•  

    #anonimowemirkowyznania
    Chciałem napisać posta o tym jak udaje mi się wychodzić z przegrywu przed snem jeszcze myślałem nad jego treścią ale jak się obudziłem to okazało się że to były jakieś moje urojenia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    TL;DR znajomy różowy zaprosił mnie miesiąc temu na weekend sama wybrała datę itp. a dzisiaj mi napisała że jednak ją zaprosiła koleżanka na imprezę więc jej nie będzie i zapowiada się że najbliższy weekend spędzę sam na drugim końcu polski ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Ale od początku jestem takim typowym przgrywem całe dnie spędzam w piwnicy a jedyne osoby z jakimi rozmawiam to osoby z serwera ts3 na którym siedzę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Jakieś pół roku temu poznałem różową z którą spoko nam się rozmawiało w wakacje wyciągnęła mnie na piwo i w sumie nie było najgorzej. Od tamtego momentu próbowała mnie przekonać by pojechać do niej w góry na weekend na jakąś imprezę itp. Twardo stałem przy tym że niezbyt mi to pasuje bo prędzej bym się zesrał niż wsiadł w ogóle do pociągu by tam dojechać. Ale miesiąc temu mnie przekonała zgodziłem się na wyjazd i zaproponowała datę przez następny tydzień zacząłem ogarniać mieszkanie, przejazdy itp. cały czas upewniając się że na pewno nie ma nic lepszego do roboty w tym czasie a ona twardo stała przy tym że nie ma nic ważniejszego od mojego przyjazdu. Jakiś tydzień temu jak rozmawialiśmy zaczęła opowiadać o chłopaku którego poznała i że się z nim umówiła i jak się nie cieszy więc zapytałem się czy na pewno ten wyjazd jej nie przeszkadza bo jak coś póki co mogę go jeszcze odwołać / przełożyć bez problemu ona zaczęła się upierać że jakiś chłopak nie przeszkodzi jej w spotkaniu ze mną więc pomyślałem no spoko niech jej będzie. Jednak jakie było moje zdziwienie gdy dzisiaj po przebudzeniu się przeczytałem wiadomość: "Siemka anon no jednak koleżanka mnie zaprosiła na imprezę więc nie mogę przyjść sorki!"

    Po przeczytaniu tego w pierwszym momencie mnie dosłownie zamurowało bo nie rozumiałem jak można kogoś zaprosić na wyznaczoną przez siebie datę, upierać się przy tym że na 100% nie ma się nic lepszego do roboty a na koniec kilka dni przed spotkaniem napisać że no jednak elo ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    Ta cała sytuacja utwierdziła mnie tylko w przekonaniu że nie ma sensu próbować wychodzić z przegrywu bo nawet przy najszczerszych chęciach i tak dostaniesz kopa w dupę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
    Plus nauczyłem się jeszcze bardziej nie ufać różowym bo ten cały wyjazd kosztował mnie 1200 zł których już nie odzyskam więc najbliższy weekend spędzę pijąc jak zawsze samotnie ale przynajmniej w ładny otoczeniu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    #przegryw #feels #rozowepaski #logikarozowychpaskow

    Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
    Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
    Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
    Dodatek wspierany przez: Wyjazdy dla młodzieży

    źródło: i.imgur.com