•  

    #madki #logikarozowychpaskow #zwiazki #heheszki

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 75224765_684016762005809_6082049157177016320_n.jpg

    •  

      @Unfancy ja bym jej ku*wa pospal na podłodze

    •  

      @Unfancy To większa patola niż pijaki z osiedlowego

    •  

      @cukrowydamian: Może to nie tak że go wyjebała, tylko ona chce/musi (nie wiem czy trzeba) spać z kaszojadem a on nie chce i sam powiedział że pójdzie na podłogę.

    •  

      @kakuter: ^up Edytowałem gówniak na kaszojad, bo jest za młody na gówniaka.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

      +: Unfancy
    •  

      @Unfancy: Ale szczerze to spodziewałem się finału takiego, że ta kobieta pytała "jak to śpi na podłodze" ale mając na myśli tego 1.5 rocznego co przychodzi spać do taty. Na szczęście się zawiodłem.

    •  

      @cukrowydamian: No i dlatego tam dobra żona szuka dla męża materaca :p

      @Rruuddaa: @dobrzecisiewydaje: @Unfancy: różnie z dziećmi bywa.
      Jak dziecko się w nocy co chwilę budzi, to prościej je wziąć do łóżka niż ciągle wstawac. Nie zawsze wszystkie dzieci słodko przesypiają cała noc, zwłaszcza takie małe, pięciomiesięczne.
      Ba..mój dwulatek się kilka razy też budzi ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      A mógł chłop sam uznać, że woli spać w innym pokoju i się do roboty wyspać. Choć skoro starsze dziecko do niego przychodzi to też strednio :p

      Oczywiście nie twierdzę, że tak jest w tym przypadku na pewno, bo różne kobiety są, ale myślę że przed poznaniem przyczyny takiego stanu rzeczy nie ma co na tej kobiecie wieszac psów i wyzywać od razu od madek..

    •  

      @agaja W życiu bym nie pozwoliła spać mojemu mężczyźnie w innym miejscu niż nasze łóżko bo do niego biorę dziecko

    •  

      @Rruuddaa: No spoko.
      Może Twoje dziecko nie generuje hałasu w nocy.

    •  

      @Unfancy: to małżeństwo nie potrwa długo xD a potem kwik że zdradza xD

    •  

      @agaja: jak to nie ma co wieszać psów? Gość od roku śpi na podłodze c'mon xD jak ten związek ma przetrwać jeśli nastąpiła jego całkowita deseksualizacja a facet został zdegradowany z roli partnera życiowego do trutnia rozpłodnika

    •  

      @bussior: a bzdura z tą deseksualizacja.
      Seks uprawiasz wyłącznie w lozku?

      Nie można w drugim pokoju? W innym pomieszczeniu? W ciągu dnia w trakcie drzemki dzieci (choć to bardziej opcja na weekend)?
      Opcji mnóstwo jest.
      Jasne, że wygodniej gdy dziecko śpi u siebie a rodzice u siebie, ale czasem lepsza opcja jest chwilowe rozdzielenie.
      I czasem faceci sami o tym decydują.
      Dziwne jedynie że tyle na podłodze :p

      Nieraz ludzie spia w tym samym łóżku a małżeństwo i tak się rozpada. To siedzi w głowie i podejściu do męża /żony, a nie wyłącznie w spaniu w jednym łóżku...
      Trzeba tylko chcieć i się starac o związek dbać.

      Też wole spać Z mężem, ale dzieci bywaja bardzo różne i nie oceniam innych.

    •  

      @Unfancy: to o mnie, taka miłość

    •  

      @agaja: ustalmy fakty
      1) wywalenie faceta na podłogę z małżeńskiego łóżka i obsadzenie go dzieciakiem w żaden sposób nie deseksualizuje związku
      2) nawet jeśli trochę to przecież można zaliczyć cichaczem szybki numerek pomiędzy schabowym a grzaniem butli dla kaszojada
      3) związki nie rozpadają się przez brak okazywanej czułości tylko jakoś tak same z siebie, to takie czary co siedzą w głowie nic nie poradzisz

      A tak na powaznie, piszesz że wygodniej jak dziecko spi u siebie a para u siebie. To nie jest wygodne tylko konieczne. Rodzina, a twój prywatny związek to dwie różne rzeczy. Nie oczekujesz od dziecka tego co od swojego partnera. Wybacz że to powiem ale myślę, że przemawia przez Ciebie straszna naiwność jeśli twierdzisz że ta akcja opisana przez opa może być tak jakimikolwiek stopniu ok. Bo wywalenie faceta z jego własnego lozka, i obsadzenie go dzieciakiem jest ekstremalnie niezdrowe. Nie mam pojęcia jak można nad tym dyskutować.

    •  

      @agaja: ja od razu powiedziałam, ze nie ma opcji, żeby dziecko spało z nami w łóżku, ani nawet w sypialni. Na własnym przypadku wiem jak to się kończy. Mnie tak nauczyli i bardzo długo budziłam się w nocy i chodziłam do nich albo wołałam, bo bałam się spać sama w pokoju. Dziecko od początku będzie miało swój pokój i będzie spało w swoim łóżeczku z włączoną nianią. A jak będzie problem z przesypianiem całej nocy/nocne karmienie/choroba to mam wstawioną kanapę do pokoju, żebym mogła się tam kimnąć w razie potrzeby. Żadnego dziecka w sypialni rodziców ani tym bardziej spania męża na podłodze(!). Mąż ma się wyspać, żeby dał radę bezpiecznie dojechać do pracy i z powrotem. A jak będzie miał wolne to się najwyżej będziemy zamieniać i on będzie pełnił dyżur, a ja będę odsypiać.

    •  

      @bussior: a skąd wiesz, że facet sam nie uznał, że woli osobno?
      Jeśli dziecko buzi się co chwilę to mógł wolec spać sam. Choć jak pisałam, dziwne, że tyle już na tej podłodze śpi.

      I tak. Jak masz dzieci -a tu maja dwójkę maleńkich - to z seksem bywa trudniej niż bez dzieci. Nie wiem co w tym zaskakującego?

      Ad3 - czułość w związku to nie tylko seks.

      I trzeba rozdzielić rzeczy - czasem faktycznie jest jak piszesz i to jest złe. Zastępowanie dzieckiem męża to ogromny błąd i pokazuje że kobieta ma coś z psychiką nie tak.

      Ale ile par i dzieci - tyle sytuacji.

      A jak będzie problem z przesypianiem całej nocy/nocne karmienie/choroba to mam wstawioną kanapę do pokoju, żebym mogła się tam kimnąć w razie potrzeby.

      @dobrzecisiewydaje: No spoko. Twoje dziecko się widać co godzinę nie budzi. Ale znam przypadki, że tak jest. I co wtedy za różnica kto śpi w łóżku, a kto ma kanapie, jak i tak noc w noc osobno? xD
      Każda sytuacja jest inna i ja po prostu tyljo o tym pisze.

    •  

      @agaja: jak facet woli spać na podłodze niż ze swoją kobietą to powinni się udać na terapię małżeńską a nie do Ikei po nowy materac. Reszty nie czytałem bo ta rozmowa nie ma sensu xD

    •  

      @bussior: No nie ma. Tu się zgadzamy. Patrzysz mocno ograniczenie i nie bierzesz pod uwagę, że inne pary to nie Ty i Twoja partnerka, a inne dzieci to nie Wasze.

    •  

      @Rruuddaa: @agaja:

      Oczywiście, że wygodniej jest spać z dzieckiem niźli osobno. My mamy ogromne łóżko i śpimy w czwórkę. Ja, żona, prawie trzyletni chłop i jego 8 miesięczna siostra. Polecam ten styl życia.

      A jak nam z żoną przychodzi ochota na amory, to zwyczajnie idziemy sobie do drugiego pokoju.

    •  

      @agaja Tylko, że sytuacja trwa rok. Widzę to tak, że najpierw spała z jednym dzieckiem, które wykopała na rzecz drugiego. Dlatego pierwsze chce nadal spać z rodzicem a tak jak i tatuś nie ma gdzie. Wszyscy rozumiemy trudne sytuacje dzieciakowe ale tu raczej uczenie spania z mamusią od małego.

    •  

      @mokry_sen_polonisty: No jak sobie zrobili jedno po drugim...
      Jedno ma 18msc, drugie 5.
      Czyli w ciąże zaszła gdy starsze miało jakichś...4?

      Moi bratankowie 3 i 5 lat też chodza do rodziców A nie byli uczenia spania z nimi- wręcz przeciwnie . Generalnie to dość normalne, że małe dzieci chcą spać z rodzicami.
      Niestety to bardzo ciężko przeskoczyć....

    •  

      @bussior: Może nie jest wygodne, ale jest ZDROWE, wyznaczasz sobie strefy, potem gówniak ma 5 lat i dalej śpi w łóżku z rodzicami... a nawet jeśli to samo pomieszczenie - to nie razem w łóżku (niemowlak) tylko w swoim łóżeczku/kołysce...

    •  

      @Kapitan_Wie_Wszystko: skoro tak uważasz, to nie mam nic przeciwko żebyś to praktykował :)

    •  

      @Unfancy: O jaki dramat. Ale mam kumpla który 3 lata spał na kanapie w salonie bo żona brała "kawalera" najpierw pierwszego później drugiego do sypialni. Później on przeprowadził się do sypialni laski której nie odjebało na punkcie dzieci a jego jużod niedawna była żona wstawia na fejsbuka fotki z jakichś rakowych funpagów typu bezlitosne.pl o tym, że mężczyźni nie doceniają miłości.

    •  

      @Unfancy my też śpimy osobno, partner nawet jakiś czas spał na podłodze bo tak po prostu wolał. Ale u nas to wygląda tak, że partner chodzi spać koło 18 i wstaje po 23 (i jeszcze chrapie), a dziecko w nocy budzi się jeszcze kilka razy (jakbym miała do niego wstawać z łóżka to już w ogóle bym mało spała). Wolimy żeby każdy się wyspał, w miarę. I w żaden sposób osobne spanie nam nie zaszkodziło.

    •  

      @dobrzecisiewydaje jeszcze nie masz dziecka? Teoretyzowac jest fajnie, a później przychodzi zmęczenie itp. :) Poza tym dziecko przez min. pół roku powinno spać w pokoju rodziców, dla jego bezpieczeństwa.
      Moje dziecko też na początku nie spało z nami w łóżku. Po kilku tygodniach wybraliśmy jednak wygodniejsze rozwiazanie.

    •  

      jeszcze nie masz dziecka?

      @Uuk_: w sunie to jest dobre pytanie.
      @bussior: tak z ciekawości..ile masz dzieci?

    •  

      @agaja w innym pokoju to rozumiem, bo dzieci się budzą w nocy a w pracy nikogo nie będzie obchodzić czy się dobrze wysypiasz, ale nie wmawiaj mi że wszystko jest w porządku gdy facet śpi na je*anej podłodze

    •  

      @agaja: napisałem wcześniej, że związek buduje się we dwójkę a nie wspólnie z dzieckiem. Ani moje ani niczyje dzieci nie mają tutaj znaczenia.

    •  

      @agaja: z resztą, jaka liczba Cię zadowoli? Przy jakiej ilości dzieci w domu ta sytuacja staje się ok?

    •  

      @bussior: ale dzieci są owocem związku i częścią rodziny. Stąd też moje pytanie o Twoje doświadczenie w tym zakresie, bo koleżanka wyżej zauważyła słusznie, że teoria to jedno, a praktyka to drugie. Bo po prostu w życiu bywa bardzo różnie.

      @cukrowydamian: No to pisałam, że tyle czasu na podłodze to dziwne :p

    •  

      @agaja: napisałem wyżej, są częścią rodziny, nie intymnej relacji pomiędzy dwojgiem ludzi.

    •  

      @bussior: a czemu te relacje sprowadzasz wyłącznie do seksu wyłącznie w lozku?

    •  

      @Unfancy: Nawet jak nie chcą spać w trójkę: ona pisze że „ponad rok” a dziecko ma 5 miesięcy, o cho chodzi?

    •  

      @agaja: chyba nie do końca rozumiesz sensu tego co chce przekazać

      +: NaopaK
    •  

      @Unfancy Jeden z moich największych strachów to brak kontroli nad własnym organizmem. Jak widzę takie obrazki albo nawet, gdy obserwuję znajome, które mają dzieci i nagle przemiana w głowie o 180 stopni, to temat ciąży i posiadania dziecka zaczyna mnie przerażać :c

    •  

      a czemu te relacje sprowadzasz wyłącznie do seksu wyłącznie w lozku?

      Dokładnie. Mam wrażenie, że dla wielu tutaj dbanie o związek to tylko seks, i to seks tylko w sypialni, wieczorem lub w nocy, pewnie jeszcze przy zgaszonym świetle ;) A dzieci zwykle maja drzemki w dzień, chodza wcześniej spać niż rodzice, a łóżko w sypialni to nie jedyna powierzchnia płaska w domu ;)

    •  

      @Cierniostwor: bo mama dwójkę dzieci
      oba maleńkie

      @bussior: nie. To raczej Ty się zafiksowałeś i nie czytasz, co pisałam. Zresztą nie raczej, sam to przyznałeś.

    •  

      @bussior: Lepiej nie dyskutuj z @agaja . To jest naczelna matka p0lka na wypoku, pojawia sie w każdej dyskusji dotyczącej dzieci. Cierpi na straszne odpieluszkowe zapalenie opon mózgowych.

    •  

      @kezioezio: xD
      Taaa.. bo rozumiem, że dzieci są różne i jestem zainteresowana rozwojem ich psychiki oraz świadomym wychowywaniem, żeby wyrosły na zdrowych psychicznie i szczesliwych ludzi ?

      @Uuk_: a to zawsze musi być płaska? :p

    •  

      @kezioezio: dzięki za info qmplu, @agaja: nie mam ochoty w sumie Cię przekonywać, że świat jest inny niż w Twojej bezpieczniej bańce ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @Uuk_: swojego nie mam, ale mam wokół siebie bardzo dużo niemowląt i matek z dziećmi i swoje zdanie opieram na ich doświadczeniu. A większość to zdanie podziela. Mam tez dużo młodsze rodzeństwo i moja mama sama mówi, ze trzymanie mnie z nimi w sypialni to był błąd ;) z drugim dzieckiem robiła już dokładnie tak jak opisałam wyżej: osobny pokój ze wstawiona kanapą i nigdy nie było problemów ze spaniem w późniejszym wieku, choć ogolnie siostra była dużo bardziej problemowa i wymagająca niż ja. Śmiem więc twierdzić, ze moja opinia nie jest z dupy wyjęta i mam jako tako (teoretyczne, ale jednak) pojęcie, zwłaszcza bazując na doświadczeniach mamy, która praktykowała oba podejścia.

    •  

      @bussior: No więc ja o tym pisze - w życie bywa roznie i trzeba brać na to poprawkę.

    •  

      @dobrzecisiewydaje to życzę ci wytrwałości w tym podejściu, szczególnie jeśli trafi ci się dziecko, które budzi się co godzinę :)

    •  

      @agaja: Dla mnie dzieci są takie same - idealne do wyskrobania w odpowiednim momencie.

    •  

      @Uuk_: nikt nie mówił, ze macierzyństwo jest miłe, proste i przyjemne ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @kezioezio: a to już podsumowuje wyłącznie Twoja osobę. Zresztą podobnie jak Twoje wpisy. Ale nie o tym ta dyskusja ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      Ten uczuć gdy masz więcej lajków od posta

    •  

      @Unfancy: śpi już ponad rok na podłodze a dopiero teraz szuka materaca? xD

    •  

      @agaja: Są specjalne łóżeczka które nie maja z jednej strony barierek i ta wolna strona przykrecasz łóżeczko do łóżka swojego. Nie trzeba wcale brać dziecka do łóżka bo masz je tuż pod ręka, a wyganianie faceta z łóżka to patologia

    •  

      @Unfancy: Z każdym dniem oddalamy się od Boga.

    •  

      różnie z dziećmi bywa.
      @agaja: Ponad rok typ śpi na tej podłodze.

    •  

      @wyindywidualizowana_blond_multipla: A czy ja pisałam, że nie?

      Zauważyłam, że czasem mężczyźni wola sami spać gdzie indziej i że może warto wstrzymać się przed ocenianiem póki się dobrze nie zna sytuacji. Nie zawsze każdy mężczyzna śpiący osobno to biedny, przegoniony "beciak" i pantofel.
      Po prostu -ile par, ba - ile dzieci, tyle sytuacji i rozwiązań.

      Dziecko to nie intruz. Zazwyczaj jednak ludzie się decydują na jego wychowanie świadomie i każda para musi ustalić rozwiązanie korzystne dla swojej rodziny i siebie.

      @push3k-pro: No to komentowałam już że dwa razy przynajmniej, że rok na podłodze to mocno dziwne.
      Przynajmniej kanapę by se wstawili :p
      Albo nie robili drugiego dziecka kilka msc po pierwszym

    •  

      Pomijając już to czy on sam poszedł na tą podłogę czy ona go wyrzuciła, gość nie mógł sobie sam przez ten rok kupić materaca? ¯\(ツ)

    •  

      @bussior: raczej nie całkowita, skoro dziecko spiace z matka ma 5 miesięcy a on śpi od "ponad roku"
      wygląda na to, że facet zaczal tak spać jeszcze przy tym poltorarocznym, które teraz wychodzi i śpi z nim. ale ogólnie coś dziwnego

    •  

      @Bodzias1844: dopiero teraz szuka materaca bo dziecko zaczęło chodzić spać do taty na podłogę i jej jest żal dziecka :D

    •  

      @agaja: imo spanie razem to bardzo ważna część związku. I nie, nie chodzi o seks. Chodzi o sam fakt przytulania się do partnera, spania na łyżeczkę, obudzenia się obok niego. Sorry ale gdyby mój gówniak budził się co godzinę to bym do niego co godzinę wstawała a nie wywalała Niebieskiego gdzieś

    •  

      @Unfancy:
      Jak te wyk0pki nienawidzą dzieci (jeszcze bardziej niż kobiet) :D
      Dzieci bardzo często śpią z rodzicami, całe moje rodzeństwo garnęło się do tego, tylko ja wolałam sama ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @Spajkodron3000: No spoko.
      Ty masz gowniaka, a inni mają dzieci i inaczej do nich podchodza.

    •  

      @Unfancy: ja pierdole jak można być takim cuckiem XD

    •  

      @Spajkodron3000: a tak z ciekawości - ile macie tych pobudek?

    •  

      @Unfancy: jakby dzieciaki próbowały zająć mi miejsce w łóżku, to bym je zjadł

      pokaż spoiler matkę też, gdyby z łóżka próbowała wypierdalać


      pokaż spoiler le bym miał wyżerkę, mniam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      @agaja: a Ty idź się zajmować swoim gówniakiem, a nie dalej bronisz rodzicielstwa

    •  

      Może nie jest wygodne, ale jest ZDROWE, wyznaczasz sobie strefy, potem gówniak ma 5 lat i dalej śpi w łóżku z rodzicami...

      Antynaukowa bzdura. Dzieciaki, które śpią z rodzicami czują się bezpieczniejsze, bardziej akceptowane i wcześniej decydują się na spanie osobno.

      @Kapitan_Wie_Wszystko:

      +: Uuk_, MPXD
    •  

      @agaja: xD nie mam ani jednego gówniaka. Mówię jakbym postąpiła w takiej sytuacji sorry ale nie istnieje dla mnie możliwość żeby wywalic faceta z sypialni choćby skały srały. To pewnie trudne do pojęcia ale dla mnie facet zawsze będzie ważniejszy niż dziecko

    •  

      @Spajkodron3000: a zacytuj mi gdzie ja pisałam, że "wywalanie faceta z sypialni" jest ok. Tylko proszę dokładny cytat.

    •  

      @agaja: Uprawiać seks po kątach, w dodatku na szybko i tak, żeby dziecko nie usłyszało xDDDDDDDDD no w chuj romantyczne i podniecające to musi być ze świadomością, że dzieciak może w każdej chwili wbić do pokoju. Szczyt marzeń normalnie xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

    •  

      @Planeta_odebete2: Też mogę napisać że ty pleciesz antynaukowe bzdury. Poza tym chodzi o balans miedzy dobrem dziecka a życiem rodziców.

      Ile było odcinków super niani gdzie dziecko od urodzenia spało z matką w łóżku, ojciec na kanapie, a dziecko miało już 2 lata. No chyba połowa taka była...

      Jak się pościelesz - do czego przyzwyczaisz dziecko - tak będziesz miał.

    •  

      @NaopaK: nikt nikomu nie każe dzieci przecież robić. Z czym Ty masz problem?

    •  

      Uprawiać seks po kątach, w dodatku na szybko i tak, żeby dziecko nie usłyszało xDDDDDDDDD

      Nie każdy mieszka w M2 w bloku z wielkiej płyty, biedaku.

      @NaopaK:

    •  

      @agaja: ja nawiązuje do tego, że w mojej ocenie trochę a nawet bardzo nie doceniasz wspólnego spania partnerów. Bo przecież seks można tu i tu, a jak dziecko się budzi to wygodniej ble ble. Więc wyjaśniam ci że moim zdaniem to jest niedopuszczalne bo wspólny sen stanowi ważny element relacji dwojga ludzi. I dalej moim zdaniem dziecko powinno być zawsze za partnerem w priorytetach. A nie jak niektóre babki( nie pije do ciebie) wraz z pojawieniem się na świecie maluszka olewają bo facet swoje zadanie spełnił i teraz dziecko najważniejsze bom jest matka polka

    •  

      @Unfancy: dba kobita o chłopa że mu materac latwi

    •  

      @Spajkodron3000: ale gdzie ja pisałam, że wspólne spanie nie jest potrzebne?
      Ja jedynie napisałam, że przy małym dziecku bywa roznie i każda para musi (wspólnie!) sobie w swojej rzeczywistości poradzić, więc nie ma co od razu od sadzac tej babki od czci:p

      Pisałam potem o seksie, bo kto inny wczrsniej o tym napisał pierwszy do mnie - po prostu.

    •  

      Najlepsze są mocne przekonania co do wychowania dzieci ludzi, którzy dzieci widzą tylko czasem na ulicy xD

      Najlepiej mówić, że ja nigdy bym nie pozwoliła, ja nigdy bym się nie zgodziła, ja bym wstawała co godzinę do dziecka. A potem wjeżdża życie.. i jesteś tak zrypana wstawaniem do karmień, usypianiem, lulaniem, że masz wszystko w dupie i bierzesz dziecko do łóżka, bo jest po prostu wygodniej i możesz się wtedy jako tako wyspać.

      A kanapa w pokoju dziecka? No spoko ale wtedy i tak para nie śpi razem. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      @CudMalina: łatwiej mi odpowiedzieć jak się mnie zawoła. I tak, wstawałabym co godzinę, już to przerabiałam aczkolwiek z innego powodu niż dziecko. Jak się chce to wszystko można. Nie potępiam par, które WSPÓLNIE decydują się na inne rozwiązanie, po prostu mówię że dla mnie to nie do przyjęcia byłoby.

    •  

      @Planeta_odebete2: Czekaj, czy wy właśnie napisałaś, że dzieciaki które śpią same od samego początku później decydują się na spanie osobno niż dzieciaki, które śpią do któregośtam miesiąca życia z rodzicami?

      Dzieciaki, które śpią z rodzicami (...) wcześniej decydują się na spanie osobno.

      Nie no super, brawo. Myślę, że to logiczne oczywiście

    •  

      @bussior: Panie szkoda nerwów, to znana madka

    •  

      @DulGukat: xD
      Świadome rodzicielstwo i dbanie o rozwój dziecka to nie bycie madka.
      Może kiedyś Ty i osoby Twojego pokroju to zrozumieją. Choć W sunie wątpię...

      @Spajkodron3000: a można spytac z jakiego powodu i jak długo tak wstawałaś?

    •  

      @Spajkodron3000: I co wstawałaś w nocy przez pół roku, rok? Jeśli nie miałaś innej możliwości rozwiązania problemu to jasne że musiałaś dać radę. Akurat przy dzieciach jest rozwiązanie wspolspania z rodzicami, co swoją drogą dobrze wpływa na ich poczucie bezpieczeństwa i psychikę.

      Naprawdę przy dziecku pojawiają się tak trudne sytuacje że czasem nasze przekonania trzeba schować do kieszeni. Ja po codziennym 3 godzinnym odkładaniu dziecka w nocy do łóżeczka skapitulowałam, wzięłam je do siebie i w końcu zaczęłam się wysypiać.

      Ale oczywiście życzę Ci, żebyś miała takie dziecko jakie sobie wymarzysz.

    •  

      a mogli jak w Japonii wszyscy spać na podłodze

    •  

      @CudMalina: i jeszcze dodajmy, że wstawanie co godzinę znaczy że dziecko sIe budzi co godzinę - nie matka. Matka to śpi wtedy z 10 minut o ile zdazy zasnac :D

    •  

      @CudMalina: ja wiem, że na bank nie będę miała takiego dziecka jakbym chciała bo to niemożliwe i dziecko nie jest od spełniania moich wyobrażeń o nim. Ale decydując się na nie liczę się z tym co mnie czeka. I albo się nie decyduje bo jest tego za dużo albo biorę z całym dobrodziejstwem. Oczywiście można i nawet trzeba sobie ułatwiać ale nie kosztem drugiej osoby.

      I tak, wstawałam 2 lata ponad do osoby niepełnosprawnej po 4-5 razy w nocy

    •  

      @Spajkodron3000: Ale to nie musi być kosztem drugiej osoby. Jeśli oboje partnerzy się na to zgadzają i im to pasuje to w czym problem? Naprawdę o bliskość można dbać inaczej. I jasne, bez dziecka w łóżku jest lepiej i luźniej, ale jeśli to pomaga się zregenerować w nocy to czemu nie?

      Branie z dobrodziejstwem..taaak...jasne, oczywiście. Sorry, nie znoszę takich tekstów.

    •  

      @Spajkodron3000: ale dziecko to nie jest intruz, napisze raz jeszcze.
      Nie trzeba stawiac go w opozycji do więzi między rodzicami...
      A w tym temacie większość osób to robi.

    •  

      @Spajkodron3000: bo wiesz. Ja też uważam, że wazna jest bliskość między rodzicami. Ba. Jest niezbędna i trzeba o nią dbać.
      Bo to dziecko jest jej efektem, a nie na odwrót.
      Ale stawianie dziecka w roli zagrozenia z definicji niejako jest dla mnie niezrozumiale.
      Dziecko w normalnym związku jest owocem miłości kobiety i mężczyzny, którzy się o nie wspólnie troszczą.
      Są rodzina.

    •  

      @agaja: no najczęsciej jednak dziecko całkiem nieświadomie jest takim intruzem. Facet ma swoje potrzeby, a po narodzinach dziecka codzienne bzikanie najczęsciej zamienia się w:

      "ide sie wczesniej połozyc, bo zaraz pewnie się obudzi"
      "jestem zmęczona bo wstawałam do niego z 10 razy w nocy"
      "ide sie wczesniej połozyć, bo jestem zmęczona po wczorajszej nocy, a młody zaraz znów się obudzi"

      Wiem, bo przechodziłem dwukrotnie, ale po dwóch latach, jak dziecko już przesypia samo sytuacja w jakimś stopniu wraca do normy.

    •  

      Facet ma swoje potrzeby

      @MirkobIog: a kogo to obchodzi? xD

    •  

      @diamentovva: no kurde, raczej kogo jak kogo, ale żonę powinno xD

    •  

      @agaja: ja od razu powiedziałam, ze nie ma opcji, żeby dziecko spało z nami w łóżku, ani nawet w sypialni. Na własnym przypadku wiem jak to się kończy. Mnie tak nauczyli i bardzo długo budziłam się w nocy i chodziłam do nich albo wołałam, bo bałam się spać sama w pokoju. Dziecko od początku będzie miało swój pokój i będzie spało w swoim łóżeczku z włączoną nianią. A jak będzie problem z przesypianiem całej nocy/nocne karmienie/choroba to mam wstawioną kanapę do pokoju, żebym mogła się tam kimnąć w razie potrzeby. Żadnego dziecka w sypialni rodziców ani tym bardziej spania męża na podłodze(!). Mąż ma się wyspać, żeby dał radę bezpiecznie dojechać do pracy i z powrotem. A jak będzie miał wolne to się najwyżej będziemy zamieniać i on będzie pełnił dyżur, a ja będę odsypiać.

      @dobrzecisiewydaje: Niestety życie to czasem weryfikuje.
      Młody spał sam do mniej więcej 2 urodzin. Tez byłam taka kategoryczna jak Ty.
      A teraz jakbym miała go w nocy usypiać, siedzieć przy nim kilkukrotnie po kilkanascie minut to bym nie miała sił chodzić do pracy.
      Wiec dzieciak przychodzi w nocy. A tata sam uznał ze się nie wysypia i robi wtedy wypad na drugie łóżko.

    •  

      @MirkobIog: No ok. Ale to nie wina dziecka. Samo sie na ten świat nie pcha.
      Jest pełnoprawnym członkiem rodziny tak jak i oboje jegi rodziców.
      A oni zaś a za to dziecko oraz jego rozwój w pełni odpowiedzialni. I muszą sobie swoją rzeczywistość wraz z jego przyjściem na świat na nowo poukładać.
      Jak kobieta ciągle zmęczona to facet może więcej się dzieckiem zająć przecież chyba... Raczej nie aż tak często nie ma go 24h w chałupie :p
      Plus bliskość to nie tylko seks i trzeba o nią dbać na wielu płaszczyznach.

      Każda para jest inna , każde dziecko i nie da się tu znaleźć jednej recepty dla wszystkich i zanim się kogoś oceni, warto choć moment się zastanowić.
      I ja tylko tyle tu napisałam a zostałam zwyzywana od madek i p0lek :p

      Co do reszty - czemu zawsze jest to nazywane tylko "potrzebach faceta"?:p seks to raczej wspolna rzecz w związku powinna być :p

    •  

      @agaja: xD nie mam ani jednego gówniaka. Mówię jakbym postąpiła w takiej sytuacji sorry ale nie istnieje dla mnie możliwość żeby wywalic faceta z sypialni choćby skały srały. To pewnie trudne do pojęcia ale dla mnie facet zawsze będzie ważniejszy niż dziecko

      @Spajkodron3000: Jeśli jesteś jak większość kobiet to hormony tak zadziałają, ze się bardzo zdziwisz. I poznasz co to miłość bezwarunkowa. (Z reszta u facetów tez to działa. Później, nie od razu, ale działa)

    •  

      @agaja: uważam się za dobrego ojca, oba dzieciaki były planowane wiec nie obwiniam ich za to że istnieją. Uwielbiam się z nimi bawić i spędzać czas. U mnie też córka się pcha do naszego łóżka, to co, mam jej powiedzieć zeby wypierdała do siebie xD? Kładzie się między nami i a rano każdy z siniakami, ale tak po prostu wygląda zycie i każdy rodzic, chyba to zaakceptował i nie robi to na nim jakiegos wrażenia. Jak sie wkurwie to sam często wypierdalam na kanapę, żeby się w koncu wyspać, nie widze w tym nic złego czy niemęskiego xD

      Co do seksu, no to jednak zmniejszone libido po ciązy w połączeniu z chronicznym niedosypianiem powoduje chęc na segzy raczej rzadziej niż częściej, a dla faceta nic sie nie zmieniło czy zmęczony czy nie, pała stoi tak często jak stała, a dla wielu facetów masturbacja gdy jesteś w związku z partnerką to jednak troche przegranko i cyk frustracja seksualna gotowa.

      +: NaopaK
    •  

      @dobrzecisiewydaje owszem nie jest łatwe, ale ileż można nie spać? Przychodzi taki moment, że masz w dupie wszystkie swoje święte postanowienia bo godzina snu jest ważniejsza.

    •  

      nikt nikomu nie każe dzieci przecież robić. Z czym Ty masz problem?

      @agaja: z twoim pierdoleniem kocopołów

    •  

      @NaopaK: to daj na czarna xD I nie pisz do mnie więcej, bo nie potrafisz nic merytorycznego napisać, a jedynie chamskie podjazdy.

      @MirkobIog: ja nie piłam do Ciebie, a do geniuszy jak ten tu piszących o -dosłownym - wykopaniu dziecka z łóżka itd. Ale nie ma czego oczekiwać myślenia i kultury od osób tego pokroju, więc to już tam olać.
      Dobrze, że jest czarna, można takie elementy zablokować i nie widzieć debilnych wpisów.

      Ty masz normalne podejście i większość normalnych rodziców takie ma. Tu zaś wypowiada się też sporo teoretyków
      ja mam zasadę ze jak na czymś sie nie znam lub nie byłam w danej sytuacji To się kategorycznie nie wypowiadam.

      Co do seksu, no to jednak zmniejszone libido po ciązy w połączeniu z chronicznym niedosypianiem powoduje chęc na segzy raczej rzadziej niż częściej,

      @MirkobIog: dodaj do tego karmienie piersią też skutecznie wpływające negatywnie w tym zakresie :p ale trzeba czasem więcej pokombinować po prostu :p

    •  

      @Uuk_:

      Dokładnie. Mam wrażenie, że dla wielu tutaj dbanie o związek to tylko seks, i to seks tylko w sypialni, wieczorem lub w nocy, pewnie jeszcze przy zgaszonym świetle ;) A dzieci zwykle maja drzemki w dzień, chodza wcześniej spać niż rodzice, a łóżko w sypialni to nie jedyna powierzchnia płaska w domu ;)

      @agaja

      a czemu te relacje sprowadzasz wyłącznie do seksu wyłącznie w lozku?
      @Uuk_: a to zawsze musi być płaska? :p

      Drogie Panie szapoba, przywracacie mi wiarę w instytucje małżeństwa i rodzicielstwa. Napełniony obrzydliwą propagandą kolportowaną przez wykopowych mizoginów spod tagu #przegryw i #redpill żyłem w przekonaniu, że po sprokurowaniu bombelka życie seksualne napotyka poważne problemy. Okazuje się, że jest przeciwnie - ono rozkwita!

      To teraz pochwalcie się, kiedy był ten ostatni szalony numerek na powierzchni niekoniecznie płaskiej: pod prysznicem, na dachu, na kuchennym blacie Boscha, w garażu, w kinie w Lublinie... wczoraj? Dwa dni temu? Tydzień? :)

    •  

      Facet ma swoje potrzeby

      @MirkobIog: a kogo to obchodzi? xD

      @diamentovva: to sarkazm?

      +: Dutch
    •  

      @NaopaK: Jeżeli nie to mam najdzieje żę zgnije w samotności.

    •  

      @Spajkodron3000

      imo spanie razem to bardzo ważna część związku. I nie, nie chodzi o seks. Chodzi o sam fakt przytulania się do partnera, spania na łyżeczkę, obudzenia się obok niego. ja nawiązuje do tego, że w mojej ocenie trochę a nawet bardzo nie doceniasz wspólnego spania partnerów. Bo przecież seks można tu i tu, a jak dziecko się budzi to wygodniej ble ble. Więc wyjaśniam ci że moim zdaniem to jest niedopuszczalne bo wspólny sen stanowi ważny element relacji dwojga ludzi.
      Tak bardzo w punkt.

      Symptomatyczne że zmasowanej ofensywie Matek Polek ta sfera kompletnie umknęła. I jeszcze - o losie! - to one zarzucają dyskutantom sprowadzanie przedmiotowego problemu i sedna intymnej relacji partnerów do r u c h a n i a.

    •  

      @Dutch: bycie dobrym rodzicem nie mus i oznaczać rezygnacji Z seksu. Zapewniam.

    •  

      @NaopaK: sarkazmem to jest wasze myślenie że opierdolenie wam kolby jest priorytetem, bez względu na sytuacje życiowe wywracające wszystko do góry nogami jak narodziny dziecka, przeprowadzka czy remont, bo to już przecież nie ważne, jaśnie pan sobie chce pociupciać więc trzeba jedną ręką zmieniać pieluche a drugą walić konia xD

    •  

      @Dutch: a. A o seksie pisałam, bo zwrócono sie do mnie w tym temacie.
      Pisałam też cały czas o ważności bliskości i relacji między partnerami na wszystkich płaszczyznach, więc sobie daruj.

    •  

      I nie pisz do mnie więcej, bo nie potrafisz nic merytorycznego napisać, a jedynie chamskie podjazdy.

      @agaja: będę robił co będę chciał, cmoknij mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      sarkazmem to jest wasze myślenie że opierdolenie wam kolby jest priorytetem, bez względu na sytuacje życiowe wywracające wszystko do góry nogami jak narodziny dziecka, przeprowadzka czy remont bo to już przecież nie ważne, jaśnie pan sobie chce pociupciać więc trzeba jedną ręką zmieniać pieluche a drugą walić konia xD

      @diamentovva: Współczuję twojemu niebieskiemu, jeśli go masz. Relacja między partnerami powinna być na pierwszym miejscu, choćby się waliło i paliło. Aha i nie trzeba jedną ręką zmieniać pieluchy a drugą walić konia - jeśli nie ma się dziecka to problem z brakiem czasu na bliskość nie istnieje :)

    •  

      Relacja między partnerami powinna być na pierwszym miejscu, choćby się waliło i paliło.

      @NaopaK: Z jakiej racji? Bo ty tak chcesz?

    •  

      @diamentovva: Chcesz mi powiedzieć, że ważniejsze niż bliskość partnerów jest chociażby dziecko? Kim w takiej relacji jest partner? Reproduktorem, a po narodzinach dziecka już przestaje się liczyć?

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @agaja: nie przejmuj się opinią dzieci z wykopu . To co piszesz jest oczywiste dla normalnych ludzi. Znamy sie na tyle na ile nas sprawdzono. Jak taki @bussior: (ktory swoją drogą nie przeczytał chyba ze zrozunieniem zadnej twojej wiadomosci ) będzie musiał wstac do pracy po godzinie snu, następnego dnia też i jeszcze kolejnego, to bardzo szybko ucieknie z tego łóżka w podskokach. Brak snu jest byl i nadal jest stosowany jako tortura. Syty glodnego nie zrozumie, łatwo idealizowac w glowie swój obraz i swoją wytrzymalosc .

    •  

      @diamentovva: Znaczy wiesz... Po to się z facetem wiazesz, żeby być z NIM.
      On powinien dbać o Ciebie, a Ty o niego.

      I po dziecku to soe nie może zmienić - jak chcesz wychowywać dziecko w sytuacji, gdy jeden rodzic na drugiego gdzieś?
      Ba. Po narodzeniu dziecka wiez między partnerami jest moim zdaniem jescze ważniejsza i tym bardziej nalezy o nią dbać.

      @Ohjeny: a spoko, nie przejmuje się zupełnie. Ale dziękuję ;)

    •  

      @NaopaK: Facet ma zarabiać na rodzine. Małżeństwo nie jest przymusowe. Tinder jest darmowy. Jak dla kogoś najważniejszy jest seks to po co decyduje sie na dziecko? Jesteście mentalnie dziećmi i nie znacie życia, ale to nie mój problem.

      +: Ohjeny
    •  

      @agataen: ale przecież napisałam, ze stad właśnie kanapa w pokoju dziecka, żebym mogła tam spać w razie potrzeby :)

    •  

      @diamentovva: @agaja: @Ohjeny: beka z was że nie potraficie zbudować zdrowej relacji i porządnie wychować dziecka, więc uciekacie w racjonalizacje swoich błędów mówiąc, że to normalne xD

    •  

      jak chcesz wychowywać dziecko w sytuacji, gdy jeden rodzic na drugiego gdzieś?

      @agaja: na pewno do mnie to pytanie kierujesz? bo to nie ja próbuję zdegradować rodzica do poziomu krowy rozpłodowej która nie może być niewyspana, źle się czuć po porodzie tylko ma martwić się czy jaśnie pan ma puste jądra

    •  

      Komentarz usunięty przez moderatora

      +: bussior
    •  

      @bussior: moja relacja jest bardzo zdrowa i Tobie serdecznie takiej życzę.

      Aczkolwiek w totka nie graj, bo srednia z Ciebie wróżka.

      @diamentovva: Ty zaś prezentujesz drugi biegun, gdzie facet nie jest wcale ważny.
      W związku obie strony powinny o siebie dbać i brac Pod uwagę swoje potrzeby.

      +: Uyak
    •  

      @Unfancy: a potem zdziwko że faceci nie chcą dzieci bo kobietom się w głowach jebie po porodzie i bombelek zastępuje faceta

    •  

      Ty zaś prezentujesz drugi biegun, gdzie facet nie jest wcale ważny.

      @agaja: gdzie coś takiego napisałam?

    •  

      @Unfancy: jaki jest meski odpowiednik madki?

    •  

      @diamentovva strzelam w ciemno, że jesteś samotną matką xD z takim podejściem każdy facet kopnie cię w dupe xD

    •  

      @diamentovva: deprecjonowalas znaczenie potrzeb mężczyzny i piszesz, że jego rola jest Dawanie kasy, seksu niech szuka na tinderze, nie w małżeństwie.
      Trochę tak to strednio brzmi.

      +: Uyak, Hiro22
    •  

      Może to nie tak że go wyjebała, tylko ona chce/musi (nie wiem czy trzeba) spać z kaszojadem a on nie chce i sam powiedział że pójdzie na podłogę.

      @kakuter: Raczej nie, bo śpi od roku na podłodze, a kaszojad od pół :P

      +: enron
    •  

      @dobrzecisiewydaje no xD życie weryfikuje, szczególnie w kwestii rodzicielstwa. Poza tym z tego co piszesz wynika że mąż wykopuje żonę i dziecko nie tylko z łóżka, ale i z sypialni. W jedną stronę ok, a w drugą nie?

    •  

      @agaja

      @diamentovva to jest troll, nikt nie jest takim debilem żeby odpowiedzieć:

      meżczyzna też ma swoje potrzeby
      kogo to obchodzi XD

      +: Dutch
    •  

      @kakuter: jak czytam tu wypowiedzi niektórych specjalistów od związków i wychowywania dzieci, to jakoś jesyem w stanie uwierzyć w dużo :p

    •  

      @agaja Podoba mi się że mówi że mężczyzna ma zarabiać i utrzymać rodzinę. Bo to normalne. Ale jak powiem że kobieta ma utrzymać dom w czystości przygotować jedzenie i czasem umilić czas mężowi to będzie kwiczeć zaraz

    •  

      @CudMalina: @agaja: Przydałaby się opinia tej bety, która jest zgoniona na podłogę, że to zdrowa sytuacja w rodzinie XD Jak na razie parę różowych cwaniaków opiniuje że dobrze dla faceta jest jak śpi na podłodze XD

      +: Dutch
    •  

      że dobrze dla faceta jest jak śpi na podłodze

      @KobyleCaco: gdzie tak napisalam? Proszę dokładny cytat.

    •  

      Antynaukowa bzdura. Dzieciaki, które śpią z rodzicami czują się bezpieczniejsze, bardziej akceptowane i wcześniej decydują się na spanie osobno.

      @Planeta_odebete2: Skąd czerpiesz tę swoją "widzę" z telewizji śniadaniowych czy z interii?

    •  

      @agaja: wystarczy że tego bronisz, rodzice zawsze są ważniejsi w rodzinie niż dzieci, nie można przedkładać dobra dziecka nad własne (nie chodzi mi o skrajne patologiczne przypadki). Tylko ten balans jest zdrowy i naturalny. Jak dobro dziecka jest ważniejsze niż rodziców to zazwyczaj kończy się tym, że rodzice są nadopiekuńczy a dziecko nie radzi sobie bez rodziców lub ma inne defekty.

    •  

      @KobyleCaco: ja nie bronie spania na podłodze. Zauważyłam tylko, że nie wiemy jak to w tej konkretnej sytuacji wyglądało - może facet sam wolał spac osobno, a może nie. Ja nie wiem, Ty nie wiesz. Nikt z nas tego nie wie. Ale kolega @bussior jest wrozka i oczywiście dokładnie Wie co tam się dzieje.
      Ba, okazuje się że wie też jak wygląda moje życie xD
      Normalnie jasnowidz.

      Ja kilkakrotnie podkreślałam, że wiez między rodzicami jest bardzo ważna i kluczowa. Tyle, że uważam, że o te wiez trzeba dbac kompleksowo i samo spanie w jednym łóżku nie jest żadnym wyznacznikiem jakości związku.

    •  

      @agataen: biorąc pod uwagę, ze ja pracuje z domu (pomijając fakt macierzyńskiego), a mój mąż wstaje o 5 rano i jedzie 100 km do pracy to owszem, jest to w porządku. Ja mogę dospać w ciągu dnia w trakcie drzemek dziecka, on ma mieć w nocy nieprzerwany sen, żeby mógł bezpiecznie dojechać do i z pracy. Trochę to byłoby nie fair pozwalać, żeby dziecko budziło twojego faceta, jednocześnie wymagając od niego chodzenia codziennie do pracy, przynoszenia pieniędzy do domu i utrzymywania rodziny. Widzę, ze dużo osób tutaj ma problem z podziałem obowiązków w domu.

      Nie mówiąc już o tym, ze nikt nikogo nie wykopuje z sypialni.

    •  

      @dobrzecisiewydaje: tak tak, dobrze się gada ;D też mówiłam różne rzeczy przed dzieckiem, w czasie ciąży. A potem przychodzi rzeczywistość i dostajesz plaskacza dzień po dniu ;) No ale każdy dowiaduje się o tym dopiero gdy samemu przyjdzie mu to przeżyć

    •  

      @Unfancy: Skoro sam nie ma dla siebie szacunku to kto ma mieć

    •  

      @agaja: Tu się akurat zgadzam, widzisz też że dla płci przeciwnej fundamentalnym elementem związku jest spanie w jednym łóżku z partnerką :P

    •  

      @KobyleCaco: to chyba bardziej kwestia osoby.
      Przecież kilku panów też się wypowiadało, że zdarza się im spac osobno lub że w jednym łóżku spia całą rodziną.

      A zdarzało mi się czytać, zresztą i na wykopie też, że sa pary które wola mieć osobne kołdry i spać do siebie plecami lub wręcz w ogóle osobno (i wtedy nie ma tego, o czym pisala @Spajkodron3000:, a jednak ludzie żyją razem).

      Żeby nie było - też jestem z tych lubiących bliskość i nie lubię spać bez męża. Ale rozunoem, że bywaja chwilę, kiedy małe dziecko to uniemożliwia. I wyłącznie o tym pisałam.

      Po prostu ile par, tyle recept.
      No ale za to zostałam nazwana madka, p90lka, podsumowano mój związek i dziecko..sam też strednio miły post o mnie napisałeś. A starczyłoby dokładnie przeczytać, co pisałam.

      @dobrzecisiewydaje: ale przez teraz o czymś innym.
      Każda rozsadnie myślącą kobieta musi to co Ty - maz idzue do roboty to musi być wypoczęty.
      Ale bywa, że po prostu wiąże się to z chwilowym niespaniem razem.
      Małe dziecko jest bardzo wymagajace po prostu i jego dobro na ospę wychowy etapach to u normalnych ludzi wspólny priorytet.
      Stawianie dobra dziecka w opozycji do związku rodzicow jest głupie - bo i jedno i drugie jest ważne. Dziecko za kilka miesięcy czy rok zacznie przesypiac więcej, a małe jest tyljo raz. Partnerzy są ze sobą całe życie. Jeżeli nie są w stanie zNiesx pewnych niedogodnosci i traktują dziecko jak obcego to może jednak nie powinni go wcale robić

    •  

      Ale gównoburza. @agaja podziwiam za wytrwałość w tłumaczeniu życia wykopkom:)
      U nas też niebieski sie wyprowadził z pokoju, bo po prostu dziecko go budziło i rano był jak zombie, więc sam tak wolał. Nie widzę, żeby to nas jako małżeństwo osłabiło, miłości i czułości nam nie brakuje. Niestety dzieci w nocy się budzą. Jedne raz i magicznie przesypiają noce w wieku pół roku inne 1000 razy i nie prześpią nocy i do 3 urodzin. Jakbym miała chodzić w nocy 5 razy do pokoju dziecka, a w czasie choroby nawet co 40 minut i budzić przy tym niechcący faceta to nas oboje by trafiło.

      +: gagit, agaja
    •  

      Niezła gównoburza. Szkoda, że wszyscy się czepiają jakiejś matki a nikt nie śmieje się z niedorajdy, który przez ponad rok nie może sobie materaca sam kupić.

    •  

      @gagit: No bo to zawsze kobieta jest ta zła, wiadomo.
      @rozowy_mikro: nie znasz się. Wasz związek już nie istnieje przecież, a dziecko nie wyjdzie z łóżka do osiemnastki. :D

Gorące dyskusje ostatnie 12h