•  

    Protipy dla młodych i starych kierowców.

    Wpis zainspirowany (naprawdę) megarozpaczliwym poziomem jazdy polskich kierowców - jaki widać zarówno na drogach, jak i wszelkiej maści kompilacjach w internecie. Już kiedyś było coś podobnego, ale tutaj na nowo.

    Tak na szybko (kolejność bez znaczenia, tak wpadały mi do głowy):

    1. Ktoś wyjedzie ci z podporządkowanej: hamulec i ucieczka w bok jeżeli mamy miejsce, później klakson i wyzywanie od kurew. Nigdy odwrotnie.

    2. Jeżeli silnik zdechnie ci na środku dużego skrzyżowania, lub o zgrozo na przejeździe kolejowym - to starsze auta można przeciągnąć na rozruszniku. Wrzucacie jedynkę, nie trzymacie sprzęgła, kręcicie kluczykiem w stacyjce. Nie popsujecie w ten sposób auta, co najwyżej rozładujecie akumulator.

    3. Jeżeli nie masz opon zimowych pod koniec listopada, to jesteś debilem (raz nie miałem, ale się wyklepało)

    4. Odpalanie na kable: najpierw musimy kupić kable, tylko na Boga, nie za 2 dychy z marketu gdzie macie gruby kabel składający się z cienkiego drucika i pół centymetra obudowy udającej że sam kabel jest gruby (choć lepiej wozić taki niż nie mieć wcale). Jak już mamy to: plus do dawcy, plus do biorcy (tam gdzie padł akumulator), minus do dawcy, a drugi minus... najlepiej nie do minusowej klemy biorcy, a do samej masy tj. jakiegoś metalowego elementu u biorcy np. silnika czy blach pod maską. Po odpaleniu od razu ściągamy kable w odwrotnej kolejności.

    5. Warto posiadać (co jakiś czas doładowywany) starter. To duży powerbank który możemy podłączyć do akumulatora żeby odpalić, jak w okolicy nie ma sąsiada/szwagra/taksówki/pomocy drogowej.

    6. Nie ruszajcie nigdy do czasu aż na szybach/lusterkach zalega śnieg i lód, odśnieżanie dachu też jest bardzo ważne.

    7. W zimie woźcie dodatkowe ciepłe ubranie w bagażniku, może się przydać w razi wypadku/stłuczki

    8. Pod żadnym pozorem nie wyprzedzajcie pasem awaryjnym/poboczem, szczególnie przy wyższej prędkości. Nie musicie wypaść poza drogę, wystarczy że na skraju autostrad/ekspresówek na końcu pasów awaryjnych często zalega pył/żwir/kamienie/piach. Jak oba prawe koła go złapią, to żadne esp was nie uratuje.

    9. Między "zapierdalam ale mam kontrolę", a "o burwa wpadłem w poślizg obraca mnie malina leżymy" - granica jest cieńsza niż guma twojego starego w dzień kiedy zostałeś poczęty. Nie jeździjcie na granicy przyczepności na drogach publicznych.

    10. Stan techniczny samochodu. Osobiście wolałbym jechać Corsą C 1.4 w dobrym stanie, ze sprawnym zawieszeniem i nowymi dobrymi oponami, niż E60 530d z rozklekotanymi wahaczami i chińskimi całorocznymi tanimi nalewkami

    11. Jeśli widzisz że ktoś zaraz wymusi pierwszeństwo, puść go. Świętego Piotra nie będzie obchodziło że wg. polskiego kodeksu drogowego Ty miałeś rację w swojej Skodzie Citigo, a nie ta blondyna w Audi Q7 która w ciebie wjechała.

    12. Kup kamerę - bez dyskusji. Zwróci się przy pierwszej spornej sytuacji. Tanie kamery to kiepska jakość i problem z odczytaniem blach jak ktoś ucieknie, drogie są drogie. Lepiej mieć drogą niż tanią, lepiej mieć tanią niż wcale.

    13. Zapinaj pasy bo sobie głupi ryj rozwalisz przy najmniejszej kolizji. Pasażerowie też. Z tyłu też. Jak babcia nie chce zapiąć to nie jedziemy i czekamy aż zapnie. To działa.

    14. Jak chcecie ustawić coś na nawigacji, zmienić playlistę na spotify, cokolwiek czego nie zrobicie bez odrywania wzroku - pobocze w bezpiecznym miejscu i awaryjne, o ile nie możecie zjechać na parking.

    15. Jazda po mieście wokół komina, a trasa - to dwie różne sprawy. Jeżeli na co dzień jeździcie po mieście, a planujecie jechać swoim samochodem na wakacje - przed wyjazdem koniecznie pojedźcie na autostradę. Sprawdźcie czy auto prowadzi się stabilnie przy dużej prędkości, czy nic wtedy nie zaczyna się tłuc, albo czy nie zaczyna ściągać. Miałem kiedyś zrobić trasę 2.5k km, dzień wcześniej pojechałem na autostradę i odkryłem że mam niewyważone koło, co było czuć dopiero powyżej 120

    16. Nie kłóć się z bagietami, nic nie zyskasz. To też ludzie (i kierowcy poza pracą), jak ich będziesz wkurwiał to nic ci nie zmniejszą, a i widełki w obecnym kodeksie są niewielkie. Staraj się być kulturalny i opanowany. Jeżeli zostałeś zatrzymany bez swojej winy, to w pkt. 12 masz rozwiązanie.

    17. Obie łapy na kierownicy. Zawsze o ile to możliwe. Opieranie ręki o lewarek w manualu to podwójna głupota.

    18. Ja wiem że dla niektórych auto to tylko przedmiot do poruszania się z A do B i tacy kierowcy pewnie znudzili się po pkt3 - ale zainteresujcie się minimalnie tematem. Nie ważne czy chłop, czy baba - każdy powinien umieć sprawdzić poziom ciśnienia w oponach (nawet jak macie czujnik), poziom oleju, poziom płynu hamulcowego, poziom płynu do wspomagania i poziom płynu chłodniczego, a także stan klocków i tarcz. Taki wizualny "check" wszystkiego, zajmuje mniej niż 5 minut jak już wiemy gdzie co jest, a przed trasą oszczędzi nam sporo nerwów.

    19. Wiem że to czasy LTE i powerbanków, ale dobrze mieć w samochodzie (i to najlepiej na papierze) numer do swojego mechanika, na lawetę i do swojego ubezpieczyciela.

    20. Jeśli widzisz wypadek (taki gdzie już są służby i nie trzeba twojej pomocy) - to patrz na drogę, nie na wypadek. Zobaczysz sobie później na kamerce z pkt 12 i pokażesz w domu Grażynie. I patrz wtedy też w lusterka, czy ktoś kto nie czytał tych tipów właśnie nie wjeżdża ci w tyłek.

    21. Prawidłowa pozycja za kierownicą (i w długiej trasie i w jeździe miejskiej w dużym ruchu) jest szalenie ważna. Powstał milion poradników, nie będę się powtarzał, poszukajcie. To samo tyczy lusterek.

    22. Martwa strefa. Przed zmianą pasa nie wystarczą lusterka (i czujnik jak mamy w nowym aucie). Ruszcie też głową.

    23. W korku nie trzymaj się 5cm za zderzakiem poprzedzającego auta. Owszem, zmniejszasz korek, ale problem pojawia się gdy trzeba puścić służby, a ty nie masz jak zjechać przed karetką bo sam się zablokowałeś.

    24. Widząc karetkę (czy inne służby) nigdy nie hamuj gwałtownie, jak nie musisz to też się nie zatrzymuj. Zwolnij, zjedź na pobocze, daj się wyprzedzić, sygnalizuj swoje zamiary.

    25. Wjechałeś w korku na skrzyżowanie, albo rondo z którego nie możesz zjechać, a zmieniły się już światła i blokujesz ruch? Zamiast stać jak małpa która ogarnia tylko kierunek przód/tył, możesz zawsze zjechać w poprzeczną drogę (tam gdzie chcą wjechać ci którzy na ciebie słusznie trąbią).

    26. Nie jedź na zderzaku, nie testuj gwałtownie hamulców kiedy jakiś dzban jedzie tobie na zderzaku, nie trąb (szczególnie widząc obce blachy), nie pokazuj faka (chyba że masz pewność że uciekniesz)

    27. Nie bój się wysokich obrotów (szczególnie w benzynie). Nie mówię że masz jeździć do odcinki po mieście, ale musisz wiedzieć jak zachowa się auto w sytuacji kryzysowej kiedy dasz burwie miodu, najlepiej jeszcze z redukcją. Znam kierowców, szczególnie starej daty którzy chyba nigdy nie przekroczyli 5k obrotów, no chyba że im weszła dwójka zamiast czwórki gdzieś w trasie. Za niskie obroty też nie są dobre dla silnika - ale to swoją drogą.

    28. Świeżo zdałeś prawo jazdy? Albo dopiero kupiłeś swoje pierwsze auto? Nie czujesz się pewnie za kierownicą? Jak temu zaradzić? Jeździć. Najlepiej późną nocą bez ruchu. Najpierw na drogach które znamy bo np. wcześniej jeździliśmy z rodziną. Jeżeli w dużych miastach jakieś spore skrzyżowanie sprawia wam problem, przeanalizujcie je spokojnie na google maps. Później dacie radę w każdym tego typu.

    29. Pamiętaj że twoja fabia 1.2 która całkiem sprawnie radzi sobie w mieście, może nie być taka żwawa jak podczas wakacji będziesz nią jechał z czterema pasażerami wraz z bagażem i chciał wyprzedzić kolumnę tirów. Znaj możliwości swojego auta.

    30. To najczęściej odruch bezwarunkowy: ale jak widzisz przy większej prędkości lisa, jeża, kunę, kurwa gołębia - hamulec i wal. Jakkolwiek źle to zabrzmi skończy się co najwyżej na wyciąganiu truchła z chłodnicy o ile nie spanikujesz i nie odbijesz w bok. Nie ma co ryzykować wpadnięcia w poślizg, drzewa czy rowu - stawiania swojego życia i rodziny dla wiewiórki. Za to jeżeli widzisz dzika (lub całe stado), a już szczególnie albo przede wszystkim łosia to... masz przesrane. Ważący prawie 750 kilo samiec, wbijający do środka przez przednią szybę, to nic miłego. Zawsze staraj się ominąć, oczywiście wraz z hamulcem z ABS'em.

    31. Jeżeli widzisz w lusterku że ktoś zaraz w ciebie wjedzie a już późno na reakcje/nie masz gdzie uciekać, puść przynajmniej hamulec. Zmniejszysz siły jakie będą działały na ciebie podczas kolizji, a jeżeli dodatkowo pukniesz gościa przed tobą - to przecież nie twoja wina.

    To tak na szybko, może coś jeszcze mi się przypomni

    #samochody #motoryzacja #polskiedrogi #kierowcy #motomirko #mechanikasamochodowa #drogi #nightdrive #wypadek #policja

    źródło: mcmahanlawfirm.com

    •  

      @Atreyu pkt 1 zawsze wal w sprawce. Jak bedziesz probowal uciekac to mozesz walnac w kogoś innego a sprawca odjedzie i zostaniesz jako sprawca. Nigdy nie masz na tyle czasu zeby sprawdzic czy mozesz odbic..
      Dalej nie czytalem.

    •  

      @Atreyu: Wszystkie punkty bardzo istotne, dodam jeszcze takie:

      - Jak widzisz dzieciaki biegające po chodniku przy drodze, albo dziadka na rowerze na chodniku/poboczu, który kładzie nogę na pedale - zwolnij, i jeśli masz możliwość zjedź na lewą stronę drogi.

      - Nie jedź w martwej strefie innego pojazdu. Albo podjedź do przodu, tak żeby Cię widział, zwolnij, żeby nie zahaczył jakby zmienił pas.

    •  

      i ucieczka w bok jeżeli mamy miejsce

      @VrubeL: Przecież napisał "jeśli mamy miejsce". Są sytuacje, kiedy nie ma czasu sprawdzić, ale jeśli nie śpisz za kółkiem i przewidujesz to z reguły jest.

    •  

      Leć w gorące!

      @khazaddum: za dużo literek żeby weszło w gorące.

      pkt 1 zawsze wal w sprawce. Jak bedziesz probowal uciekac to mozesz walnac w kogoś innego a sprawca odjedzie i zostaniesz jako sprawca. Nigdy nie masz na tyle czasu zeby sprawdzic czy mozesz odbic..
      Dalej nie czytalem.


      @VrubeL: i przez takich dzbanów jest sporo wypadków

      Jeżeli masz kamerę, ktoś ci wymusi, ty się ratujesz - to nie jesteś sprawcą zdarzenia/kolizji. Nie dostajesz mandatu, nie dostajesz punktów, nie tracisz zniżek. Klakson i walenie dla zasady żeby niszczyć sobie i komuś auto, jest przynajmniej głupie.

    •  

      @Atreyu a jesli nie masz kamery? Lezysz i kwiczysz a sprawca przeprosi awaryjnymi i adios frajeros.

    •  

      a jesli nie masz kamery?

      @VrubeL: jak nie masz stu złotych na bieda kamerę z chin to ci zaraz przeleje, ale nie wyobrażam sobie że kogoś stać na auto, na benzynę, ubezpieczenie, smatphone xiaomi, ale na kamerę dla swojego bezpieczeństwa już nie.

      I jeszcze rozwijając poprzedni wpis bo nie zdążyłem edytować:

      Problem jest wtedy kiedy MOGŁEŚ uniknąć takiego dzbana na drodze co wyjechał z podporządkowanej, a CELOWO w niego waliłeś.

    •  

      @GaiusBaltar fakt mozesz przelaczyc sie na slow mo i przeanalizowac lomu oprocz dzbama ktory wymisza mozesz zepsuc auto, nogi itd

    •  

      Droga i kilometry weryfikują i kształtują potem kierowcę, niestety, fajnie się to czyta ale samochód to taka sprawa że praktyka czyni mistrza, większość osób w stresującej sytuacji zdaje się na intuicje, mądrości nabyte na szkołach jazdy i internecie przestają mieć znaczenie. Niemniej jednak plusik za chęci poprawy poziomu naszych dróg, coraz więcej samochodów powoduje że odsetek debili rośnie proporcjonalnie do ilości aut więc czasami można sobie zepsuć humor ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Atreyu:
      1. Chyba że masz zjeżdżać do rowu czy w kogoś innego - wtedy walić
      4. Ja nie przykłada wagi co podłączam i jak, minus zawsze daje do minusa
      5. Mam i ja, koszt 100-150 zł
      6. Kiedyś na koszt takiego debila wymieniłem maskę i szybę, polecam debilowicza ( ͡º ͜ʖ͡º)
      7. Nawet latem polecam wozić spodnie, koszulkę i bieliznę :)
      8. Tutaj cóż... Różnie bywa ( ͡º ͜ʖ͡º)
      12. Pełna zgoda, wszystkie które miałem (nie)stety mi się zwróciły i też uważam że lepiej mieć tanią niż żadną. Plus polecam w razie czego głośno i wyraźnie powiedzieć numer rejestracyjny, bo czasem nawet w spoko kamerze może być nieczytelna.
      13. Tutaj wolna wola, sam zapinam i zapina każdy, kto chce ze mną jechać w samochodzie, ale jak ktoś nie chce - jego życie.
      19. Często na polisie jest numer, a PZU daje nawet do zwykłego OC lawetę za free :)
      24. Polecam czasem nawet lekko przyspieszyć i wtedy kierunek, nawet jak nie zjeżdżasz bo nie masz gdzie, tak dasz jasny sygnał że widzisz że jedzie
      30. Tutaj polecam dać gaz i walić. Wiele samochodów przy daniu w pizdę podnosi przód, przynajmniej w przednim napędzie. Ma się wtedy większe szanse na "złapanie" zwierza pod samochód, a nie na maskę i w konsekwencji, na siebie

    •  

      @Atreyu: tą jazda na rozruszniku można zarżnąć go więc jeśli uciekać ze skrzyżowania to już lepiej zepchnąć auto, z przejazdu to co innego. Oslo są auta w których nie zakręcisz na biegu

    •  

      @Atreyu dla swojego bezpieczenstwa wale w frajera ktory wymusil zamiast w przystanek z ludźmi uciekając. Po2 nie musze miec kamery zeby prowadzic auto. Po 3 to oczywiste jesli mozesz uniknac to unikasz ale wtedy juz nie musisz trabic i kurwic na sprawce bo skoro sie udalo tzn ze miales wystarczjąco duzo czasu i przesadzasz.

    •  

      @Atreyu: ps. z resztą się zgadzam :)
      @Bodzias1844: normalnie tak, ale w sytuacji zagrożenia rozrusznik lepsza opcja. Kiedyś tak pół miasta nocą przejechałem do mechanika xD

    •  

      @VrubeL: Nie do końca rozumiem o co chodzi w odpowiedzi, ale jeśli twierdzisz, że unik jest nierealny, to po prostu się nie zgadzam. Bardzo, bardzo rzadko są sytuacje kiedy coś jest na prawdę zaskakującego. Kogoś kto wymusi z reguły można "wyczuć", sam często zwalniam, kiedy widzę, ze ktoś się niepewnie "czai" na jakimś wyjeździe czy podporządkowanej.

      Dodatkowo polecam wybranie się na jakiś kurs bezpiecznej jazdy (i powtórzenie go kilka razy). W tych dobrych robisz (między innymi) przez parę godzin test łosia i ćwiczysz jak ogarnąć która strona jest czysta, zrobić unik, i szybko wrócić na swój pas. Nie zagwarantuje Ci to na 100% dobrego zachowania w naprawdę kryzysowej sytuacji, ale zwiększy bardzo mocno szanse.

      Polecam jeszcze jedną rzecz - kiedy jadę, zawsze staram się utrzymywać obraz mentalny tego co jest wokół mnie - na pasie obok, za mną, na poboczu, czy z przeciwka. Wiem, że przez to nie można się skoncentrować na rozmowie z pasażerem, czy planowaniu obiadu, i jest to generalnie męczące - ale jeżdżę tak 10 lat, i mam zero kolizji z pojazdami - ani z mojej winy, ani z winy innych.

    •  

      @Atreyu: dodał bym jeszcze:
      32. Zawsze miej w samochodzie gaz pieprzowy ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      @Atreyu: dobre rady, plusik, a nawet dodam do ulubionych.

    •  

      12. Pełna zgoda, wszystkie które miałem (nie)stety mi się zwróciły i też uważam że lepiej mieć tanią niż żadną. Plus polecam w razie czego głośno i wyraźnie powiedzieć numer rejestracyjny, bo czasem nawet w spoko kamerze może być nieczytelna.

      @Gandezz: cenna uwaga

      13. Tutaj wolna wola, sam zapinam i zapina każdy, kto chce ze mną jechać w samochodzie, ale jak ktoś nie chce - jego życie.

      @Gandezz: a ta już nie. W razie poślizgu, lepiej żeby nas - jako kierowcę trzymały pasy. O tym co się dzieje przy uderzeniu nie wspomnę. Co się tyczy pasażerów, ten z przodu w razie jazdy bokiem jak poleci odruchowo może się łapać czego popadnie - i lewarka zmiany biegów i ręcznego, co nie pomaga w poślizgu. Tak samo jak wleci ci na kolana gdy będzie cie obracało bokiem jak wyrzuci cie z drogi w pole. Pasażer z tyłu może cię zwyczajnie zabić swoją masą.

      Ten tu podczas poślizgu zapierał się ręką o fotel żeby go z niego nie wyrzuciło

      GIF

      źródło: i.makeagif.com (1.38MB)

    •  

      @Atreyu: Wśród kierowców istnieje jakieś dziwne przeświadczenie, że jak ktoś podczas kryzysowej sytuacji nie ucieka na bok, tylko daje po hamulcach i wali w sprawcę to jest to niedoświadczony i słaby kierowca.

      Jednak to uciekanie jest dla mnie głupotą. W takich sytuacjach nie jesteś w stanie się upewnić, czy na poboczu jest bezpiecznie, nie jesteś świadomie ogarnąć co się dzieje obok ciebie gdy wszystko się dzieje w ułamku sekundy i to jeszcze w takim stresie.

      Lepiej jest walić w sprawcę niż samemu znaleźć się na drzewie lub rozjechać przechodniów na chodniku.

    •  

      @Atreyu: ale to generalnie jego sprawa, co się z nim stanie xD
      W sensie u mnie w wozie każdy ma mieć zapięcie, ale u siebie - niech nie zapina, ja nie przymuszam.

    •  

      @Atreyu: Bardzo dune pytanie, ale te opony zimowe takie ważne? Dopiero zdałam i tata mówi, że mam nic nie robić, bo nie potrzeba zmieniać. Tata chce się mnie pozbyć? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      Wśród kierowców istnieje jakieś dziwne przeświadczenie, że jak ktoś podczas kryzysowej sytuacji nie ucieka na bok, tylko daje po hamulcach i wali w sprawcę to jest to niedoświadczony i słaby kierowca.

      @01ab: doświadczony kierowca postępuje zależnie od sytuacji.

      Znasz te kompilacje Polskie Drogi?

      Co filmik zawsze znajdzie się kierowca, lub kilku którzy mogli uniknąć kolizji. Przede wszystkim mieli miejsce żeby zacząć wcześniej hamować, często mieli też pustą drogę żeby uciec.

      A jak to jest często? Klakson, kurwa i w ostatniej fazie hamulec. O to mi chodzi i z tym walczę, nie powinno być w takiej kolejności. Bardzo wiele kolizji można by uniknąć, gdyby kierowcy nie walili dla zasady.

      A skala takich - przynajmniej na tych kompilacjach - jest ogromna i zawsze mnie wali po oczach. Nie mówię żeby zawsze uciekać, czy zawsze walić, to zależy od sytuacji. Ale żeby wcisnąć klakson, przed hamulcem gdzie jeżeli nie zareagujemy szybko to dojdzie do zderzenia - to mi się w głowie nie mieści.

      W sensie u mnie w wozie każdy ma mieć zapięcie, ale u siebie - niech nie zapina, ja nie przymuszam.

      @Gandezz: inni też mają. Wpadnie taki w poślizg i go nie opanuje bo - będzie latał po całym aucie zamiast trzymać kierownicę - po czym wjedzie na twój pas i ciebie zabije (mimo że ty pasy miałeś).

      Jest procent wypadków gdzie kierowcy mogliby opanować samochód podczas poślizgu gdyby byli przypięci

    •  

      Bardzo dune pytanie, ale te opony zimowe takie ważne? Dopiero zdałam i tata mówi, że mam nic nie robić, bo nie potrzeba zmieniać. Tata chce się mnie pozbyć? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @Nekai: na to wygląda 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ

    •  

      Jednak to uciekanie jest dla mnie głupotą. W takich sytuacjach nie jesteś w stanie się upewnić, czy na poboczu jest bezpiecznie, nie jesteś świadomie ogarnąć co się dzieje obok ciebie gdy wszystko się dzieje w ułamku sekundy i to jeszcze w takim stresie.

      @01ab: bo tutaj wychodzi ze ludzie czesto nie ogarniaja co sie dzieje dookola pojazdu. Ty nie masz rozkminiac tego w momencie awaryjnego hamowania tylko miec to ogarniete wczesniej i w miare mozliwosci reagowac tak to rozumiem. Drzewa i pieszych juz pomine bo to oczywiste ze nie odbijamy w takich sytuacjach

    •  

      @Nekai: jak jezdzisz po miescie i malo to tata raczej cie kocha (chyba)

    •  

      Komentarz usunięty przez autora wpisu

    •  

      31. Jeżeli widzisz w lusterku że ktoś zaraz w ciebie wjedzie a już późno na reakcje/nie masz gdzie uciekać, puść przynajmniej hamulec. Zmniejszysz siły jakie będą działały na ciebie podczas kolizji, a jeżeli dodatkowo pukniesz gościa przed tobą - to przecież nie twoja wina.
      @Atreyu: miałeś Ty fizykę kiedyś w szkole? Co jest groźniejsze dla karku pasażerów - nagłe przyspieszenie całym samochodem do 30 km/h przy uderzeniu, czy do 5 km/h bo część energii pochłonęły zaciśnięte hamulce?
      @Moderacja - jeśli autor się zgodzi poprawcie mu to we wpisie, bo cała reszta bardzo sensowna, a szkoda żeby ludzie błędną wiedzę przyswajali

      Reszta bardzo spoko, dodałbym żeby nie siedzieć "na ogonie" motocyklom, duży stosunek momentu do masy powoduje bardzo mocne hamowanie silnikiem - po odpuszczeniu manetki motocykl może gwałtownie zwolnić, a światło stop się nie zapali.

    •  

      miałeś Ty fizykę kiedyś w szkole? Co jest groźniejsze dla karku pasażerów - nagłe przyspieszenie całym samochodem do 30 km/h przy uderzeniu, czy do 5 km/h bo część energii pochłonęły zaciśnięte hamulce?

      @Seraphiel: ale szarpnięcie jest mocniejsze właśnie przy zaciśniętych hamulcach. Jest to dość powszechna wiedza w kwestii bezpieczeństwa ruchu i na szkoleniach dotyczących tego zagadnienia.

      Jak chodzi o fizykę - nie uwzględniłeś ani czasu, ani dodatkowych sił które wytłumiają uderzenie gdy nie mamy zaciśniętych hamulców.

      W przypadku zaciśniętych hamulców auto też będzie przesunięte (i to nawet przy stosunkowo niewielkich prędkościach). Stoisz, dostajesz bardzo mocny strzał w plecy, strefa zgniotu z tyłu idzie dużo dalej, jedno mocne szarpnięcie i przeciągnięcie gumy na zatrzymanych kołach po asfalcie.

      W przypadku luźnych hamulców lub lekkiego toczenia, przy strzale w plecy energia która nas popycha przenoszona jest i na koła i na wał korbowy. O ile moment uderzenia jest taki sam, to rozpędzenie rozkłada się bardziej w czasie, co jest dużo bezpieczniejsze.

      Tak naprawdę jest.

    •  

      @Atreyu:

      Z tymi kablami szczera prawda, lepiej kupić porządne raz niż gówno z marketu o przekroju zyły 1mm i 2 cm gumy.
      Miałem takie z marketu, pół godziny stoję z autem na chodzie i ładuję drugie, próby odpalenia i huj.
      Dzwonie po taxi, kolo wyciąga grube samoróbki i jeb pali od strzała.

      Czyli przekrój miedzi musi być a nie gumy

      https://allegro.pl/oferta/kable-rozruchowe-przewody-16mm2-3mb-fv-producent-7213241579

      I protip na zime, szybciej i taniej od odmrażaczy-psiukaczy wyjdzie butelka z wodą po mineralnej, zimnej oczywiście lub temp pokojowa, wylewasz na szybę i moment jest czysta. Oczywiście nigdy gorąca.

    •  

      Do młodych kierowców to jeszcze bym dodał.

      1. Nie jesteś kurwa mistrzem kierownicy, koło mistrza nawet nie stałeś
      2. Nie wyprzedzaj na zakręcie bo cię TIR zmiecie z planszy
      3. Nie wyprzedzaj przed wzniesieniem bo cię TIR zmiecie z planszy

    •  

      @Atreyu: Ja bym dodał dla świeżych kierowców: starać się jeździć głównymi drogami , skrzyżowania ze światłami i jednopasmowe ronda taka optymalizacja trasy unika stresujących sytuacji z drogami podporządkowanymi

    •  

      @Atreyu: to jakieś drogo-voodoo. Jeśli jedno auto po uderzeniu toczy się 30 km/h, a drugie 5 km/h to które posiada (otrzymało, bez rozproszenia) większą energię? Przez zaciśnięte hamulce auto dostaje też większe uszkodzenia - bo również i strefa zgniotu przyjmie więcej - więcej energii pójdzie w gięcie blachy, mniej w przyspieszenie pojazdu.
      Skąd niby "szarpnięcie" ma być mocniejsze przy zaciśniętych hamulcach?

      Pomijam już że brak hamulca może skończyć się wypchnięciem na skrzyżowanie, lub potrąceniem pieszego przed naszym samochodem.

    •  

      Jeśli jedno auto po uderzeniu toczy się 30 km/h, a drugie 5 km/h to które posiada (otrzymało, bez rozproszenia) większą energię?

      @Seraphiel: to zależy od czasu w jakim oba auta osiągnęły dane prędkości i czy działały dodatkowe siły mogące osłabić impet uderzenia.

      Energia uderzenia była w obu wypadkach ta sama, ale była inaczej zaabsorbowana.

      To fizyka, nie voodoo jak mi zarzucasz.

    •  

      @Atreyu: dobra, wobec tego jaka jest różnica w czasie przy uderzeniu auta bez hamulca, a jaka z hamulcem?
      Siły, można dosyć jasno zdefiniować - w pierwszym będzie bezwładność auta, opór toczenia opon, strefa zgniotu. W drugim odpowiednio większa bezwadność odhamowanego auta, tarcie hamulców, opór toczenia i strafa zgniotu która pochłonie więcej energii.

      Jestem ciekawy jak chcesz "sterować" czasem, jeśli przy uderzeniu energia rozprasza się/jest przekazywana w ułamkach sekund.

      Ponownie, idąc Twoim tokiem rozumowania - jeśli zamiast auta byłaby poduszka magnetyczna, która porusza się przy najmniejszym dotknięciu, to dla jej pasażerów byłoby doskonale przy uderzeniu autem z tyłu i przyspieszeniu do niemal jego prędkości we wspomnianych ułamkach sekund?

    •  

      @Atreyu punkt czwarty , miej auto dawcy zgaszone ! Chyba że chcesz coś upalić ( ja zabilem w ten sposób moduł komfortu w golfie VI ) oraz nie do wszystkich metalowych elementów można przykładać krokodyla minusowego ( rurka od EGR jest zajebiście cienka i można wyspawac w niej dziure od łuku elektrycznego ) też sprawdziłem ;)

    •  

      która porusza się przy najmniejszym dotknięciu, to dla jej pasażerów byłoby doskonale przy uderzeniu autem z tyłu i przyspieszeniu do niemal jego prędkości we wspomnianych ułamkach sekund?

      @Seraphiel: nie, gdyż w tym wypadku cała energia przekazywana jest w ruch wagonika.

      Co innego gdyby to był wagonik na kołach, połączonych z jakimś układem napędowym. Wtedy wprawienie pojazdu w ruch pochłania znaczną część energii.

      Natomiast gdyby wagonik stał na cegłach, zostałby z nimi przesunięty.

      To tak jakbyś chciał przesunąć kamienną kulę i blok kamienia. Przykładasz siłę do kuli, ta ruszy i szybko się zacznie rozpędzać. Przyłożysz do bloku mającego duży opór, to ruszy, a raczej wystrzeli w momencie gdy siły i naprężenia będą tak duże żeby przepchnąć cały blok.

      Wiem że ciężko to sobie wyobrazić i zwizualizować, najlepszym przykładem będzie chyba zamiana samochodu z puszczonym hamulcem, na samochód z puszczonym hamulcem który toczy się do przodu z minimalną prędkością - chyba zgodzisz się ze mną że wtedy siły przenoszone na pasażerów będą dużo mniejsze

      źródło: Przechwytywanie.PNG

    •  

      @Atreyu: Co Ty masz z tym wystrzeliwaniem, nie ma nic takiego. Coś kojarzysz chyba z tarciem statycznym i dynamicznym, ale w przykładzie z kulą właśnie powiedziałeś że po wprawieniu w ruch łatwiej jest transportować (przesuwać, toczyć) kamienny klocek niż kulę. Chyba ludzkość na darmo wynalazła koło...

      Drugi przykład, zgodzę się że jak auto zacznie się toczyć to siły będą dużo mniejsze ALE to właśnie moment rozpoczęcia toczenie połamie im karki ze względu na przyspieszenie.

      +: enron
    •  

      @Atreyu od siebie dorzuce - kiedy mijasz stojacy na przystanku autobus, albo jest korek z naprzeciwka i przejscie dla pieszych, lub jakakolwiek inna sytuacja z wiekszym prawdopodobienstwem ze ktos niewidzialny moze wyskoczyc - prawa noga nad hamulec. W razie czego zaoszczedzisz ulamki sekund.

      +: enron, sirk
    •  

      @Atreyu: 1. W pierwszej kolejności zawsze hamulec, ale z odbijaniem ostrożnie. Tak samo jak radzisz nie omijać wiewiórki, lepiej mieć stłuczkę niż wyjechać na czołówkę/stracić panowanie przez syf na poboczu/zaliczyć nieudany test łosia. Przede wszystkim należy jedno wbić do głowy - zawsze najlepiej zaczynać od hamowania. Trzeba też obserwować co się dzieje przy skrzyżowaniu, lepiej puścić gaz i noga na hamulec jak ktoś szybko dojeżdża do skrzyżowania, nawet jak nie ma pierwszeństwa.
      Co do puszczenia hamulca słusznie Cię punktują, puścisz hamulec - mniejsze uszkodzenia auta, ale gorzej dla pasażerów i możliwość popchnięcia auta w gorszą sytuację.
      To tyle co żuciło mi się w oczy, propsuję resztę

    •  

      Drugi przykład, zgodzę się że jak auto zacznie się toczyć to siły będą dużo mniejsze ALE to właśnie moment rozpoczęcia toczenie połamie im karki ze względu na przyspieszenie.

      @Seraphiel: ale kręgi szyjne nie łamią się najczęściej tak jak myślisz przy tym jak głowa leci do tyłu i opiera się na zagłówku, a właśnie podczas drugiej fazy gdy siła przestaje działać a głowa leci do przodu gdzie nie ma już żadnych zabezpieczeń - dopiero poduszka.

      Rozpatrujesz to tylko w kontekście przyśpieszenia, całkowicie pomijasz co się dzieje też dalej. Niech ktoś cię szarpnie na fotelu z kółkami i na zwykłym krześle. To idealny przykład.

      Secundo - w każdym automacie (a nowych aut to lwia część) jak już puścimy ten hamulec to zaczynamy się toczyć.

    •  

      @Atreyu i jeszcze jedno, szczegolnie dla poczatkujacych - jesli jedziesz przepisowo, bezpiecznie, a za toba jest rzadek aut nie orzejmuj sie tym.
      Kultura jazdy w tym kraju jest tak zalosnie niska ze bycie na czele peletonu to raczej komplement niz bycie zawalidroga.

      +: aadm10
    •  

      podczas drugiej fazy gdy siła przestaje działać a głowa leci do przodu
      @Atreyu: chłopie... Zasada dynamiki Newtona, pierwsza.

      Jeśli głowa w jakiejś "drugiej fazie" leci do przodu - to przede wszystkim w przypadku kiedy właśnie uderzyłeś w auto przed sobą, bo nie trzymałeś nogi na hamulcu. Chyba że w kontekście wytracania prędkości też stwierdzisz że już po kolizji, kiedy nasze auto się porusza, to też lepiej uderzyć w auto przed nami zamiast dohamować.

    •  

      @Atreyu: za stary jestem żeby to czytac( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      Drugi przykład, zgodzę się że jak auto zacznie się toczyć to siły będą dużo mniejsze ALE to właśnie moment rozpoczęcia toczenie połamie im karki ze względu na przyspieszenie.

      @Seraphiel: ale kręgi szyjne nie łamią się najczęściej tak jak myślisz przy tym jak głowa leci do tyłu i opiera się na zagłówku, a właśnie podczas drugiej fazy gdy siła przestaje działać a głowa leci do przodu gdzie nie ma już żadnych zabezpieczeń - dopiero poduszka.

      Rozpatrujesz to tylko w kontekście przyśpieszenia, całkowicie pomijasz co się dzieje też dalej. Niech ktoś cię szarpnie na fotelu z kółkami i na zwykłym krześle. To idealny przykład.

      Secundo - w każdym automacie (a nowych aut to lwia część) jak już puścimy ten hamulec to zaczynamy się toczyć.

      @Atreyu: w nowych wcale lwia cześć to nie automat, a poza tym dwusprzęgłowe nie pełzają.
      Do części właściwej - nawet jak przyjmujesz, że dla karku gorsze jest wytracanie prędkości, to właśnie o to chodzi, żeby jej w ogóle nie nabrać.
      Poza tym puszczając hamulec ryzykujesz wytrącenie prędkości bardziej gwałtownie na przeszkodzie przed Tobą.

    •  

      @Seraphiel: jeżeli dostajesz uderzenie np. przy 100km/h, to nie ma połowy twojego auta. Więc ciężko rozpatrywać czy później można hamować, czy nie, skoro tylnia oś zwykle już jest wbita do połowy płyty podłogowej.

      To o czym piszesz może mieć sens jedynie przy niewielkich prędkościach, obcierkach, uderzeniach w korku. Ale jak zobaczysz kiedyś dużego, ponad 2 tonowego suva który zaraz w ciebie wjedzie z prędkością grubo powyżej 50, to lepiej puść ten hamulec. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      No i muszę w szkole bezpiecznej jazdy pokazać twoje posty, debile profesjonaliści źle uczą

    •  

      żeby jej w ogóle nie nabrać.

      @HetmanPolnyKoronny: widziałeś kiedyś crashtest, ale nie taki euroncap przy 30 i 50, ale taki przy 80 i więcej? To nie przeciążenie cię wtedy zabija

    •  

      @Atreyu: eh. Wyjeżdżasz teraz z uderzeniami 100 km/h, gdzie trzymanie nóg gdziekolwiek można pominąć. Uczepiłeś się argumentu o jakimś mitycznym "szarpnięciu". Nie masz racji ale niestety nie widzę powodu by dalej próbować Cię przekonywać.

    •  

      @Atreyu: ad.4 nie wiem czemu, ale mi tak nie ladowalo, a jak zmonielm na minus w drugim aku to odrazu zaskoczylo

    •  

      @Atreyu: 12 jest błędna. Drogie są drogie, ale dobre nie muszą być drogie

      Klasycznie g1w-* to koszt ok 100zl. Xiaomi DVR to 250zl w Polsce, jak się nie mylę, na promocji były za 220 nawet. Pomiędzy tymi kwotami też jest ogromny wybór kamerek, które nagrają rejestrację, poza skrajnymi sytuacjami oświetleniowymi lub zbyt szybkim ruchem w nocy. Do miasta się nadadzą też na noc.

      Każda z polskiego marketu, manta, hykker, inne marki własne to kupa. Czy kosztuje 50zl czy 150zl.

    •  

      @Atreyu:

      25. Wjechałeś w korku na skrzyżowanie, albo rondo z którego nie możesz zjechać, a zmieniły się już światła i blokujesz ruch? Zamiast stać jak małpa która ogarnia tylko kierunek przód/tył, możesz zawsze zjechać w poprzeczną drogę (tam gdzie chcą wjechać ci którzy na ciebie słusznie trąbią).

      Chyba sobie zartujesz ,ze mam lamac przepisy i jechac w innym kierunku. Poinformuj się kiedy uzywa sie klaksonu. Nie jestem jasnowidzem by w kazdej sytuacji przewidziec ,ze nie bede mial mozliwosci zjazdu ze skrzyżowania. Jednak skoro Ci slusznie trąbiący nie maja takiej możliwości to nie powinni wjeżdżać na to skrzyzowanie. Reszta punktow w miare ok.

    •  

      @Atreyu: Eeeeee, @Seraphiel ma racje. Prędkość nic nie robi, to przyspieszenie boli (dodatnie jak i ujemne). Więc tutaj zrozumienie zasad fizyki jest u seraphiela lepsze. Ale, @Seraphiel, mimo bezsensownego, bądź chaotycznego tłumaczenia, ma rację z hamulcem.

      Jeśli trzymamy hamulec kiedy ktoś wjeżdża nam w dupę, to zdecydowanie więcej energii pochłonie karoseria, strefy zgnioty, tarcze hamulcowe itd. itp. A auto finalnie przyspieszy wolniej do dużo mniejszej prędkości. Koniec kropka, nie ma co się kłócić.

      AAAAle, dużo szybciej też się zatrzyma - i gwałtowniej, w końcu hamulec blokuje dalszą jazdę. Strzał i uderzenie będzie mniejsze, ale to będzie jak wahadło -do tyłu i do przodu gdzie już nie ma zagłówka pilnującego głowę.

      Jak nie trzymamy hamulca, to mamy strzał, zdecydowanie mocniejszy... ale auto się toczy, nie leci nasza głowa do przodu, nie nadwyręża kręgów i ścięgien, bo... nie hamujemy.

      Więc lepiej nie trzymać nogi na hamulcu.
      .
      .
      .
      ?

      A co jeśli wepchnie nas pod inny samochód na czołówkę? Albo zderzenie boczne? Albo ze skarpy do wulkanu? Trochę za dużo zmiennych. Myślę, że zależy też od auta. Jak mamy duże auto, to bym hamował. Masa + hamulce mogą czasem nawet autu nie pozwolić ruszyć do przodu. Jak mam małe auto to bym nie trzymał. I tak mnie wypchnie, więc przynajmniej jednego urazu postaram się uniknąć

    •  

      @Atreyu I jeszcze pamiętaj, że mamy ruch prawostronny. Jak są trzy past to jedź prawym albo po środku.

    •  

      @Atreyu: to ja mam pytanie które mnie dręczy od dawna. Dlaczego wszyscy stojąc na światłach mają wciśnięty hamulec roboczy? Nawet jeśli jest równo i nie zjedzie się nigdzie a w poradach masz że gdyby ktoś przywalił w tył to lepiej bez wciśniętego hamulca

    •  

      @Atreyu: bardzo ładnie napisane, na poziomie. Wartościowe rady. Szanuję.

      Warto wcielać w życie.

    •  

      @Atreyu: i taki kątęnt to ja plusuję

    •  

      @oreoo: bo łatwiej trzymać zawsze niż się co skrzyżowanie zastanawiać czy jest aby na pewno równo

    •  

      2. Jeżeli silnik zdechnie ci na środku dużego skrzyżowania, lub o zgrozo na przejeździe kolejowym - to starsze auta można przeciągnąć na rozruszniku. Wrzucacie jedynkę, nie trzymacie sprzęgła, kręcicie kluczykiem w stacyjce. Nie popsujecie w ten sposób auta, co najwyżej rozładujecie akumulator.

      3. Jeżeli nie masz opon zimowych pod koniec listopada, to jesteś debilem (raz nie miałem, ale się wyklepało)

      4. Odpalanie na kable: najpierw musimy kupić kable, tylko na Boga, nie za 2 dychy z marketu gdzie macie gruby kabel składający się z cienkiego drucika i pół centymetra obudowy udającej że sam kabel jest gruby (choć lepiej wozić taki niż nie mieć wcale). Jak już mamy to: plus do dawcy, plus do biorcy (tam gdzie padł akumulator), minus do dawcy, a drugi minus... najlepiej nie do minusowej klemy biorcy, a do samej masy tj. jakiegoś metalowego elementu u biorcy np. silnika czy blach pod maską. Po odpaleniu od razu ściągamy kable w odwrotnej kolejności

      @Atreyu: Te punkty jutro poddam korekcie i zrobimy dyskusję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      3. Jeżeli nie masz opon zimowych pod koniec listopada, to jesteś debilem (raz nie miałem, ale się wyklepało)

      @Atreyu: dobre uniwersalne też robią robotę i są lepsze niż najtańsze zimowe.

    •  

      @Atreyu: co do nie wkur*iania policji to racja, raz mnie zatrzymali za niezatrzymanie się na niestrzeżonym przejeździe kolejowym, zjechałem, pogadałem o moim aucie z policjantem, policjantka sprawdzała papiery w aucie, z panem jeszcze się posmiałem i puścili mnie tylko z upomnieniem:)

    •  

      @Atreyu: wiekszość nawet prawdziwa

    •  

      Nie ruszajcie nigdy do czasu aż na szybach/lusterkach zalega śnieg i lód,

      @Atreyu: to je dobre, a ja gupi zawsze czyściłem ze śniegu / lodu

    •  

      Bardzo dune pytanie, ale te opony zimowe takie ważne? Dopiero zdałam i tata mówi, że mam nic nie robić, bo nie potrzeba zmieniać. Tata chce się mnie pozbyć? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @Nekai: Na to wygląda. Może czymś podpadłaś tacie. Zarówno na śniegu, jak i lodzie czy błocie pośniegowym różnica jest bardzo duża. Są tacy, którzy mówią, że to nic nie daje, ale to po prostu ignoranci, który pewnie nie jeździli nigdy na dobrej jakości oponach zimowych.

      Zarówno opony wielosezonowe, jak i letnie po prostu spisują się w zimie słabo. Na oponach lepiej nie oszczędzać, bo może to kosztować życie (Twoje, albo kogoś innego), o kosztach naprawy samochodu nie wspominając.

      Zobacz sobie pierwsze lepsze porównanie: https://www.youtube.com/watch?v=21gnGy4ltOw

    •  

      1. Ktoś wyjedzie ci z podporządkowanej: hamulec i ucieczka w bok jeżeli mamy miejsce, później klakson i wyzywanie od kurew. Nigdy odwrotnie.
      @Atreyu: A co ludzie robią, używają klaksonu zamiast hamulca i kierownicy?

    •  

      @Atreyu od siebie dorzuce - kiedy mijasz stojacy na przystanku autobus, albo jest korek z naprzeciwka i przejscie dla pieszych, lub jakakolwiek inna sytuacja z wiekszym prawdopodobienstwem ze ktos niewidzialny moze wyskoczyc - prawa noga nad hamulec. W razie czego zaoszczedzisz ulamki sekund.

      @DryfWiatrowZachodnich: właśnie, ja gdy jadę wzdłuż korka z przeciwka i jest przejście, to zwalniam do takiej prędkości żeby móc w razie czego wyhamować. Bardzo polecam.

      +: dafto
    •  

      @Atreyu: o chuj zapasowa kurtka do auta? Ja tam holuje zawsze drugi samochod w razie czego.

    •  

      @arcypatelniagrozy Ziom, sam się zniszczyłes xD
      "Skoro ci słusznie teabiacy nie mają takiej możliwości to nie powinni wjeżdżać na to skrzyżowanie" z dokładnie tego samego powodu Ty nie powinieneś wjeżdżać na to skrzyżowanie na którym utknales. Promil takich utkniec to jest nagła kolizja aut przed czy coś, natomiast cała reszta to po prostu pakowanie się na skrzyżowanie "bo jeszcze się zmieszczę"

      +: wuut
    •  

      @Atreyu: dodał bym jeszcze punkt "jeśli wypijesz to nie jedź przepisowo i nie trzymaj się ograniczeń prędkości" bo wtedy zawracasz na siebie uwagę i na bank zatrzyma cię patrol bo będziesz wyglądał podejrzanie

    •  

      @Atreyu: HUJ KURWA CEGŁA NA GAZ PIZDA

    •  

      @Atreyu Od siebie bym tylko dodał jeszcze, żeby każdy kierowca, zamiast tylko czytać o czymś takim jak awaryjne hamowanie z absem czy poślizg to żeby pojechał sobie na pusty parking po deszczu i chociaż kilka razy wykonał taki manewr żeby chociaż wiedzieć jak to w rzeczywistośći wygląda. Lepiej tak niż czekać aż pierwszy raz zdarzy się to na drodze, warto wiedzieć co się wtedy dzieje, nawet ze świeżo kupionym autem którego nie znamy.

    •  

      @VrubeL: Mam wrażenie, że kult odbijania bo nic nie jedzie wyrósł na fali nagrań z rejestratorów. Bo w domku z herbatka takie rzeczy widać. W praktyce jest to głupota, bo zwyczajnie można wpakować się komuś na czołowe albo do rowu. Auto zaprojektowane jest tak, żeby było najbezpieczniej jak uderzymy przodem, wiec jak już mam w coś wjechać to wolę maską niż drzwiami ¯\(ツ)

    •  

      Dlaczego wszyscy stojąc na światłach mają wciśnięty hamulec roboczy? Nawet jeśli jest równo i nie zjedzie się

      @oreoo: kilka powodów

      W automacie - no tak się jeździ, nie zmienia się bez przerwy przełożenia z D na P w korku czy na światłach, nawet się nie powinno. Bez hamulca auto z automatem toczy się do przodu. Nowe automaty mają funkcje hołd że nie trzeba trzymać hamulca... Ale wtedy zwykle stop i tak tam świeci.

      W manualu widzę dwa powody. Pierwszy bo przy krótkim postoju tak wygodniej, jedyna sytuacja gdzie zaciagalem ręczny to przejazdy kolejowe, albo światła z naprawdę długimi zmianami. Pod górę z ręcznego ruszalem raz w życiu, zaraz po kursie, później już tylko z nożnego i półsprzegła. Nie warto ufać temu że auto nie stoczy się na równym, zdarzyło mi się że myślałem że jest równo, ale powoli centymetr za centymetrem zblizalem się do auta z tyłu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Atreyu: ja tylko do tego chciałem dodać że kwestia przejeżdżania przez skrzyżowanie jest uregulowana przepisami. Tzn nie wolno ci wjechać na skrzyżowanie jeśli nie masz pewności że z niego zjedziesz
      Raz stałem 45 minut na rondzie przy Centralnym w Warszawie żeby zawrócić

    •  

      @Atreyu: To ja bym dodał: wydrukuj sobie kilka oświadczeń o kolizji najlepiej ze strony swojego ubezpieczyciela i trzymaj gdzieś w aucie.

    •  

      Jak chcecie ustawić coś na nawigacji, zmienić playlistę na spotify, cokolwiek czego nie zrobicie bez odrywania wzroku - pobocze w bezpiecznym miejscu i awaryjne, o ile nie możecie zjechać na parking

      @Atreyu: XD przesada w chuj.

    •  

      @Atreyu ostatni punkt – w momencie jak wiesz, że ktoś się w ciebie wpierdoli – łeb na zagłówek, to najważniejsze. Unikniecie urazów kręgosłupa szyjnego, co jest najczęstszą konsekwencją kolizji/wypadków. Druga sprawa ręce na kierownicę, nogi z pedałów. Wymaga to +-sekundy, a uratuje wasze nadgarstki/łokcie/kostki/kolana od większych urazów.

    •  

      Te punkty jutro poddam korekcie i zrobimy dyskusję ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Grzesiek_astronaut: zachęcam i wołaj, pisałem to jedną ręką jedząc kanapkę bo spodziewałem się max 8 plusów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A co ludzie robią, używają klaksonu zamiast hamulca i kierownicy?

      @KawaJimmiego: nawet nie wiesz jak wielu. Zwykle parę metrów przed zderzeniem przychodzi otrzeźwienie że ten ciul na którego przecież słusznie trąbiłem wcale nie przeteleportowal się magicznie, tylko dalej jest na moim kursie kolizyjnym

      No i ok, nic za to nie zapłacisz, naprawisz auto z OC sprawcy. Tylko stracisz dużo czasu, nerwów i jak mocno przywalisz komuś w tyłek to możesz sobie jeszcze krzywdę zrobić.

      W praktyce jest to głupota, bo zwyczajnie można wpakować się komuś na czołowe albo do rowu.

      @CapaldiTheDoctor: jeżeli masz pustą szeroką drogę, bez pieszych, dzieci, rowerów i innych aut i tylko tego który Ci wyjechał. Jeżeli masz w miarę współczesne auto z abs i esp i dobre opony, to szczególnie przy fwd, w prędkościach miejskich nie ma szans wpaść w poślizg czy wylecieć do rowu na suchym. Nawet celowo, choćby bardzo chciał, z elektronicznymi nianiami nie wpadniesz w poślizg przy prędkościach miejskich.

      o chuj zapasowa kurtka do auta? Ja tam holuje zawsze drugi samochod w razie czego.

      @za_niemca_bylo_lepiej: raz wracałem późnym listopadem w nocy z biura. Koszula i marynarka, temperatury w okolicy 2C. Miałem wypadek. Zgadnij kto stał na mrozie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie zawsze jesteśmy ubrani w odpowiedni sposób na sytuację awaryjną

      żeby każdy kierowca, zamiast tylko czytać o czymś takim jak awaryjne hamowanie z absem czy poślizg to żeby pojechał sobie na pusty parking po deszczu i chociaż kilka razy wykonał taki manewr żeby chociaż wiedzieć jak to w rzeczywistośći wygląda

      @catsky: też bardzo polecam. Podpisuje się pod tym.

      No chyba że nie mamy absu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Moje pierwsze auto nie miało, chciałem sprawdzić jak wygląda hamowanie awaryjne na mokrym, pusta droga techniczna wzdłuż autostrady. But, stówa, heble do końca. Gdy zaczęło mnie obracać było już za późno na reakcję. Zrobiłem piękne 180 ścinając świeże sadzonki drzewek wzdłuż drogi i pojechałem w drugą stronę jakby nigdy nic

    •  

      @Atreyu: Jasne są sytuacje oczywiste gdzie nie ominięcie byłoby wręcz głupota. Jednak większość stłuczek ma miejsce w warunkach miejskich gdzie zwyczajnie nie sposób ogarnac wszystkich pojazdów i zagrożeń, a uderzenie przodem w pojazd nie jadący prosto na nas, to dosyć dobra opcja. A przez to tłuczenie o uciekaniu jest spora szansa, że ktoś sobie to zakoduje i zastosuje w ciasnym ruchu miejskim robiąc tylko więcej szkody.

    •  

      @Atreyu: punkt któryś tam: jeśli nie widzisz co jest na drodze w odległości mniejszej niż Twoja droga hamowania (najczęściej tak jest na wzniesieniach) to zwolnij, bo za prostym wzniesieniem czy zakrętem może być korek/wypadek/cokolwiek na środku drogi i się w to wpierdzielisz.
      Następny: jeśli na ruchliwej drodze chcesz skręcić w lewo, ale z naprzeciwka jadą auta więc czekasz grzecznie na swoim pasie, to miej wyprostowane koła. Jak będziesz stał na skręconych w lewo, to ktoś kto Ci wjedzie w dupę wepchnie Cię pod tira jadącego z naprzeciwka.
      I jeszcze jeden: nie jedź obok tira. Jedziesz albo za nim, albo przed nim, nigdy obok. Jeśli będziesz jechał obok niego to jest duża szansa, że on nawet nie wie że tam jesteś i przy zwykłej zmianie pasa spycha Cię cholera wie gdzie.

    •  

      @Atreyu: za dlugie nie kce mi sie czytac ale fajny z cb kocurek

    •  

      Znam kierowców, szczególnie starej daty którzy chyba nigdy nie przekroczyli 5k obrotów

      @Atreyu: jak przy ojcu wjechałem w 3k obrotów to mnie zjebał że niszcze silnik. On zawsze benzyna, swoje trasy robi tylko "na luzie" 40km / h x d

    •  

      @Atreyu: Świetny wpis. Dodałbym jeszcze:

      - Nie słuchaj motojanuszy, którzy krytykują jakieś Twoje świeżo wyrobione, ale absolutnie prawidłowe nawyki dotyczące bezpiecznej jazdy, odwołując się do braku "męstwa" i "odwagi". Droga to naprawdę nie jest finał międzynarodowego konkursu, na którym ocenia się wielkość jajec. No, chyba że jednak chcesz, aby ktoś te jajca oceniał. Na przykład ekipa przeprowadzająca sekcję Twoich zwłok. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      - Nie ścinaj zakrętów. Te kilka zaoszczędzonych sekund, potrzebnych na zmniejszenie i odzyskanie prędkości nie jest warte władowania się komuś na czołówkę. Nie dostaniesz też medalu z ziemniaka na mecie, bo to nie rajd. To co prowadzisz to osobówka. Nie pociąg towarowy z węglem, nie tankowiec, nie lądujący prom kosmiczny. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie musisz obawiać się, że utrata prędkości = późniejsza dramatyczna walka o jej odzyskanie.

      - Kiedy przemieszczasz się w weekendowe/świąteczne wieczory i noce drogami powiatowymi/gminnymi, potrój uwagę. Wtedy o wiele łatwiej jest trafić na nawalonych jak złodziejski worek pieszych, nie mniej nabitych rowerzystów, ewentualnie lokalną młodzież, która odpowiednio "przyprawiona" testuje jakieś przyrdzewiałe bi em dablju w drodze na disco, lub z tego disco wracając.

    •  

      @Atreyu: Ja od siebie z dobrych tańszych kamerek polecę navitel R600, zwróciła się i to z nawiązką ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ja bym dodał ścinanie zakrętów i patrzenie na znaki. Wczoraj byłem dwa razy w sklepie i dwa razy bym wracał na piechotę, gdybym mimo pierwszeństwa łba nie odwrócił.

    •  

      @Rabusek: Moja matka to odwrotność tego. Poprzednie auta, które miała w dieslu i manualu, potrafiła wrzucić 3jke, ruszać na niej spod świateł i ciągnąć tak obwodnicą 120 XD na szczęście wpadłem na pomysł, by zaproponować jej automat. Jak dla niej to samo, tyle że jeden pedał mniej XD

    •  

      @Atreyu: Ja byłem przekonany, że moja kijanka z 2003 abs będzie miała, nawet tego nie sprawdzałem. Jak mnie tir z drogi zepchnął i depnąłem hebel robiąc drifta o pełnym kącie 90 stopni gdyż musiałem zjechać na "pobocze", to się dowiedziałem, że nie ma ( ͡° ͜ʖ ͡°) ale tu wystarczył szybki odruch redukcja, but, strzał ze sprzęgła i ja, jak i rodzinka wyszliśmy bez szwanku.

    •  

      @Atreyu ja jako uczestnik ruchu drogowego dodalbym patrzenie w lusterka stojąc w korku, żeby nie wpadło jak do głowy nagle, że chuj, jadę na inny pas bez sprawdzenia, czy komuś wlasnie nie zajeżdżamy drogi przed samym nosem.

      Kolejna sprawa to żeby używać kierunkowskazy odpowiednio wcześnie. One służą do zasygnalizowania, że bedziemy wykonywać manewr, a nie do włączenia na końcu "patrzcie jak zajebiście zmieniłem pas z zaskoczenia".

      I uważajcie jak skręcacie z głównej ulicy w lewo na podporządkowaną, przyjrzyjcie się dobrze, czy ktoś z naprzeciwka nie jedzie. Kumam, że zwykle motocykle lecą szybko, ale jest szansa, że jak będziecie się ich spodziewac, to je zauważycie.

    •  

      @tomaszq: jak sam się zniszczyłem. Jak wszyscy jadą prawda i nagle całą kolumna się zatrzyma to skąd mogłem wiedzieć ,ze tak się stanie? Na szczęście nie przydarzyło mi się to nigdy gdyz w Niemczech skrzyżowania są o wiele lepiej zorganizowane. Niemniej jednak weź taka sytuację. Szykujesz się do lewoskrętu. Podjeżdżasz, ale z naprzeciwka nadal jadą auta i Ty aż do czerwonego stoisz i czekasz. Myślę że to się zdarza najczęściej. I wtedy też masz pierwszeństwo zjazdu to i tak Cię debile strąbią.

    •  

      @arcypatelniagrozy To jest właśnie najpopularniejsza sytuacja, wpierdalanie się na środek skrzyżowania żeby skręcić w lewo, mimo że z drugiej strony ciśnie sznur aut.

    •  

      @Atreyu: 31. Yo twoja wina bo nie zachowales odpowiedniej odleglosci. To nic ze juz stałeś.

    •  

      @tomaszq: masz takie prawo wjechać... masz stać jak cep pod światłami i czekać w nieskończoność?

    •  

      @arcypatelniagrozy art 25 PORD:

      Kierującemu pojazdem zabrania się:
      1)
      wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;

      Ktoreśtam rozporządzenie ministra infrastruktury:

      "§ 95. 2. Sygnał zielony nie zezwala na wjazd za sygnalizator, jeżeli:
      (...)
      2) ze względu na warunki ruchu na skrzyżowaniu lub za nim opuszczenie skrzyżowania nie byłoby możliwe przed zakończeniem nadawania sygnału zielonego. "

      Zgadzam się, że ten przepis w praktyce jest czasem ciężki do zastosowania, ale tak, zgodnie z przepisami masz stać i czekać aż będziesz mógł przejechać.

    •  

      @cybulion Nie, nie jego wina. Nawet jeżeli sytuacja wygląda tak że ktoś przed Tobą nagle hamuje, Ty wyhamujesz za nim a ktoś w Ciebie wjedzie i przez to wbijesz się w auto przed Tobą. Wtedy to jest jedna kolizja i winny jest ten, który nie wyhamował.
      Jeżeli Ty nie wyhamujesz, pukniesz auto z przodu, potem ktoś w Ciebie wjedzie i wbije Cię bardziej w auto z przodu to są to dwie kolizje, pierwsza z autem przed Tobą której jesteś winny Ty, a druga Twoja z autem z tyłu i winny jest ten z tyłu.

    •  

      @Atreyu z tym 31 jeżeli pukniesz gościa przed Tobą to nie Twoja wina to ponoć różnie, bo przypieprzają się, że odstęp był za mały także różnie z tym :/

    •  

      @cybulion Ja z własnego nie, ale z kilku znajomych i z przepisów.

    •  

      @Atreyu pkt 4. minus do dawcy bez znaczenia. Minus z aku jest zmasowany przecież doskonalej niż klema wpieta w zabrudzone ucho od silnika....

    •  

      @premo Jak to. Przecież akumulatory wybuhajo XDD

    •  

      @Atreyu: 1pkt: Sytuacja z przed dwóch dni, skrzyżowanie typu T, jadę za tirem który chce skręcić w prawo, z naprzeciwka stoi inny tir który chce skręcić w lewo - obaj w tą samą ulicę, jest jeszcze osobówka który wyjeżdza z tej właśnie ulicy w lewo. Tir przedemną skręcał bez użycia kierunków i zasłonił mnie tej osobówce a gdy ta widziała że ma możliwość wyjeżdża mi na mój pas i się zatrzymuje w połowie gdy sie zoorienowała że jeszcze ja jadę. Pierwsze co to unik w lewo i szybki powrót by nie strzelić w tira z naprzeciwka. Zero klaksonów, uznałem że to bez sensu bo najważeniejsze było wymięcie i ratowanie dupy. Klakson został wymyślony do ostrzegania o niebezpieczeństwie a nie do dodawania mu dramatyzmu.

    •  

      pkt 4. minus do dawcy bez znaczenia.

      @premo: gorzej jak Ci iskra pójdzie będziesz miał pożar.

      Na instrukcjach do kabli zawsze jest zakaz wpinania do minusa dawcy

    •  

      @Atreyu Jazda na rozruszniku nie uszkodzi niczego w aucie? A rozrząd, rozrusznik, nawet i przewody?

    •  

      @tomekwykopuje: nic, widziałem próby, dasz radę tak przeciągnąć ponad 50 metrów.

      Zdarzyło mi się raz że potrzebowałem tak 2 metry przejechać

    •  

      @mercedes_amg: stałem koło mistrza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      1. Ktoś wyjedzie ci z podporządkowanej: hamulec i ucieczka w bok jeżeli mamy miejsce, później klakson i wyzywanie od kurew. Nigdy odwrotnie.

      @Atreyu: ja mam pełną synchronizację. Prawa ręka uderza w klakson w tym momencie, co prawa noga w hamulec ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @rolfik_r1: lepiej w razie wypadku obie ręce trzymać mocno na kole kierownicy jeżeli próbujemy coś ominąć (✌ ゚ ∀ ゚)☞

    •  

      Fajnie lekko ale i dosadnie napisane, mam nadzieje że większość przeczyta i choć do paru punktów się dostosuje

    •  

      31. Jeżeli widzisz w lusterku że ktoś zaraz w ciebie wjedzie a już późno na reakcje/nie masz gdzie uciekać, puść przynajmniej hamulec. Zmniejszysz siły jakie będą działały na ciebie podczas kolizji, a jeżeli dodatkowo pukniesz gościa przed tobą - to przecież nie twoja wina.

      @Atreyu: może i uszkodzenia samochodu będą mniejsze, ale narazisz siebie na większe przeciążenie. Jak dla mnie punkt bez sensu.

    •  

      @Atreyu: 30a. Na łosie i sarny które nie chcą ci uciec najlepiej jest hamować i trąbić, wtedy się płoszą

    •  

      @Atreyu mistrzu, chylę czoła. Zacne rady, najważniejsze że napisane z humorem więc miło się czyta. Pewnie zebrało by się więcej takich "crucial" porad. Wyobrażam sobie gdyby każdą jedna czytał jeden słynny youtuber np. jedną zlomnik, jedna kickster, jedną waldek itd. powinno to krążyć w sieci i mieć 100mln wyświetleń, może świadomość kierowców by wzrosła

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    xDDDDDDD
    #heheszki #gif

    GIF

    odpowiedzi (42)

  • avatar

    Mój ojciec nałożył na projektanta 150 tysięcy złotych kary.
    Było u niego zlecenie na projekt drogi. Oddał projekt ale trzeba było zrobić poprawki.
    Mijały mięsace, tata do niego dzwonił z 3 razy i zawsze słyszał że już się za to bierze.
    W końcu i tak było mocno po terminie nałożył mu 30% kary, która mógł. Poszlo pismo od prawnika.
    I co? Typ od razu dzwoni do mojego ojca, ojciec nie odbiera, więc zadzwonił do drugiej osoby z firmy przeprasza, że już się za to zabiera. Dalej, że ma dziecko i żonę i ich nie stać na spłatę, że życie mu się posypie.

    Jego konto zostało zajęte i to co zarabia idzie na spłatę kary.

    Może mi ktoś wytłumaczyć logikę tego gościa. Typ 34 lata. Myślał że to jak na studiach po prostu nie zaliczy przedmiotu i tyle? xD nie rozumiem dorosły facet w chuj sobie utrudnił życie bo nie chciało mu się poświęcić X godzin na poprawki.
    #pracbaza #januszebiznesu #oszukujo
    pokaż całość

    odpowiedzi (93)

  • avatar

    Bry! Dzisiaj mamy dla Was w kolejnym #rozdajo i #wykopowytest naszą następną nowość, która przyda się każdemu z Was Power bank 20000mAh SAVIO BA-03 o którym możecie poczytać tutaj <-

    Power Banki są aktualnie dostępne w poniższych cenach i oferta z tego co wiemy jest ograniczona czasowo i takie trochę #cebuladeals:
    - Power bank 10000mAh SAVIO BA-02 - 41,99pln
    - Power bank 20000mAh SAVIO BA-03 - 64,99pln

    Zasady?
    1. Zaplusuj ten wpis
    2. Czekaj na wyniki do wtorku
    3. Zrecenzuj nasz produkt ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    Pst. Zielonki mogą brać udział!

    Czego są takie fajne? Bo posiadają zabezpieczenia: przed przeładowaniem/nadmiernym wyładowaniem się, przed zwarciem, przed przeciążeniem wejściowym/wyjściowym. Są odporne na temperaturę i dodatkowo posiadają automatyczne wykrywanie połączenia przez urządzenie i ledowy wskaźnik poziomu naładowania. Oczywiście trzymają parametry podane na naszej stronie i oczywiście gwarancja 2 lata (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    #savio

    Właścicielem marki Savio jest firma Elmak Sp. z o.o., działająca na rynku elektroniki użytkowej od 1990r. Elmak jest producentem pilotów zdalnego sterowania, oświetlenia LED i sterowników elektronicznych do sprzętu AGD. Projektowanie, badania w laboratorium CE i produkcja wyrobów pod marką Elmak odbywają się w zakładzie w Rzeszowie. Firma zgromadziła szereg nagród i tytułów, m.in. „Lidera Innowacji i Rozwoju”, a wśród jej klientów znajdują się uznane marki, jak Samsung, De Dietrich, HBO, Canal+ czy O2. W 2011r. Elmak utworzył nowy oddział firmy, zajmujący się wprowadzaniem na rynek i rozwojem marki Savio, pod którą sprzedawane są akcesoria elektroniczne produkowane zgodnie z wymogami firmy przez wyselekcjonowanych dostawców.Dzięki współpracy obydwu działów i merytorycznemu wsparciu doświadczonych inżynierów produkty Savio spełniają najwyższe standardy jakości.

    więcej na www.savio.net.pl
    pokaż całość

    odpowiedzi (35)