•  

    Kurczę, Mirki... i Mirabelki. Chyba nareszcie zrozumiałem, że jestem już w tym wieku, w którym moi rówieśnicy poszli w swoje własne strony, niektórzy odnoszą sukcesy w karierze, inni zakładają rodziny (zazwyczaj z przymusu ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Mam znajomych, którzy ledwo skończyli technikum i poszli do roboty za minimalną, a czasem trochę więcej i jakoś sobie żyją, a ja student stacjonarny, sobie żyję lekko i bezproblemowo, zaliczam przedmioty, chodzę do pracy, żeby mieć na swoje wydatki. Uzbierałem i kupiłem trochę drogi samochód ("hehe, rodzice mu dali hehe"), mam dobrego kompa i parę innych rzeczy, więc tak naprawdę niczego więcej (materialnego) mi nie potrzeba. Jak na 22 lata uważam, że i tak już dużo osiągnąłem.

    Aż tu nagle na FB wyskakuje mi link do artykułu, a dokładniej wywiadu, ze starym znajomym z klasy z technikum. Wygrał hackathon, jako nagrodę dostał staż w pewnej popularnej w internecie firmie na 3 miesiące, a po zakończeniu stażu zaproponowali mu pracę. Chodzi oczywiście o programowanie, nie będę mówił dokładnie na jakim stanowisku, ale widełki to 9k-15k. W technikum chłopak za bardzo programowania nie ogarniał, z matmy był dosyć średniawy i nikt się nie spodziewał, że może w tak krótkim czasie tak do przodu wyskoczyć. Obaj studiujemy dziennie na tej samej uczelni, ale na innych wydziałach (oba związane z IT).

    I teraz do mnie trafiło, że moje podejście, w którym uczę się tylko tego, czego wymagają na uczelni jest błędne. Sam z siebie nie uczę się czegoś w tej dziedzinie, po skończeniu technikum informatycznego bardziej pasjonuje mnie motoryzacja niż IT, ale obrany kierunek chcę już skończyć. Tak jak naprawdę byłem zadowolony ze swojego spokojnego, powolnego życia, tak nagle odnoszę wrażenie, że zmarnowałem czas na tych studiach, w sensie nie wykorzystałem go najlepiej jak mogłem. Miałem i mam możliwości, ale nie mam do tego chęci, ani zapału. Aktualnie jestem na trzecim roku i mam wrażenie, że przegrałem. Zdaję sobie sprawę z tego, że pracowanie jako programista za takie pieniądze jest pełne wyrzeczeń i trzeba naprawdę się tym pasjonować, bo trzeba cały czas się douczać nowych technologii, ale i tak jakoś mi tak z tym dziwnie.

    Nie chcę porównywać się do gorszych od siebie, tylko do tych lepszych, ale mam wrażenie, że ci lepsi są już kilometry przede mną, a mam jeszcze paru innych takich rówieśników. Pytanie głównie do starszych wykopowiczów, jak sobie z tym radziliście / radzicie, z takim porównywaniem do rówieśników. Jeszcze parę lat temu wszyscy byli na mniej więcej równym etapie, a teraz jeden kumpel z gimnazjum ciśnie na budowlance, bo zrobił dzieciaka to i się hajtnąć musiał (nie rozumiem tej logiki btw), a drugi robi sobie karierę i ze spokojem łączy poważną pracę ze studiami i brnie cały czas do przodu. Może trochę przesadzam.

    #zalesie #kiciochpyta #programowanie #programista15k #przegryw

    •  

      @Pendunate: musisz odnaleźć to co ciebie interesuje. mnie na przykład interesuje praca z pieniędzmi, biznes, ale urodziłem się w biedackiej rodzinie xD Za to pracuję za granicą i jestem oszczędny, wiec uzbieram środki

      +: eoz
    •  

      I teraz do mnie trafiło, że moje podejście, w którym uczę się tylko tego, czego wymagają na uczelni jest błędne.

      @Pendunate: o panie, obudzisz się z ręką w nocniku i będziesz miał bardzo brutalne zderzenie z rzeczywistością, gdy zbliższysz się do rynku pracy

    •  

      @Daktylion: Hmm ciekawe, a gdzie pracujesz i co potrzebuejsz, pieniedzy pod inwestycje?

    •  

      @Czesiowcy: Niestety, dlatego dobrze jesli obudzi sie tutaj na wykopie. Jakies rady?

    •  

      @maze: Koła naukowe, możliwie szybko staż i możliwość nauki w praktyce + zobaczenia, czego rzeczywiście wymaga się od kandydatów. Microsoft zapewne dalej ma swoje programy akademickie, każde większe miasto ma meetupy z zakresu różnych technologii, często organizowane przez dużych graczy z branży IT. Do tego warto znaleźć sobie technologię, w której czujesz się w miarę komfortowo, czy to jakas mobilka, czy python, czy .NET, czy coś funkcyjnego, i rzeźbić to sobie na boku. Fajnie być lepiej obytym z przynajmniej jedną popularną technologią.

    •  

      @maze: co aktualni robię to nie istotne - ważne, że zaoszczędzić mogę. tak potrzebuję środków pod inwestycję, skąd wiedziałeś?

Gorące dyskusje ostatnie 12h