•  

    Siemanko Wykopki, jestem w klasie maturalnej, więc zaczęłam się zastanawiać nad wyborem studiów. Czy jest tu ktoś z WAT i może mi opowiedzieć z własnych doświadczeń jak wyglądają studia wojskowe?
    #studia #wat #kiciochpyta

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Anjay: a coś tak bardziej szczegółowo? Xd

    •  

      https://usos.wat.edu.pl/kontroler.php?_action=katalog2/programy/szukajProgramu&method=by_faculty&jed_org_kod=W5000

      ^wykaz przedmiotów

      Poza tym co mają cywile to masz obowiązkowe wykłady, czasem jakieś zaprawy poranne, służby, sprzątania, strzelania, taktykę, strzelnicę, extra w-f sztuki walki bieganie na orientację, małpi gaj, historię i inne ciekawostki.

    •  

      @virusriddle: btw czy to prawda że zamknęli inżynierie bezpieczeństwa?

    •  

      Ps czy ktoś mi może powiedzieć jak to z tym odpracowywaniem? 10 lat serio?

    •  

      @C3bulk4 tak, 10 lat. Jeśli nie masz tradycji wojskowych w rodzinie i nie ciągnie Cię na siłę do munduru to nie ma sensu tutaj się męczyć.

    •  

      @vladek: tradycji specjalnie nie ma, jedynie ciocia w żandarmerii, ale ciągnie. Tylko nie wiem czy lepiej przez te studia czy jakoś inaczej się wbić

    •  

      @C3bulk4 jak masz pchnięcie to rób gówno studia, zrób kurs oficerski i tyle. Jak nie masz to próbuj ale na wacie jest coraz gorzej.

    •  

      @vladek: oof w jakim sensie gorzej? Ciężej?

    •  

      @C3bulk4 nie, poziom nauczania spada, dyscypliny też a ochujalstwa rośnie.

    •  

      @vladek: a ty chodzisz czy już po? I jaki kierunek jeśli można

    •  

      @C3bulk4: chodzę drugi raz. Najpierw eit teraz logistykę zaczynam.

    •  

      @vladek: to jeszcze pytanie co jest nie tak z eit xd?

    •  

      @vladek: z jakimi wynikami dostałeś się na logistykę?

    •  

      @hubybuhy pisałem mature 4 lata temu, więc trochę ciężko porównywać ale matma podstawa 98, fizyka rozszerzona 52, angielski rozszerzony 78

    •  

      @vladek: Chciałbym się dostać na logistyke albo mechanike, ale mature mam znacznie słabszą. W tym roku chce poprawić.

    •  

      @hubybuhy: w tym roku chętnych było ledwo ponad limit a jak że 100 osób odeszło na unitarce po 3 tygodniach to teraz nie mają już kogo wsadzić w zamian

      +: C3bulk4
    •  

      @Stary_swider: żeby się dało jeszcze tam teraz dostać

    •  

      @C3bulk4: no już za późno trochę xD Ale progi teraz to jest nic na wacie

    •  

      @C3bulk4: Jeżeli naprawdę wiążesz swoją przyszłość z wojskiem- wat jest spoko opcją. 5 lat, które tam spędzisz wliczają się do odbytej służby, czyli po studiach pozostaje 20 lat do emerytury. Dostajesz żołd zależnie od stopnia wojskowego (można awansować co semestr jeśli wszystko ma się zaliczone), co prawda trzeba to później odpracować.
      Jeżeli chodzi o zajęcia politechniczne- ciężko nie jest, do studentów wojskowych wykładowcy wręcz podchodzą z przymrużeniem oka. Przepuszczanie, pozwalanie ściągać, terminy poprawek na każdych wręcz konsultacjach (zależy od wykładowcy, ale nikt się nie trzyma zasady, że mogą być tylko dwie poprawy). Nie ma wyścigu szczurów jaki jest na innych uczelniach cywilnych. Pluton pomoże ci wszystko zaliczyć, przynajmniej u mnie tak było, że każdy dzielił się notatkami, sprawozdaniami, ściągami. That being said...(btw. angielski na wacie jest pożal się boże) w niczym ci się ta edukacja nie przyda. Przynajmniej w wojsku, inna sprawa gdy liczysz na to, że jakaś firma cię wykupi, lecz z taką wizją odradzam w ogóle pójście na wat. Jest jeszcze opcja, że po promocji dostaniesz posadę na wacie, ale wiadomo...
      Nic więcej nie przychodzi mi do głowy.
      Oh, i wykłady są "obowiązkowe". Na drugim roku prawie dostałem dyscyplinarkę za siedzenie w pokoju w czasie wykładu. Btw. mając karę dyscyplinarną ucinają ci część żołdu i nie możesz mieć awansu przez jakiś czas. Ale wracając; z tą obowiązkowością jest różnie. Niektórzy wykładowcy puszczają listy, inni mówią do pustej sali, a na koniec podpisują w dzienniku, że wszyscy są obecni.

      Wojsko; Mówi się, że na wacie mało tego wojska i po przyjściu na jednostkę trzeba uczyć się wszystkiego na nowo. Dzień wojskowy jest raz w tygodniu. Masz wtedy wykłady (na których obecność jest obowiązkowa, a nie "obowiązkowa" jak w przypadku wykładów politechnicznych), ćwiczenia etc. Parę razy do roku sobie postrzelasz. Rzucisz raz prawdziwym granatem czy przebiegniesz się koło napalmu. Najlepsze uczucie w życiu to gdy wracasz z TiPsów (teoria i praktyka strzelań) i kładziesz się na wozie na te pare minut i masz to wszystko za sobą, pozostaje tylko przez godzinę czyścić broń i koniec. Jeżeli się zdecydujesz na te studia- naucz się budowy broni, całej instrukcji najlepiej na pamięć. Poprawianie tipsów to katorga.
      WF 3 razy w tygodniu. 30 godzin (15 zajęć dwugodzinnych) dodatkowo do wyrobienia. Dużo zajęć dodatkowych z wfu, więc znajdziesz coś co lubisz, a jak nie to zawsze możesz iść na siłownię, postać i poprosić o podpis na koniec. Chociaż o sprawność fizyczną trzeba zadbać na wacie. Znam osoby, które zostały wyrzucone przez wf, które miały problemy z zaliczeniem. Kładziony jest nacisk na bieganie. To będziecie robić głównie na wfie- biegać. Siatkówka, koszykówka, nożna etc. jest może dwa razy w semestrze. Basen jest trochę częściej, ale te zajęcia to trochę pro forma, na jednych przygotowujecie się do zaliczenia, na drugich zaliczacie. Trochę mało w tym treningu, na niego musisz poświęcić czas po zajęciach. Lepiej wyglądają zajęcia na torze przeszkód (LTP oraz OSF), są z tego również zajęcia dodatkowe, jak i w wolnym czasie można wziąć linę ze kantorka i z grupą się pobawić.
      Nie będę wymieniał jakie są zaliczenia, jeżeli cię to interesuje możesz napisać na pw.
      Przedmiotów wojskowych uczą inni wojskowi. Większość to bardzo w porządku ludzie, i też dążą do przepuszczenia studenta. Z tym jest trochę ciekawych historii związanych.
      Czy się to jakoś przyda w zawodzie? Mmmmm... jestem zdania, że na jednostce nauczysz się wszystkiego co potrzebne (z wyjątkiem może jednego przedmiotu o informacjach niejawnych).
      Oh, i angielski przyda się o tyle, że słownictwo jest wyspecjalizowane.

      Praktyki; oczywiście na jednostkach (niektórzy prowadzą unitarkę). Takie wakacje. Jeżeli interesują cię szczegóły- pisz na pw.

      Ogólnie życie; Jesteś skoszarowana. Mieszkasz w akademiku (pododdziale), pokoje dwuosobowe (w nowym aka dla starszych roczników) lub nawet czteroosobowe. System przepustkowy- musisz się wypisać z pododdziału przy biurku podoficera gdy wychodzisz na miasto. Nie jest to aż tak uciążliwe. Stałki są od 15:30 do 21:45 (na pierwszym roku), później do 5:30 bodajże, jakoś przed pobudką. Przełożony może zabrać ci stałki. Może również zabrać ci przepustki na weekend. Po pierwszym roku jest luźniej.
      Pobudka jest o 5:45. Zaprawa- nie wiem kompletnie jak to wygląda teraz. Przez pierwsze lata ani razu nie wyszedłem na zaprawę. Później zaczęły być kontrole. Wymagania w stylu noszenia odblaskowych pasków, biegania w grupie. Teraz bodajże jedynie ci, którzy nie mają zaliczonego wf muszą biegać (przynajmniej na starszych rocznikach). Do wczesnego wstawania szybko można się przyzwyczaić.
      Apel, śniadanie, zajęcia, 15 minut na zjedzenie obiadu, później znowu zajęcia. Gdy wracasz do akademika kadry już właściwie nie ma.
      Alkohol nie jest tolerowany, ale każdy pije. I przełożeni czy kontrolujący są tego świadomi, mówią służbie "byle aby nie hałasowali".
      Służba- 24h (z przerwą na sen) do dyspozycji przełożonego, głównie siedzenie przy biurku czy zanoszenie dokumentów. Coś czego ja nienawidziłem. Przepadają ci wtedy zajęcia. Nieobecność jest usprawiedliwiona lecz czasem masz w tym czasie projekt czy laborki, które musisz odrobić w innym terminie i chodzić, pytać się i prosić innych grup aby odrobić to z nimi.
      Jest wiele małych rzeczy, które mi osobiście przeszkadzały. Ogólne zniewolenie. To, że musisz wykonywać wszystkie polecenia, mało masz do powiedzenia. Stanie w słońcu od 6 rano do 17 przy barierkach podczas święta wojska polskiego? Jasne. Bycie tanią siłą roboczą? Wpisane w zawód. Mówili, że po pierwszym roku będzie lepiej. Nie było. Może na 3. rzeczywiście przestali nas tak do wszystkiego wykorzystywać.

      Ogólnie- jest fajnie. Ciekawe przeżycie. Ja sam stamtąd uciekłem rzucając im orzeczeniem komisji lekarskiej aby nie płacić, ale jednak patrzę na to z nostalgią. Wszystko jest ci podane na tacy, twoi przełożeni martwią się o wszystko, ty masz jasne polecenia, takie przedłużenie okresu dzieciństwa i braku odpowiedzialności.

    •  

      Dzięki za rozbudowaną odpowiedź, myślałam że ten post już umarł xd. W każdym razie rozwiałeś wiele niejasności.