•  

    Ale zaplon.
    Opisywalem sprawe tego pobicia ze skutkiem smiertelnym w #radom. Prokuratura raczyla poinformowac o tym media dopiero prawie 2 tygodnie po zdarzeniu. Blokada informacji gorsza jak z Czarnobylem...
    Podejrzewam ze to dlatego ze ss mojego wpisu trafil na profil Spotted Radom na FB i stad do mediów.
    https://radom.wyborcza.pl/radom/7,48201,25375209,policja-poszukuje-sprawcy-zabojstwa-32-letniego-radomianina.html

    cc: @Lolenson1888
    #pobicie #afera #media #policja

    •  

      @MarianoaItaliano: Jak masz dostęp do całego artykułu to wklej tu

    •  

      @kynx: Policja poszukuje mężczyzny, który brutalnie pobił 32-letniego radomianina. Mężczyzna zmarł w szpitalu w ubiegły poniedziałek

      Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

      Od czwartku śledztwo w sprawie prowadzi prokuratura.

      – Do zdarzenia doszło 25 października między godziną 6.15 a 6.19 rano w bramie przy ul. Malczewskiego 6 – mówi prokurator Beata Galas, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Radomiu. – Nie wiemy, dlaczego doszło do zdarzenia, jakie były intencje mężczyzn, którzy brali w nim udział. Wiemy natomiast, że panowie wcześniej się nie znali, poznali się poprzedniego wieczora i spożywali razem alkohol.

      Młodszy z mężczyzn zaatakował starszego.
      – Został sporządzony zarzut zabójstwa, ponieważ obrażenia poszkodowanego wskazują, że ciosy były zadawane w miejsca i w sposób z zamiarem pozbawienia życia, a nie pobicia – mówi prokurator. – Poszkodowany miał liczne obrażenia narządów wewnętrznych, połamane żebra, uraz czaszkowo-mózgowy. Był bity i kopany po całym ciele i po głowie.

      O zdarzeniu policję poinformowali prawdopodobnie mieszkańcy kamienicy. Pobity mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie był operowany, ale lekarzom nie udało się uratować jego życia. Zmarł 28 października.

      – Wiemy, kim jest sprawca, to mężczyzna znacznie młodszy od poszkodowanego, zarzut pozwoliły sformułować m.in. nagrania z monitoringu miejskiego. Jest kwestią czasu, kiedy zostanie zatrzymany – mówi Beata Galas.

    •  

      @MarianoaItaliano: wpis na wykopie -> spotted Radom -> radomska Wyborcza. To chyba jakiś medialny ewenement na skalę ogólnopolską, i to w dodatku przy tak poważnej sprawie jak zabójstwo.

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • odpowiedzi (41)

  • avatar

    Patrzycie na zdjęcie, które ukazuje cud - to był jeden z najbardziej przełomowych momentów w historii medycyny, niesamowity, spektakularny.

    Jest rok 1922. Na dziecięcym oddziale szpitalnym mali pacjenci z cukrzycową kwasicą ketonową tkwią w śpiączce i czekają na śmierć. Obok ich łóżek czuwają rodzice - pogrążeni w rozpaczy, pozbawieni nadziei.

    Do akcji wkraczają naukowcy z Uniwersytetu w Toronto. Podchodzą do leżącego na pierwszym łóżku z brzegu pacjenta i wstrzykują mu oczyszczony ekstrakt z trzustki - insulinę. Następnie wędrują od jednego łóżka do drugiego, robiąc zastrzyk wszystkim dzieciom po kolei.

    Nieco wcześniej kanadyjski naukowiec Frederick Grant Banting i student medycyny Charles Herbert Best, po wielu dniach i nocach ciężkiej pracy, po raz pierwszy wstrzyknęli swój "wynalazek" choremu - 14-letniemu Leonardowi Thompsonowi. Chłopiec stał się pierwszym pacjentem, którego uratowano przed śmiercią z powodu cukrzycy. Natychmiast, jeszcze w tym samym roku, rozpoczęto produkcję insuliny na skalę przemysłową.

    Wróćmy do naszego oddziału dziecięcego. Zanim naukowcy dotarli do ostatniego łóżka (umierających na DKA trzymano na dużych oddziałach, często z 50 lub więcej pacjentami), pierwsze dziecko, któremu podano hormon, otworzyło oczy. Później kolejne dzieci - jedno po drugim - wybudzały się ze śpiączki. Wyobrażacie to sobie?

    W 1923 roku za odkrycie insuliny Banting otrzymał Nagrodę Nobla.

    PS: Tekst i zdjęcie zamieszone jest na fejsbukowej stronie ''Ciekawe Czasy''
    #medycyna #ciekawostki #historia #ciekawostkihistoryczne #cukrzyca
    pokaż całość

    odpowiedzi (88)

  • odpowiedzi (23)