•  

    Hejka Mirasy

    Mam pytanie co zrobić z sąsiadem z góry, który tupie niczym słoń i każdy ciężki krok słychać jako łupanie od strony sufitu?
    Próbowałem pogadać, ale nikt nie otwiera a już powoli cierpliwość tracę... sytuacja trwa już dobry kawał czasu i powoli syndrom gotującej się żaby sięga limitu.

    #warszawa #pytanie #pytaniedoeksperta

    +: Unik4t
    •  

      @Banks: nic, zmień mieszkanie albo zadbaj o wygłuszenie tego

      +: daox, a231
    •  

      @Banks:

      Mieszkam w bloku na 3 piętrze i pracuję na zmianę popołudniową, 28lvl here.
      W pewną sobotę, starszy ode mnie sąsiad ok. 40lvl, mieszkający piętro pode mną, z którym zawsze utrzymywałem dobre stosunki (dzień dobry i te sprawy), nawarczał na mnie, że dziennie przeze mnie chodzi niewyspany i wnerwiony, bo jak ja kładę się spać późno w nocy, a on w tym czasie już dawno śpi, to niby zrzucam z nóg laczki na podłogę i podobno robi to taki huk, że stawia go na równe nogi. Jako że staram się być kulturalny i utrzymywać dobre stosunki z sąsiadami (bo czasem pomogą, pożyczą szklanke cukru, odbiorą paczkę, jak mnie nie ma w domu, itp.) to grzecznie przeprosiłem i powiedziałem, że postaram się poprawić (zrobiłem to z lekkim uśmiechem na twarzy, bo myślałem, że to jakiś bait). Chodząc po domu noszę takie gumowe laczki, może nieco ciężkie i rzeczywiście spadając robią trochę hałasu, ale nie sądziłem, że przenosi się to na niższe piętra.
      Od czasu tego wydarzenia, postanowiłem się z tym pilnować, jednak w poniedziałek po powrocie z pracy, kładąc się do łóżka ok. godziny 1, znowu odruchowo zrzuciłem jeden laczek i jak huknął, to sobie przypomniałem o tej sytuacji, więc drugiego delikatnie położyłem na podłodze mając nadzieje, że nie obudziłem sfrustrowanego sąsiada.
      Wziąłem swojego laptopa przeglądnąłem forum ze śmiesznymi obrazkami, sprawdziłem skrzynke mailowią i zobaczyłem jakiś film, który polecił mi znajomy z pracy. Skończył się ok. godziny 3:30, po czym odłożyłem laptopa na szafkę nocną, napiłem się wody, zgasiłem światło i położyłem się spać. Leżąc wtulony w poduszkę i powoli zasypiając, myślałem o następnym dniu, obowiązkach, które na mnie czekają, o ważnym spotkaniu z szefem w pracy. Już prawie zasnąłem, gdy nagle słyszę jak sąsiad z dołu drze się na całe gardło:
      -Kurwa, panie zlituj się pan i zrzuć pan już wreszcie tego drugiego.

      #pasta

    •  

      @Banks: przyzwyczaj sie lub zamieszkaj w domku¯\_(ツ)_/¯

      +: a231
    •  

      @Nizax: sufit sobie wygłusze? Z rozmowy z sąsiadami dowiedziałem się, że ten dźwięk jest uciążliwy także dla innych

    •  

      @Banks: to są uroki mieszkania w bloku i nie sądzę abyś mógł z tym cokolwiek zrobić oprócz dogadania się z sąsiadem na spokojnie

    •  

      Ja mam podobną sytuację z sąsiadką tylko że ona potrafi kilka godzin dziennie chodzić w butach na obcasie i zaczyna czasami o 6... 3 miesiące łaziłem za nią, gadałem itp. w końcu olałem i po kilku tygodniach nagle z dnia na dzień przestała. Łączę się w bólu.

    •  

      sufit sobie wygłusze?

      @Banks: Ja sobie sufit wygłuszyłem. 15 cm najgęstszej wełny mineralnej. 100% tupania tym jednak nie wygłuszysz bo to niskie dźwięki wywołane uderzeniami. Mam mieszkanie pow. 3 m wysokości, więc nie odczułem obniżenia sufitu. Motywację do wygłuszenia miałem raczej w drugą stronę, żeby mnie nie było słychać.

Gorące dyskusje ostatnie 12h