•  

    Żandarmeria Wojskowa też miała swoją 'farmę trolli' - znalezisko - a z artykułu wynika, że jedną z odpowiedzialnych za to osób była donosicielką i której w życiu nie poszło, ciekawe ilu wykopków też tak skończy? Albo inaczej - ilu już takich tu działa?

    (...) Z czasem hejterka zaczęła coraz bardziej otwierać się przed Zofią. Na internetowym czacie napisała jej, że jest byłą studentką w Akademii Obrony Narodowej (AON), gdzie jednym z jej wykładowców był wiceszef ŻW gen. Robert Jędrychowski. Z tego, co pisała wynikało, że nawiązali prywatne relacje.

    Zwierzyła się też Zofii, że na AON podjęła współpracę ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego i donosiła na swoich wykładowców. To nie przyczyniło się jednak do rozwoju jej kariery.

    Napisała Zofii, że po studiach aplikowała do pracy w CBA i w ŻW. Nie została jednak przyjęta, ponieważ kontrwywiad wojskowy wydał jej negatywną opinię. Żaliła się, że była wręcz prześladowana przez tę służbę, i że poskarżyła się na to do premier Beaty Szydło. Na dowód wysłała Zofii odpowiedź, którą dostała z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

    W piśmie z 21 listopada 2017 r., w którego posiadaniu jest Onet, kancelaria premiera odpowiedziała jej, że „w następstwie przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego nie potwierdzono, aby kadra Służby Kontrwywiadu Wojskowego podejmowała wobec Pani osoby działania niezgodne z obowiązującymi przepisami”.

    Kiedy zawodowe plany kobiety legły w gruzach, nawiązała współpracę z branżową prasą wojskową. Pisała do Zofii, że najczęściej pracuje z domu i jest „taką dziennikarką z przypadku, ale z czegoś żyć trzeba”. Dodała, że choć konto założyła już w 2012 r. to „na TT wlazłam kiedy zaczęła być chryja z ŻW, czyli koło grudnia 2017 i powiem szczerze wciągnęła mnie zabawa (…).”

    Z korespondencji kobiet wynika, że hejterka chciałaby zostać zatrudniona w Żandarmerii Wojskowej lub w CBA. Liczy na to, że pomagając ŻW w rozkręceniu kampanii na Twitterze, zyska uznanie przyszłych pracodawców, mimo wcześniejszej odmowy.

    (...) Z korespondencji wynika, że najważniejszą osobą stojącą za fabryką trolli w żandarmerii był zastępca komendanta, generał Robert Jędrychowski. AgnesMasterofDisaster: „Główne skrzypce gra RJ , a SK tylko słucha grzecznie. Poza tym Kalisz przed 22 chodzi spać. A RJ potrafi do 2 w nocy siedzieć”. [wg hejterki RJ to gen. Robert Jędrychowski, a SK to płk. Sebastian Kalisz – red.]

    Hejterka znała i opisywała szczegóły z życia prywatnego i zawodowego gen. Jędrychowskiego. Wiedziała, gdzie mieszka, jakie są jego relacje z żoną, dziećmi i współpracownikami. Potwierdziliśmy niektóre z tych informacji w rozmowach ze znajomymi generała.

    Hejterka wiedziała też, że generał zna z czasów studenckich prezydenta Andrzeja Dudę oraz że ma dobre relacje z byłym dyrektorem Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego gen. Jarosławem Kraszewskim. Pisała, że gen. Jędrychowski ubiegał się o stanowisko szefa SKW. Onet w kilku niezależnych źródłach potwierdził te informacje.

    Olso bk:

    (...) Wymieniona trójka to niejedyni wysocy oficerowie ŻW, którzy według hejterki udzielali się na Twitterze. Kolejny z nich to komendant Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej płk Hubert Iwoła, który w wyniku afery z molestowaniem zwolnił kpr. Marchlewską z pracy. W lutym 2019 roku na Twitterze powstało konto Hubi @Hubi90451175Euzebio, które atakowało dziennikarzy Onetu, piszących o sprawie Marchlewskiej. Stojąca za nim osoba rozmawiała też z innymi hejterskimi kontami.

    Konto o bardzo podobnej nazwie „Hubert Euzebio Iw” istnieje na Facebooku i należy do płk. Huberta Iwoły. „mówiłam palantom, żeby komendant mazowieckiego oddziału nie używał ksywy euzebio który ma na facebooku” – oburzała się AgnesMasterofDisaster w korespondencji z Zofią, przewidując, że za ujawnienie się może stracić stanowisko. Płk. Iwoła wciąż jest komendantem Mazowieckiego Oddziału ŻW.

    #polska #wojsko #neuropa #4konserwy #trolling #internet

    źródło: ocdn.eu

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia: A wystarczyło wziąć wykopków, bo tu poziom blame victim over 9000

    •  

      @Prezes_roku: Trochę tak jest, jakbym czytał o afera na wykopkie.ru

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia:

      Pierwsze materiały Onet opublikował w październiku i listopadzie 2017 r., a już 5 grudnia powstało pierwsze fejkowe konto na Twitterze, Maurycy QQ @NoGothFather. W kolejnych miesiącach pojawiło się w sumie 30 fejkowych kont, z których 11 obserwował płk. Kalisz, a pięć – rzecznik prasowy ŻW ppłk Artur Karpienko. Wynika to z materiałów złożonych przez byłych żołnierzy ŻW w prokuraturach.

      Ktoś jakiś czas temu powiedział, że obce wywiady niespecjalnie muszą kombinować, żeby zdobyć jakiekolwiek informacje w naszym kraju. Jak patrzę na takie rzeczy, to nie potrafię się nie zgodzić. Skoro wysoko postawieni funkcjonariusze ŻW nie potrafią ogarnąć konspiracji w tak żenująco prostym temacie, to ja sobie nie wyobrażam, jak oni sobie radzą z poważniejszymi tajemnicami. Najgorsze, że to nie jest jakiś odosobniony przypadek.