•  

    Świetny artykuł OKO.press na temat filmu „Nieplanowane”:
    https://oko.press/film-nieplanowane-czyli-dobrze-zaplanowane-klamstwa-o-przerywaniu-ciazy

    Fragmenty (polecam jednak przeczytać cały artykuł):
    "1 listopada do polskich kin wszedł film „Nieplanowane”, eksport amerykańskiej propagandy antyaborcyjnej. Film w Polsce mogą obejrzeć już 15-latki, chociaż w USA jest tylko dla pełnoletnich. Dystrybutor zachęca szkoły do pokazania go uczniom - przygotował nawet scenariusze lekcji. Tymczasem film pełny jest przekłamań i manipulacji."

    "„Nieplanowane”, pod patronatem Episkopatu, otrzymało nagrodę Prezydenta RP w kategorii „Film, który zmienia życie”. Kłamstwa i niezgodny z wiedzą medyczną obraz aborcji przedstawiony w filmie ma na celu doprowadzenie do całkowitego zakazu aborcji."

    "Film jest kierowany głównie do młodych ludzi. Świadczą o tym materiały lekcyjne przygotowane przez dystrybutora (a więc osobę niekompetentną, jeśli chodzi o opracowywanie treści nauczania). Scenariusz ćwiczeń po obejrzeniu filmu ma utrwalić antyaborcyjne kłamstwa i postraszyć konsekwencjami przerywania ciąży: 'Uczeń przekona się, że argumenty, którymi posługują się zwolennicy aborcji są fałszywe i wiele kobiet w trudnych sytuacjach im ulega. Uczeń zda sobie sprawę, że organizacje proaborcyjne uruchamiają „przemysł śmierci”, który przynosi duże korzyści finansowe' – to cele zajęć."

    "Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu. Reklamy na facebooku są targetowane już na osoby od 14. roku życia."

    "Jak pokazuje śledztwo dziennikarskie Texas Observer, Abby była sfrustrowana nadmiarem pracy i problemami finansowymi. Czarę goryczy przychyliła reprymenda za wymienianie z przyjaciółką z innej kliniki niestosownych maili służbowych na tematy innych pracownic PP. Gdy sprawa wyszła na jaw, Abby czuła się wyobcowana w zespole, niedoceniana, a prywatnie na skraju bankructwa. Na ratunek przyszła Coalition for Life z propozycją intratnych zarobków za publiczne szkalowanie Planned Parenthood i aborcji."

    "Byłe współpracownice Abby zeznały, że sugerowała im dobrze płatną pracę w Coalition for Life w zamian za tłumaczenie swojego odejścia „konfliktem moralnym”. zgodnie z tą wersją historia Abby Johnson, obecnie antyaborcyjnej celebrytki, to historia oportunizmu, a nie magicznej przemiany duchowej. Dowody na to można znaleźć na jej prywatnym Facebooku"

    "Scena aborcji, która w filmie wywołuje przemianę w Abby, jest zmyślona. Płód w 13. tygodniu ma 7 cm długości i nie wygląda jak mały człowiek. Nie jest w stanie wykonywać świadomych ruchów (jak uciekanie przed kaniulą), nie czuje bólu. Potwierdza to w wielu wywiadach ginekolożka wykonująca aborcje, dr Jennifer Villavicencio z American College of Obstetricians and Gynecologists."

    "Jedno z badań na Uniwersytecie Kalifornijskim dowiodło, że 95 proc. osób nie żałuje decyzji o aborcji. Środowiska antyaborcyjne stojące za filmem i promujące go chcą nam wmówić, że aborcja jest złem i trzeba się po niej mieć poczucie winy. Film, poza tym, że stosuje manipulacje i wykorzystuje emocje do kształtowania poglądów antyaborcyjnych, stygmatyzuje osoby, które przerwały ciążę, wywołuje ich cierpienie."

    "Aborcja, co potwierdzają statystyki i wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia, jest bardzo bezpiecznym zabiegiem medycznym. Tabletki poronne znajdują się na liście leków podstawowych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która obejmuje najbardziej skuteczne, bezpieczne i ważne substancje w systemie ochrony zdrowia."

    "Film pokazuje także aborcję w 24. tygodniu ciąży tak, jak gdyby było to powszechne zjawisko i wynikało z pochopnych i nagłych decyzji kobiet. Aborcje po 20. tygodniu są efektem tragicznej diagnozy o ciężkich i nieodwracalnych wad. Najlepiej pokazują to historie osób, które zdecydowały się przerwać ciążę ze względów medycznych (oszczędzenie cierpienia dziecku po narodzinach, dziecka, którego czekała śmierć lub egzystencja w niewyobrażalnym bólu). W Stanach Zjednoczonych stanowią zaledwie 1 proc. wszystkich zabiegów przerwania ciąży."
    (...)

    #neuropa #urojeniaprawakoidalne #tysiacurojenniezaleznychmediow #kino #rozrywka #film #nieplanowane #kultura #polska #aborcja #medycyna

    źródło: oko.press

    •  

      @artpop: Zaznacz że świetny artykuł z punktu widzenia lewicy.

    •  

      @artpop: Propagandowy tekst zawierający sporo przekłamań i pomówień. Strach przed tym że ktoś się wybierze i sam oceni? Propaganda godna TVP xD

    •  

      @PatologiiZew: Nie podałeś żadnych argumentów w swoim komentarzu i mówisz coś o „propagandzie”?

    •  

      Kłamstwa i niezgodny z wiedzą medyczną obraz aborcji przedstawiony w filmie ma na celu doprowadzenie do całkowitego zakazu aborcji."

      @artpop: Kłamstwo.

      "Dochodzą do nas sygnały z całej Polski, że organizowane są grupowe wyjścia na pokaz filmu. Reklamy na facebooku są targetowane już na osoby od 14. roku życia."

      @artpop: Edukacja seksualna to dla czteroletnich dzieci. Filmy o aborcji jak najpóźniej xD

      "Jedno z badań na Uniwersytecie Kalifornijskim

      @artpop: XD

      Polecam wybrać się na film a potem oceniać rzeczywistość. Lewica jednak zachowuje się jak skrajne prawaki. Cenzura i unikanie konfrontacji z problemem xD

      Podajcie sobie ręce z pro-aborcyjnym PiSem.

    •  

      @PatologiiZew: Widziałem ten propagandowy film kilka miesięcy temu. Oko.press świetne wytłumaczyli cel tego filmu oraz manipulacje, które są w nim obecne. Typowe chrześcijańskie kino.
      Nadal nie dałeś żadnych argumentów.

    •  

      Widziałem ten propagandowy film kilka miesięcy temu.

      @artpop: Tak było xD

    •  

      Płód w 13. tygodniu ma 7 cm długości i nie wygląda jak mały człowiek

      @artpop:

      Oto płód w 13 tygodniu. Klamac trzeba umiec kolego.

      źródło: trymestr.pl

    •  

      @adam-gancarczyk: Gdzie jest to kłamstwo? Artykuł pokazuje zdjęcie płodu w 13 tyg. Nawet w twoim artykule (źródło obrazka) jest mowa o 7 cm.

    •  

      nie wygląda jak mały człowiek

      @artpop:
      Nie wyglada jak czlowiek?

    •  

      @artpop:

      - świetny artykuł
      - oko press

      Wybierz jedno

    •  

      @artpop: Panie artpop, ale co Cię boli, że czepiasz się tego filmu? Szerzenie Twojej słusznej ideologii tęczowej jest w porządku, obwoźny cyrk propagujący różnego rodzaju dewiacje jest super wg Ciebie, ale film ukazujący zabójstwo nienarodzonych dzieci już jest be?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @artpop: tak sie zastanawiam, masz jeszcze jakies zainteresowania poza rewolucja homoseksualna, i równouprawnieniem wszystkiego?

    •  

      @leo762: biorąc pod uwagę, że aborcja to nie jest "zabójstwo nienarodzonych dzieci", to masz rację. To jest be.

      Ani płody nie są dziećmi.
      Ani to, co się z nimi dzieje na tym etapie ciąży, to nie jest życie.
      Ani to, co ma miejsce podczas aborcji to nie jest zabójstwo.

      Aborcja powinna być dostępna bez ograniczeń do 12 tygodnia ciąży.

      Mam nadzieję, że pomogłem.

    •  

      @KrzLis: Ok, płody nie są dziećmi. Lecz dla mnie taki płód jest życiem i nie dyskutuj z tym. Tworzy się tam życie? Tworzy! Moim zdaniem aborcja powinna być dostępna, tylko jeśli wystąpi wysoki stopień zagrożenia życia matki, lub nienarodzonego dziecka. Inaczej jest to zabójstwo.

    •  

      @Michrou: Instytucje obsadzone lewackim tokiem myślenia... Gdyby Twoja kobieta zaszła w ciążę, i po 3 miesiącach pomyślałaby a choooy tam, usunę ciążę, bo nie chce mi się być matka. Powiedziałbyś ok, dobra decyzja? Mając świadomość, że nosi ona w brzuchu życie? Być może Twoją córeczkę?

    •  

      @leo762:

      Moim zdaniem aborcja powinna być dostępna, tylko jeśli wystąpi wysoki stopień zagrożenia życia matki

      Tylko co to znaczy? Czy niski stopień zagrożenia życia matki już jest OK? Przecież w takich sytuacjach decydują pojedyncze godziny, tak jak w przypadku Savity Halappanavar, której odmówiono aborcji po poronieniu, bo serce płodu jeszcze biło, w rezultacie kobieta dostała sepsy i zmarła. A akcja działa się parę lat temu w Irlandii, a nie gdzieś w Afryce.

    •  

      @leo762: Ona ma pierwszeństwo w tej decyzji, bo ona męczy się fizycznie. Moim zadaniem jest niedoprowadzenie do takiej sytuacji. Gdyby moja kobieta doszła to takiego kroku to na pewno bym coś zepsuł i był po części winien. Gdyby tylko zakaz aborcji doprowadził do narodzin mojego dziecka, to miałoby ono kiepskie życie w rozbitej rodzinie. Z dwojga złego wyszłoby na lepiej. Biorąc też pod uwagę jak nasze sądy bardzo chętnie oddają dzieci matce, dodając do tego jeszcze jej niechęć do dziecka... Tak, lepsza by była aborcja.

      +: BotGirl
    •  

      @artpop och ach misiu myślicielu filozofie, znowu w formie (✌ ゚ ∀ ゚)☞ gdzie typowa dla ciebie bibliografia, źródła, badania i pierdylion odwołań do źródeł ?
      Lubisz tak swoim rodzicom zadawać ból?

    •  

      @artpop strasznie mi się podoba że "mądry" jest przekreslone xD

    •  

      @Uyak: Zgadza się, ale nie mnie to oceniać. Zawsze będą zdarzały się błędne decyzje czy to w jedną, czy w drugą stronę. Były też przypadki, że lekarze nie dawali szans dziecku, a okazywało się, że jednak wszystko potoczyło się dobrze. Mi chodzi bardziej o sytuację, że dużo kobiet usuwa ciążę z takich powodów, jak kontynuowanie kariery czy inne bzdurne decyzje

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      dla mnie taki płód jest życiem i nie dyskutuj z tym

      @leo762: ale mnie kompletnie nie interesuje, czym jest płód dla Ciebie.

      Jeśli się zastanawiamy, czym on jest, to istotne jest stanowisko nauki. Ona jest w stanie ocenić, np. na którym etapie rozwoju płodowego pojawia się funkcjonujący mózg, którego praca jest w dzisiejszych standardach równoznaczna życiu ludzkiemu.

      Kluczowe w tej dyskusji jest to, że Tobie się może uroić co tam sobie chcesz, ale urojenia Twoje czy Twojego proboszcza nie powinny wpływać na życie dziesiątek tysięcy kobiet, które zachodzą w ciążę, której nie chcą.

      Źródło liczby niechcianych ciąż: Instytut Danych z Dupy

    •  

      @Michrou: A skąd wiesz, że miałoby kiepskie życie? Często przyszłe matki nie chcą dziecka a po narodzinach, wszystko się zmienia. Wg Ciebie lepiej zabrać życie niż zrobić wszystko, aby dać życie i szczęście dziecku? Zamiast zabijać, można też oddać do adopcji. Może ktoś inny sprawi, że to maleństwo wyrośnie na szczęśliwą spełnioną osobę. Ja dorastałem w patologii, moi rodzice nadużywali alkoholu (nadużywali to i tak zbyt skromne słowo) a dziś jestem szczęśliwym ojcem, mam cudowną żonę. Cieszę się, że nikt mnie nie wyskrobał, mimo tego co przeszedłem za dzieciaka.

    •  

      @KrzLis: Jak nie chcą zachodzić w ciążę, to niech używają rozumu i się zabezpieczają. A nie pierdolą się z byle kim byle gdzie. Zachodzą w ciążę chcianą czy niechcianą, więc powstaje życie. Usunięcie tego życia jest zabójstwem. Ja rozumiem, że teraz moda, że facet z facetem, kobieta z kobietą, można sobie wybrać płeć itd. Mam to w dupie, bo to ich wybór, ich zaburzenia, ale usuwanie życia z byle powodu jest chore w choooy.

    •  

      @artpop: ale zlot zjebów w komentarzach. Jak zwykle, zero argumentów, to próbują Cie przekrzyczeć różnymi tematami. Typowa zagrywka prawaków, którym pali się dupa, bo ktoś obalił ich światopogląd.

      +: BotGirl
    •  

      ale usuwanie życia z byle powodu jest chore w choooy.

      @leo762: tak, przy czym ciąża we wczesnym stadium to nie jest życie.

      Nie było Cię na tych lekcjach biologii, czy po prostu masz inne zdanie, niż konsensus w środowisku naukowym?

      +: BotGirl
    •  

      dużo kobiet usuwa ciążę z takich powodów, jak kontynuowanie kariery czy inne bzdurne decyzje
      @leo762: kim jesteś żeby decydować jakie powody są bzdurne, a jakie nie?

      +: BotGirl
    •  

      @Yxonumei: Czy ja decyduje? Po prostu wyraziłem własne zdanie. I podtrzymuje je. Trzeba być strasznym zjebem aby usunąć ciążę z ww powodów. Macie w sobie jeszcze jakies resztki czlowieczenstwa?

    •  

      @KrzLis: To co Ty pieprzysz w tym momencie to zdanie pseudo-naukowcow z lewicowymi poglądami, wiec wsadz sobie je w kibel. Zapłodnienie = się życie. Masz strasznie wypraną głowę jeśli myślisz inaczej. Ci Twoi "naukowcy" gdyby Ci powiedzieli jedz gówno to też byś jadł bo tak mówio nałukwcy panie. Ja prdl

    •  

      Zapłodnienie = się życie

      @leo762: czyli życiem jest również podłączone do respiratora warzywo, u którego mózg nie wykazuje już kompletnie żadnej aktywności, bo uległ zniszczeniu?

      Nie, nie jest to życie.

      Ergo, nie jest życiem również początkowy etap ciąży, zanim mózg się nie wykształci.

      Macie w sobie jeszcze jakies resztki czlowieczenstwa?

      @leo762: mamy i dlatego ja na przykład bym wolał, żeby kobiety usuwały ciążę, zamiast być zmuszone do urodzenia chorego dziecka, albo urodzenia kolejnego dziecka w rodzinie z problemem alkoholowym, które później trafi do domu dziecka.

      Trzeba być strasznym zjebem aby ściągnąć na świat człowieka, któremu samym urodzeniem niszczy się przyszłe życie.

      +: BotGirl
    •  

      @KrzLis: Mówimy o poczęciu życia, niewinnej istoty a Ty, aby udowodnić swoje chore racje, uciekasz się do osób, które poprzez różne sytuacje straciły funkcje życiowe i oddycha za nie respirator. (Na marginesie nazywasz je warzywami, co jakby z automatu klasyfikuje Cię jakim typem człowieka jesteś. Gdyby Twoja matka była podłączona do takiego urządzenia, to powiedziałbyś do swojej partnerki/żony czy tam partnera, choć w odwiedziny do warzywa?) Wracając do sedna sprawy, jeśli ktoś sam nie potrafi zachować funkcji życiowych i robi to za niego respirator, no to chyba sprawa jest prosta.... Porównanie tego z poczęciem dziecka, które ma przed sobą całe życie, jest chore. Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę.

      Cytowany tekst mamy i dlatego ja na przykład bym wolał, żeby kobiety usuwały ciążę, zamiast być zmuszone do urodzenia chorego dziecka, albo urodzenia kolejnego dziecka w rodzinie z problemem alkoholowym, które później trafi do domu dziecka.Trzeba być strasznym zjebem aby ściągnąć na świat człowieka, któremu samym urodzeniem niszczy się przyszłe życie.

      Ja jestem osobą, która urodziła się w domu z problemem alkoholowym. I nie jakimś błahym, moi rodzice zapili się na śmierć jak miałem 13 lat. Jak widzisz, funkcjonuje mam rodzinę, jestem szczęśliwy. Cieszę się, że żadna spierdolina umysłowa nie wpadła na pomysł, aby mnie wyskrobać. Przykładów jest wiele. Choćby Jakub Błaszczykowski, też miał podobnie.
      Kurwa, co trzeba mieć w głowie, aby myśleć w ten sposób. Na swój sposób współczuję Ci i mam nadzieję, że kiedyś dorośniesz...

    •  
      imateapot

      0

      @artpop: ale kłamiesz i manipulujesz. Nie wstyd ci rano spojrzeć w lustro?

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      Mówimy o poczęciu życia, niewinnej istoty a Ty, aby udowodnić swoje chore racje, uciekasz się do osób, które poprzez różne sytuacje straciły funkcje życiowe i oddycha za nie respirator

      @leo762: jeśli mówimy o początku i końcu życia, powinniśmy posługiwać się spójną definicją życia.

      Nauka przyjęła w tej chwili definicję, że życie jest wtedy, gdy żyje mózg. Gdy mózg jest martwy, nie ma życia, nie ma jaźni, nie ma świadomości, nie ma szansy powrotu tej świadomości.

      Ergo, nie można mówić o życiu, gdy nie ma mózgu.

      Życiem nie jest zlepek dwóch komórek. Życiem nie jest komórka jajowa ani plemnik. Życiem nie jest ciało podłączone do respiratora, którego mózg nie funkcjonuje.

      Gdyby Twoja matka była podłączona do takiego urządzenia, to powiedziałbyś do swojej partnerki/żony czy tam partnera, choć w odwiedziny do warzywa?)

      @leo762: być może. Na pewno życzę sobie, by mi wyciągnięto wtyczkę, gdy będę w stanie warzywa.

      Porównanie tego z poczęciem dziecka, które ma przed sobą całe życie, jest chore. Mam nadzieję, że dostrzegasz różnicę.

      @leo762: między ciałem podczepionym do respiratora a dzieckiem? Oczywiście.

      Tak samo, jak między dzieckiem a zarodkiem w 10 tygodniu ciąży. Przydałoby się, żebyś Ty też dostrzegł różnicę. Zarodek to nie to samo, co dziecko, które ma przed sobą całe życie. Zarodek ma całkiem spore szanse, że organizm matki sam zadecyduje o zakończeniu ciąży.

      Ja jestem osobą, która urodziła się w domu z problemem alkoholowym. I nie jakimś błahym, moi rodzice zapili się na śmierć jak miałem 13 lat. Jak widzisz, funkcjonuje mam rodzinę, jestem szczęśliwy.

      @leo762: że jesteś osobą z problemami to wiedziałem od pierwszej Twojej wypowiedzi.

      Gratuluję, że udało Ci się wyjść na prostą. Twój przypadek jednak nie dowodzi, że aborcja jest czymś złym. Bo nie jest. Niezależnie od tego, ilu papieży-Polaków tak będzie mówić.

    •  

      @KrzLis: No nic, raczej nie dojdziemy do konsensusu. Powodzenia Ci życzę i więcej empatii.

    •  

      więcej empatii

      @leo762: niezłe życzenia jak na kogoś, kto chciałby sprowadzać na świat na przykład takie dzieci:
      https://en.wikipedia.org/wiki/Anencephaly :)

      +: Michrou
    •  

      @KrzLis: Nie wiem, masz chyba problem z czytaniem ze zrozumieniem. Pisałem Ci, że jestem za aborcją w przypadkach zagrożenia życia matki, dziecka bądź ciężkich chorób wykrytych w czasie ciąży. Natomiast nie popieram aborcji w przypadkach "z dupy" wziętych, jakie wcześniej wymieniłem. Próbujesz na siłę wcisnąć swój chory tok rozumowania.

    •  

      @leo762: czyli takie "dziecko" można "zabić", ale "dziecka" na takim etapie rozwoju płodowego, że jeszcze w ogóle nie ma mózgu, to już "zabijać" nie wolno?

      Gdzie sens, gdzie logika?

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Filmik jak Kartky jest atakowany przez swoja byłą dziewczyne
    #polskirap #rap #kartky

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    odpowiedzi (106)

  • avatar

    TL;DR Zrobiłem projekt za całą grupę i to mi się oberwało...

    Mirki, nawet nie wiecie jaki jestem zdenerwowany. Jeśli myślicie, że tylko na polskich uczelniach są jaja z projektami grupowymi to się mylicie. Od dwóch miesięcy studiuję w UK magisterkę z robotyki na Uniwerku top 100 na świecie. Przez 3 tygodnie miałem projekt grupowy z czterema osobami (3 laski i 1 facet). Niestety okazało się, że ich poziom jest niski, a dwóch dziewczyn wręcz tragiczny. Starałem im się pomagać, ale mieli niesamowite braki (obstawiam, że zdawali na ściągach). Praca z nimi wyglądała tak, że albo im tłumaczyłem jakieś podstawy albo pisałem kod i tłumaczyłem jak działa. Dałem im parę prostych zadań, ale nic z tego nie udało im się zrobić i musiałem to zrobić sam.

    Po pierwszym tygodniu powiedziałem, że zrobię to sam, bo bez tłumaczenia co jak działa pójdzie mi szybciej, a oni i tak mi nie pomagali. Zgodzili się. W dwa tygodnie straciłem po 3 dni wolne (nie mamy zajęć w środę), ale udało mi się. Oni mi wtedy podziękowali i zaproponowali, że napiszą raport. Ja się zgodziłem. Oczekiwałem, że dostanę masę pytań co jak działa (kod był nieco chaotyczny i było mało komentarzy), ale oni nic nie odpisali. 2 dni przed oddaniem dali mi raport, którego poziom był tragiczny. 1.5 godziny spędziłem na facebook'u tłumacząc co trzeba poprawić, a dostałem odpowiedź "I just think it would be more efficient for you to modify it directly" (wydaję mi się jak sam go poprawisz to będzie efektywniej). Oczywiście skończyło się na tym, że sam go napisałem od zera.

    I byłoby w porządku, ale dowiedziałem się wczoraj, że teraz zaczynamy kolejny projekt w tych samych grupach. Przeraziłem się, bo materiału jest dużo więcej, więc poszedłem do prowadzącej i zapytałem się czy mogę zmienić grupę (było dużo grup 4-osobowych), bo z moją się nie dogaduję. Ona powiedziała, że chce się spotkać z moją grupą w takim razie. Ja, że po co, ale powiedziała, że tak ma być. Właśnie wróciłem z tego spotkania, które było 2-godzinną terapią.

    Na spotkaniu zabrałem głos i powiedziałem co się stało. Wtedy te 2 słabsze laski zaczęły odwracać kota ogonem:
    - Śmieję się z nich (co było kłamstwem, czasami dawałem jakieś żarty, ale nic osobistego )
    - Uważam resztę zespołu za głupich (niby prawda, ale jak ktoś na magisterce nie wie co to funkcja czy ma problem z pętlami to słabo)
    - Rządzę się (też niby prawda, ale oni nigdy mi nic nie mówili, że się nie zgadzają, a zwłaszcza jak powiedziałem, że zrobię projekt za nich).
    - Nie odpowiadam na ich pytania (co też było kłamstwem, bo np, tamtemu chłopakowi jak pytał to zawsze odpowiadałem. One po prostu miały projekt w dupie).
    - Podczas zajęć tylko jak używam laptopa i programuje robota (nigdy o niego nie prosiły i zazwyczaj pisały sms)
    - Ignoruje je jak piszę kod (prawda, ale nie specjalnie, często jestem nad nim zbyt skupiony po prostu)
    - Trochę tego jeszcze było...

    Przez następną godzinę prowadząca mi tłumaczyła, że to moja wina, bo to wszystko to mowa nienawiści i przeniesienie grupy mi nie pomoże. W pewnym momencie zacząłem się wkurzać, a ona na to, że widzi, że mam problem z komunikacją. Powiedziała, że mamy się dogadać, a ona będzie patrzyła na naszą robotę podczas labek.

    Mirki napiszcie mi czy ja jestem jakiś dziwny i co powinienem zrobić, bo boję się, że znowu będę musiał zmarnować w ogrom czasu.

    #studia #uk #programowanie #logikarozowychpaskow #studbaza
    pokaż całość

    odpowiedzi (167)

  • avatar

    I jak tu ufać kobiecie? jak na starcie leci z Tobą w chuja ;)
    #badoo #tinder #logikarozowychpaskow

    odpowiedzi (36)