•  

    ROZMÓWKA POLSKO-POLSKA
    Sławomir Mrożek

    A. – A więc twierdzi pan, że wybił mi pan zęby i odbił nerki dla mojego dobra?
    B. – Tak. Ktoś musiał pana pobić, gdybym tego nie zrobił ja, zrobiłby to kto inny. Pan wie, kto. Ale on uszkodziłby pana znacznie bardziej. Nie tylko wybiłby panu zęby i odbił nerki, ale również złamałby panu obojczyk, wyrwał paznokcie i wybił oko. A więc zamiast mnie nienawidzić, powinien pan mi dziękować.
    A. – To znaczy, nie dlatego mnie pan okaleczył, że pan mnie nie lubi?
    B. – Ja pana chciałem uchronić przed jeszcze większym złem.
    A. – I nie miał pan w tym żadnego własnego interesu?
    B. – Oczywiście, że nie, o co mnie pan posądza...
    A. – Żadnej osobistej korzyści?
    B. – Nie znoszę osobistych korzyści. Po prostu brzydzę się nimi. Mnie tylko dobro ogólne, a więc i pańskie, leży na sercu.
    A. – Czyli poświęca się pan dla mnie.
    B. – Oczywiście, że się poświęcam. Pan myśli, że wybijanie panu zębów i odbijanie nerek sprawiło mi przyjemność?
    A. – Nie sprawiło?
    B. – Skądże znowu. Co za ohydne podejrzenie. Przeciwnie, mnie było bardzo, bardzo przykro. Ja płakał, ale bił.
    A. – Rzeczywiście, prawdziwe to poświęcenie. Tyle przykrości, tyle trudu, bo i przecież zmęczył się pan przy tym, prawda?
    B. – Uff, to była ciężka robota.
    A. – Właśnie. Tyle przykrości, tyle wysiłku, a wszystko dla mnie, żeby mnie nie gorzej było, ale lepiej.
    B. – Tak, tak.
    A. – Ze względu na mnie, z troski o mnie, dla mojego dobra.
    B. – Wyłącznie.
    A. – Nic dla siebie, wszystko dla mnie. Czy nie tak?
    B. – Dokładnie tak!
    A. – A więc, jeżeli nie ma pan z tego, co pan zrobił, żadnej osobistej przyjemności ani korzyści, a wręcz przeciwnie, gotów pan jest na każdą przykrość, byle tylko mnie było lżej, a nie ciężej, to wobec tego ośmielam się, ponieważ czuję się do tego przez pana upoważniony...
    B. – No, o co chodzi?
    A. – ... Ośmielam się mieć do pana pewną prośbę. Bo skoro pan już aż tak siebie poświęca...
    B. – Ależ chętnie wysłucham.
    A. – To niech pan pozwoli, że będę pana nienawidził w dalszym ciągu.

    „Kultura”, 7-/1982
    #mrozek #gruparatowaniapoziomu #kultura #filozofia #literatura #ksiazki trochę #pasta i #heheszki

    źródło: Mrożek.jpg