•  

    Plany rozwoju niemieckiej Marynarki Wojennej do 2030.

    To tym będą nam bronić portów gdy my sami już nie będziemy mieli czym. ¯\_(ツ)_/¯

    https://twitter.com/Militarium/status/1171495640880148480

    #niemcy #wojsko #militaria #ciekawostki #marynarkawojenna

    źródło: pbs.twimg.com

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia: że niby bronić portów nadbałtyckich? Przed piratami czy imigrantami szwedzkimi? Bo jeśli chodzi o Rosję - Bałtyk jest tak małym i płytkim akwenem, że inwestowanie we flotę to marnotrawstwo.

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia:

      The German Navy demands from the future shipbuilder that the replacement and commissioning of the modules can be carried out as quickly as possible and anywhere, without interfering with the ship’s structure and without a shipyard.
      wymiana modułów na otwartym morzu? link

    •  

      @Wolnomysz: Ziew.

      (...) Over the past decade, Russia has displayed a general disregard for sovereign neighbors’ territory and maritime international laws. They invaded Georgia, illegally annexed Crimea, and all but have claimed the Sea of Azov as their own – stopping and detaining cargo ships and mariners at will. For these reasons, a capable naval presence in the Baltic Sea is critical.

      Admiral James G, Foggo III is Commander of the US Naval Forces Europe and Africa and Commander of NATO Allied Joint Forces Command Naples
      https://www.lrt.lt/en/news-in-english/19/1095771/importance-of-baltic-navies-ensuring-baltic-sea-security-opinion?fbclid=IwAR1avidCly9gpqx3T8Tn-Lz

    •  

      @yeron: Raczej w portach bez infrastruktury stoczniowej.

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia: fajnie, że wkleiłeś info o Ukrainie. Świetnie pokazuje to bezsens inwestowania we flotę - ich okręty zostały zablokowane, a potem zaatakowane, ostrzelane i przejęte przez Rosję. W tym czasie nie zrobiły nic, ich wartość bojowa wyniosła 0. Zdecydowanie wolałbym mieć drony które latałyby dookoła statku naruszającego suwerenność wód terytorialnych i które to po kilku ostrzeżeniach ten okręt ostatecznie by po prostu zatopiły.

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia: na Krymie ukraińscy marynarze oddali okręty zielonym ludzikom. Nawet ich nie zatopili. Jesteś z branży stoczniowej?

    •  

      @Wolnomysz: I słabość ukraińskiej Marynarki Wojennej oznacza, że tak samo należy osłabiać bałtyckie MW?

      To jest właśnie pierdolenie tych głupot - bo jedyną sensowną odpowiedzią na słabość danego rodzaju Sił Zbrojnych jest jego wzmocnienie, odbudowa i rozwój. Zwłaszcza, że bałtycki potencjał ewentualnych agresorów w żadnym wypadku nie jest nie do doścignięcia.

      Ktoś będzie musiał chronić bałtyckie porty i szlaki żeglugowe. Jak nie Polak to Niemiec, Niemiec Polakowi.

    •  

      Ktoś będzie musiał chronić bałtyckie porty i szlaki żeglugowe. Jak nie Polak to Niemiec, Niemiec Polakowi.

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Do ochrony portów są NDRy. W kwestii ochrony szlaków żeglugowych to jak dla mnie są dwie opcje:
      1) pomagają nam sojusznicy, a oni mają dużo mocniejsze floty i inwestowanie przez nas w ten rodzaj sił zbrojnych nie ma sensu
      2) sojusznicy nam nie pomagają, a wtedy i tak mamy przewalone, bo przecież przeciwko Rosji nie wystarczy eskortować statków na Bałtyku, przy samym podejściu do portów, równie dobrze mogą polować na statki płynące do Polski gdzieś dalej

      Jasne, kilka okrętów do jakichś zadań patrolowych warto mieć, bo sojusznicy nie będą u nas czuwać 24/7, można się też zastanowić, czy jak już się ma taki okręt, to nie warto go jednak w pełni uzbroić na wypadek pełnoskalowego konfliktu (patrz szczególnie Ślązak, który ma zaawansowane systemy i praktycznie brak uzbrojenia), ale ogólnie MW zdecydowanie jest na końcu listy naszych priorytetów.

    •  

      Do ochrony portów są NDRy.

      @Jan_K: One nie są do ochrony portów, a do zwalczania jednostek npl. I to tylko nawodnego.

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia: A co konkretnie rozumiesz przez ochronę portów? I jak się odniesiesz do tych dwóch punktów, bo wielokrotnie je podnoszę i chyba jeszcze od żadnego zwolennika rozbudowy MW nie dostałem konkretnych kontrargumentów.

    •  

      @Jan_K: NDRy to broń zero-jedynkowa powyżej progu wojny. Albo strzela albo nie strzela. Jakiekolwiek działania poniżej progu wojny odpadają.

      Ochrona szlaków żeglugowych tyczy się de facto tylko Bałtyku (chociaż przy posiadaniu fregat lub innych pełnomorskich jednostek bojowych i poza kryzysem na Bałtyk jak najbardziej w ramach działań sojuszniczych tyczy się nas i poza tym morzem) czego przy degradacji floty nie będziemy mogli zapewnić w przyszłości.

      Zatem poniżej progu wojny na Bałtyk wpłynie niemiecki, amerykański, holenderski czy jakikolwiek inny okręt NATO i będzie nam eskortował statek z węglem z Kolumbii czy innego Mozambiku bo sami nie będziemy mogli sobie tego zapewnić.

      Ja już nie mówię jak głupie to jest w kontekście rozwoju gazoportu, portów ogólnie i jakiś tam rur na Bałtyku, gdzie usi istnieć potencjał nawodny i podwodny do odstraszania, nadzorowania, kontrolowania w każdym możliwym przypadku.

      No, ale NDR.

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia: zgaduję że chodzi o jakieś akcje w stylu https://en.wikipedia.org/wiki/Second_Battle_of_Yeonpyeong
      czyli ktoś się wpierdala tam gdzie nie powinien, ale nie chcemy od razu zatapiać tylko spróbować wyjaśnić typka na miejscu i w ostateczności spuścić wpierdol? Bo do działań stricte wojennych to chyba Bałtyk średnio się nadaje, podejrzewam że każdy punk na jego powierzchni jest w zasięgu rakiet/samolotów startujących z lądu, więc pewnie tylko okręty podwodne mogą działać, przynajmniej tam gdzie nie jest dla nich za płytko?

    •  

      Zatem poniżej progu wojny na Bałtyk wpłynie niemiecki, amerykański, holenderski czy jakikolwiek inny okręt NATO i będzie nam eskortował statek z węglem z Kolumbii czy innego Mozambiku bo sami nie będziemy mogli sobie tego zapewnić.

      No, ale NDR.

      @Baron_Al_von_PuciPusia: Przecież wyraźnie pisałem, że parę okrętów patrolowych i tak warto mieć. Przy czym do takich działań można budować okręty dużo tańsze niż korwety, czy fregaty. I tak jak już też pisałem warto się zastanowić i policzyć, czy lepiej budować pełnoprawne okręty, które przydadzą się też w pełnoskalowym konflikcie, czy też tańsze patrolowce.

      Ja już nie mówię jak głupie to jest w kontekście rozwoju gazoportu, portów ogólnie i jakiś tam rur na Bałtyku, gdzie usi istnieć potencjał nawodny i podwodny do odstraszania, nadzorowania, kontrolowania w każdym możliwym przypadku.
      Już pisałem wyżej jak widzę możliwe przypadki. Jeśli zostaniemy sami, to bezpieczeństwo rur, czy statków płynących do polskich portów (których przecież i tak nie obronimy poza cieśninami duńskimi) będzie jednym z ostatnich naszych problemów.

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia sam pierdolisz głupoty. Nie mamy żadnych możliwości kontrolowania ciesnin duńskich. Bałtyk to wewnętrzne bajoro na którym niczego nie ukryjesz. Jedyny sens to błyskawiczne zajęcie Bornholmu i Gotlandii przez siły NATO w tym Polskie. Ty o jakoś szlakach chcesz dyskutować jak nasza marynarka by nawet do nich nie doplynela. Można mieć parę mniejszych statków w rach zwykłego patrolowania i pilnowania porządku. Przepychanki z Rosją na dominację na Bałtyku to czysty idiotyzm. Poczytaj, posłuchaj...

    •  

      @Baron_Al_von_PuciPusia: @Wolnomysz: @Escitalopram:

      Taka historyczna wstawka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: michalbiauek.jpg

    •  

      @MariushxD: taak, w wielu poprzednich wojnach silna flota by się przydała. Mamy wydawać skąpe przecież zasoby - zamiast na broń rakietową, drony i lotnictwo na broń z poprzedniej epoki? Patrolowce ok, jako odstraszacze dla picu - ale realnego znaczenia to one nie mają. Bałtyk jest za mały na inwestowanie w poważną flotę.