•  

    Ktoś chciałby wyjechać do Japonii/Korei na jesień ale brak mu towarzystwa i szuka kompana? Bo jeśli tak, to wtedy wchodzę ja, cały na [wpisz swój ulubiony kolor] i mówię Ci że z chęcią się z tobą przejadę. Samemu trudno się zebrać, a marzę od dzieciaka o zwiedzaniu Islandii/Norwegii/Japonii/+-Korei. Znajomi żyją gówno życiem, a mnie ciągnie do świata żeby coś zobaczyć.
    Nie jestem psycholem, patusem czy innym podejrzanym gościem. Oferuję za to miłe (chyba) towarzystwo i sam nie wiem co potrzeba jeszcze.
    A jeśli z innej beczki, to jak się zebrać i odważyć do wyjazdu solowego na drugi koniec świata gdy nigdy się nawet samolotem nie leciało? Byłem tylko raz w Wiedniu, i hui, tyle z mojego świata na stan dzisiejszy w wieku 22yo.
    #podroze #podrozujzwykopem

    •  

      @AryanWonderBoi: jezeli oplacasz to lece ( ͡° ͜ʖ ͡°) a na powaznie, przejedz sie do bialegostoku na rozgrzewke pksem, a potem lec, bo bedzie tylko gorzej

      +: ven-
    •  

      @AryanWonderBoi

      wyjazdu solowego na drugi koniec świata

      Do dziś pamiętam niesamowite wrażenia z moich pierwszych dwóch miast jakie odwiedziłem w Azji - Bangkoku i Hongkongu. Byłem właśnie sam, do tego bez internetu (oprócz ho(s)telu).

    •  

      @kotbehemoth: Nie obawiałes się solo wyjeżdżać taki kawał? Nie czułeś się zagubiony na lotniskach? Twój poziom angielskiego okazał się wystarczający? Nie dokuczała ci samotność albo uczucie zagrożenia gdy wieczorami gdzieś chodziles?

    •  

      @AryanWonderBoi właśnie chodzi o ten dreszczyk emocji, lekki strach czy sobie poradzisz. Są sposoby żeby go trochę zmniejszyć odpowiednio się przygotowując - np. ściągając mapy i słownik offline (na wypadek gdy nie będzie neta), zaplanować podróż tak żeby nie przyjechać nas miejce wieczorem lub w nocy, wziąć zapasową kartę do bankomatu i gotówkę (USD) itd.

      Czasami byłem samotny - jak akurat nikogo nie udało się poznać, ale mi to nie przeszkadzało za bardzo. We wschodniej Azji nie czułem realnego zagrożenia (w sensie że mnie zabiją czy pobiją). Przyznam, że włóczenie się samotnie nocą zaułkami Bangkoku czy Hongkongu (zwłaszcza Kowloonu) było świetne. Zwykle tam jest sporo ludzi i mimo, że właśnie miałem taki dreszczyk emocji to nie bałem się.

      Po kilku podróżach po Azji dużo bym dał żeby taki dreszczyk poczuć znów.

    •  

      @AryanWonderBoi: leć śmiało, ja byłem samemu w Malezji, Singapurze, Tajwanie i w Hongkongu.

    •  

      @kotbehemoth: @flavisoto: Jeśli bym rozważał wyjazd solo. Na pazdziernik-listopad. Lepiej rezerwować za wczasy bilety i hotel (przez np. booking) żeby było taniej, czy raczej na miejscu bez problemu załatwi się noclegi? Chciałbym tbh lecieć po taniości, ale jeden nocleg gdzieś bliżej centrum z dobrym widokiem na panoramę miasta. Taki miałbym plan. Lepiej organizować za wczasu czas i plan całego wyjazdu czy lecieć później na miejscu na żywioł?

    •  

      @AryanWonderBoi: ja rezerwowałem hotele tydzień przed, ale jeśli chcesz lecieć w jakimś popularnym okresie, to pewnie warto wcześniej. Nie ryzykowałbym załatwiania hoteli na miejscu. Chcesz zostać w jednym mieście czy odwiedzisz też inne?

    •  

      @flavisoto: raczej jedno. W przypadku Japonii na pewno, Tokio jest tak duże że chciałbym cały wyjazd na nie poświęcić.

Gorące dyskusje ostatnie 12h