•  

    #ksiazki #pisarstwo #literatura #blog
    jak miałem 20 lat próbowałem pisać książki, chyba trzy zacząłem, w tym jedną dziejącą się w dwudziestoleci międzywojennym w Warszawie, z prawdziwymi postaciami historycznymi(artystami, główną bohaterką była aktorka) biorącymi udział w fikcyjnych intrygach szpiegowskich. Ile to ja się nie naczytałem, namęczyłem budując strukturę, fabułę, a nawet do 1/3 nie dotarłem. Nawet te dwie co się działy w teraźniejszości były trudne do pisania.
    Teraz mam 35, 15 lat pracy fizycznej w Polsce B za kieszonkowe, dosłownie dorabiając się garba u Januszy biznesu, plus trochę na zmywaku i po kupieniu nowego lapka, testując edytor tekstowy ze zdziwieniem zauważyłem, że materiał sam leje mi się na klawiaturę w postaci strumienia świadomości, ot wystarczy przypomnieć sobie jedną z setek pojebanych akcji i jest opowiadanie, albo cześć rozdziału.
    Muszę popracować nad pisownią, bo zapomniałem języka wśród tej wschodniej dziczy, ale jestem dobrej myśli, to pierwsza dobra myśl od lat. Choć przez chwilę poczułem się jak człowiek, a nie jak biorobot za 1800 z popękanym kręgosłupem. Poleci ktoś stojak pod laptopa, tak bym mógł pisać w łóżku półleżąc, półsiedząc oparty o poukładane w kupę poduszki?(tak mnie najmniej boli). te najpopularniejsze na Allegro mają opinię chybotliwych, niestabilnych.

Gorące dyskusje ostatnie 12h