•  

    Alarm alaaaarm! Dowożę #mirkowyzwanie bo czas się zbiża ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    1. Zrób kilka przykładowych zadań z gwiazdką z podręcznika...
    2. Zbierz grupkę znajomych i wybierzcie się do lasu...
    3. Wypróbuj 3 przepisy z dynią w roli głównej

    Krótko i na temat - wybrałem trójkę (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Całkiem lubię (i umiem) gotować, a z dynią nie miałem okazji zbyt wiele popracować. Moje założenia na projekt były następujące:

    - do każdego dania użyć innego rodzaju dyni
    - wybrać proste przepisy, które każdy może zrobić (bez zawartości cebuli rotszwalcka wyhodowanej w ziemi torfowej #pdk)
    - zaproponować cały, spójny zestaw obiadowy

    Poniżej, w komentarzach, prezentuję trzy przepisy z dyni (kolejność przypadkowa), wraz ze zdjęciami i moimi uwagami. Przepisy zasadniczo brałem z neta i modyfikowałem zgodnie ze swoją wiedzą kulinarną.

    tldr; wszystko było do zjedzenia i całkiem dobre - w zasadzie tylko z ciasta byłem zadowolony tak w 75% - myślę, że na drugi raz zdecydowałbym się na użycie dyni Hokkaido i byłoby w pytę ¯\_(ツ)_/¯

    #mirkowyzwanie #gotujzwykopem #jedzenie #chwalesie #dziendobry wołam też @FHA96 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      Przepis #1 - Placki dyniowe z dyni piżmowej

      Klasyczne, proste placki, do zrobienia na podobnej zasadzie jak ziemniaczane. W smaku znacznie delikatniejsze i bardziej "racuchowate". Wydaje się (o dziwo), że chłoną niewiele tłuszczu, chociaż smażyłem na dość głębokiej (imho) warstwie. Danie proste i szybkie - ze smażeniem max 30min

      Przepis:

      700g obranej dyni piżmowej zetrzeć na grubej tarce. Dodać 4 duże jajka, łyżeczkę soli (można więcej, ale lepiej dosolić na talerzu), łyżeczkę czosnku w proszku, łyżeczkę pieprzu, łyżeczkę gałki muszkatołowej, 2 duże łyżki oliwy. Wymieszać wszystko równomiernie łyżką. Następnie dodać (najlepiej partiami) i mieszać na bieżaco max 200g mąki typ 450 (generalnie zależy jaka wodnista jest dynia, ale moja była dość sucha i 200g mąki to było zdecydowanie za dużo; na drugi raz poprzestałbym na 150g)

      Smażyć na oleju, podawać z jogurtem naturalnym (+ pieprz i sól), w ostateczności smakują też nieźle z keczupem #tortexboners ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: wpis1.jpg

    •  

      Przepis #2 - Ciasto dyniowe z dyni Nelson

      Do tego i kolejnego przepisu potrzebne będzie puree z pieczonej dyni, dlatego najpierw dwa słowa na ten temat - myjemy dokładnie dynię, kroimy na ćwiartki lub mniejsze części (ale ogólnie powinny być spore) i wydłubujemy łyżką pestki ze środka. Wsadzamy na blachę, wyłożoną papierem do pieczenia, do piekarnika na 190st na 1h. Po tym czasie wyciągamy na talerze i pozostawiamy do wystygnięcia. Ogólnie można przeczytać, że skóra, przynajmniej niektórych, dyni jest jadalna, ale ja temu nie ufam - proponuję oddzielić łyżką, po wystygnięciu, miąższ od skóry. Tutaj ważna uwaga - dynia Nelson mocno twardnieje po wystygnięciu. Zróbcie to zanim wystygnie na dobre

      Ok a teraz wracamy do ciasta - ciasto wychodzi w stylu "ucieranym", mocno wilgotne i warzywne (jeśli kojarzycie np. brownie z fasoli to wiecie o czym mówię). Jest bardzo proste w wykonaniu chociaż będzie trochę bałaganu. Z takich moich uwag, to nie wiem czy drugi raz użyłbym dyni Nelson - jest mocno "ziemniaczana", po upieczeniu dosłownie możnaby jej użyć zamiast ziemniaków do obiadu i pewnie mało kto by się połapał. Na pewno trzeba by dać więcej mąki, ale chyba zaryzykowałbym Hokkaido. Samo ciasto robi się dość standardowo - nie wyrasta za mocno, ale to całkiem ok - ja użyłem sporej blaszki dlatego ciasto jest dość niskie. Obawiałbym się używać jakiejś małej (lub w ogóle keksownicy) żeby nie było zakalca

      Przepis:

      4 duże jajka utrzeć mikserem ze 100g cukru pudru (ja lubię dość wytrawne ciasta dlatego 100g, dla was może się to okazać za mało - jeśli lubicie słodkie lub bardzo słodkie ciasta to możecie dać 150g lub 200g), szczyptą soli i jednym (lub dwoma) opakowaniami cukru wanili(n)owego - ok 5min, generalnie nie na pianę, ale chcemy żeby cukier się połączył z jajkami i całość miała dość pienistą konsystencję. Po tym czasie dodajemy: 1op proszku do pieczenia (na 1kg mąki), 250g mąki typu 450, 150g oleju (zwykły Kujawski albo inny tego typu), 2 łyżeczki cynamonu, 1 łyżeczkę gałki muszkatołowej, 1 łyżeczkę imbiru (akurat przypraw można dać trochę więcej - ostrożnie tylko z gałką). Wszystko miksujemy kolejne 3 minuty.

      Po tym czasie dodajemy 700g puree z dyni - upieczony miąższ proponuję ubić dokładnie ubijaczką do ziemniaków - mój blender kielichowy nie dał rady niestety - i proponuję przyłożyć się do tego żeby puree było jak najbardziej jednorodne bez widocznych fragmentów dyni (na tyle na ile to możliwe). Po dodaniu puree mikser zbyt długo nie da rady, więc mieszanie kończymy łyżką - aż się nie wymiesza dokładnie.

      Na koniec do masy dodajemy opakowanie rodzynek (ile kto lubi), można też dać jakieś orzechy - ja dałem włoskie ale wyszło bez jakiegoś szału więc to można sobie darować. Może jakieś migdał byłyby lepsze. Mieszamy łyżką, aż się nie wymiesza

      Ciasto wykładamy na blaszkę posmarowaną masłem i wsadzamy na ~50min do piekarnika 190st. Upieczone ciasto możemy posypać cukrem pudrem, choć mam wrażenie, że jakiś lukier (lub polewa na bazie serka mascarpone) byłby nawet lepszy

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: wpis2.jpg

    •  

      Przepis #3 - Zupa dyniowa z dyni Hokkaido

      To jest samograj. Ilość warzyw podaję orientacyjnie, bo nie ma większego znaczenia ile tego dacie - dajcie ile lubicie. Można też dodać jakąś pietruszkę (korzeń) czy selera i też będzie ok. Zupa wyszła gęsta, aromatyczna, mocno rosołkowa - nie ma tu żadnej słodyczy jak to czasem w zupach dyniowych. Można się nią najeść.

      Ogólnie zachęcam do ugotowania swojego bulionu, bo to zawsze lepiej/zdrowiej, ale ponieważ przepis jest dla każdego można użyć kostki rosołowej - ja tak właśnie zrobiłem i wyszło gitez. Jedyna uwaga jest taka żeby, w razie użycia kostek, uważać na ilość soli i najlepiej już jej potem nie dodawać - kostki zawierają bardzo dużo soli!

      W 2 litrach bulionu mięsnego/warzywnego (jeśli zdecydowaliście się na wersje z kostki rosołowej to zwykła woda, kostki dodajcie przed dodaniem dyni) ugotować (ok 30 min): 3 duże marchewki, 5 dużych ziemniaków, 1 dużą cebulę. Po tym dodać ~1kg puree z dyni (to nie musi być rozgniecione i tak będziemy blendować) i gotować przez ~15min. Doprawić: 2 łyżeczką kurkumy w proszku, 2 łyżeczkami czosnku w proszku, 1 łyżeczką imbiru w proszku oraz 1 łyżeczką pieprzu. Można dodać płaską dużą łyżkę soli (o ile nie użyliście kostek rosołowych), ale można też dosolić na talerzu. Dodać 25g masła, szklankę mleka i puszkę pomidorów w puszce i gotować wszystko jeszcze 20min. Po wszystkim zblendować.

      Zupę podawać na ciepło z jogurtem naturalnym - można dodać pestki dyni, ew jakąś zieleninkę jeśli macie. Myślę, że pasowała by tu też jakaś grzanka jeśli bez chlebka się nie najecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: wpis3.jpg

    •  

      @elpoliko: i jest pyszne - w zasadzie wszystkie przepisy polecam, z ciasta chyba najmniej jestem zadowolony ale też ma swój (mocno keksowy) urok (。◕‿‿◕。)

    •  

      @powaznyczlowiek: no właśnie ciasta dyniowe to cos, co lubie z dyni najbardziej :) wiec chetnie wypróbuję, chociaż musze przyznac, ze takiej dyni nie jadlam pod żadną postacią