•  

    #anonimowemirkowyznania
    Boli mnie w jakim stanie jest świat, nie chcę tego dłużej trzymać w sobie. Choć to jedynie jedna z wielu opinii, być może komuś da ona do myślenia. Boli mnie to, że z rzeczy poważnych i wzniosłych się żartuje, a żarty bierze się na poważnie. Stąd, życie żartuje z nas zamiast być wzniosłe. Czymże jest życie bez wzniosłości?

    Spotkałem wielu ludzi na swej drodze. Większość stwierdza jednomyślnie: "Człowiek żyje tylko po to, by kiedyś umrzeć." Żyją więc w swych żywotach, pochłonięci perypetiami świata doczesnego. Skupieni na sobie i własnych potrzebach, milczą i wplątani we własny monopol na prawdę dochodzą samotnie do katastroficznych wniosków, lub ścierają się z podobną im publiką pogłębiając podziały, popadając coraz głębiej w skrajności. Zainteresowani rzekomo światem, rzeczywiście jedynie kontrolowani przez swoje zwierzęce instynkty. Człowiek nie po to posiadł swe możliwości intelektualne, by je marnować w ten sposób, by się zatrzymać i nie ewoluować dalej. Co się stało?

    Chrześcijanie wyznają wiarę w Jezusa, ale nie zamierzają stosować się do jego słów, czy nawet ich zrozumieć, choć niewątpliwie sporą część z nich można uznać jako wybitnie mądre, ponadczasowe. Upadli z równym hukiem wszystkich spadających krzyży i wyburzanych co chwila kościołów. Ateiści nie chcą i nie będą w nic wierzyć, po prostu porzucili wszelkie poszukiwania i oddali się tej pustce na wieczność. Buddyści i taoiści także porzucili poszukiwania, zapadli się w swoje rytuały, a muzułmanie dawno zboczyli z dobrej drogi przez nadinterpretacje i wpadanie w skrajności. Żydzi zeszli z tej drogi jeszcze wcześniej na własne życzenie przez swoją ignorancję i poczucie wyższości. Do każdej z tych grup dodam korupcję, a także wyniszczający upływ czasu, to oczywiste.

    Religia (łac. religio < 'relegere' - ponownie wybierać, przestrzegać, lub 'religare' - ponownie związywać, lub 'reeligere' - ponownie obierać [kurs]) u swoich początków, biorąc przykład z dowolnie wskazanej kultury, miała na celu jednoczyć ludzi w poszukiwaniu praprzyczyny istnienia całego fenomenu jakim jest rzeczywistość w całej swej ogólności. Głównym jej elementem była medytacja i poszukiwanie boskiej istoty w samym sobie. Jedyna i prawdziwa religia ma swoje korzenie u podstaw każdej dzisiejszej religii i jest skrzętnie schowana pod grubymi warstwami błędów w przekładach, interpretacji i dopisków. Dla przeciętnego człowieka zaś przynależność do religii to uniwersalne doświadczenie, utożsamianie się z dużą grupą ludzi, dążenie do wspólnego celu. Daje poczucie jedności, istnienia wspólnego dobra, jakiejś wzniosłości. To atrakcyjne.

    Kiedyś było, dziś się tym publicznie gardzi. Gardzi się jednak nie tylko religią samą w sobie, ale także i wzniosłością, jakkolwiek by nie była w gruncie rzeczy odległa jakimkolwiek wierzeniom.

    Jednym z nieteistycznych obiektywnych nurtów myślowych dążących do zrozumienia ów kuriozum jakim jest rzeczywistość była filozofia, jednak i ona została pogrzebana, hermetycznie zamknięta w bąblu samorozdrobnienia, wewnętrznych sporów i spekulacji prowadzących donikąd. Gdzieniegdzie pojawi się perełka, jednak szybciutko zostaje zakopana przez postępującą ignorancję. Ostatnim bastionem jaki zaciekle wydając miliardy próbuje dążyć do odpowiedzi na tego typu pytania jest nauka, która to, niestety, ograniczona własnym systemem i przywiązaniem do fizyczności wciąż nie zamierza zaprzestać szukania transcendentalnego w sferze materialnej. Nawet nauka dążąca w tym kierunku przestaje być popularna i dla zasięgu musi się uciekać do clickbaitów. To jest po prostu smutne.

    Wracając jednak do tematu, w pewnym okresie istnienia cywilizacji ludzkiej istniało w ludziach poczucie braku wzniosłości, bardziej ambitni ludzie dążyli do wypełnienia nią swoich żyć. Tak rodzili się poeci, kompozytorzy, artyści wszelkiej maści sztuki, bowiem najwyższą naturą człowieka jest twórczość. Powstawali też królowie, demagodzy, politycy, którzy całe swe życia oddawali wyższemu dobru, szlachetności, moralności, wolności, prawdzie, sprawiedliwości. Dla nich wzniosłym było służyć ludzkości. Służba ludzkości i światu jest niewątpliwie niezwykle szlachetnym i wzniosłym czynem, największym poświęceniem. Jednym z przykładów takich ludzi jest Budda, a także Jezus. Oni zostali zapamiętani najsilniej, ich czyny były najwznioślejsze. Większość z nich jednak, zadeptana i zapomniana przez gardzące wzniosłością masy - "Ja muszę rodzinę wyżywić, nie mam czasu na wzniosłości!" - zdążyła dokonać kilku rzeczy, które po wielu latach odkrywane na nowo, zostały okrzyknięte wielkimi. Na tym skończył się okres wielkich ludzi i wzniosłych czynów. Dziś jednak nawet ci najwięksi - Budda i Jezus - zostają wypierani w otchłań niepamięci i mądrość, którą pragnęli przekazać światu jest traktowana jak zabobon, lub kłamstwo. To także jest smutne.

    Co się z nami stało, dlaczego nie czujemy potrzeby wzniosłości? Gdzie podziała się moralność, filozofia, etyka, religia w jej prawdziwym znaczeniu? Gdzie podziało się prawdziwe poszukiwanie szczęścia, prawdziwa miłość, sprawiedliwość, dobroć i wyrozumiałość, wybaczenie? Gdzie podziały się wielkie czyny? Czy ktokolwiek jeszcze pamięta te pojęcia? Czy ktokolwiek jeszcze w prawidłowy sposób je rozumie? Co najważniejsze, czy ktokolwiek choć jedno z tych pojęć stawia wysoko w swojej hierarchii wartości? To wielkie pytania, które powinien zadać sobie każdy z nas, choć jeden raz w swoim życiu.
    Do czego tak naprawdę dążysz i czym jest dla Ciebie szczęście? Jak widzisz teraz, a jak chcesz wiedzieć lokalną rzeczywistość w przyszłości i co można w tym kierunku dokonać, jak tego dokonać? Ilu ludzi do tego potrzeba, jak do nich przemówić, przekonać?
    Nie da rady, jesteśmy więźniami tego świata i już. Nie mamy szans na wygraną w tej nierównej walce. Źli ludzie opanowali ten świat, trzymają nas w ryzach, nic się nie da zrobić. Ilekroć spróbować, tyle razy zostaniesz zdeptany, jak całe dobro, którego resztki zaczynają usychać.
    Nic bardziej mylnego, dobro wygrywa. Pomimo tego, że nieznacznie, to jednak zawsze. Pamiętaj i przypomnij sobie o historii i o tym, jak heroicznych czynów ludzkość dokonywała przed laty.

    Tak więc smutno mi świecie mój miły patrzeć, jak pokazując tyle piękna w swym sędziwym już obliczu, sam siebie pogrążasz, zagłębiasz w otchłani, zabijasz brutalnie pijąc truciznę z własnego kielicha goryczy. Jeśli kosmos uznawałby eutanazję, prawdopodobnie wysłałby już w naszym kierunku asteroidę. Skoro jednak tego nie zrobił, oznacza to, że jest dla nas jakaś szansa, a jeśli tak, jest też i nadzieja, a jak wszyscy wiemy, nadzieja umiera ostatnia. Tylko źli w duszy mówią, że nadzieja matką głupich, to skazywanie świata na porażkę. Źli skazują świat na porażkę. Człowiekiem bez nadziei jest ten, któremu dobro nie wskaże drogi, a jedynie nauczy sprawiedliwa zapłata. Wielu też pragnie zmieniać świat, ale nikt nie myśli o tym, by zmienić siebie, być przykładem. Ktoś powie: "Taki scenariusz pisze życie." Dopóki jednak ludzkość nie ogarnie, że to oni są tym życiem, ich własny scenariusz im je odbierze.

    Jeśli nie nastąpi poprawa, natura i tak sobie poradzi i jedynym ratunkiem dla ludzkości, będzie jej wymarcie. Gdy poprawa się powiedzie, ludzkość czeka tak wiele, ile tylko jest w stanie sobie wyobrazić.

    Z fartem, z Bogiem, Allahu Akbar, Namaste, niech moc będzie z Wami przyjaciele.
    Życzę Wam wszystkim… wszystkiego. Adios! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #filozofia #zycie #ludzie #swiat #natura #religia #przyszlosc #ludzkosc

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży

    źródło: images-na.ssl-images-amazon.com

    •  

      Zaplusuj ten komentarz, aby otrzymywać powiadomienia o odpowiedziach w tym wątku. Kliknij tutaj, jeśli chcesz skopiować listę obserwujących

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: "ludzkosc" to tylko idea , nie istnieje cos takiego . Jest owszem zbior indywiduow ale to tez nie ma znaczenia bo swiat konczy sie dla nas z momentem smierci .

    •  

      Co się z nami stało, dlaczego nie czujemy potrzeby wzniosłości? Gdzie podziała się moralność, filozofia, etyka, religia w jej prawdziwym znaczeniu? Gdzie podziało się prawdziwe poszukiwanie szczęścia, prawdziwa miłość, sprawiedliwość, dobroć i wyrozumiałość, wybaczenie? Gdzie podziały się wielkie czyny? Czy ktokolwiek jeszcze pamięta te pojęcia? Czy ktokolwiek jeszcze w prawidłowy sposób je rozumie? Co najważniejsze, czy ktokolwiek choć jedno z tych pojęć stawia wysoko w swojej hierarchii wartości?

      @AnonimoweMirkoWyznania: O naiwności. Kiedy niby te twoje wzniosłości były czymkolwiek innym jak pustymi frazesami, bez znaczenia czy ktoś szczerze wierzył czy dzięki nim cynicznie wyzyskiwał?
      Śmieszy mnie wiara w "prawdziwe znaczenie" które kiedyś było a teraz gdzieś się podziało. Niestety nigdy go naprawdę nie było, były i są tylko użyteczne przetrwaniu społeczeństwa kłamstwa.
      Nie jesteś pierwszym człowiekiem który porównuje ponurą zakłamaną teraźniejszość z wzniosłą prawdziwą przeszłością, szukając jakiegoś mitycznego znaczenia które ludzkość od wczoraj zdążyła utracić.
      Nic tam jednak nie znajdziesz oprócz swoich pięknych wyobrażonych marzeń.

      Od śmierci Boga wszystko się trochę zdemitologizowało to prawda. Najbrutalniejsze wojny o słuszną sprawę wydają się być lepsze niż nasze codzienne rutynowe zło i niesprawiedliwości. Krwawe poświęcenie swojego życia lepiej wygląda niż życie dla innych. Ciężka praca ludzkich mięśni zdaję się nadawać znaczenie zmechanizowane ruchy robotycznego ramienia zdają się nie mieć znaczenia żadnego. Biorąc jednak dowolne fakty pod uwagę jest lepiej niż kiedykolwiek było.

      Brak wzniosłości to po prostu rzeczywistość kiedyś tłumiona i zakłamywana przemożnym cierpieniem.

      Tak sobie przynajmniej myślę.

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Mireczku, z jednej strony piszesz, że ludzką naturą jest twórczość, a z drugiej podajesz jako przykład Jezusa i Buddę, których idee odsuwały ludzi od tworzenia, kierując ich w stronę osiągania jakiegoś abstrakcyjnego zbawienia ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      OP: @Another_One ręce mi opadły. Ty upadłeś, nie potrafię tego inaczej określić. Straciłeś zdolność widzenia kolorów tego świata i trwa to na tyle długo, jak widzę, że gdy zobaczysz kolor natychmiast uznajesz go za kłamstwo. Rozumiem, gdyż prawdopodobnie od bardzo dawna nie widziałeś koloru, cierpiałeś zbyt długo. Czarnowidztwo na stałe zapisało się w Tobie, to mnie smuci, martwi, boli. Szczerze współczuję i życzę Ci aby twoja droga poprowadziła Cię na powierzchnię z tej otchłani. Przekonać Cię do istnienia jakiegokolwiek dobra będzie ciężkie.
      Mawiają, że umiejętność wyzyskiwania drugiego człowieka to cecha ludzi bardziej inteligentnych od reszty. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem i kontrując je powiem, że inteligencja jest jedynie narzędziem, a to w jaki sposób jej użyjesz zależy od Ciebie. Dam Ci do porównania dwa bardzo ciekawe gatunkui zwierząt. Pszczoły, pracowite, dobre, współpracują i współżyją w harmonii z otaczającym je światem, budują wspólny dom, dbają o wspólne dobro. Są jednak zwierzętami, nie mają wyboru i pszczoła musi całe swoje życie zachowywać się jak pszczoła. Szarańcza niszczy wszystko na swojej drodze dążąc jedynie do zaspokojenia swoich rządz. Oszukuje, wyzyskuje, pali za sobą mosty. Szarańcza także jest zwierzęciem, nie może zachowywać się inaczej. Człowiek przestał być zwierzęciem w momencie, gdy posiadł wolną wolę. Wolna wola człowieka polega na tym, że może on wybrać, czy zachować się jak szarańcza, czy jak pszczoła.
      Ludźmi wybierającymi drogę szarańczy kierują bliżej nieokreślone rządze wynikające z nieświadomości ich własnych instynktów. Gdy swoje instynkty rozpoznasz i uświadomisz, niekoniecznie intelektualnie a raczej bezpośrednio, przestajesz im podlegać i możesz je kontrolować - dociera tam twoja wolna wola. Z całą mocą swojej inteligencji niczym drapieżnik polują więc i robią wszystko by te rządze zaspokoić, ale nigdy ich nie zaspokoją i determinacja rośnie. Tak wariują na punkcie różnych rzeczy, seksu, narkotyków, pieniędzy, fetyszy, nałogów i są w stanie poświęcić absolutnie wszystko, by je zdobyć.
      Człowiek, który wybiera drogę pszczoły nie musi być człowiekiem mniej inteligentnym. Nie używa swej inteligencji nieustannie w tak wysokim stopniu, gdyż nie kieruje nim tak silna zwierzęca determinacja, jednak gdy trzeba, potrafi użyć jej właściwie, w kierunku dobra wszystkich, nie jedynie własnego. Stąd brały się w dziejach historii powstania, bunty i przewroty, gdzie działania kilku szarańczy z wyższego szczebla przeważały szalę determinacji u pszczół, które jednogłośnie były niezgodne. Potrafią więcej znieść jako bardziej zżyta grupa i w kryzysie pomagają sobie wzajemnie. To nie mniejsza inteligencja decyduje o braku reakcji ze strony pszczół, a raczej cierpliwość wynikająca z wytrzymałości kolektywu. Dlatego szerzenie indywidualizmu i wypieranie kolektywizmu sprzyja szarańczy, osłabia możliwości grupy do obrony przed nią. Kolektywizm nie musi być jednak ani hermetyczny, ani skrajny. Przyjęła się tendencja do doszukiwania się błędów całkiem dobrych idei w ich skrajnych odmianach. Tak się świadomie niszczy idee. To idzie w parze z ludzką tendencją do popadania w skrajności. Jest pewna granica, do której coś jest dobre, jednak po przekroczeniu granicy będzie zawsze złe.
      Pragnę też wyjaśnić w jaki sposób rozumiem dobro i zło. Nie mogę go odrzucić, gdyż fundamenterm całego naszego wszechświata jest dwoistość. Można jedynie zrozumieć, że tam gdzie nie ma piękna góry, nie ma też piękna doliny i pozostaje jedynie pusta i nudna równina.
      Dobro i zło rozumiem jako dwa kierunki. Zło, jako kierunek dążący do indywidualizacji, egoizmu, egocentryzmu i skupianiu na pojedynczym aspekcie lokalnej rzeczywistości, w tym kosztem innych istot żywych - do konfliktów i wojny. Dobro zaś rozumiem jako kierunek odwrotny, dążący do wspólnoty, współżycia w zgodzie, zrozumienia i świadomości każdego aspektu lokalnej rzeczywistości - do pojednania i pokoju. Jeśli twoje działania dążą do jedności i wspólnoty, jesteś dobrym człowiekiem. Jeśli twoje działania są skierowane na osobiste pożądania, wybaczam, bo nie wiesz co czynisz. Gdy kolektyw dba o kolektyw, każda jednostka składowa ów kolektywu będzie się miała dobrze, żyli długo i szczęśliwie. Jeśli kolektywu nie ma, każdy sobie rzepkę skrobie i powstają tylko konflikty interesów. Przetrwanie społeczeństwa zależy od stopnia w jakim społeczeństwo traktuje siebie jako kolektyw. Świat nie musi być zły i zwierzęcy. Człowiek nie musi stać się superczłowiekiem Nietzschego. Najważniejsza jest świadomość.

      Mireczku, z jednej strony piszesz, że ludzką naturą jest twórczość, a z drugiej podajesz jako przykład Jezusa i Buddę, których idee odsuwały ludzi od tworzenia, kierując ich w stronę osiągania jakiegoś abstrakcyjnego zbawienia

      @rodnorev symbol widniejący na twoim avatarze symbolizuje właśnie ów abstrakcyjne zbawienie. Jezus mówił o zbawieniu, Budda o wolności od cierpienia. W Buddyźmie ośmioramienna swastyka była symbolem ośmiorakiej ścieżki Buddy prowadzącej do oświecenia. Twórczością jest na przykład tworzenie mandali. Dlaczego dążenie do oświecenia/zbawienia miałoby być zaprzeczeniem twórczości?

      Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @lubie-sernik, @QI-IQ

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: zjadles chyba z 50 albo wiecej kwasow w tym zyciu co?
      Po pierwsze: ludzie nie maja wolnej woli. Kazdy ma wole taka jaka ma, wynika to z jego zyciorysu, struktury mozgu, osobowosci, charakteru i stanu psychicznego w danym momencie.
      Rzeczywistosci nie kreuje sie mysla, a raczej mysli sa wtornym wynikiem oddzialywania rzeczywistosci na percepcje.
      Owszem ktos mogl samodzielnie lub za sprawa nauk mentorow rozwinac bardzo szerokie mozliwosci refleksji i analizy, ale to wynika z zyciorysu - chocby w takim fizycznym aspekcie ze urodzila sie ta osoba inteligentna i wrazliwa. Albo ze spotkal na drodze wydarzenia / osoby ktore go sklonily do takich zachowan (refleksji, analizy) a inne to utrwalily

      Zle rozumiesz dobro i zlo. Swiat nie jest czarno bialy.

      Jeśli kolektywu nie ma, każdy sobie rzepkę skrobie i powstają tylko konflikty interesów.

      zazwyczaj powstaja synergie interesow - tak dziala kapitalizm

      przykre ze widzisz na swiecie tylko dobro i zlo, bo kazdy najmniejszy aspekt pod jakims wzgledem dla kogos bedzie niekorzystny, a dla kogos innego korzystny.

      Wszechswiat jest wielka przestrzenia spierajacych sie najrozniejszych sil i materii. Na kazdym poziomie abstrakcji caly czas sily spieraja sie ze soba. Masy powietrza, wody, rosliny walcza ze soba nieustannie o dominacje na danym terenie jak i zwierzeta. Ludzie nie sa tu niczym szczegolnym

      +: eemys
    •  

      Pamiętaj i przypomnij sobie o historii i o tym, jak heroicznych czynów ludzkość dokonywała przed laty.

      @AnonimoweMirkoWyznania: jakich to heroicznych czynow ludzkosc dokonywala przed laty poza mordowaniem sie w ilosciach znacznie przekraczajacych ilosci osiagniete przez hitlera (jedyna roznica ze nie bylo mediow, wiec wiedzieli o tym tylko Ci ktorzy palili cale miasta / wsie / kraje )

      Nie powiedzialbym ze ludzie jakos przesadnie oddaja sie jakims chorym żądzom. WIekszosc ludzi ogranicza sie do minimum edukacji, chodzenia do gowno pracy i picia piwa ogladajac seriale.
      Ambitnych ludzi jest malo.

      Czym jest dla mnie szczescie?
      Moze widziales Wikingów i slyszales o ich legendarnym krolu Ragnarze. Ragnar w serialu powiedzial kiedys do syna.

      Kto Ci powiedział, że w życiu musisz być szczęśliwy?

      Zdajesz sie podlegac temu samemu zludzeniu z ktorego kpisz (realizacja żądz). Wierzysz ze cokolwiek sprawi, ze bedziesz szczesliwy.
      Glupcze, szczescie to tylko emocja.
      Nie bedziesz jej doswiadczal zbyt czego jezeli twierdzisz ze swiat nie jest taki jak powinien (na podstawie Twioch z dupy wyobrazen, a nie empirycznej wiedzy i refleksji) byc.

      Nigdy nie zmienisz rzeczywistosci ani losu zadnych ludzi na lepsze negujac to jak dziala swiat.

    •  

      Krwawe poświęcenie swojego życia lepiej wygląda niż życie dla innych. Ciężka praca ludzkich mięśni zdaję się nadawać znaczenie zmechanizowane ruchy robotycznego ramienia zdają się nie mieć znaczenia żadnego. Biorąc jednak dowolne fakty pod uwagę jest lepiej niż kiedykolwiek było

      @AnonimoweMirkoWyznania: i Ty mowisz temu mirkowi ze on jest czarnowidzem :D

      Wez pod uwage ze jestes produktem ubocznym swiata w ktorym zyjesz, a medialno propagandowa papka zrobila CI wode z mozgu. Ze wszad sluchasz ze jest zle bo jestes konformista, a konformistami latwo jest sterowac kiedy sie boja.

      Szczęśliwemu czlowiekowi niczego nie sprzedasz

      Na świecie nigdy nie było do tej pory lepiej i nigdy nie zmierzał w lepszym kierunku niż teraz.

    •  

      symbol widniejący na twoim avatarze symbolizuje właśnie ów abstrakcyjne zbawienie. Jezus mówił o zbawieniu, Budda o wolności od cierpienia. W Buddyźmie ośmioramienna swastyka była symbolem ośmiorakiej ścieżki Buddy prowadzącej do oświecenia. Twórczością jest na przykład tworzenie mandali. Dlaczego dążenie do oświecenia/zbawienia miałoby być zaprzeczeniem twórczości?

      @AnonimoweMirkoWyznania: Twórczość jest związana również z cierpieniem. Symbol w moim avatarze bynajmniej nie symbolizuje abstrakcyjnego zbawienia, ale święty ogień – jestem rodzimowiercą, w rodzimej wierze nie ma czegoś takiego, jak zbawienie. „Oświecenie” czy „zbawienie” w wydaniu chrześcijańskim lub buddystycznym odwracają uwagę jednostki od wysiłku kulturotwórczego. Nie musisz być twórczy, aby osiągnąć zbawienie. W wielu przypadkach jest to wręcz przeszkoda :)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Poczytaj Evolę, może jakiegoś Jungera i Guenona. Mam wrażenie, że taka lektura dobrze ci podejdzie.

    •  

      @InterferonAlfa_STG:

      Na świecie nigdy nie było do tej pory lepiej i nigdy nie zmierzał w lepszym kierunku niż teraz.

      A to jest ciekawe stwierdzenie, bo ludzie, którzy twierdzą - "nigdy nie było lepiej" lubią za chwilę przedstawiać apokaliptyczne wizje klimatycznego końca świata, który ma nastąpić już za chwilę, jeśli niczego nie zrobimy. Zupełnie też pomijają wielkie problemy demograficzne, problem bezrobocia, które może niesamowicie wystrzelić przez automatyzację, samobójstwa, coraz powszechniejszą depresję itd.

    •  

      @Ignacy_Patzer: To sa wyzwania, a nie problemy. Świat sie zmienia i zmienia sie po prostu szybciej niz kiedys.
      Ja go po prostu akceptuje jaki jest. Nie mam zadnych wiekszych wizji swiata, bo zazwyczaj sa gowno warte.
      Mam jakies wieksze wizje swojego zycia i przyszlosci, a dobrze wiemy jak to zycie weryfikuje.
      Ludzie po szczurach sa najszybciej adaptujacym sie stworzeniem i trzeba z tego korzystac
      Co do klimatu jezeli cokolwiek Cie to obchodzi to uwazam ze jezeli wg modeli kanada i rosja najwiecej zyskaja na ociepleniu to co sie moze stac z gazami cieplarnianymi kiedy na najwiekszych wolnych przestrzeniach ziemi eksploduje roslinnosc? :)

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: Jeśli chodzi o mnie to w ogóle nie masz racji. Jedyna otchłań w której jestem to właśnie życie, moje zwyklackie cierpienia są niczym wobec przerażającego potencjału cierpienia jakiego może doświadczyć człowiek. Te wszystkie rzeczy które ty odbierasz z jakąś niezrozumiałą dla mnie metafizycznością, te piękna, dobra, miłości itd dla mnie są tym co wszystko inne, reakcjami chemicznymi w mózgu. Bardzo bym się ucieszył gdyby ktoś mógł udowodnić, że są czymś innym.
      Jeśli chodzi o pszczółki i szarańcze, to moim zdaniem zbyt wiele wolnej woli przypisujesz człowiekowi. Ostatecznie nasze decyzje są także tylko chemicznymi procesami, wynikają z tysięcy większych i mniejszych czynników, jeśli jest tam gdzieś wolna wola, to ma na tyle mały wpływ, że tak właściwie pomijalny. Swoją drogą i nie wdając się w szczegóły, moim zdaniem wolna wola jest niemożliwa, albo po prostu jej nie rozumiem.

      Dobro i zło rozumiem jako dwa kierunki. Zło, jako kierunek dążący do indywidualizacji, egoizmu, egocentryzmu i skupianiu na pojedynczym aspekcie lokalnej rzeczywistości, w tym kosztem innych istot żywych - do konfliktów i wojny. Dobro zaś rozumiem jako kierunek odwrotny, dążący do wspólnoty, współżycia w zgodzie, zrozumienia i świadomości każdego aspektu lokalnej rzeczywistości - do pojednania i pokoju.

      No i? Zachowaniem całego życia rządzą pewne zasady, wynikające fundamentalnie z podstawowych zasad fizyki. Życie jest śmiertelne ale ma możliwość reprodukcji. Człowiek nie jest wyjątkiem. Sukces ewolucyjny osiągnęliśmy dzięki współpracy, dlatego dominującą definicją dobra jest właśnie współpraca, troska o innych, wszystko to co zapewnia wyższą szansę na rozmnożenie w społeczności ludzkiej. Sam zdaje się uznajesz przetrwanie społeczeństwa za cel twojej moralności. Dlaczego?
      Osobiście nie widzę w tym sensu. Dlaczego ma obchodzić mnie przetrwanie społeczeństwa skoro tak czy inaczej umrę? Wszyscy inni tez umrą. Przetrwa tylko gen, ale na nim też mi nie zależy, nie widzę żadnego powodu aby było inaczej.
      I zanim znowu oskarżysz mnie o jakieś psychiczne problemy czy inne otchłanie, powiem, że nic mi nie jest. Jako człowiekowi milej jest żyć przyjmując za prawdę te wszystkie przesądy które rozbrajają fundametnalne problemy życia. Ale i bez nich psychika radzi sobie zaskakująco dobrze spychając egzystencjalną grozę w odmęty niepamięci.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      AntyPrzegryw: @zosiasamosia1: twoje komentarze zostały usunięte po zgłoszeniach do moderacji. Pozdrawiamy Aurene!!!!

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @lubie-sernik, @QI-IQ, @Kkk15, @pyroxar

    •  

      am obser

      @AnonimoweMirkoWyznania: jakie moje komentarze lol. NIe pamietam bym tu cos pisała.

    •  

      AntyPrzegryw: @zosiasamosia1: twoje komentarze z innych wątków. Walczymy na tym portalu z #przegryw tacy użytkownicy, którym już załatwiliśmy bana jak @Vinny: @spasiony_szczur: @scotieb: @Gandern: @Przegrywiusz: @Niedojda: @Solstafir: a to tylko kilku, którzy zostali przez nsa wysłani na wakacje od wykopu potwierdzą skuteczność naszych działań. Wiejski oskarek @Mescuda: jest naszym ziomkiem ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @lubie-sernik, @QI-IQ, @Kkk15, @pyroxar

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: ale czemu dajeci mi info tutaj o komentarzach? XD Nie powinno to być pod wątkiem? I czemu walczycie z #przegryw ? Bo z tego co rozumiem chcecie zabić tag by nikt nie pisał tu depresyjnych wysrywów taa? Gdzie wolność słowa na mikro? Jesli nikt nikogo nie namawia do samobójstwa, a tylko chcąsie podzielić ze sobąswoimi problemami to w czym problem?

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania: AntyPrzegryw: Musisz pisać swoje wysrywy pod randonowymi wyznaniami przegrywie?

    •  

      @zosiasamosia1: bo to lamusy obsrane i większe przegrywy od tych z tagu xD

    •  

      AntyPrzegryw: @zosiasamosia1: przegrywy to rak toczący ten zacny kiedyś portal
      @spasiony_szczur: kto kogo przezywa ten sam się tak nazywa

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @lubie-sernik, @QI-IQ, @Kkk15, @pyroxar

    •  

      @AnonimoweMirkoWyznania pierwszy ban za wulgarny niecenzuralny tekst nawet nie pod tagiem przegryw drugi za bardzo mocne pojazdy po moderatorach więc poniekąd sam bardziej sobie załatwiłem te banicje niż wy mi

    •  

      AntyPrzegryw: @Bochun: @JestemSpermiarzem: dostał bana po naszym zgłoszeniu wpisy gdzie obraża moderację z powodu skasowania jego wpisu. Oczywiście tamten wpis również spadł po naszym zgłoszeniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

      pokaż spoiler Wołam obserwujących: @lubie-sernik, @QI-IQ, @Kkk15, @pyroxar

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    TL;RD: zaprosiłem kasjerkę na kawę jako przegryw

    Pijcie ze mną mirki bo właśnie wychodzę z przegrywu. W dniu dzisiejszym udałem się do biedronki bo jest tam taka kasjerka, która mi się podoba od jakiegoś czasu, myślę sobie, że ją zaprosze gdzieś i chuj, przełamie się w końcu. wchodzę do sklepu i widzę, że układa towar na półkę no sytuacja idealna plus dodatkowo nikogo nie ma w pobliżu. Podchodzę, standardowa gatka o dupie marysi i rzucam czy by nie chciała wyskoczyć na kawę, odpowiedziała, że chętnie i dała mi swój numer od tak. Pewnie teraz napiszecie, że się zesrałem i żebym się obudził, no i kurwa macie rację bo w cale tak to nie wyglądało. Podchodzę do nie i gatka o dupie marysi i pytam się jej czy nie chcę wyskoczyć na kawę, odpowiedziała mi, że jest zajęta myślę spoko nie ma tematu w takim razie, żegnam się i tyle. Potem chciałem się cofnąć i spytać się o jej wiek z czystej ciekawości, byłem za półką sklepową i widzę jak koleżaneczka mimowolnie podchodzi do niej i zaczynają się śmiać dosłownie 30s jak odszedłem od niej, zwłaszcza słyszałem jak śmieje się tamta kasjerka. Tak mi się przykro zrobiło z tego powodu, że aż coś zabolało mnie w środku. O takiej odwadze ludzie z #przegryw mogą tylko pomarzyć a ja jednak się odważyłem mimo tego a spotkało mnie coś takiego, te śmiechy najbardziej mnie zasmuciły no i to że taka fajna dziewczyna już jest zajęta. Chuj dupa i kamieni kupa tyle wam powiem, jak człowiek chce wyjść z przegrywu to jest wyśmiewany. Jak sobie pomyślę, że taki @Szpiller podszedł by do niej i nie minęło by 30s a oni już by się dupczyli na zapleczu to, aż mi się przykro robi. No nic wracam do smutnej rzeczywistości. Swoją drogą to był mój pierwszy raz kiedy sam zagadałem do dziewczyny a to na plus, że się przełamałem. Dajcie chociaż plusika na pocieszenie (╥﹏╥)
    #podrywajzwykopem #depresja #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #wychodzimyzprzegrywu #wygryw #spierdolenie #szaramyszkadlaanonka
    pokaż całość

    odpowiedzi (60)

  • avatar

    Przypomniałem sobie jak zagrywałem się z klanem w BF3, życie było beztroskie (╯︵╰,) Ależ feelsy, ciężkiego kalibru
    Pewnie nie usnę bo będę wspominał te piękne czasy ...
    Pozdrawiam klan GROT, może ktoś to z nich zobaczy

    #battlefield #bf3 #battlefield3 #gry #feels

    odpowiedzi (53)

  • avatar

    #rozdajo kodzik na 3 miesiące #xbox Game Pass Ultimate

    kod ważny do 15.11 więc trzeba się szybko ogarniać
    koniec losowania dzisiaj o 21:37 bo nie ma co tracić czasu
    kupiłem w Media Expert na pół roku (3msc od razu, kolejne 3 msc właśnie dzisiaj dosłali) i na drugi dzień było rozdawanie kodów na tej francuskiej stronie więc ogólnie kodzik legitny, z polskiej dystrybucji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #xboxone #konsole #atencyjnywpistaktyczny
    pokaż całość

    odpowiedzi (21)