•  

    jeżdżę już ponad tydzień takim #volvo #s60 z tego roku i wg mnie na plus:
    - prezencja, ponadczasowy design
    - siedzenia, bezbłędne
    - audio, klasa
    - materiały i spasowanie, bezbłędne lepiej niż w C klasie Mercedesa
    - bucik jest 2.0 T5 250KM
    - pilot asist jak działa to zajebisty gadżet powinni go rozwijać w jeszcze większa autonomie, na autostradzie można prawie przysnąć
    - dysze w wycieraczkach

    na minus:
    - wjeżdżasz pod wiadukt przełączają się światła potem duży lag żeby się przelaczyly z powrotem
    - start/stop system wkurwia wyłącza się nawet przy zmianie trybu jazdy po za tym trzeba go wyłączyć z poziomu ekranu a nie fizycznego przycisku
    - promień skrętu słaby
    - kamera cofania w nocy ciemno jak w dupie, skoda ma lepszą
    - pilot asist potrafi się wyłączyć bez ostrzeżenia i można wylądować w rowie.
    - system inforozrywki jakaś taka bieda funkcjonalna
    - kierownica trochę wkurwia bo cały czas walczy z kierowca podczas jazdy odbijając się od linii, można zmienić w ustawieniach

    z rzeczy drobnych:
    - te duże nawiewy obok ekranu wieją na ręce przy kierownicy zamiast na ciało i to wkurwia
    - apple carplay zawiesza się czasem
    - panel sterowania szybami sprzed 20 lat nieergonomicznie umieszczony, tutaj C klasa jest dużo lepiej przemyślana
    - karta wpadła mi za schowek na tunelu środkowym. odsłoniłem boczek tunelu a tam była inna karta miejska + bilety parkingowe, czyli nie mi pierwszemu
    - ten tunel środkowy jakiś taki wysoki jakby ktoś kredens wjebal do auta
    - design wnętrza trochę taki mało zaskakujący już się opatrzył ale Volvo ma to do siebie ze lubia klepać jedna rzecz latami
    - przycisk załączania silnika, przerost formy nad treścią, brakuje żeby się jeszcze świeci
    - przyciski na kierownicy takie jakieś plastikowe, chyba to jest ten chiński pierwiastek który wszedł po cichu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    to tyle na szybko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 0668B64B-05E3-47F9-9423-6E65D15F8612.jpeg

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dziennikarze odkryli, że obóz ekologów protestujących w Berlinie, przeciwko zmianom klimatycznym, zasilany był silnikiem DIESLA (╭☞σ ͜ʖσ)╭☞

    #heheszki #co2 #ekologia #globalneocieplenie #gretathunberg #bekazekologow #bekazlewactwa

    odpowiedzi (56)

  • avatar

    (。◕‿‿◕。)
    #konserwatywka #bekazlewactwa #4konserwy

    odpowiedzi (91)

  • avatar

    #patologia #gimbaza #zalesie #chwalesie #logikaniebieskichpaskow

    W nawiązaniu do tego wpisu: https://www.wykop.pl/wpis/44708695/w-liceum-zaczalem-dorastac-i-ludzie-oraz-nauczycie/157722225/#comment-157722225

    Robię copypastę wstępniaka, dla reszty:

    W liceum zacząłem dorastać i ludzie oraz nauczyciele znają mnie, jako spokojnego, miłego chłopca co to zawsze dzień dobry mówił i jakąś mondrom książkę czytał na przerwie. Brylowałem wiedzą z przedmiotów, które były moimi konikami. Tak mocno, że jeździłem na wszystkie olimpiady, konkursy, dyrektor zawsze jakieś nagrody dawał na koniec roku. Ogólnie bardzo dobrze wychowany dzieciak, mondry i tak dalej.

    Ale nie w gimnazjum. Byłem takim popierdolem, że facetka nie wytrzymała i założyła mi "indywidualny zeszyt uwag" — codziennie pod koniec dnia szkolnego, maszerowałem do wychowawczyni, spowiadałem się z całego dnia, po czym typiara wpisywała mi do zeszytu jakieś bzdety, które powinny zainteresować rodziców. Każdą, jebaną uzyskaną ocenę, czy nawet plusiki i minusiki. Uwagi i skargi od innych nauczycieli. Nagany, pouczenia. Jak coś pozytywnego się zdarzyło, to też. Potem w domu musieli się z tym zapoznać ojciec i matka, podpisać, a na drugi dzień, przy kolejnej spowiedzi, sprawdzała czy wszystko się zgadza.

    No i znalazłem ten zeszyt (24 lvl obecnie), a wraz z nim kopalnię (bez)beki. Kurwa, jakim ja zjebem byłem.

    Garść uwag z zeszytu:

    - uczeń wszedł na dach budynku szkoły gdzie jadł śniadanie - zach. naganne

    - uczeń rozwinął i nałożył prezerwatywę na flamaster koleżanki z klasy, i schował go do jej piórnika. Kiedy siedział z nią w pierwszej ławce tuż przy biurku nauczycielskim, nie poinformował koleżanki o swoim głupim żarcie, więc koleżanka wyciągnęła flamaster z prezerwatywą na początku lekcji, powodując niesmak u koleżanki, całej klasy i nauczycielki prowadzącej lekcję. Koleżanka wybiegła w trakcie lekcji z klasy, kierując się do mnie ze skargą na państwa syna. - zach. naganne

    - uczeń jadł bułkę z pasztetową na lekcji religii

    - przewidywana ocena z religii na koniec semestru - bardzo dobry

    - 4 jedynki z muzyki, zagrożenie oceną niedostateczną z muzyki

    - podlewał kwiatki w s. 49, pomagał woźnej

    - uczeń nie włożył stroju galowego na akademię z okazji dnia nauczyciela. Bezczelnie tłumaczył się, że nauczyciele nie przychodzą w strojach galowych na dzień dziecka.

    - uczeń ściągnął z wystawy w klasie puchar zdobyty w zawodach, po czym pił z niego napój energetyczny, zabroniony do picia w szkole przez uczniów

    - 3 miejsce w konkursie wiedzy ekonomicznej

    - 3 miejsce w powiatowym konkursie "młody konstytucjonalista"

    - 5 jedynka z muzyki, zagrożenie oceną niedostateczną z muzyki, chemii, wychowania fizycznego i biologii

    - przewidywana ocena celująca z Wiedzy o Społeczeństwie - celujący

    - 45% nieobecności w szkole, zagrożenie wykreśleniem z listy uczniów

    - uczeń wciągał na lekcji angielskiego tabakę oraz biały proszek z cukierków "zozole" przez rurkę z długopisa. Twierdził, że chce być jak "Toni Montana" (pisownia oryginalna)

    - uczeń odmówił udziału w szkolnych jasełkach - "nie chcę roli pastucha, chce grać jednego z trzech króli" - zach. nieodpowiednie

    - nieodpowiednie zachowanie na wycieczce klasowej w obozie w Oświęcimiu. Uczeń pytał czy może z kolegą zrobić zdjęcie w piecu krematoryjnym. Pił alkohol w autobusie, namawiając do tego swoje koleżanki, które mu uległy. Proszę o wizytę państwa w szkole, w najbliższym terminie.

    - uczeń notorycznie nie odrabia lekcji domowych z matematyki

    - pomagał nosić blaty - zach. wzorowe

    - uczeń namówił koleżankę na wspólne wagary. Podczas nich, kradli razem jabłka z miejscowego sadu i leżeli na łące niedaleko szkoły, tak że widać ich było z pokoju nauczycielskiego. Właściciel sadu poinformował, że kolejny taki wybryk skończy się skargą na policję. Demoralizacja koleżanki - zach. naganne

    - na lekcji historii, bezczelnie komentował katastrofę katyńską* - na uwagę nauczyciela że zginęło wielu wybitnych Polaków, państwa syn stwierdził "i bardzo dobrze".

    *- to było na tydzień czy dwa po katastrofie smoleńskiej, wtedy mówiono na to jeszcze bardzo często "katastrofa katyńska".

    - uczeń został finalistą ogólnopolskiej olimpiady z wiedzy ekonomicznej. Gratulacje.

    ---------------------------------------------

    Na usprawiedliwienie mam to, ze trafiłem do najbardziej patologicznego gimnazjum w okolicy. Istniało zjawisko fali, a ja nie miałem nikogo starszego w rodzinie, który by mnie trzymał pod protekcją (poza kuzynem, ktory skonczyl szkole kilka lat wczesniej, niz ja zacząłem). Później z tego wyrosłem, chociaż do dziś mam w sobie coś z cwaniaka. Plusy takie, ze to się czasami przydaje w życiu. Minusy, że trochę wstyd jak się teraz spojrzy na to z perspektywy.
    pokaż całość

    odpowiedzi (68)