•  

    Przeziębiony pojechałem na nockę, na swoją stałą trasę 600km.

    Horror. Cieszę się że żyję i samochód cały.

    3 razy stawałem przespać się. Rekord. Zwykle jednorazowe 15 minutach takiego spania nawet przy dużym zmęczeniu/niewyspaniu praktycznie przywracało mnie do stanu używalności. Tym razem pozytywnego efektu zero. A to złapane pobocze, a to wyjechanie na lewy pas. Brawo ten pan. Na szczęście przypałów innych typów nie było. A raczej nie kojarzę bym narobił. Do tego to już trzecia noc z intensywnymi mgłami. Praktycznie przez cała trasę. Dobrze, że jelenie trzymały się poza asfaltem, a łosi jakoś tym razem nie spotkałem.

    Na rozładunku kolejny w kolejce kierowca w mordą, że jest już 6:45 a ja dopiero zaczynam. Że ja miałem być o 6, on ma na 7 i że on tu teraz przeze mnie nie ma zamiaru czekać i do domu o północy wrócić. To idź do Biedronki na kasę. Bedziesz miał stabilnie, przewidywalne i jedyne co ci się złego przydarzy, to brak papieru w drukarce. Coś tam tłumaczyłem, ale nawet nie chciał słuchać, że pomimo tego całego gnoju jeszcze 60km przez Białymstokiem byłem prawie "o czasie". Niestety z bocznej wyjechał dostawczak i chyba 4 czy 5 ciężarówkom do samego miasta zafundował spacerek 60-65km/h.

    Jedna z nich, akurat ta przede mną, postanowiła zjechać na stację. W ostatniej chwili i z kierunkiem włączonym dopiero w trakcie manewru. Niby całą trasę pilnowałem dystansu, bo wiedziałem że refleks i spostrzegawczość dziś u mnie nie istnieją, a i tak bym w niego koncertowo przj*ł Jakoś uciekłem na pas do lewoskrętu i nawet prawe lusterko całe. "Ruski". Pewnie nawet tak samo zaspany jak ja. Polacy za którymi jadę czasami na trasie odzywają się na CB i zapowiadają, że będą nietypowo skręcać. A nawet oferują pomoc we wcześniejszym wyprzedzeniu ich, bym potem z ich powodu nie musiał hamować. Kapitalną robotę robi też włączenie kierunkowskazu z dużym wyprzedzeniem. Ale to już trochę nie na temat.

    Co do lusterką, to dzień wcześniej, na mijance z inną ciężarówką podmuch powietrza zerwał z zatrzasków pokrywę lewego lusterka. Znalazłem ją w rowie po tamtej stronie, dobre 2 metry od jezdni. O dziwo cała. A parę dni wcześniej inny ruski, też w nocy, postanowił zmienić pas ze środkowego na prawy gdy byłem obok. Niby ludzie ostrzegają przed kierowcami z Girteka, ale jakoś do tej pory mnie to bezpośrednio nie, hm, dotykało. Uciekłem na przejście dla pieszych/chodnik, ale lusterko i tak lekko oberwało. I tak dobrze, że kabiny nie skasował. Druga w nocy była, więc nie pisać mi tu histerii o mordowaniu pieszych. Pewnie to wtedy tego dekiela nie wsadziłem dobrze na zatrzaski. 150zł taka kosztuje. Bo kolor. Czarna 70

    Dostałem już sms z awizacją na poniedziałek na 7 rano, ale odpisałem logistykowi, że jak nie wykuruję się, to lepiej niech ma w pogotowiu plan awaryjny.

    #trzymaczkierownicy #kierowcy #polskiedrogi #drogipamietniczku #gorzkiezale

    •  

      @totalski: jeszcze zapomniałem ważnej rzeczy dopisać. Jak na poboczach czy przystankach autobusowych stajecie w nocy na sikundę, fajkę, czy tak jak ja przespać się, nie włączajcie awaryjek. Same pozycyjne wystarczą. Awaryjki sugerują że coś się stało, np trafiliście sarnę. I niepotrzebnie się zwalnia i wypatruje na drodze nieistniejącego zagrożenia. Jazda w nocy i tak jest męcząca. Nie dokładajcie utrudnień

      Zatrzymując się pamiętajcie też o wyłączeniu długich :)

Gorące dyskusje ostatnie 12h