•  

    Właśnie moja ex pakuje wszystkie swoje rzeczy. Widzę jak wynosi kolejne rzeczy. Pewien etap właśnie się kończy.
    Rozstaliśmy się z jej winy winy #bolecnaboku. Mimo wszystko jakoś mi przykro w tej chwili..

    #zwiazki #rozowepaski

    +: 1........d, Maudee +211 innych
    •  
      1........d via Android

      +266

      @marokin miras, od tej pory będzie tylko lepiej

    •  

      @1pikoFarad niby wiem ale łatwo nie jest

      +: Sikorka2017, 1........d +24 innych
    •  
      1........d via Android

      +218

      @marokin wykop z Tobą! Jesteś w kulminacyjnym momencie, trzeba trochę posmutac, zależało Ci. Porządny Mirek jesteś a nie, jakieś kurwiszcze

      +: Hrabia_Wielki_Elektronik, O................r +216 innych
    •  

      @marokin: Niech spada. Tylko żebyś czasem nie próbował przebaczać..... Ciało puszczone raz puszcza się cały czas.

    •  

      @marokin: Teraz etap smutku, przed tobą etap złości, etap pogodzenia się z sytuacją i już za 3 miesiące do pół roku jesteś uzdrowiony :-)

    •  

      @1pikoFarad @Leninzone dzięki Mirki
      @Hrabia_Wielki_Elektronik wiem to, ale bardzo mi na niej zależało, jednak 4 lata razem
      @Req8628 oby tak było

    •  

      @marokin: ciesz się, że nie masz dzieciaka. W takiej sytuacji to nie ma co specjalnie przezywać, tylko przeczekać i będzie spoko.

    •  
      1........d via Android

      +5

      @Leninzone trzymajcie się tam w tej Anglii!

      @marokin: trzymaj się, mordo

      +: marokin, A.._ +3 innych
    •  
      1........d via Android

      0

      @marokin ile masz lat?

    •  

      @marokin: czym tam się tłumaczyła ? tak z ciekawości .... brak zrozumienia, poczucia bezpieczeństwa, wypaliła się, popełniła błąd, to był tylko seks ? Długo to ciągnęła jak wyszło na jaw ? Sam ją eksmitowałeś ?

      +: Leninzone, superralf
    •  

      @marokin: plusik dla otuchy, je#ać szlaufy

    •  

      @Aux_ dzięki Miras
      @1pikoFarad lvl29 here @Hrabia_Wielki_Elektronik chce spróbować z kimś innym ale nikogo nie ma( bullshit), nie wie czy mnie jeszcze kocha, brakuje jej bliskości(to było z dupy). Wyszło po około 1,5 miesiąca. Nagle zaczęła znikać z domu, niby do koleżanki wychodziła. Dopiero jak ją przycisnąłem kiedy wróciła jednego wieczora to częściowo wyszło wszystko. Dla pewności sprawdziłem jej laptopa(tak wiem, psychol że mnie). Na FB wszystkie dowody, że kręciła z innym. Porobiłem nawet kopie konwersacji, w przypływie złości chciałem to wszystko upublicznić ale kumpel mnie od tego odwiódł. Co do wyprowadzki to chciałem być fair i dałem jej czas na znalezienie innego lokum chociaż mogłem wyjebać jej rzeczy za próg. Do czasu wyprowadzki zimna wojna ale tylko z jej strony. Nie jestem aż tak pojebany, żeby kręcić dramy na sam koniec. Nie mam na to gówno już siły...

    •  

      @marokin trzymaj się, wiem że boli jak skurwysyn... Za parę miesięcy będziesz się z tego śmiać w objęciach lepszej (nawet jeśli teraz wydaje ci się że lepszej nie znajdziesz) co mogę poradzić to:
      -Nie idealzuj ( po rozstaniu często wkrecamy sobie ze ta osoba była niesamowita i nic lepszego nas nie czeka, gówno prawda xD)
      - nie pij browarów i nie bierz narkotyków
      - wychodz do ludzi, z kumplami itp
      - jak tylko poczujesz się na siłach to odpalaj tindera czy coś i ruszaj, nawet nie żeby od razu kogoś znaleźć ale żeby się po spotykać z ludzimi, kina itp..
      - ją wykasuj z życia, nie śledź insta fb itp a najlepiej zablokuj w pizdu, nie istnieje
      Będzie dobrze!

    •  

      @kaczka192 Nawet nie staram się idealizować, nie po tym co zrobiła. Nie piję, bo wiem, że to droga do nikąd, no ale lek na jaskrę czasem stosuję. Z wyjściami do ludzi jest trochę ciężej, bo wyjechałem za nią do innego miasta, chociaż jest parę osób z którymi mogę pogadać i się wyłączyć. Staram się teraz skupić na sobie(nie łatwe to zadanie), zaraz wracam na siłownię. Miałem dłuższą przerwę a pamiętam, że kiedy tam chodziłem to był szczyt mojej pewności siebie i czułem się jak półbóg. Na pewno nie zaszkodzi jak wrócę do gry. A co do jej istnienia to powtarzam sobie cały czas, że jej już nie ma, że tamta dziewczyna z którą byłem już nie istnieje. Czasem pomaga czasem nie. Dzięki za słowa otuchy. Niby tylko słowa na ekranie, a pomaga.

    •  

      @marokin Wiem co czujesz, współczuję. Za 3 miesiące będzie lepiej, zobaczysz

    •  
      Z............................m

      +4

      @marokin: jazda z kurwami, trzeba było kurwisko na kotlety przerobić

    •  

      @marokin coś się kończy, coś się zaczyna

      pokaż spoiler Arka Gdynia kurwa świnia

      +: r..u, czlowiekkomar
    •  

      @marokin: 3maj się miras. Mnie miesiąc temu dziewczyna zostawiła, wciąż jestem kompletnie załamany, 6 lat razem. Teraz ze swoją mamusia wrzucają na FB teksty z podtekstem, ale uderzające we mnie... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      @cienki137 Jaki twój lvl? Jaka historia rozstania?

    •  

      do wyprowadzki to chciałem być fair i dałem jej czas na znalezienie innego lokum chociaż mogłem wyjebać jej rzeczy za próg.

      @marokin: kurła, miałem to samo po 6 latach. Największy błąd przy rozstaniu. Jak tylko cipa zniknęła to człowiek odżył.

      +: marokin, Leninzone +6 innych
    •  

      @marokin jak #poznan to jak będziesz chciał wyjść na piwko uderzaj śmiało, chętnie wesprze chociażby samym pretekstem do wyjścia Mireczku

    •  

      @marokin: 28, historia w skrócie taka, że się nie dogadywaliśmy, w sensie zamiast porozmawiać o sprawach które nas różnią, by znaleźć rozwiązanie, to najwyraźniej wolała odejść... A przy okazji 1. Cisnąłem ja żeby skończyła studia które uwaliła 2. Nie szukała pracy przez prawie pół roku się obijała. 3. Oszczędzałem kasę na mieszkanie więc rzadko wychodziliśmy i rzadko cokolwiek jej kupowałem 4. Niedawno zmarła jej babcia przez co zwolniło się miejsce w mieszkaniu jej dziadków (4 lata byliśmy zmuszeni mieszkać z moimi rodzicami) oraz dostała kupę kasy od rodziny plus zaczęła nawiązywać kontakt z gościem z MOJEJ pracy. On niczego od niej nie wymaga, a ja chciałem by pracowała, miała wyższe wykształcenie (a już nie ma co mówić o sprawach intymnych...)

      Mieszkanie kupiłem w czerwcu, a wprowadzenie się za mniej więcej rok... Tak to wygląda... Satysfakcjonuje ciebie taka odpowiedź?

      +: marokin, Leninzone +4 innych
    •  

      @reseted: cóż, moja najwyraźnie nie rozumiała tego, że mi nie zalezało na tym ,by mi raz na jakiś czas kupiła słodką bułkę, by mi kilka razy w tygodniu zrobiła obiad itd. i nie raz jej o tym mówiłem. Mówiłem, że zależy mi na jej wykształceniu, na tym by prędzej czy później znalazła dobrą pracę. A jej koleżanki mi wyjechały, że zrobiłem z niej, cytuję, kurę domową... A miałem sie za rok oświadczać... A poł roku po urządzeniu mieszkania mieliśmy kupić porządne autko i pojechać na wakacje życia, kilka tygodni w Europę...

      Niestety psychicznie jestem zbyt słaby, wróciłem do depresji na którą cierpiałem wiele lat i wkrótce sie będę umawiał z psychologami by mi może coś przepisali...

    •  

      @cienki137 Kilka punktów wspólnych znalazłem w tym co napisałeś. Dzięki, że się podzielileś

    •  

      @marokin: mi jutro mija 2 lata jak moja ex się wyprowadziła. Teraz mam 4 lata młodszą loszkę i jest gut

      +: marokin, Leninzone +9 innych
    •  

      @marokin: nie ma sprawy. Z obserwacji plus z własnego niestety doświadczenia - dziewczynom po 20stce zaczyna odpierdalać. Często nie podobają im się obecne związki i zaczynają szukać czegoś innego, czegoś nowego. Moja niby tak się chciała ustatkować, urządzić mieszkanie, po czym (domyślam się że podświadomie) zaczęła szukać ALTERNATYW dla mnie.

    •  

      @marokin: moja ex sie puscila po 5 latach. Jakbys czegokolwiek potrzebowal chocby sie wygadac albo napic piwa to wal.

    •  

      @marokin: leć do apteki 24 i kup duży termofor. Pozwoli przetrwać pierwszy tydzień.

      +: Akirra
    •  
      A..........a

      +10

      Co do wyprowadzki to chciałem być fair

      @marokin: Puściła się, a ty chciałeś być fair? To nie mecz piłki nożnej. Ja bym ją spakował sam w momencie, gdy zyskałbym pewność. Wpierdoliłbym wszystkie jej rzeczy do kartonów do przedpokoju i wpuścił do reszty mieszkania na 10 minut, żeby mogła się przekonać, że nic z jej rzeczy nie zostało. Nie pozwoliłbym jej przenocować, a na zabranie rzeczy dał 24 h.

    •  

      @marokin: pomyśl, że lepiej teraz niż później. widocznie to nie była ta właściwa. Trzymaj się, z czasem będzie lepiej.
      PS: są inne, lepsze;]

      +: marokin
    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: marokin
    •  

      @cienki137: @marokin: nie wiem po co wciąż masz na fb ją czy tam jej mamusię, wypierdol i zablokuj wszystkich to nie będziesz tak rozpamiętywać. Zacznij umawiać się z dziewczynami, wcześniej czy później trafisz na taką że o byłej zapomnisz. Też miałem taką sytuację, 4 lata i plany na przyszłość w pizdu bo bolecnaboku, a teraz cieszę się że tak wyszło bo po miesiącu znalazłem kobietę 10x lepszą od tamtej, więc wszystko zależy z jakiej perspektywy patrzymy

    •  

      @marokin: @cienki137: czemu nie wypierdoliłeś byłej ze znajomych? Zacznij żyć swoim życiem, było minęło

    •  

      @marokin: Mirek, od tygodnia jestem w dokładnie takiej samej sytuacji. 27lvl. Związek ponad 6 lat, w grudniu miałem się oświadczać. Robiliśmy wszystko, żeby zrealizować nasze wspólne plany. Wróciliśmy z miasta w którym wspólnie studiowaliśmy na naszą rodzinną wieś, bo jesteśmy z gór i nam miasto nie służyło. Tutaj, wiadomo, praca nieco gorsza, ale jest. Jesteśmy tu od lipca, ja zacząłem remont mieszkania w którym mieliśmy zgodnie z planem przeczekać kilka lat budując w międzyczasie dom. Tydzień temu okazało się że w jej nowej pracy jest ktoś ciekawszy, więc w sumie to mam wypierdalać z jej życia. Skreśliła mnie z dnia na dzień. I również nie mogę pozbierać myśli z ziemi

    •  

      A przy okazji 1. Cisnąłem ja żeby skończyła studia które uwaliła 2. Nie szukała pracy przez prawie pół roku się obijała. 3. Oszczędzałem kasę na mieszkanie więc rzadko wychodziliśmy i rzadko cokolwiek jej kupowałem 4. Niedawno zmarła jej babcia przez co zwolniło się miejsce w mieszkaniu jej dziadków (4 lata byliśmy zmuszeni mieszkać z moimi rodzicami) oraz dostała kupę kasy od rodziny plus zaczęła nawiązywać kontakt z gościem z MOJEJ pracy. On niczego od niej nie wymaga, a ja chciałem by pracowała, miała wyższe wykształcenie

      @cienki137: Chłopie, ty ślepy czy głupi byłeś, że się z taką związałeś?
      Ty się raczej ciesz, że odchodzi.
      Brak chęci edukacji. Brak chęci do pracy. <- Takie coś od razu powinno skreślić faceta lub kobietę, bo to zwykły leń i nierób.
      Byłbyś w najprawdziwszym bankomatem.

      +: mat888
    •  

      @Blinkenstein: @pawel_je: @liseknyc: nie rozumiecie. Znam ją od przeszło 10 lat. Trudne dzieciństwo, rzucana przez rodziców jak worek kartofli. Chciałem by miała w końcu swoje 4 kąty, by nie musiała myśleć "super, to lokum to tylko na kolejne cholera wie ile miesięcy czy lat". Nikt inny oprócz mnie nie starał się jej motywować do działania. Rodzice mieli gdzieś jej problemy z matma na maturze, z tym by poszła na dobry kierunek na studiach, zakończyć studia, znaleźć pracę, zrobić C1 z anglika itd. Ojciec od alimentów, matka jako "kumpela" od kina i piwka w pubie. Z tym, że wpadła w deprechę mieszkając z moimi rodzicami. Młode babki są często jebniete i brakowało jej też "wrażeń" w postaci wyjść i wyjazdów, a argument o tymczasowym braku kasy do niej nie przemawiał. Problemem też są jej koleżanki, jej mamusia, które dostały jedynie i wyłącznie negatywny przekaz o mnie (przyznaje, w wielu kwestiach pewnie niestety prawdziwy, nie jestem święty).

      Jej ze znajomych nie wyrzucę, nie chce totalnie zapomnieć, wymazać ze swojego życia, stanowi ogromną jego część. Nie liczę na to że wróci, tylko na to że się ogarnie w mniejszym lub większym stopniu i zrozumie, że serio chciałem dla niej jak najlepiej. I będziemy mogli pogadac jak za starych lat. Serio ja jej życzę jak najlepiej :)

      A co do spotykania się z nowymi - jestem osobą wykolejoną społecznie z ogromnymi problemami w kontaktach z dziewczynami - potencjalnymi partnerkami. Każda taka próba kończyła się ogromną porażką, głębsza depresja i nie tylko.

      +: marokin, b...........y
    •  

      @cienki137: a nie lepiej mieć po prostu wyjebane na wszystko? Ty się o nią troszczysz, a ona się puściła z innym..

    •  

      @pawel_je: Nie puściła się, tego jestem pewien. Tylko że zaczęła szukać alternatyw, myślę, w pełni podświadomie, a na pewno z początku.

    •  

      kupić porządne autko i pojechać na wakacje życia

      @cienki137: Byłem w podobnej sytuacji. Świata za nią nie widziałem, oświadczyłem się w wenecji, wakacje życia mieliśmy kilka razy. Kazachstan, Kirgistan, Singapur, Indonezja, Tajlandia, Chiny, Malezja. Europy nawet nie liczę. Teraz jeżdżę sam, wyrywam fajne Ukrainki (trzy już zaliczone w 5 miesięcy od kiedy się pozbierałem), niedługo lecę na Filipiny i tam też mam zamiar poszaleć. Pierdol to i nie daj się. Pół świata jest dziewczyn, bardzo wiele z nich czeka na kogoś. Jedź do Azji, zabaw się.

      +: marokin
    •  

      @cienki137: Bardzo Cię szanuję Mireczku, widać, po tym, co piszesz, że jesteś facetem z klasą. U mnie też wisi widmo rozstania, ale wiem, że zachowałabym się tak jak Ty - z tym, że usunęłabym swojego ex ze wszystkich sociali, żeby się nie męczyć. Na pewno życzyłabym wszystkiego dobrego, bo ciężko wymazać tyle lat razem, które jednak nas ukształtowały. Życzę Ci wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że trafisz na kogoś równie wyjątkowego jak Ty. Głowa do góry! Lepiej, że to stało się teraz niż po ślubie.

      +: marokin
    •  

      @bubble_of_joy: dzięki za dobre słowa, ale nie jestem w jakimkolwiek stopniu "facetem z klasą". Przez to jak odsuwała moją pomoc w ważnych, moim zdaniem, sprawach, stałem się dość suchy i bezpośredni... Zżerała mnie bezradność i irytacja tym, że ja zapierdalam po 10 godzin dziennie, a ona w międzyczasie przegląda neta na laptopie... Może jakbym miał inne podejście, może powinienem był zabrać ją do psychologa, może powinienem porozmawiać z jej rodzicami, by wreszcie sobie przypomnieli, że w końcu mają córkę, którą też trzeba motywować, a nie co najwyżej wypłakiwać się jej z własnych prywatnych problemów... nie wiem. Nie czułem się dobrze w roli opiekuna/ojca...

      Ale dlaczego mam jej życzyć źle? Fajnie spędziłem z nią 6 lat (mogło być lepiej, wiadomo, ale zawsze może), planowałem dalsze życie, nie zachowała się względem mnie w pełni fair, ale poniekąd jestem w stanie zrozumieć jej decyzję. Szkoda tylko, że nie chciała naprawiać tego, co było między nami nie tak, że nie zauważała, iż powody są po obu stronach...

      +: marokin
    •  

      @cienki137 Z tego co zauważyłem, to kobiety(może nie wszystkie), w takiej sytuacji mają już jakoś zracjonalizowanie powody do rozstania. W moim przypadku wyciągała każdy, nawet bezpodstawny powód, żeby usprawiedliwić że podejmuje właściwą decyzję.

      Dziś jak zabrała ostatnie graty i oddawała mi klucze, sam nie wiem czemu, podziękowałem jej za te 4 lata i życzyłem powodzenia. Nie mogłem tak po prostu powiedzieć suche 'Cześć' na sam koniec.

      +: cienki137, b...........y +1 inny
    •  

      @marokin: moja równo miesiąc temu, 1 października zabrała gro rzeczy. Później ja spakowałem jej resztę, nie zniósłbym tego jakby mi się po domu krzątała z 2-3 dni. 2 tygodnie później przyjechała z tatą, większość rzeczy ja wyniosłem z domu, zapakowałem... Cóż, co najmniej jej ojciec był względem mnie fair... zapytałem się na przykład, czy pomóc wypakować (dziewczyna z matką problemy z kręgosłupem, on po 2 zawałach), odpowiedział "a niech same sobie wnoszą (dop. 4 piętro)". Na do widzenia dziewczyna ceremonialnie oddała klucze, a ja po prostu ją przytuliłem, czego nie odwzajemniła... Teraz jej mamusia i koleżanki ją maglują, że dobrze zrobiła, że zmarnowałaby ze mną życie (koleżanki, tylko jedna z całej ferajny ma faceta, a jej matka to nieszczęśliwa rozwódka, która po blisko 20 latach wciąż nie potrafi ułożyć sobie życia, profesjonalni doradcy w sprawach związkowych, nie ma co xD).

      Teraz to, co mnie najbardziej niszczy psychicznie, to wizja, że za rok, mając już 30 lat, się wprowadzę do moich 50-kilku kwadratów i będę całkiem... całkiem sam. Teraz mieszkając z rodzicami mam do kogo gębę otworzyć, a tam?

    •  

      @cienki137: Jesteś, jesteś facetem z klasą. :) Nie obwiniaj się, że coś zrobiłeś źle albo że czegoś nie zrobiłeś w ogóle, bo to droga donikąd. Z tego co piszesz widać, że byłeś dla niej ogromnym wsparciem i motywacją. Szkoda tylko, że ona tego nie doceniała.
      Mam identyczne podejście do życia i związków, jak Ty. Też jestem taką osobą, że jak ktoś się już dostanie pod moje skrzydełka "kurki", to jestem w stanie dać z siebie 199%, byle tylko ktoś mi dał ten 1%.

      Pamiętaj, że z takim człowiekiem jak Ty można zdobywać świat i mam nadzieję, że znajdziesz kogoś, kto ma takie samo podejście do życia, jak Ty :)

    •  

      Zimna wojna, bolec na boku, a ty jej dajesz czas na znalezienie nowego lokum? Zal mi cie. To nie atak, zrozumiesz za jakis czas. @marokin

    •  

      @majkel_bialkov Jak teraz na to patrzę, to pewnie masz rację. Wtedy nie umiałem inaczej. Ale to już bez znaczenia w tej chwili...

    •  

      Mimo wszystko jakoś mi przykro w tej chwili..

      @marokin: Każde rozstanie boli. Z czasem przywykniesz. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @cooles W końcu pewnie tak, ale teraz to nie jest oczywiste dla mnie. Za dużo z nią przeżyłem, żeby tak łatwo mi przeszło, chociaż bardzo bym tego chciał

    •  

      @marokin: Do rozstań przywykniesz. Długie i szczęśliwe związki to rzadkość w tych czasach.

    •  

      @cooles Nie wiem czy do czegoś takiego da się przywyknąć

    •  

      @marokin: Życie niekoniecznie daje wybór i może będzie trzeba. ;)

      +: marokin
    •  

      @cooles No co do tego to pełna zgoda