•  

    Po wypadku samochodowym z udziałem Beaty Szydło w Oświęcimiu jedno z nagrań z monitoringu mogło zostać sfabrykowane. Jak ustaliła Wirtualna Polska, zawiadomienie w tej sprawie trafiło w ostatnich dniach do Sądu Rejonowego w Oświęcimiu, w którym toczy się proces kierowcy Seicento Sebastiana K.
    Chodzi o nagranie z monitoringu z miejsca oddalonego ok. 80-90 metrów od miejsca wypadku. Z nagrania wynikało, że kolumna rządowych pojazdów poruszała się tuż przed wypadkiem z prędkością ok. 50-60 km/h. Co innego okazuje się po wnikliwej analizie monitoringu, a dokładniej analizie ruchomego obrazu – mówi nam osoba znająca kulisy sprawy.
    - Po analizie obrazu okazuje się, że samochody rządowe początkowo poruszają się, by przez kilka ujęć stać w miejscu. Po chwili znowu jednak ruszają. Taka sytuacja powtarza się kilka razy, podczas gdy wszystkie pozostałe obrazy w tym czasie są w ruchu. Ktoś mógł zrobić to celowo, by można było poinformować, że samochody Biura Ochrony Rządu poruszały się z dozwoloną prędkością – mówi nam nasz informator.


    Wyjasni mi ktos, po co? Po co ta cala szopka, zamiast sie przyznac i zaplacic mandat? Po co niszczy sie chlopakowi zycie? Kurwa robila gale biskupowi w tym samochodzie czy o co chodzi, ze taka gownoafere rozkrecono, ze zwyklej stluczki drogowej.

    #bekazpisu #polityka #wypadek

    •  

      @Dante27: niszczy życie xD gość z seicento spowodowal wypadek, zagroził zdrowiu Premier RP a opozycja go broni

    •  

      @Singularity00: nie no przeciez kazdy marzy o bieganiu po sadach, oskarzeniach, walce z wladza, faktycznie, nawet mu powieka nie zadrzala z tych wydarzen, usun konto...

      Ze wszystkich dowodow (no niestety czesc "przypadkowo" zniszczono) wylania sie obraz taki, ze kolumna zapierdalala na zlamanie karku (nie pierwszy taki pdzypadek) bez sygnalow, ani swietlnych ani dzwiekowych, no ale tak, gosc spowodowal wypadek. Zycze ci zebys ty tak "wjechal" w jakiegos kacyka z pisu, inaczej bys piszczal.

    •  

      @Dante27 Gościu skrecal bez upewnienia się czy może, także niestety spowodował wypadek. Problemem jest tutaj podejście rządu i kombinatorstwo.

    •  

      @tomaszq: nie masz racji. W takiej sytuacji winna jest osoba, która wyprzedzała. Oczywiście należy przed wykonaniem skrętu spojrzeć w lusterko, ale winę ponosi pojazd wyprzedzający. Tak też podchodzi do tego orzecznictwo. Dlatego właśnie tak ważne w tej sprawie są tutaj ewentualne sygnały dźwiękowe (one mogły spowodować, że kierowca Seicento powinien mieć wzmożoną czujność). Bez tych sygnałów żaden kierowca nie powinien spodziewać się, że w takim miejscu (podwójna ciągła i skrzyżowanie) będzie wyprzedzany. Nie zmienia to jednak faktu, że w lusterka zawsze należy patrzeć, ale w takiej sytuacji nie jest winna osoba, która tego nie zrobiła.

    •  

      @certuz Widziałem kilka takich wypadków w swoim życiu i ani razu wina nie była przyklepana osobie wyprzedzającej. Mandat za wyprzedzanie dla wyprzedzającego, mandat za spowodowanie kolizji dla skręcającego. Ale chętnie czegoś się dowiem nowego.

      +: l1pka
    •  

      @Singularity00 Nie rob z siebie wiekszego idioty niz musisz - analizy powypadkowe wskazywaly wine kolumny rzadowej ktora zapierdalala powyzej predkosci dozwolonej na zasadzie "uwaga kurwa bo jade". PiSotaliby wrabiaja kogos w spowodowanie wypadku mataczac od trzech lat, podczas gdy jedno co mozemy powiedziec o nowych sluzbach ochrony rzadu, to ze nie potrafia jezdzic.

    •  

      @certuz: Kolumnarządowa żadnego kraju nie jedzie 40km/h - podstawowe zasady bezpieczeństwa najwyższych osób w państwie się kłania. Prokuratura i tak w strachu przed zgniłym zachodem cacka się z kierowcą seicento choć ten jest winny doprowadzenia do zagrożenia zdrowia / życia jednej z najważniejszych osób w państwie. Skręcasz to patrz co robisz ale po co, totalitarna opozycja ci pomoże zawsze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @greven: pokazdy rządowe zawsze jeżdżą szybko

    •  

      @tomaszq: "Pogląd ten jest zdaniem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie całkowicie uzasadniony i Sąd całkowicie go podziela. Odnosząc powyższy wątek rozważań teoretycznych do realiów niniejszej sprawy stwierdzić należy, że wprawdzie na oskarżonym - jako wykonującym manewr zmiany kierunku jazdy - również ciążył obowiązek zachowania szczególnej ostrożności, to wymaganie zachowania szczególnej ostrożności przez zmieniającego kierunek jazdy nie oznacza, że w razie zaistnienia wypadku w czasie wykonywania tego manewru odpowiedzialność za jego powstanie zawsze spada na dokonującego zmiany kierunku jazdy. Jest ona wyłączona, jeżeli przyczyną nastąpienia wypadku jest nieprawidłowe zachowanie się innego uczestnika ruchu. Kierujący pojazdem, wykonujący manewr zmiany kierunku jazdy prawidłowo (tj. z odpowiednio wczesnym i wyraźnym sygnalizowaniem), ma prawo zakładać, że po pasie ruchu przeznaczonym dla ruchu pojazdów z przeciwnego kierunku nie porusza się pojazd jadący w tym samym kierunku, w którym zdąża skręcający." To jest treść uzasadnienia orzeczenia II K 1265/17. Sytuacja byłaby bardziej dyskusyjna, gdyby wcześniej była linia przerywana. Cały czas była jednak podwójna ciągła. Linia przerywana wystąpiła wyłącznie w miejscu, w którym Seicento chciało skręcić w lewo.

    •  

      @Singularity00: Co to jest za tłumaczenie? xD Ja nie rozumiem tej retoryki. To naród sprawuję władzę zwierzchnią w tym kraju. Tymczasem ten sam "naród" stoi w korkach, kiedy "elity władzy" jadą sobie na bombach przez miasto, żeby zdążyć na kolację. Nie uderzam tutaj tylko w PiS, ale ogólnie w środowisko partyjne. Zabawne jest, że przed wyborami te same elity wsiadają do zwykłej komunikacji, żeby zobaczyć, jak przemieszcza się zwykłe pospólstwo. Jeszcze lepszy jest fakt, że podobno PiS miał być lepszy i skrócić takie praktyki polegające na tym, że władza jest lepsza i ponad prawem.

    •  

      @certuz: ale tsk jest wszędzie - kolumny rządowe są jak „święte krowy” w jazdy kraju co wynika raz z władzy ale tez z zasad bezpieczeństwa dla ludzi władzy. Inna sprawa, ze nienormalne jest jeżdżenie autem przez pół Polski ale tak się kończy jak durnie z opozycji robią afery o loty rządowe

    •  

      Wyjasni mi ktos, po co? Po co ta cala szopka, zamiast sie przyznac i zaplacic mandat? Po co niszczy sie chlopakowi zycie?

      @Dante27:
      No właśnie też wydaje mi się to dziwne, ale sądzę że jest to przemyślanym zabiegiem (co z kolei nie oznacza że jest dobrą decyzją).

      To może być taki troch zabieg pokazujący "silną stronę dobrej zmiany", niewykluczone że dla niektórych wyborców takie prowadzenie tej sprawy jest na plus.
      Do tego tu jeszcze doszła ta zrzutka z której kasa zniknęła.

      I trochę też chłopak dał się uwikłać politycznie, a w obecnym czasie przekonania polityczne w Polsce są czymś co potrafi determinować przekonania na polach wydawałoby się całkowicie niezależnych - na zasadzie że powiedz mi czy uważasz że skrzydłem samolotu można przeciąć drzewo, a ja zgadnę na kogo będziesz głosował.
      Tu przekonania polityczne z kolei potrafią rzutować na zdanie na temat omijania pod prąd na skrzyżowaniu pojazdu który sygnalizuje zamiar skrętu.

      Moim zdaniem jest część wyborców w której ta sprawa budzi rodzaj dumy.
      Trochę na zasadzie pasków w TVP info - one nie mają nikogo przekonać, one służą za pewną demonstrację siły.

    •  

      @certuz: uruchomili alarmy RCB - powinni wysylac smsy typu "UWAGA! Dzisiaj przez miasto x przejezdza kolumna rzadowa, uprasza sie o pozostanie w domach miedzy godzina xx a xx, moga wystapic niespodziewane zjawiska takie jak przelot kolumny przez skrzyzowanie na pelnej kurwie, lub proby przestawienia drzew i instalacji przydrogowych, mozliwe zagrozenie zycia"

      @hellfirehe:

      Do tego tu jeszcze doszła ta zrzutka z której kasa zniknęła.

      Nie zniknela, organizator ja zajebal i kupil samochod swojej zonie :)

      To może być taki troch zabieg pokazujący "silną stronę dobrej zmiany", niewykluczone że dla niektórych wyborców takie prowadzenie tej sprawy jest na plus.
      Moim zdaniem jest część wyborców w której ta sprawa budzi rodzaj dumy.
      Trochę na zasadzie pasków w TVP info - one nie mają nikogo przekonać, one służą za pewną demonstrację siły.


      Masz racje, nawet kolega wykopek powyzej chyba jest dumny z hurr durr silnej wuadzy, na ktora zamachnal sie ten kierowca bo mial czelnosc jechac przepisowo, i nie wpadl na pomysl ze duma narodu zapierdala za nim w trybie ninja xD

      I trochę też chłopak dał się uwikłać politycznie

      Ja go nawet rozumiem, nagle znalazl sie naprzeciwko calej wladzy, płaszczak juz nastepnego dnia wydal wyrok w tv, a uberprokurator zioło wzial sie do roboty w tej sprawie aby wyrok "udowodnic", tez bym szukal wsparcia nawet w opozycji na jego miejscu.

    •  

      : ale tsk jest wszędzie - kolumny rządowe są jak „święte krowy” w jazdy kraju co wynika raz z władzy ale tez z zasad bezpieczeństwa dla ludzi władzy. Inna sprawa, ze nienormalne jest jeżdżenie autem przez pół Polski ale tak się kończy jak durnie z opozycji robią afery o loty rządowe

      @Singularity00: Co ty za bzdury opowiadasz? Ile jeszcze fikołków zrobisz, żeby tę patologię wytłumaczyć, zgonić na opozycje najlepiej xD

      1. Kolumny rządowe jeżdżą jak święte krowy kiedy są odpowiednio oznakowane sygnalizacją. W tym przypadku "ktoś" robi wszystko by się nie udało ustalić czy sygnalizacja była włączona. Ktoś kto ma w rękach prokuraturę, bo to tam "znikają" dowody. Zastanów się sam, kto aktualnie na beszczela zagarnął prokuraturę stawiając na jej czele swojego polityka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      2. Wypadek miał miejsce na długo przed tym jak zaczęły być wywlekane ponadprogramowe loty marszałka, więc nagonka na latanie nie mogła być przyczyną tego, że premier jechała "przez pół polski" samochodem.

Gorące dyskusje ostatnie 12h