•  

    #podrozujzwykopem #podroze #rosja #petersburg #muka #poradnik

    Nie wiem czy wszyscy już wiedzą, ale od października można podróżować do Petersburga i obwodu leningradzkiego bez konieczności wyrabiania rosyjskiej wizy. Właśnie kończę swoją krótką, trzydniową podróż, więc postanowiłam napisać króciutki poradnik.

    Wizy: Wciąż trzeba złożyć wniosek przez internet o wizę elektroniczną. Trzeba to zrobić na 4-20 dni przed wyjazdem. Wizę wystawiają darmowo w terminie 4 dni na okres 30 dni, ale w samym kraju można spędzić nie więcej niż 8 dni. Wiza przysyłana jest na maila a potem podaje się ją przy kontroli paszportu.

    Jak dotrzeć: Ja leciałam Wizzair z Luton. Bilety w dwie strony kosztowały mnie 36 funtów. Można też polecieć wizzairem z budapesztu.

    Komunikacja miejska: Po Petersburgu kursują autobusy, trolejbusy, tramwaje, prywatne marszrutki (oznaczone literą K) i jest też metro. Przejazd autobusem to 40 rubli, metrem 45. Uwaga bilety w autobusie, czy trolejbusie kupuje się u pani, która w tym autobusie siedzi i kontroluje bilety XD Tak, w każdym autobusie jest taka osoba. Nie wiem jak w tramwajach, w marszrutkach chyba kupuje się u kierowcy. Metro działa na żetony, które kupuje się je w kasie. Bardzo przydatna jest karta "Podorożnik", którą kupuje sie za 60 rubli, a potem można kupić na nią bilety dniowe. Jeden dzień to 90 rubli, więc opłaca się. Kartę potem przytyka się do czytnika w autobusie, a potem kontroluje ją jeszcze pani, przytykając do swojego urządzenia. Komunikacja działa naprawdę sprawnie i jest masa pojazdów, więc czeka się dosłownie kilka minut. Na metro nie czekałam nigdy więcej niż 2min. Dojazd zawsze ustalałam za pomocą google maps, najlepiej działały.

    Ceny: Moim zdaniem jest tanio. Trzygwiazdkowy hotel ze śniadaniem do łóżka (。◕‿‿◕。), 400m od ernitażu kosztował mnie 100zł za noc. Hostele są od ok. 20-30zł za noc. Obiad w przeciętnej knajpie, nie mordowni, główne danie+picie to ok. 20zł. Na pewno da się taniej w barach, których jest pełno i które często otwarte są 24h. Po sklepach spożywczych dużo nie chodziłam, ale ceny +- jak w Polsce. Wejście do ernitażu kosztuje aż 18 dolarów, ale studenci mają za darmo. Wejście do Carskiego Sioła to 720 rubli, dla studentów 50%. Reszta wejściówek oscyluje w granicy 200-300 rubli i często są zniżki dla studentów, ale trzeba posiadać kartę ISIC.

    100 rubli to ok. 6zł

    Kiedy przyjechać i na ile: Zdecydowanie odradzam Listopad XD 2 dni z trzech padało, przemokły mi buty, codziennie wiało, rozchorowałam się, no dramat. Na pewno maj-sierpień są lepszym okresem do podróżowania, w dodatku będziecie mieli okazję zobaczyć białe noce, ale nie jestem w stanie wyobrazić sobie ile jest wtedy turystów, bo nawet teraz musiałam czekać w kolejkach. Ja byłam 3 dni i moim zdaniem jest to wystarczająco aby spokojnie obejrzeć najważniejsze zabytki. W Petersburgu jest masa rzeczy do zobaczenia, cały czas coś się dzieje, zabytki są nieskończone, można się wybrać do Peterhof albo Carskiego Sioła, więc jestem pewna, że nawet przez tydzień człowiek nie będzie się nudził.

    Język/komunikacja: no jest tragedia. Po angielsku mało kto mówi, nawet na podstawowym poziomie. Wybawieniem są Starbucks'y. Co prawda ostatecznie nie miałam sytuacji, że nie udało mi się załatwić czego chciałam, ale w 90% było to kombinowanie, migi, google translator. Koniecznie polecam ściągnąć google translator i używać opcji kamery.

    Telefon: Polecam bardzo kupić kartę sim, bo dostęp do internetu jest naprawdę wybawieniem. Ja kupiłam na lotnisku za 700 rubli z 40gb internetu. Pan od razu wszystko zamontował. Ponoć była to najtańsza opcja, chociaż ciężko mi w to uwierzyć. Tak czy inaczej, 40zł to nie jest wielki pieniądz, a nie raz mi internet uratował skórę.

    Jedzenie: Wiele nie próbowałam, prócz pierogów, serowych placuszków, świeżo pieczonych pączków z cukrem pudrem i bułki z serem, bo zakres dań wegetariańskich jest bardzo ograniczony i trzeba się przygotować na poszukiwania :(

    Moja subiektywna opinia: Centrum Petersburga robi ogromne wrażenie. Byłam w 30< krajach, ale takiego miejsca jeszcze nie widziałam. Czuć niesamowity rozmach, potęgę i przestrzeń. Poza centrum klasyczne, komunistyczne bloki. Samo miasto jest gdzieś zawieszone między Zachodem a Wschodem. Widać wysoki poziom rozwinięcia, knajpy z designerskimi wnętrzami, młodzi ludzie modnie wyglądający, ale czuć ten komunistyczny klimat, szczególnie poza centrum, a ludzie są niesamowicie zdystansowani, co momentami zakrawa o niegrzeczność. Twarze mają smutne, często ktoś mierzy cię wzrokiem. Przy wejściu w drobną interakcję okazują się często niesamowicie mili i pomocni, ale przygotujcie się na dość chłodne powitanie.

    Czekam na pytania, bo nie mam co robić w oczekiwaniu na lot do domu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: 74888308_2589153181133483_1896558404298604544_n.jpg