•  

    I co? Wysokie kary nie działają?
    Poniżej spadek liczby ofiar śmiertelnych wypadków na przejechane kilometry między 2001, a 2017 w Europie. Dane ETSC- największa agencja w Europie zajmująca się badaniem bezpieczeństwa transportu.
    Estonia jakiś czas temu wprowadziła kary podobne jak w Norwegii (czyli mandaty po 5000 zł i kara więzienia za wyższe przekroczenia prędkości, w Norwegii jest to minimum 18 dni bezwarunkowego więzienia przy przekroczeniu prędkości o 26 km/h gdzie jest znak 60 lub mniejszy i inaczej na innych ograniczeniach).
    Konsekwencją jest to, że Estonia ma najwyższy spadek śmiertelnych ofiar wypadków w Europie. Do tego Estonia stała się krajem z najmniejszą liczbą śmiertelnych ofiar na drogach na przejechane kilometry w Europie spośród państw postsocjalistycznych.
    Sytuacja Polski jest tragiczna. Polska ma najwięcej śmiertelnych wypadków na przejechane kilometry w Europie. Współczynnik ten jest teraz w Estonii ponad 2 razy niższy niż w Polsce! Najmniej ma Norwegia, Szwecja i Wielka Brytania- 4-6 razy mniej niż Polska (olbrzymia różnica)- wszędzie tam są wysokie kary i mnóstwo fotoradarów i kontroli, niedawno Wielka Brytania wprowadziła mandaty od dochodu jak w Finlandii.

    #transport #polityka #prawo #policja #bezpieczenstwo #estonia #polska #samochody #motoryzacja #infrastruktura #ciekawostki

    źródło: wykop.pl

    •  

      @pomws: Wykres- ofiary śmiertelne wypadków w przeliczeniu na przejechane kilometry:

      źródło: v.wpimg.pl

    •  

      @pomws: porównaj sobie standardy infrastruktury i np. kulturę przeprowadzania remontów na drogach w tych krajach i PL, w PL idiotyczne ustawianie znaków lub brak myślenia perspektywicznego przy planowaniu inwestycji nie pozostaje bez skutków na wypadki na drogach, idiotyzmy w projektowaniu infrastruktury drogowej odbijają się na poziomie frustracji kierowców i czasem prowokują do łamania przepisów (ograniczenia prędkości na prostych drogach, odcinki bez legalnej możliwości wyprzedzenia uciążliwych pojazdów, powolne usuwanie znaków po remontach/pracach budowlanych)

    •  

      @Catmmando: Całkowicie zgadzam się, że ustawienie znaków drogowych i ograniczeń jest w Polsce fatalne, jest ich za dużo, ale przede wszystkim Polacy jeżdżą jak dzikusy w porównaniu np. do Holendrów czy Norwegów.

    •  

      Wysokie kary nie działają?

      @pomws: Nie wiadomo bo statystyki nie uwzględniają różnej infrastruktury. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @pomws: Równie dobrze można porównać jakość infrastruktury w 2001 i porównać do 2017. Bo taki skok na plus jak PL to w mało którym kraju z tych wymienionych miał miejsce.

    •  

      @Catmmando to co piszesz jest prawda, ale praktyka na drogach mowi niestety, ze wiekszosc kierowcow to potencjalni mordercy bez wyobrazni, chamy i cwaniaki, ktore przekraczaja predkosc o 20-30-40 km/h. Sfrustrowani tym, ze ktos jedzie przepisowo albo respektuje znaki (trabienie, kiedy odpowiedzialny kierowca zatrzyma sie przed strzalka skretu warunkowego itd).

      Przykro mi, ale @pomws ma racje. Tutaj trzeba karac, bo chodzi o zycie naszych bliskich i nas samych.

    •  

      @Hoob: Chodzi o życie, zdrowie, spokój i sprawiedliwość.

    •  

      @pomws: W Polsce powinni zacząć od wytępienia mentalności PRL. Bez tego nic się nie zmieni.

      Pijany? Spoko, dyrektor PGRu się za mną wstawi.
      Jadę za szybko? Spoko, somsiad milicjant, załatwi się.
      Wypadek? Somsiad pomusz.
      Szkolenie z przepisów drogowych? Flaszeczka się znajdzie, dogadamy się.