Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (7)

  • avatar

    Małe marzenie sprzed lat spełnione - dotarłem na Malediwy (ʘ‿ʘ)

    Spędzę tu kilka dni, ale przede mną jeszcze Singapur, Malezja, Wietnam i na koniec pare dni w Tajlandii. Zapraszam na FB i IG ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Jestem na jednej z lokalnych wysp, dość blisko stolicy - Dhiffushi, z widokiem na pobliski resort ;) trochę zdziwiło mnie, jak tanio jest na miejscu - znajomi byli w tym samym miejscu rok temu i nastawiłem się na obiad w cenie ok 10$, tymczasem trafiłem do lokalnej knajpki, gdzie naprawdę pyszne jedzenie kosztuje 10-12... ale złotych :)

    Malediwy są dostępne w cenie przeciętnych wakacji za granicą, jeśli ogarniesz w rozsądnej cenie lwią część kosztów, czyli bilet lotniczy.

    Za kilka-kilkanaście dni będzie gotowy wpis na temat organizacji wyjazdu na Malediwy - jeśli chcesz, żeby Cię zawołać, zaplusuj komentarz :)

    #zwtravel

    #podroze #podrozujzwykopem #malediwy #earthporn
    pokaż całość

    odpowiedzi (54)

  • avatar

    Mirki i Mirabelki, chciałbym podzielić się dzisiejszymi wrażeniami z @IKEA_Polska #ikea Marki. Otóż narzeczona płaciła kartą debetową @mBank za zakupy w kasie samoobsługowej. Płatność długo trwała, w koncu została odrzucona i wyskoczył komunikat, by zaczekać na pracownika. Czekamy, w koncu przychodzi Pani i nagle pyta jaką karta płatność była dokonywana i prosi o te kartę, by „coś sprawdzić”. Po tym zabiera kartę, bo komunikat na kasie wskazuje „zatrzymaj kartę”. Pani zaczyna mówić, ze ja nie interesuje co sie stało i oświadcza, ze musi komisyjnie (przy panu ochroniarzu) przeciąć kartę ( ಠ_ಠ) . Zanim zaczelismy protestować i dzwonić na mLinię, to karta była już w dwóch kawałkach. Na infolinii powiedziano nam, ze był błąd terminala i nic sie nie stało i skoro Pani miała takie procedury to niestety i będzie trzeba wyrobić nowa kartę. Zaczęliśmy dyskutować, prosić o dane Pani, wiec wezwała kierownika nie podając nawet swojego imienia. Kierownik powiedział, ze takie są procedury i ze karta musiała zostać przecięta mimo tego, ze bank twierdzi, ze to błąd maszyny. Narzeczona została bez karty na kilka dni i w sumie bez dyskusji musiała albo oddac zakupy albo zapłacić inna forma płatności. Generalnie dramat, łzy, straszenie policją i nerwy oraz uspokojenie nas przez babsztyla słowami „proszę przestać” lub „proszę sie uspokoić” na szczery płacz mojej różowej, która nigdy z taka sytuacja sie nie spotkała i wiedziała, ze na pewno to jakieś nieporozumienie. Jest prawie 4 rano, a my dalej przeżywamy tę sytuację, bo nas zwyczajnie „zdenerwowała”. Id* Pan w ch*j z taką atrakcją przy zakupach. Jutro będziemy kręcić Małysza przez jakieś Prawa Konsumenta, mBank oraz Ikea. Pomożecie? #afera #krecimymalysza #wkurw #prawakonsumenta #dramat PS. Zastanawiamy się co by było, gdybyśmy płacili telefonem z NFC i nie mieli fizycznie karty? Przecięli by nam komisyjnie smartfon? PS2. Musieliśmy „oddac” kartę i nie mamy żadnej pewności, ze dane na niej widoczne nie zostaną przez nikogo użyte do płatności w sieci lub w inny sposób jak nie raz podawał to @niebezpiecznik-pl Co robić? pokaż całość

    odpowiedzi (206)