliczność łagodząca. Ja wiem, że moje tezy brzmią obrazoburczo, ale śmieszy mnie to, że rozmawiając o historii alternatywnej czyli takiej, co do której nie znajdziemy potwierdzenia w faktach. Nigdy. Niektórzy są w stanie umrzeć za wersję, w którą motywowani własnymi emocjami, czy przemyśleniami, z pełnym oddaniem uwierzyli. Masz certyfikat od Jackowskiego? Ja próbuję rozmawiać o wizji historii alternatywnej maksymalnie blisko faktów, znam stosunek Hitlera do Polaków, znam bestialstwo niemieckiej okupacji, znam liczebność sił niemieckich na granicy francuskiej. Znam kondycje ówczesnej niemieckiej gospodarki (chociażby artykuł, do którego prowadzi wcześniej podlinkowane znalezisko) itd. Na tej podstawie wygenerowałem swoją tezę, która nie jest tezą bardziej odrealnioną, niż tezy o polsko-niemieckim sojuszu. Zdecydowanie. Od tezy o polsko-niemieckim marszu na wschód, a co z polsko-niemieckim mordowaniem żydów? Uleczyłbyś Hitlera z antysemityzmu, czym? Czarodziejską różdżką? Czy oddałbyś mu żydów tak ot tak, po prostu? A może postawiłyśmy nawet dla niego obozy, skoro taka łaska na spadła na biedaka ze wschodu, że niemiecki pan pozwolił mu jeść z własnego stołu. To dlaczego nie oddać się do końca, szczególnie jeśli analfabetyzm mocno, bieda mocno. A tu uczesany, wyprasowany pan w mundurze od Hugo Bossa. Taki bogaty, kulturalny pan z Zachodu. Znasz mentalność prostaków? Pomyśl. PS Jedyna opcja, w przypadku kolaboracji z Adolfem, w kwestii polskich żydów to chyba byłaby gra na czas.

    •  

      @HaHard: Wiesz dlaczego Polska odzyskała niepodległość po WW1? Bo Niemcy zostały pokonane przez zachodnich aliantów po tym, jak same pokonały Rosję. Dokładnie to postulował Piłsudski na wypadek kolejnej wojny - doprowadzić do tego, że najpierw zostanie pokonana Rosja a dopiero później Niemcy. Bez tego Polska nie miała szans uniknąć rosyjskiej okupacji.

    •  

      "Fellatio w warunkach dekapitacji. Dla opornych"

      @HaHard: Zanim weźmiesz się za wyszydzanie innych warto, żebyś się upewnił, że twój poziom wiedzy na dany temat nie jest żenujący. A niestety jest.

    •  

      @HaHard: Najważniejszą rzeczą, której nie rozumiesz, jest to, że po 14.09.1939 nie mieliśmy już żadnego zwartego związku operacyjnego pozostającego w stanie dobrej zdolności bojowej. Pozostało nam kilka rozproszonych związków taktycznych, które mogły zrobić rozmaite rzeczy, ale nie byłyby w stanie odmienić losu kampanii wrześniowej. Nawet gdyby Rosjanie nie wkroczyli i bronilibyśmy się na przedmościu rumuńskim, to i tak angażowalibyśmy zaledwie niewielki odsetek sił niemieckich, które w dodatku nie musiałyby prowadzić intensywnych ataków, bo najzwyczajniej w świecie wystarczyłoby poczekać 3 miesiące a nasi żołnierze poddali by się z uwagi na braki zaopatrzenia.

      Kwestia ofensywy francuskiej, która się tak podniecasz. Nawet w połowie września armia francuska nie była przygotowana do głębokich operacji ofensywnych, które byłyby w stanie zagrozić głównym prowincjom niemieckim. Wcześniej jedyne co mogliby zrobić to zająć kilkadziesiąt kilometrów terenów przygranicznych. A i to nic pewnego, ponieważ od lat armia francuska przygotowywała się tylko i wyłącznie do obrony.
      owszem, Niemcy trzymali na froncie zachodnim tylko trzeciorzutowe jednostki piechoty, ale oparte o umocnienia linii Zygfryda oraz doskonale nadający się do obrony teren. W tych warunkach nawet trzykrotna przewaga w piechocie nie dawała gwarancji powodzenia. A związków pancernych Francuzi nie mieli.
      Oni naprawdę nie byli w stanie zaatakować wcześniej. To nie był kraj autorytarny, w którym bez problemu z dowolnego powodu można by urządzić mobilizację, co oznaczało, że bez bardzo silnej (wręcz desperackiej) determinacji rządzących Francuzi nie byli w stanie wcześniej przygotować się do ataku. Zwłaszcza, że byli przekonani, że będą mieli dużo więcej czasu.
      Nikt nie spodziewał się, że po zaledwie dwóch tygodniach kampanii polska armia przestanie reprezentować sobą realną siłę bojową.

      I wreszcie książka Moczulskiego, która się tak zachwycasz.
      Poczytaj tę recenzję,
      https://histmag.org/Leszek-Moczulski-Wojna-polska-1939-recenzja-3797
      szczególnie polecam akapit zaczynający się od słów:

      Bardziej irytującą cechą „Wojny polskiej” jest brak spojrzenia „drugiej” strony przy opisywaniu działań bojowych z września 1939 roku

    •  

      I wreszcie książka Moczulskiego, która się tak zachwycasz.
      Poczytaj tę recenzję,
      https://histmag.org/Leszek-Moczulski-Wojna-polska-1939-recenzja-3797


      @rajwyk:

      Nie wiem co się wydarzyło, ale nie otrzymałem powiadomień o Twoich odpowiedziach, przypadkiem na nie wpadłem przed chwilą. Postaram się jeszcze dziś do nich odnieść, natomiast na gorąco

      I wreszcie książka Moczulskiego, która się tak zachwycasz.
      Poczytaj tę recenzję,


      Znam jej recenzje. Zarówno na histmagu, jak i te zamieszczone w innych portalach. Ale znam także opinie historyków wojskowości, jak i autorów, którzy zjedli zęby na drugiej wojnie światowej. Zdania bywają podzielone, jednak nikt z taką łatwością nie przekreśla tej książki jak zwolennicy współpracy z Adolfem wywodzący się z ideowo wprost od Zychowicza (zarzucają Moczulskiemu, że był żydem... here we go again). Ja nikogo nie zwykłem przekreślać, a z dystansem drwić niekiedy lubię i będę, szczególnie z materii tak niepewnej jak hipotetyczne sojusze sprzed wielu dekad, co do których nigdy i nigdzie nie będziemy mieli pewności. Nie uważasz, że to niestety (gdybyśmy nie omawiali tak dramatycznej historii, tak dramatycznych zdarzeń związanych z Polską), gdyby niekiedy nie były straszne, byłyby materiałem na kabaret? Ale do tego trzeba dystansu, którego niektórym brak :)

      Zanim weźmiesz się za wyszydzanie innych warto, żebyś się upewnił, że twój poziom wiedzy na dany temat nie jest żenujący. A niestety jest.

      Czy podasz nam listę wygranych przez Ciebie bitew? Generale dowódco?

      Poza tym nie będę wypisywał liczby przeczytanych storn o WW2, jak i lat, w zasadzie już dekad od których w tym siędzę. Bo po co? Co prawda nie jestem historykiem, dlatego przyjmuję, że ktoś w tym zakresie może wiedzieć więcej ode mnie. Bo jeśli chodzi o analizę, no, może być ciężko (coś tam wiem o analizie matematycznej, statystycznej, szeroko pojętej analizie danych). Kilka razy miałem okazję startować w rożnych konkursach (że tak to ujmę), aplikowałem do b. dużych korporacji, gdzie testy polegające na analizie danych, tekstu, liczb niekiedy rozwalałem zamykając budzik powodując eksplozję radości u osób zajmujących się tym zawodowo (że się tak nieskromnie pochwalę). Więc kolego, nie mów mi, że nie potrafię rozumować, czy analizować. Bo po prostu jesteś w błędzie i mam na to papiery. Może po prostu przyjąłem błędne dane, błędne założenia. Poszukam. Popatrzę. Pomyślę. W każdym razie dzięki za zwrócenie mi uwagi, chociaż prawdę mówiąc ja znam teorie o tym, iż taktyczne związki na wschodzie były rozbite, a ich działania nie wiązały nieprzyjaciela...

      Do pozostałych Twojej wypowiedzi aspektów odniosę się później. PS Czy mógłbyś polecić mi jakąś dobrą publikację z tego zakresu.

      Pozdrawiam

    •  

      że był żydem

      @HaHard: mała poprawka - powinienem napisać, że jest żydem. Przecież on nadal żyje

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Mam dwa bony rabatowe na 100zł do Home&you (na zakupy powyżej 200zł) do wykorzystania do 22 września. Także jak ktoś chce to niech plusuje, o 18 wylosuję dwie osoby ¯\_(ツ)_/¯

    #rozdajo #rabat #zakupy #kodyrabatowe

    odpowiedzi (27)

  • avatar

    Czterech emerytów pojechało na wakacje do Gdyni. Spacerują po mieście, nagle patrzą: knajpa i napis: "Wszystkie drinki po 10 groszy". Zszokowani tą informacją, wchodzą do środka. Knajpka milutka, czyściutko, dużo miejsca, sporo ludzi. Od progu słyszą głos sympatycznego barmana:
    - Witam panowie! Proszę, tutaj jest miejsce. Cóż wam nalać?
    - Prosimy cztery kieliszki martini.
    - Już podaję... Proszę, 40 groszy.
    Panowie spojrzeli po sobie, zapłacili, wypili, zamówili kolejną kolejkę.
    Znowu zapłacili 40 groszy. Zamówili jeszcze po jednym martini i znów 40 groszy. W końcu jeden nie wytrzymał i pyta barmana:
    - Niech pan nam wytłumaczy, czemu tu jest tak tanio?
    - Wie pan... Sprawa wygląda tak. Przez lata byłem marynarzem, ale zawsze marzyłem aby mieć swoją knajpkę. Gdy wygrałem na loterii 25 milionów dolarów, wróciłem do Polski, kupiłem lokal i ponieważ lubię ludzi, postanowiłem sprzedawać tu tanie drinki. Mając tyle pieniędzy nie muszę zarabiać. Robię to co lubię, poznając przy okazji wiele ciekawych osób.
    Jeden z emerytów jest zachwycony:
    - Co za wspaniała historia! A proszę mi powiedzieć, czemu tamci trzej w kącie siedzą tu od 40 minut, ale nic nie zamawiają?
    - Aaa, ci. Przyjechali z Poznania i teraz czekają, bo od 18-ej wszystko będzie o 50 procent taniej.

    ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
    #heheszki #poznan
    pokaż całość

    odpowiedzi (31)

  • odpowiedzi (29)

Advertisement