•  

    Uważam ze w każdym potraceniu pieszego jest jakaś wina (wina w sensie ze doszło do wypadku) samego pieszego. Nigdy nie wchodzę na przejście jeśli nie widzę ze samochód się zatrzymał, a jeśli jest wysepka to zwracam tez uwagę na samochody z przeciwnego pasa - nie mam pojęcia jak w ten sposób można zostać potrąconym. Kierowcy powinni częściej przepuszczać tych czekających na przejście, a piesi powinni przypomnieć sobie ze mimo tego ze maja pierszenstwo nie są nieśmiertelni.

    #przemyslenia #polskiedrogi

    •  

      @Vickers213: #shitwykopsays Czyli jak mam zielone, a potrąci mnie samochód skręcający na strzałce warunkowej to też po części moja wina? Ty za dużo nie myśl, bo słabo ci to idzie. "Victim shaming" jak zwykle w wykopkach silny

    •  

      @Vickers213: rozjeżdżacz nicz się nie bacz

    •  

      @Karbostyryl: Tak, nie wiem jak Ty ale ja cenie sobie swoje zdrowie i mam ograniczone zaufanie do innych uczestników ruchu, dlatego jak przechodze na zielonym a tym bardziej przejeżdżam na rowerze to obserwuje skręcające samochody. Nawet jeśli tam będzie siedział sam holowczyc to może się zagapić i mnie potrącić

    •  

      @Karbostyryl: I to ze będzie to oficjalnie jego wina nic mi nie da skoro będę połamany.

    •  

      @Vickers213: Gówno prawda, jak kierowca wjeżdżając na czerwonym potrąci pieszego na pasach to jest to w 100% wina kierowcy, koniec dyskusji!! Przez takie zrzucanie odpowiedzialności za wypadki na ofiary (to pieszy ma uważać - to on będzie połamany nie ja, przejadę mu przed nosem to lepiej niech zdąży odskoczyć) jesteśmy Bangladeszem Europy jeśli chodzi o statystki wypadków! Przez takich dzbanów długo w tym państwie z gówna i szczyn nie będzie lepiej (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      @Vickers213: no nareszcie ktoś, kto myśli o swoim zdrowiu. Trzy razy się obejrzę i dopiero wejdę. Jak jest ciemno dopóki będę stał, dopóty nie będę 100% pewny, że kierowca mnie widzi. W dupie mam napis na nagrobku "miał pierwszeństwo" nikt o moje zdrowie nie zadba tak jak ja sam. Ale za kółkiem z kolei zakładam, że każdy pieszy to debil i przed przejściami noga z gazu i rozglądanie się i nie ma wymówek.

    •  

      @Karbostyryl: Nie zrzucam winy na pieszego, po prostu uważam ze nawet jak ma zielone to jest 1% jego winy (nie oficjalnej, sądowej) bo mógł się rozejrzeć dla SWOJEGO dobra.

    •  

      @Nie_znany: Po prostu chodzi mi o to ze wypadek przy przechodzeniu przez jezdnie to wypadek który pieszy może uniknąć przy odrobinie dobrej woli, w przeciwieństwie do np zostania rozjechanym stojąc na przystanku autobusowym - tego się nie da uniknąć choćby się chciało

    •  

      @Karbostyryl: jeżeli zachowaniem szczególnej ostrożności, którą jestem zobowiązany zachować na przejściu dla pieszych, odłożyć na sekundę smartphone i się rozejrzeć, oszczędzając sobie potencjalnych urazów lub kalectwa to się kurwa rozejrzę. I niech sobie kierowca będzie winny. Zauważ, że OP mówi z perspektywy pieszego

    •  

      @Nie_znany: Niewidomym, którzy przechodzą na zielonym przez przejście też powiedz, żeby się rozejrzeli, bo inaczej będzie po części ich wina jak ich samochód jebnie XD
      inb4 "cmentarze są pełne tych, co mieli pierwszeństwo" - NIE, to więzienia są pełne debili, co nie powinni nigdy prowadzić nawet kosiarki!

    •  

      inb4 "cmentarze są pełne tych, co mieli pierwszeństwo" - NIE, to więzienia są pełne debili, co nie powinni nigdy prowadzić nawet kosiarki!

      @Karbostyryl: oba. Jako pieszy mówię ze swojej, egoistycznej, chęci przeżycia
      Żeby nie było, jak ktoś wjedzie w pieszego, czy bo go nie zobaczył, czy przez wyprzedzanie przed przejściem, czy na czerwonym to jest jego wina. Uważam, że niefortunne jest użycie słowa "wina", przez OPa. Pieszy ma pierwszeństwo, należy mu go udzielić, zachować się zgodnie z przepisami. Jednak są sytuacje, w których moja, jako pieszego, wzmożona uwaga może uratować mnie, tudzież kogoś z kim idę.

      Jednak dla jasności, wiem, że kierowca ciężarówki ma martwe strefy. Więc szczerze, w konfrontacji z kilkudziesięcioma tonami w ruchu mam gdzieś, że ma obowiązek upewnienia się o możliwości bezpiecznej zmiany pasa ruchu. Nie zostaję z strefie na dłużej niż to potrzebne. Tak samo rozglądam się na ulicy jednokierunkowej w obie strony. Dla własnego bezpieczeństwa

      Jak ktoś wymusza pierwszeństwo, huk z nim, ale nie hamuję klaksonem, jak gro bohaterów StopChama, czy PD, tylko po hamulcach. Popełnił błąd, ale w moim interesie nie leży, kolizja. Jeżeli widzę i mogę zareagować, to to zrobię, bo szkoda zdrowia, auta i czasu.

      Także zgadzam się i z Tobą, i z OPem(bez winy w znaczeniu winy). My, jako kierowcy powinniśmy przykładać sporo większą uwagę do tego typu sytuacji, właśnie z pieszymi, a ja jako pieszy mimo wszystko rozejrzę się dwa razy, coby nie wylądować na wózku. I każdy zadowolony

    •  

      @Karbostyryl: kto jeździ samochodem zawsze rozgląda się na przejściu, bo wie co jeździ po drogach

    •  

      @Vickers213 szczególnie w tych sytuacjach, kiedy samochód wpierdala się w typa tak szybko, że ten nie ma w ogóle czasu na reakcję idąc sobie chodnikiem

    •  

      @Vickers213: Pełna zgoda. Jak przechodzę na zielonym to zawsze się rozglądam. Gdybym tego nie robił, tylko szedł ja niektóre wykopki sugerują, to nie dalej jak miesiąc temu bym zginął pod kołami TIRa skręcającego na strzałce.

      Oczywiście byłaby to jego wina, pewnie poszedłby siedzieć, ale... co mi gurwa z tego, gdybym obecnie leżał 5 metrów pod ziemią?

    •  

      @Vickers213: Zgadzam się w 100%, oni dalej nie rozumieją, że piesi nie są nieśmiertelni i nieważne po czyjej stronie będzie prawo, to toto prawo i będzie można sobie schować do trumny, albo na wózek inwalidzki xDD Trzeba sobie uświadomić, że niestety pieszy jest najsłabszym ogniwem w ruchu drogowym i żyć z tym jakoś xD

    •  

      @Cockatrice: @Karbostyryl: nie da się zagwarantować sobie 100% bezpieczeństwa ustawą. W zeszłym roku w czasie akcji znicz zatrzymano 1300 najebusów za kółkiem. Nawet jeśli by wprowadzić dożywotnie kamieniołomy albo karę śmierci za jazdę po pijanemu, to znajdą się idioci którzy i tak będą prowadzić po alkoholu. Ktoś inny może nie być pijany, ale może zemdleć i stracić panowanie nad autem, a trzeci będzie korzystał z telefonu i nie zauważy ze przechodzisz. Zrozumcie wiec ze jeśli chcecie żyć to musicie zadbać sami o siebie, czy to się wam podoba lub nie.

    •  

      @Vickers213:
      Nie da się obserwować wszystkich samochodów. I jasne, tak, można i należy się obejrzeć ale trzeba mieć nieźle zrytą banię, żeby doszukiwać się zawsze winy pieszych.

    •  

      Potrącenie przez auto to najgłupsza śmierć. Prawnie wina kierowcy, ale na logikę to piesi są odpowiedzialni za 80% potrąceń. Amatorzy. Ludzie włażą na drogę jak imbecyle, nie patrzą na nic. Czują się jak gęsi...
      ...amatorzy
      @Vickers213

    •  

      @Vickers213 Nic mnie tak nie denerwuje jak jakaś ofiara losu czeka, aż się zatrzymają samochody na wszystkich pasach, żeby ruszyć. Jeżeli samochód na najbliższym Tobie pasie stoi to ruszasz, uważając na kolejne oczywiście, nie czekasz chuj wie na co, reszta uczestników ruchu zorientuje się, że idziesz jak Cię zobaczą.

    •  

      @Vickers213: no pewa, jakby wszyscy siedzieli w domu, to liczba wypadków z udziałem pieszych spadłaby do zera. Dziękuję pan lekarz, jak renkom odjoł jebać falubaz.

    •  

      @Vickers213: Jak ci strzelę w pysk to też będzie twoja wina, mogłeś się uchylić ¯\_(ツ)_/¯