•  

    Mirki chcą coś wiedzieć na temat rynku samochodów używanych? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
    Pracowałem dla autoryzowanych dealerów, dla jednej z większych firm w europie zajmujących się sprzedażą aut używanych i sam zajmuję się importem samochodów z różnych krajów.
    #motoryzacja #autohandel #samochody i trochę #ama

    •  

      to jaki samochód warto kupić dla rodziny z 2/3 dzieci? a jakiego nie kupować?

    •  

      @MirekHondlorz: jaki samochody mają na prawdę roczny przebieg? Pytam o samochody rodzinne.

    •  

      @hemisys: nie ma reguły, średnio po 15-20k/rok, niestety mamy strasznie spaczony rynek motoryzacyjny, ale nikt nie chce powyżej 200k. Powyżej zderzamy się ze ścianą. Próbowałem ściągać samochody z większym przebiegiem niż 200k z pełną dokumentacją i w dobrym stanie, ale sprzedają się tragicznie, ludzie nie chcą dobrych aut, ale ładne.

    •  

      @KingFight: Jeżeli chodzi o polski rynek, to najlepiej wybrać polski salon i osobę który ma to auto już od przynajmniej 2-3 lata. Na aucie zazwyczaj idzie utargować 1500-2000zł (powiedzmy w przedziale do 10k). Ludzie wystawiają drogo i bardzo dobre samochody jak i paście, więc ceną nie ma co się sugerować - nie ma reguły. Małe, popularne silniki benzynowe to dobry i bezpieczny wybór, łatwa odsprzedaż. Warto zaopatrzyć się w czujnik lakieru i tester uszczelki pod głowicą(parenaście zł na allegro) - nie zawsze pokaże walniętą uszczelkę, bo zależy gdzie puszcza silnik, ale potrafi uchronić przed wpakowaniem się na minę.

    •  

      @MirekHondlorz: Co do tego targowania ceny, specyficzna forma handlu samochodami to właśnie odkupienie samochodu z taką negocjacją i wystawienie tego samego dnia, nawet na zdjęciach sprzedającego. Zazwyczaj to są ogłoszenia z zasłoniętym nr rejestracyjnym( ͡° ͜ʖ ͡°) tacy "handlorze" mają małą marżę na samochodach, ale obracają dużą ilością aut na m-c

    •  

      @MirekHondlorz: o ile przeciętnie spada przebieg na trasie Berlin->Poznań?

    •  

      @fotograf_warszawiak: A ile byś chciał piękny kawalerze?( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Szczerze mówiąc nie znam nikogo osobiście kto się bawi w kręcenie liczników, dla mnie to są debile, bo zamiast sobie budować renomę na dobrych autach, to przyrobią na kilku furach( a kwoty są spore bo idą w xx tysięcy przy kręceniu)
      a później zjebią sobie reputację.
      Ale jeśli ktoś myślał, że nowe ustawodawstwo ukręci proceder to był w wielkim błędzie. Dalej będą spółki-słupy które rejestrują na siebie przekręcone samochody, później sprzedają dalej i kolejny handlarz już nie odpowiada za przekręcenie.

    •  

      @fotograf_warszawiak: Tu też nie ma reguły. Można znaleźć 10 letnią betę w dieslu z przebiegiem 170k km, ale również niespełna dwuletnie clio które ma nastukane 300k km. osobiście widziałem

    •  

      @MirekHondlorz: to wiem, bo sam osobiście dla siebie sprowadzałem samochód z Niemiec.
      Zatem w jaki sposób możesz być konkurencyjny względem nieuczciwych sprzedawców? Targetujesz w auta, które łatwo upłynnić? małe samochody, bez bajerów, z niewielkimi benzynkami?

    •  

      @fotograf_warszawiak: Targetuje. Małe, miejskie , do 200k przebiegu, benzyna, klimatyzacja. Mam dostęp do aukcji dealerskich i często z nich korzystam, można często relatywnie tanio wylicytować samochód jak stoi i tak je sprzedać. Ludzie na zachodzie częściej sprzedają auta z drobnymi obcierkami, czy uszkodzeniem mechanicznym bo raz inna kultura "kultu" samochodu, a dwa roboczogodziny dużo droższe.

    •  

      @MirekHondlorz:

      Szczerze mówiąc nie znam nikogo osobiście kto się bawi w kręcenie liczników

      I tu wiem, ze to bait.

      Pisalem juz tu. Skrecilem w zyciu 2,5 samochodu za daaaawnych lat jak bylem mlody i glupi. Na tysiace, ktore sprzedalem. NIe krece, bo to sie moim skromnym zdaniem poprostu nie oplaca , ale jak mi handlraz mowi, ze nie zna nikogo kto kreci to wiem, ze klamie.

      +: jarezz
    •  

      @bigger: Bo nie znam. Nigdy też nie sprzedawałem samochodów pod "chorągiewkami". Świadomość ludzi w sprawie samochodów rośnie - głównie poprzez cyfryzację - i bardzo dobrze. Oczywiście, gdybym chciał skręcić to nitka po nitce na pewno dostałbym kontakt, natomiast to debilizm, psucie rynku, oszukiwanie ludzi i psucie sobie renomy.
      I owszem, nie opłaca się bo na dobrym aucie razem z odpowiednim kredytowaniem można zarobić kilkanaście tysięcy, albo nawet kilkadziesiąt.

    •  

      @MirekHondlorz: Ja sie zgadzam z Toba co do skutkow i powodow.

      Ale ktokolwiek kto robi w branzy dluzej jak rok ( a Ty masz spore doswiadczeni) zna sporo inych handlarzy i ide o krate browara ze wsord nich kreca az milo.

      Idzie to (na szczescie ) w coraz lepszym kierunku, ale i tak to proceder powszechny.

    •  

      z odpowiednim kredytowaniem

      @MirekHondlorz: możesz powiedzieć o co chodzi?

      a nie opłaca się bardziej sprzedać za granicą niż u nas?

    •  

      @bigger: w takim razie nikt mi się nie przyznał do tego procederu¯\_(ツ)_/¯
      @KingFight: Prowizja od banku jeśli oferujesz w zakresie swojej działalności kredytowanie. Im mniej korzystne dla klienta, tym korzystniejsze dla Ciebie. Przykre, ale prawdziwe. Natomiast na aucie można zarobić, zanim się je sprowadzi.
      Prosty przykład, Holandia. Prowadzisz działalność, masz VAT europejski. Na aucie w Holandii jest specjalny podatek, który opłaca kupujący, z czasem się wytraca. Ściągając takie auto(wywożąc z Holandii) dostajesz zwrot za eksport. Miałem przypadek że w aucie za 100k było tego zwrotu ponad 4k euro, do odliczenia jeszcze vat, resztę możesz policzyć sam( ͡~ ͜ʖ ͡°)
      Szczerze nie wiem, ja sprzedaję samochody tylko na naszym rynku.

    •  

      @MirekHondlorz jak się ten podatek nazywa?

    •  

      @MirekHondlorz Kupiłem samochód z przebiegiem 202 000 km, używany sporwdzony z NL i jestem bardzo zadowolony. W środku zadbany, na dzień dobry nie wymieniłem nawet oleju czy innych płynów eksploatacyjnych, bo wszystko udokumentowane, zalane pod kreskę i świeże. Gdybym miał kupić znowu używany to z NL jak najbardziej, i gdy ten już się znudzi, będę się rozglądał za autami z Holandii

    •  

      @MirekHondlorz: Dlaczego przykładowo oglądając ogłoszenia z opel astrą III na olx/otomoto jest mnóstwo samochodów od handlarzy co sprowadzili z niemiec i to za cene niższą niż inne zwykle.
      No bo np. biorąc pod uwagę wersje GTC 1.9cdti
      Ceny są głownie 12-15tys, a taki handlarz często ma wystawioną za 11k i wygląda bardzo ładnie. Przecież to on musiał bardzo tanio kupić. A zaś złomu też nie może sprzedawać bo będzie miał złą reputacje i czasem problemy od klientów.

    •  

      @kris27: Diesle na zachodzie ludzie wyprzedają teraz za bezcen. Może auto było przerysowane dookoła, albo uszkodzone i odbija sobie na kosztach roboczogodzin. Być może auto nie jest zarejestrowane i do opłat, a sprzedaje jak stoi. Albo auto też może być w średnim stanie i kieruje się starym handlorskim powiedzeniem „przyjdzie głupi i kupi”. Czasami na aukcjach dla dealerów można w fajnej cenie auto wyrwać. Reguły nie ma, kupno samochodu to loteria