•  

    Sprawozdanie z pierwszego tygodnia w Warszawie:

    1. Stolica przywitała mnie w dość specyficzny sposób. Zmiana adresu spowodowała wysyp facebookowych wiadomości. Do każdej z nich załączony był penis. Na początku pomyślałem, że to jakiś lokalny zwyczaj aby dowartościować nowego mieszkańca, gdyż wszystkie były mniejsze od mojego osobistego. Po którymś z rzędu doszedłem do wniosku, że to lobby LPG+ chce mnie dostać w swoje łapy. Jako chłopak ze wsi poczułem się zniesmaczony (ciekawe czemu mówi się zniesmaczony, jak się nie próbowało?). Jak by ktoś organizował jakąś kontrmanifestację, to ma mój głos i moją kostkę brukową.
    2. Uważam, że pobyt był udany. Warszawa, to stolica kontaktów. Pomijając kontakty zawodowe spotkałem znajomych z Trójmiasta, Wrocławia, Łodzi, Lublina, Poznania oraz Jeżowa Saudyjskiego. Ze znajomymi z Warszawy tylko pisałem, bo nie mieli czasu na spotkania. Muszę ich wyprowadzić poza miasto to łatwiej będzie się spotkać.
    3. Jak każdego prawdziwego Warszawiaka wkurzają mnie słoiki. Chce człowiek kulturalnie do mamusi pojechać na przedmieścia (raptem 77 km od biura) celem uzupełnienia zapasów a oni całą drogę blokują i nie ma jak. Powinna wejść jakaś ustawa, że Podkarpacie dla podkarpaciaków, a Warszawa dla nas, prawdziwych mieszkańców Warszawy.
    4. Rodzony kot, na własnej krwi wyhodowany, wcale mnie nie poznał i patrzył jak na kogoś obcego (pic related). Liczyłem na odrobinę ciepła i czułości po gejowskich przygodach a tu taka mina. Na szczęście życie nauczyło mnie, że samicę można do siebie przekonać o ile się ma odpowiednio dużą parówkę. Za takie mruczenie to i dwie bym jej dał.

    Propozycja nr 1: gdyby ktoś chciał zostać niezależnym i samodzielnym facetem (zupełnie jak ja) to mamusia ma do oddania 6 kotków. Również na własnej krwi wyhodowane i przyuczone do mruczenia.
    Propozycja nr 2: Z pracoholizmem walczył nie będę, bo jak się lubi co się robi, to nie jest to praca, ale jak by ktoś chciał się spotkać i pogadać o nieruchomościach to zapraszam na Białołękę. Ze względu na pkt 1 Panie mają pierwszeństwo. Panowie, nie obraźcie się: to nie tak, że lubię zdjęcia cycków. Ja po prostu nie lubię zdjęć penisów.

    Wniosek nr 1: Warszawa to też wieś, tylko penisów więcej.
    Wniosek nr 2: Ilość nie idzie w parze z jakością.

    Dzięki za poczytanie i do zobaczenia na mieście - rzekł Krzyś.

    #warszawa #podkarpacie #nieruchomosci #lgbt #pokazkota

    źródło: 20190909_075411.jpg

Gorące dyskusje ostatnie 12h

Advertisement