•  

    Pamiętacie mój wpis o tym, że nie widziałem ojca Chada od 11 lat, bo matka manipulowała mną od 7 roku życia bym zerwał z nim kontakt co z robiłem na lvl 18?
    https://www.wykop.pl/wpis/43698125/skad-sie-wziela-u-mnie-spierdolina-opowiem-wam-mim/

    Wysłałem list do ojca. Zaraz następnego dnia został do mnie nadany polecony z poczty w okolicach ojca. Chyba mi odpisał. Idę po awizo.
    Dalsze losy będę opisywał pod tagiem #ojciecwykopowiedza

    @Xvenowski
    @UzytkownikUsunalSwojeKontoZSerwisu
    @tomek7912
    @Yori
    @thisway
    @Qbi96
    @Rebmobanu
    @explay99
    @MadelnPoIand
    @s......e
    @mbrl2067
    @J-R_Cooper
    @mojezycietozart
    @kaeres
    @mlesz
    @uketrab
    @MGfilms
    @piupiulaserem
    @AlojzyKoniowal
    @Cockatrice
    @dancza2
    @boryspower
    @miekki_am
    @Canis_Majoris
    @Agdybytakspelnicswojemarzenia
    @Lord_Stannis
    @MilyLadnyPan
    @CyfrowyD
    @Fajka
    @Przemiana_alkoholowa_ciag_dalszy
    @magicznyKrzysztof
    @elementyzaskoczenia
    @Kaciaan
    @E_li_mi_nator
    @kegnar
    @shinman
    @abiksjtbcz
    @albartosz
    @wykopowypixel
    @JD_Michalek
    @moniks1501
    @SzeregowyKieliszkowy@Opluty3
    @szasznik
    @m76859
    @indorDWW
    @InformacjaNieprawdziwaCCCLVIII
    @kubutek
    @Mysza98
    @adultowo
    @ekspert_od_wszystkiego
    @Yakuza123
    @fantomastagoria
    @Cyclonus @stolpin @Bartout624 @ZegnajPrzyjacielu @boro271 @meloon @Aiseq @Gniewek89 @PLDami @mashiroon @JelitoKajora @Glindur @superbulwo @darthbob
    @ciagleloginzajety @Kupojadek @Desxon @JestemSpermiarzem @halifax @kierownik_internetu @GarlicWarior @e.........5 @gravcornuto @galanonym @NiebieskiGroszek @Rosak @lubi3jesc @rozowekrzeslo @neurokorba @Dave987654321 @Slowbro @karuzelpl @agan866 @inomoe @JogurtySmakowe @Hans_Landa @KurczakPoTajsku @twarzczlowieka @Tejski @Ezev @Turek69 @mirek_bez_pomyslu @myotisblythii @voliereen @3nter @Hine @zlimer @JanuszPolakCebulak @spierredolada @adi3323355 @Dead_Inside @Beauvue @v3ctor @benetti @Baudi @Gregin77 @toodrunktofuck @edek-ecki @NiespokojnySzachista @manikcs @GigiDagFAN @bakur @Syrrkius @spokojny_chlopak @Ehhhhhhh @mrs_badger @Bool1410 @cytrynowysok @dyskietkarz

    #przegryw #wychodzimyzprzegrywu #depresja #ojciecwykopowiedza

    +: Smieciak, blackpillW +1546 innych
    •  
      OberPrzegrywFuhrer

      +423

      @Wykopowiedz: O ja pier... powinieneś gardzić swoją matką i babką. Jesteś już dorosły i masz przewagę fizyczną. Nawiązuj kontakt z ojcem i zostaw te dwa chore ścierwojady.

    •  

      @Wykopowiedz: nie mogę się doczekać :-)
      Wszystkiego dobrego Mireczku.

    •  

      @Wykopowiedz: Dobrze, że zamiast jęczeć wziąłeś się za ogarnianie życia, szacun. Już wygrałeś, niezależnie od tego co ojciec napisze. Wołaj.

    •  

      @Wykopowiedz: szanuje za ten krok. Teraz już będzie tylko lepiej. Wołaj miras i trzymaj się, nie dostań jebla (。◕‿‿◕。)

    •  

      @Wykopowiedz nawet jak zarzutka, to dobra. ale nie wołaj

      pokaż spoiler zaobserwowałam (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      @Wykopowiedz: List od Ciebie nie dotarł do niego, a on już odpisał. Taaa...

    •  

      @OberPrzegrywFuhrer: I tak jej już nie jest potrzebny. Alimentów na niego nabrała i co jej teraz po synie?

    •  

      @Wykopowiedz pamietam twoj wpis! Dobrze zrobiles

    •  

      @Wykopowiedz i musiałeś koniecznie czekać do 18 roku życia xD

    •  

      @Wykopowiedz Kurde, mimo, że mało co tu pisze. To powiem... jestem trochę starszy od ciebie i kontakt z ojcem, jeśli on ciebie ceni i szanuje i zależy mu na tobie to coś nie ocenionego. Mam nadzieję, że taki twój jest. Wtedy z serca życzę ci żebyś spędzał z nim jak najwięcej wspólnych chwil. Kiedyś nie będziesz mógł, a póki możesz... Możliwe, że to jedyna osoba w życiu która bezinteresowanie, prosto z ojcowskiego uczucia zawsze będzie ci życzyć dobrze i pomagać w miarę możliwości. Pozdro, trzymaj się i walcz o swoje. Zasługujesz na godne życie.

    •  

      @Wykopowiedz: po chuj list? Telefonu do niego nie masz? Ustawcie się na wódkę i tyle.
      Swoją drogą to nieźle dałeś się stłamsić matce, zachowywała się ewidentnie jak psychopatka, a ty i tak jej słuchałeś.

    •  

      @4kroki: jestem Przegrywem a dynamiczakiem

    •  

      @Wykopowiedz: standardowa akcja kobiety przekabacają dzieci na swoją korzyść, znam wiele takich przypadków. Jeden to facet miał dwie firmy dom itd kobieta ogołociła go dosłownie ze wszystkiego. Gdzie skończył pracując jako kierowca magazynier a miał wszystko. córka jego dopiero jak miala 20 lat to zrozumiała, że ojciec wcale nie był taki zły i matka po prostu kłamała

    •  

      @Herubin: matka kaze mi ja utrzymywac

    •  

      @Wykopowiedz: To się wyprowadź nie mówiąc gdzie i zmień numer telefonu. Pewnie nawet ojciec by Cię przygarnął.

    •  

      @Wykopowiedz: mnie nikt nie gnebil jako dziecka po rozwodzie rodziców ale dziś mam prawie 30 a matka dalej mówi o ojcu źle, nie miałem z nim kontaktu 3 lata od 7 do 10 roku życia i ona wie że przez te 3 lata przegrała bardzo wiele, zamiast zachować się jak dorosły człowiek ukrywała mnie itp ciągłe straszenie nawet szczucie ojcem i jego rodziną... Lata zajęło nabranie dystansu i powiedzenie jej że znowu ją kocham, rodziców się nie wybiera oni też popełniają błędy, musisz się poprostu znaleźć w pozycji naprostowania matki kiedy będzie znowu oczerniac ojca, bo założę się że rozstali się z powodu tego że Twoja matka odpierdalała chore gówno Twoja babka jeszcze jej poklaskiwała i staremu coś pękło i postanowił zawinąć wrotki...

    •  

      @Wykopowiedz: taktyk. daj znać co ojciec napisał

    •  

      @Herubin: matka kaze mi ja utrzymywac

      @Wykopowiedz: Jestes juz dorosly, nie jestes nic winny swojej matce. Wyprowadz sie i zacznij zyc po swojemu. (mam nadzieje ze nie odpisuje trollowi)

    •  

      @Wykopowiedz: stary Dasz radę, spróbuj chociaż. Zawsze lepiej mieć samemu wyrobioną opinie, niż jechać na tym, co ktoś tam powiedział.

    •  

      @Wykopowiedz: Mam nadzieję, że to nie zarzutka. Gratulacje mirku, mam nadzieję, że dużo wylanych łez przed tobą i ojcem (ale tych dobrych!). Powodzenia!

    •  

      @Wykopowiedz: Nie słuchaj innych, aby zrywać z matką kontakt. Przebacz jej i postaraj się mieć dobry kontakt z każdą ze stron, albo przynajmniej neutralny. Skoro ona się mściła na ojcu twoim kosztem to nie znaczy, że ty masz teraz mścić się na niej. Bądź mądrzejszy. Moja matka i ojciec też nie są i nie byli idealni, też padały wyzwiska, ale to dalej moi rodzice. Już tacy są i ja na to nic nie poradzę. Ludzie często w złości mówią rzeczy, których później żałują, ale boją się do tego przyznać.

    •  
      rafal-heros

      +1

      @Wykopowiedz: też odnowiłem kontakt z ojcem w wieku 26 lat. Co prawda część z tego co mówiła rodzina to prawda ale jednak to mój ojciec i już taki jest. Dziwi mnie tylko jakim cudem oni wzięli ślub, zrobili dzieci z taką roznicą charakterów zwłaszcza że zarówno ojciec jak i mama byli 8/10 więc to nie było z desperacji

    •  

      Nie słuchaj innych, aby zrywać z matką kontakt.

      @Sarmataa: Z tego co pisal to jego matka jest bardzo toksyczna osoba i zerwanie z nia kontaktu jest wrecz wskazane. Ona nigdy sie nie zmieni i bedzie go tylko ciagnac w dol.

    •  

      @Sarmataa: troll albo cię pojebało xD
      Matka się na nim całe życie wyżywała, nie zasługuje, żeby nawet OP na nią splunął (zakładając, że to nie zarzutka). Powinien prawnie wszystko załatwić, żeby matka go potem o alimenty nie posądziła, gdy zacznie zdychać.

      Rodzicom należy się dziesięć razy tyle ile dali dzieciom. Jeśli dali im szczęśliwy dom, to można dla nich zrobić wszystko. Jeśli dali cierpienie, trzeba im je oddać, choćby dla samej satysfakcji. Ja sobie nie wyobrażam nawet, jak można nie mieć wsparcia od rodzica, gdy jest się dzieckiem, a opowi zrobiła matka piekło.

      też padały wyzwiska

      @Sarmataa: niezła patologia

    •  

      Nie słuchaj innych, aby zrywać z matką kontakt.

      @Sarmataa: Nie ma znaczenia ze to rodzic, jezeli wyrzadza krzywde swojemu dziecku to nie zasluguje na szacunek (wiem ze w Polsce jest durny poglad zeby szanowac rodzicow chocby nie wiem co). Wystarczy nawet ograniczyc kontakt do minimum, nie trzeba go zrywac, chodzi o to zeby odebrac jej wladze nad swoim zyciem.

    •  

      @Wykopowiedz: dlaczego nie zgłaszałeś tego ojcu ? Co się odpierdalało babce napluj w ryj i powiedz że żałujesz że ją Niemce oszczędziły. Wynajmuj pokój i spierdalaj z tamtad bo się do końca życia nie ogarniesz

    •  

      @Wykopowiedz wołaj mireczku, na twoim miejscu podałbym je do sądu za znęcanie się jak nie byłeś pełnoletni i alimenty od mamusi, a z ojcem odnów kontakt i mu wszystko opowiedz

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      rafal-heros

      +1

      @Wykopowiedz: może zostaniesz jego skrzydłowym i będziecie chodzić razem do kluby wyrywać dupeczki. On wyciagnie Cie z przegrywa i nauczy jak traktować kobiety

      +: dlugi_
    •  

      Wkurwiaja mnie te wpisy w odcinkach co to za moda nastała od jakiegoś czasu

    •  

      @Wykopowiedz wydupiaj z tymi trailerami do wpisów raku

    •  

      @Wykopowiedz: 5 godzin i nie znalazłeś czasu żeby odebrać? Acha...

    •  

      @Wykopowiedz: @OberPrzegrywFuhrer:

      powinieneś gardzić swoją matką i babką.
      Nikim nie powinien gardzić, bo to spowoduje tylko kolejne problemy i zranienia.

    •  

      @Wykopowiedz: znajdź na instaramie profil marekcie albo na fejsbuku pastor Marek Ciesiółka i pooglądaj, posłuchaj - ostatnio ma serie o męskości i opowiada również co zrobić w podobnej sytuacji do twojej. Chcesz bądź nie swą męskość bierzesz od ojca i innych ważnych mężczyzn w życiu, odnów z nim kontakt i spróbujcie odzyskać stracone lata.

    •  

      @JakovKarnic: Z tego co czytałem to nie wyżywała całe życie tylko pewne sytuacje budziły w niej złość. Szczególnie te dotyczące ojca. Ale to jest zbyt mała ilość informacji, aby wyciągać jakieś wnioski. To już babcia była bardziej surowa i nawet znałem taką babcię kolegi, też surowa, ale jednak przygarnęła go z domu dziecka, gdy matka go tam zostawiła. Po pierwsze należy poznać działanie przyczynowo skutkowe, aby móc oceniać innych. Za jakie zachowania była kara. Nie każdy ma wolnościowe wychowanie, ale to widać po twoim wpisie skoro od razu piszesz, że mnie pojebało jak to określiłeś. Ja miałem surowe wychowanie, ale tylko w przypadkach, gdy sam zawiniłem i przesadzałem. Co ostatecznie wyszło mi na plus, bo już nie robię złych rzeczy. Tobie też przydałoby się bardziej surowe wychowanie, abyś pisał z szacunkiem do innych. Zdychać to może pies, i ty chcesz umoralniać innych. Pierw zacznij od naprawy siebie.

      Rodzic z logicznego punktu widzenia ma prawo cię zabić w każdym momencie. On ci dał życie i on ci może je odebrać. Nie podnosi się ręki na osobę, która cię karmi. Jedynie społeczeństwo za sprawą państwa może dać ci ochronę przed takim działaniem rodzica, w tym przed aborcją i zapewnić utrzymanie bez rodziców. Taka jest prawda, jesteś dziełem rodzica, jego własnością, gdy nie istnieje prawo. Właśnie dlatego szanuje się rodziców, mądrość znana od niepamiętnych czasów. Podobnie jak szanowanie starszyzny, bo kiedyś my sami będziemy starzy. Jeśli jesteś już samodzielny to proszę bardzo możesz opuścić rodzinny dom i iść gdzieś na wygnanie, ale powinieneś spłacić jakoś swój dług za lata opieki, bo bez tej opieki byś nie istniał. A ty głosisz jakieś populistyczne hasła, że należy wykorzystać rodzica w czasie niesamodzielności, a później dokonać zemsty. To jest absolutnie sprzeczne z logiką. Myślę że i tak tego nie zrozumiesz, bo zostaliśmy całkowicie inaczej wychowani.

      @dac_oficjal: Dlatego mówię, aby chociaż zachować neutralne stosunki, jeśli nie ma szans na dobre. Z tym że rodzic który cię wychował zawsze zasługuje na szacunek z twojej strony, bo jakim innym czynnikom zawdzięczasz więcej w życiu? To absolutny wierzchołek najważniejszych rzeczy dzięki którym żyjemy. Inni za postępowanie rodzica mogą go nie szanować, ale nie ty. To jest taka sama sytuacja jak osoby, która została wychowana przez państwo, ale nie szanuje tego państwa i polskich wartości. A jeszcze dodaj do tego czynnik jakim jest katolicyzm. To jest tak rozległy i rozbudowany temat, że spokojnie można napisać pracę magisterską z socjologii. Przy tym każdy przypadek jak ten z wpisu należy rozpatrywać osobno i brać pod uwagę wszystkie czynniki. Ale już nie mam ochoty pisać na tak ambitny temat. Mam tylko nadzieję, że wszystko się dobrze zakończy i uniknie się dalszej eskalacji złych emocji.

    •  

      Rodzic z logicznego punktu widzenia ma prawo cię zabić w każdym momencie. On ci dał życie i on ci może je odebrać

      @Sarmataa: panu już dziękujemy

    •  

      Rodzic z logicznego punktu widzenia ma prawo cię zabić w każdym momencie. On ci dał życie i on ci może je odebrać. Nie podnosi się ręki na osobę, która cię karmi. Jedynie społeczeństwo za sprawą państwa może dać ci ochronę przed takim działaniem rodzica, w tym przed aborcją i zapewnić utrzymanie bez rodziców. Taka jest prawda, jesteś dziełem rodzica, jego własnością, gdy nie istnieje prawo. Właśnie dlatego szanuje się rodziców, mądrość znana od niepamiętnych czasów. Podobnie jak szanowanie starszyzny, bo kiedyś my sami będziemy starzy. Jeśli jesteś już samodzielny to proszę bardzo możesz opuścić rodzinny dom i iść gdzieś na wygnanie, ale powinieneś spłacić jakoś swój dług za lata opieki, bo bez tej opieki byś nie istniał.

      @Sarmataa:
      Osoba ktora wydaje dziecko na swiat ma obowiazek troszczyc sie o swojego potomka, nie odwrotnie, inaczej mamy doczynienia z plodzeniem niewolnikow. Dziecko nie ma zadnego obowiazku wobec rodzica bo jak to niektorzy mowia - nie prosilo sie na ten swiat.

    •  

      zostaliśmy całkowicie inaczej wychowani.

      @Sarmataa: to prawda. Mnie rodzice kochali i wychowali na normalnego i wolnego człowieka. Twoi starzy wychowali kolejnego niewolnika.

      Z tego co czytałem to nie wyżywała całe życie tylko pewne sytuacje budziły w niej złość

      @Sarmataa: O, to jak mąż, który bije żonę. Przecież nie bije jej cały czas.

      Nikim nie powinien gardzić

      @dendrofag: kiedy katolicy wprowadzą to do swojego programu? Bardzo wam kibicuje, żebyście w końcu ludzi zaczęli szanować. Już nie mówię o takich o matkach, które krzywdzą własne dzieci, ale na początek zacznijcie od lgbt, lewaków i ateistów.

    •  

      @dac_oficjal: A ja zaczynam rozumieć, że indoktrynacja lewicowych środowisk działa. I rzeczywiście w części Polaków nastąpiła zmiana kulturowa, gdzie władza rodzicielska, religijna i narodowa zostały wyparte na rzecz władzy państwowej na skutek indoktrynacji. Bo każda władza nie toleruje innej władzy. I jeszcze taka mała uwaga, nie napisałeś nic merytorycznego, aby podważyć ten cytat. Może coś źle rozumiesz w tej wypowiedzi, skoro uważasz ją za bzdury, ale proszę o argumenty.

      @dymitrop: Więc mówisz, że tak nie jest? Więc co prócz państwa chroni cię przed własnym rodzicem? To prosta logika, gdzie ludzie dalej potajemnie bez zgody i wiedzy państwa dokonują aborcji albo innych zbrodni.

    •  

      I jeszcze taka mała uwaga, nie napisałeś nic merytorycznego, aby podważyć ten cytat. Może coś źle rozumiesz w tej wypowiedzi, skoro uważasz ją za bzdury, ale proszę o argumenty.

      @Sarmataa: dobrze, przekleje jeszcze raz:
      "Osoba ktora wydaje dziecko na swiat ma obowiazek troszczyc sie o swojego potomka, nie odwrotnie, inaczej mamy doczynienia z plodzeniem niewolnikow. Dziecko nie ma zadnego obowiazku wobec rodzica bo jak to niektorzy mowia - nie prosilo sie na ten swiat."

    •  

      @JakovKarnic: Po czym wnioskujesz, że wychowali kolejnego niewolnika? Surowe albo wolnościowe wychowanie jest tylko narzędziem. Powiem ci więcej, jeśli chcesz mieć zdolne dziecko to musi być chociaż w części surowo wychowane. W innym wypadku nie nauczy się pracy. Każde dziecko woli się bawić, niż spędzać czas na nauce do której musi zostać zmuszone. A to co wpoisz swojemu dziecku za sprawą pracy to już całkowicie osobna kwestia.

      Jeśli jesteś osobą normalną to nie możesz być osobą wolną, bo większość ludzi ma mentalność niewolniczą i traktuje dominującą władzę państwową jako coś normalnego. Przy tym zapomina, że państwo powinno służyć obywatelom i zapewniać takie przepisy, które są korzystne dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych grup czy też większości. Wystarczy się cofnąć o kilka wpisów, aby zrozumieć mentalność niewolniczą, gdzie każde wyjście poza narzucone schematy jest traktowane jako abstrakcja i atak na swój światopogląd, którego nie można zburzyć. Dlatego tacy ludzie często unikają własnych przemyśleń, aby żyć w wytworzonej przez siebie wizji świata.

      Przykład z mężem absolutnie nie ma porównania. Przeważnie żona mężowi nie zawdzięcza swojego życia. A jeśli zawdzięcza to już inna sprawa. I tutaj znów dochodzimy do wątku społeczeństwa. Jak społeczeństwo zareaguje na to, że mąż bije swoją uratowaną żonę. Jak zareaguje rodzina, która dała jej życie. Jak zareaguje państwo, które rości sobie prawa do jej osoby przed władzą rodzicielską.

    •  

      jeśli chcesz mieć zdolne dziecko to musi być chociaż w części surowo wychowane

      @Sarmataa: xD Wiadomo, gówniak od początku musi znać swoje miejsce

      Każde dziecko woli się bawić, niż spędzać czas na nauce do której mus

      @Sarmataa: może być jeszcze do niej zachęcone

      A jeśli zawdzięcza to już inna sprawa

      @Sarmataa: o kurwa, jednak nie jesteś normalny, szkoda mojego czasu. Jeśli nawet uratowałeś czyjeś życie, to nie należy ono do ciebie. Nie wiem skąd wziąłeś to spierdolone myślenie.

      +: Uyak
    •  

      @dac_oficjal: To kto wychowa takiego dziecko? To co teraz napisałeś to są herezje wywołane przez życie w państwie opiekuńczym. Wyobraź sobie, że nagle wszyscy ludzie zrzekają się swoich dzieci i przestają na nie pracować. Kto wtedy uratuje dzieci? Jeśli są samodzielne to przeżyją, a jeśli nie to czeka je śmierć. Właśnie dlatego ich życie jest w rękach rodziców albo społeczeństwa, które wymusza określone prawa. Nie prosiły się, ale jeśli są i chcą przeżyć to zaciągają pewien dług, który powinny spłacić. A jeśli nie chcą żyć to umierają i tyle. Tutaj nie ma innych możliwości.

      Poruszasz kolejną sprawę, niewolnictwa dzieci. I tak właśnie jest, dziecko musi być niewolnikiem, jeśli chcesz wychować dobrze wykształconego i pracowitego człowieka. Dlatego to na rodzicu spoczywa obowiązek wymuszenia posłuszeństwa, bo dziecko nie jest nauczone pracy. Najlepiej całymi dniami bawiłoby się z kolegami, albo grało w gry. To o czym piszę i zaniedbania rodziców w nauce pracy widzimy w późniejszym wieku, gdzie ludzie dalej zachowują się jak nieodpowiedzialne i leniwe jednostki. Takim postępowaniem można przynieść dziecku więcej szkody, niż pożytku, bo wychowamy lenia, który nic nie potrafi.

    •  

      @JakovKarnic: Możesz stosować system nagród, ale dziecko prędzej czy później uzna, że nagroda jest zbyt mała i będzie robić to co uzna za stosowne w danej sytuacji. Dzieci takie są i już, widzą świat w postaci zysków i ewentualnych strat od pewnego roku życia. Dlatego pewna doza surowości przeważnie też występuje, jeśli system nagród nie skutkuje. Na jednego wystarczy krzyknąć, a drugiego siłą musisz odciągać, aby nie wyleciał na ulicę.

      Oczywiście że dla ciebie nie będę normalnym, bo jestem wolnościowcem. Tylko taka osoba może rozważać wszystkie możliwe scenariusze i nie boi się tego robić w obawie przed zmianą światopoglądu. Bo ten jak wiadomo na skutek nowych myśli i informacji stale się zmienia, w mniejszym lub większym stopniu, a ludzie nie lubią odkrywać, że całe życie byli głupcami, albo ich idole z telewizji nie mają racji.

      W jakimś stopniu uratowane życie zależy od ciebie, ale główne pytanie brzmi jak to ocenić. Musisz o tym myśleć w konkretnej sytuacji, bez podłoża prawnego, wtedy przychodzą takie wnioski. Bez takiego sposobu myślenia nie stworzysz nowego prawa, ani nie odkryjesz nic nowego. Bo jak głosi myśl greckich filozofów prawdę za każdym razem należy badać, aby ją potwierdzić albo odkryć coś nowego. Póki co nie mamy takich problemów jak przykład żony i męża, bo do twojego życia rości sobie prawo państwo i wszystko za sprawą obecnego prawa jest jasne.

    •  

      @Wykopowiedz: fajnego masz ojca, mój mimo że z nim mieszkam to nie utrzymuje ze mną kontaktu, bez jakiegoś powodu, nigdy nie powiedział że jestem dobry w tym co robię, a jak gitarę kupiłem to darł japę że mam ściszyć, nigdy nie przyszedł posłuchać.
      Nic się nie odzywamy między sobą, nawet zwykłe "cześć" rano, tylko jak ma jakiś problem i coś mu trzeba pomóc, no i oczywiście opierdalanie mnie o wszystko.
      Jak byłęm nastolatkiem to mi powiedział w przypływie złości "zabić Cię?".

      Przez to wszystko, w jego obecności czuję nieuzasadniony lęk, którego nie potrafię wytłumaczyć, więc gadanie typu "to weź ty z nim pogadaj" są bez sensu.

      Także szanuj swojego ojca i w sumie to zazdroszczę Ci takiego taty.

    •  

      widzą świat w postaci zysków i ewentualnych strat od pewnego roku życia

      @Sarmataa: mądre dzieci tak, na tym polega dorosłość. Każda decyzja to bilans zysków i strat.

      bo jestem wolnościowcem

      @Sarmataa: wolnościowiec mówiący, że dziecko do kogoś należy xD koleś, ja nie muszę nic pisać, ty się sam ośmieszasz. Zresztą czym jest wolność, dobre pytanie. Z wikipedii: "brak przymusu, możliwość działania zgodnie z własną wolą. Sytuacja, w której można dokonywać wyborów spośród wszystkich dostępnych opcji.". Na tej podstawie stwierdzam, że prawdziwym wolnościowcem może być tylko anarchista, który jest zwolennikiem całkowitego braku reguł. Wolność także musi być ograniczona, najlepiej gdy jest ograniczona wolnością drugiego człowieka.

      Tylko taka osoba może rozważać wszystkie możliwe scenariusze i nie boi się tego robić w obawie przed zmianą światopoglądu

      @Sarmataa: tso? Mówisz o tym scenariuszu braku prawa (czy braku państwa), gdzie dzieci stawałyby się własnością rodziców, zapominając, że brak prawa, to także brak prawa własności.

      W jakimś stopniu uratowane życie zależy od ciebie

      @Sarmataa: życie ludzkie należy do nikogo.

      bo do twojego życia rości sobie prawo państwo i wszystko za sprawą obecnego prawa jest jasne.

      @Sarmataa: państwo dlatego ogranicza wolność człowieka, żeby on nie naruszał wolności drugiego człowieka. Przynajmniej w praktyce. W rzeczywistości jest grupa konserwatystów, która mówi ludziom jak mają żyć.

      +: Uyak
    •  

      @Wykopowiedz: trzymaj się tam i miej znow ojca!

    •  

      @JakovKarnic: Jeśli dajesz dzieciom wolność to ty się ośmieszasz. Przy tym nic nie zrozumiałeś, że dzieci nie mogą być wolne dla własnego dobra, bo nie obronią się, nie zdobędą pożywienia, albo wbiegną ci pod samochód, spadną z okna, zjedzą truciznę i tak dalej. Więc sam widzisz kto się ośmiesza. Człowiek wolny z racji tego, że jest wolny jest też odpowiedzialny i musi zwracać uwagę na swoje czyny. Na pewno nie traktuje dzieci jako jednostki odpowiedzialne i wolne. Dopiero samodzielne dzieci stają się wolne, a więc niezależne od innych ludzi.

      Człowieka wolnego spotyka kara za swoje czyny w stosunku do drugiego człowieka. Przy tym człowiek wolny jako osoba odpowiedzialna zna granice do których może się posunąć, a jeśli nie zna to jak powyżej czeka go kara. Podobnie z dzieckiem, dopóki jest nieodpowiedzialne i niesamodzielne to odpowiada za nie rodzic tak jak za swoją własność, w tym odpowiada za szkody wyrządzone przez dziecko. Przecież ja teraz Ameryki nie odkrywam. Tak było zawsze i wypracowano to w sposób naturalny. Podobnie ludzi spotyka kara za szkody wyrządzone przez ich zwierzęta.

      Właśnie dlatego pisałem, aby państwo zawierało takie przepisy, które są korzystne dla każdego, a na przykład sprawy kulturowe, które wszystkich nie obchodzą ignorowało.

      Całkowicie mylisz pojęcia i wkładasz mi w usta słowa, których nie powiedziałem takie jak prawo własności. Do tego, aby dziecko było własnością rodziców nie potrzeba prawa. Tak jak do tego, że wykonany przez ciebie łuk jest twoją własnością. Przecież teraz piszemy o oczywistościach. Zwierzęta nie mają prawa, a potrafią określić jakie terytorium albo upolowana zwierzyna należy do kogoś innego. A jeśli ktoś chce odebrać twoją własność to naraża się na konsekwencje z twojej strony. Tutaj zwierzęta i ludzie niczym się nie różnią, jeśli traktują daną rzecz za swoją własność.

      W przypadku ratunku twoje życie właśnie należy do kogoś innego, bo tylko od dobrej woli pomagającego zależy czy przeżyjesz czy też nie. Albo czy po uratowaniu puści cię wolno, a jeśli tak to za darmo czy może za jakąś opłatą. Bo dlaczego ktoś ma narażać życie i ciebie ratować, jeśli nic z tego nie będzie miał poza nadzieją, że ktoś go też uratuje w przyszłości. Ja jednak wolałbym, aby mnie ktoś uratował i chciałbym jakoś spłacić swój dług u tej osoby, niż umrzeć. Możesz sobie wyobrazić najgorszy wariant, że dostajesz propozycję ratunku za wyzbycie się wolności. I teraz zadaj sobie pytanie czy wolisz żyć jako niewolnik, czy może wolisz zginąć? W takiej sytuacji większość racjonalnych osób wybrałaby pierwszą opcję, bo na zginięcie mają ciągle czas, a na ożywienie niekoniecznie. Zobacz jak musiałem rozłożyć myśl na czynniki pierwsze, abyś zrozumiał płynącą z tego oczywistość.

      Przecież ty i twoje dzieci są własnością państwa. Jeśli nie ma spadkobierców cały twój majątek w momencie śmierci przejmuje państwo. Państwo nie ogranicza twojej wolności w imię wolności innych, tylko dba o bezpieczeństwo swoje i obywateli, przy tym uważa tych obywateli za osoby niesamodzielne i nieodpowiedzialne, właśnie tak jak rodzic postrzega swoje dziecko. Stąd tak wiele prewencyjnych ograniczeń. Ludzie boją się odpowiedzialności dlatego zrzekają się swojej wolności na rzecz państwa, które ma o nich dbać. Właśnie dlatego większość ludzi to niewolnicy, którzy nie decydują sami o siebie i wybierają bezpieczne programy socjalne jak 500+. Widzę wymyśliłeś sobie ładne usprawiedliwienie dla podtrzymania swojego wolnościowego światopoglądu, który dla mnie jest zwykłą iluzją wolności.

    •  

      Całkowicie mylisz pojęcia i wkładasz mi w usta słowa, których nie powiedziałem takie jak prawo własności

      @Sarmataa: cytat:
      "Taka jest prawda, jesteś dziełem rodzica, jego własnością, gdy nie istnieje prawo" Jesteś czyjąś własnością, gdy nie istnieje prawo i de iure własność nie istnieje xd

      Zwierzęta nie mają prawa, a potrafią określić jakie terytorium albo upolowana zwierzyna należy do kogoś innego.

      @Sarmataa: nie mają prawa i nie mają terytorium na własność. Nie ma własności, jedyne "prawo" jakie uznają, to prawo siły. Jeżeli pies ma kość, to inny pies mu jej nie zabiera ze strachu. Gdy pojawi się silniejszy pies, to mu ją zabierze. To samo z terenem, inny wilk nie wchodzi na czyjś teren, bo nie czuje się tam pewnie. Jednak gdy jest przyparte do muru, to wchodzi (czy raczej wchodzą) na czyjś teren i atakuje inną watahę.
      To samo tam jest z rodzicami, jak już chcesz nas zrównać do zwierząt, gdy młode pokolenie jest silniejsze niż stare, to obala starych (no może nie u wspomnianych już wilków).

      Albo czy po uratowaniu puści cię wolno, a jeśli tak to za darmo czy może za jakąś opłatą.

      @Sarmataa: no tak, po uratowaniu kogoś możesz zażądać od niego kasy, a jak nie to zamordować czy nie wiem jak miałoby wyglądać uregulowanie roszczeń. Powiedz mi w jakiej rzeczywistości to miało miejsce. W Polsce? W akapie? Czy może w twoich urojeniach, gdzie nie ma żadnych praw? No bo jeśli nie ma żadnych praw, to co mi zakazuje wyciągnąć broń i zabić kolesia, co mnie uratował? Może oprócz moralności, bo ją każdy ma inną.
      Dla mnie normalne jest, że to ty decydujesz, jaką nagrodę dasz swojemu wybawcy. Równie dobrze możesz mu nic nie dać, zachowanie może i kontrowersyjne, ale nie ma żadnego obowiązku odwdzięczenia się. To nie jest znaleźne.

      Jeśli nie ma spadkobierców cały twój majątek w momencie śmierci przejmuje państwo.

      @Sarmataa: bo tak się umówiło społeczeństwo. Kto inny miałby przejmować? Jak u zwierząt, kto silniejszy?

      +: Uyak
    •  

      @JakovKarnic: No tak, bo prawo do własności reguluje własność, a nie ją tworzy. Państwo może tak zmodyfikować prawo, że stracisz własność do własnego dziecka na jego rzecz. Wtedy do państwa będzie należeć ostatnie słowo odnośnie twojego dziecka, co ma miejsce obecnie.

      To idź i wytłumacz zwierzętom, że to nie jest ich terytorium i ich własność. Szczególnie jakimś Tygrysom Indyjskim to zobaczysz jak zareagują: https://pl.wikipedia.org/wiki/Terytorializm

      Terytorializm – forma instynktownych zachowań u zwierząt polegająca na obronie obszaru (terytorium) uznanego za własny. Objawia się wzmożoną agresją wobec przedstawicieli własnego lub innych gatunków. Częściej obserwowany u samców, szczególnie w okresie godowym. Samce tego samego gatunku są zagrożeniem dla pozycji samca dominującego w stadzie. Rywalizujące o pokarm, obce stado tego lub innego gatunku stanowi zagrożenie dla pozycji całego stada. Takie i podobne sytuacje wywołują reakcje obronne polegające na demonstrowaniu zachowań agresywnych wobec niepożądanych osobników, sygnalizowanie gotowości do ataku (demonstracja siły). Jeśli przeciwnik nie ustąpi, dochodzi do konfrontacji.

      Zrozum że własność nie wynika z prawa tylko z natury zwierząt. Bo teraz zaklinasz rzeczywistość i naukę. U zwierząt obowiązuje prawo silniejszego. U ludzi myślisz, że jest inaczej? Że panują inne mechanizmy? Weźmy monarchię, gdzie dominuje najsilniejsza rodzina. Weźmy demokrację, gdzie dominuje większość, a nad tą większością dominują wybrani przez nich politycy, którzy są uważani za najlepszych. W jednym i drugim przypadku za sprawą prawa dominująca grupa może chronić i wzmacniać swoje prawo do własności i jesteś najsilniejsza w danym systemie.

      Ty też nie zabierasz rzeczy słabszym ze względu na strach przed konsekwencjami. W tym przed złapaniem przez policję czyli narzędziami siłowymi państwa. A pomimo to niektórzy czują się na tyle silni, że lekceważą złapanie przez policję i kradną. Jak zostaniesz przyparty do muru i będziesz głodny to też olejesz porządek publiczny i dokonasz kradzieży. Jak widać to też są zwierzęce zachowania. A starszyzna to już coś innego, to już ludzka mądrość, a nie zwierzęce instynkty. Tak jak wspomniałem ten mądry cytat, że i my będziemy kiedyś starzy. Możliwe że jakieś zwierzęta zachowują się podobnie, tego nie wiem.

      Powiem ci z czego to wynika, z logiki. Ten człowiek nic ci nie zrobił i za pomoc jesteś mu winny całe swoje przyszłe życie, a ty tu wyskakujesz z grożeniem mu bronią za uratowanie ci życia. To o czym piszę to zwykła sprawiedliwość, a nie jakaś bandyterka. Bo weź to na logikę, zawdzięczasz mu całe swoje życie, a każda niższa zapłata jest okazaniem dobroci przez pomagającego albo okazaniem chamstwa przez ofiarę. Tak ciężko to pojąć. To o czym piszesz występuje w Chinach, gdzie ludzie sobie nie pomagają, bo boją się posądzenia, że to oni są winni skoro pomagają.

      W tym rzecz, że i tak przejmuje najsilniejszy czyli państwo. Więc dalej jest tak jak u zwierząt. A kto mógłby przejąć? Dosłownie każdy, bo dlaczego by nie skoro obecnie to jest niczyje. Ale jednak nie jest, bo staje się i tak własnością silniejszego czyli państwa.

    •  

      @r5678: U mnie było tak, że to ojciec ciągle do pewnego momentu tak robił, sam był całe życie bumelantem z nastawieniem że cały świat jest przeciwko niemu a nie on sam. Ciągle słuchałem jaka to moja matka zła, jak bardzo chce dla mnie źle, miałem głowę pełna pustych obietnic i frazesow, przekonany o tym, że to on jest ofiarą, jednak z czasem zrozumiałem, że mącił mi w głowie i miał na mnie toksyczny wpływ. Nigdy nie wziął na barki to, że jest ojcem. Nie utrzymuje od paru lat z nim kontaktu, niektórzy nie nadają się na rodziców (tyczy się obu płci), niestety ich się nie wybiera.

    •  

      Gdzie się chodzi po awizo?

    •  

      Więc co prócz państwa chroni cię przed własnym rodzicem?
      @Sarmataa Szczęśliwie całe życie rodzice chronili mnie przed państwem. Skutecznie. Dzięki temu doskonale wyłapuję banialuki jakie tu prezentujesz. Muszę jednak przyznać, że czytając ubawiłem się przednio!

    •  

      @Wykopowiedz: brzmi jak oczywista zarzutka, ojciec Chada, madka polka, i jeszcze kurwa list napisałeś i wołasz że stary odpisał, ha tfu

Gorące dyskusje ostatnie 12h

  • avatar

    Dzisiejsza diagnoza - stwardnienie rozsiane. Nie wiem co robić, mój świat się zawalił. Płaczę non stop

    odpowiedzi (88)

  • avatar

    Robił już ktoś eksperyment społeczny ale na #linkedin? Zrobić jakiś fake profil Chada Thundercocka, który jest jakimś mega kozakiem developerem i wyrywać rekruterki? xD zobaczyć do czego są zdolne xD
    10 plusów i robię xD
    #tinder #programowanie #chad #blackpill

    odpowiedzi (65)

  • avatar

    Cześć. Właśnie stuknęły mi 4 lata na wykopie. Ale ten czas leci. Na pewno dużo osób kojarzy mnie z mojej ceramicznej działalności. Święta już tuż i niestety nie zdążę zrobić nowych zamówień. Ale nic straconego :) Można zamówić dla siebie lub kogoś kubki, które z różnych przyczyn nie znalazły dla siebie domu. Pod tym linkiem: https://drive.google.com/folderview?id=1IUuj0pkd6bZ9yhVqli_vggjtwWb1acC0 znajduje się galeria z ceramiką, która czeka na Was :) Wśród nich znajduje się jeden kubek 0.8l (jesienny lisek), 4 kubki 0.5l (z królikami, dwa z liskami i jeden z kosmicznymi wielorybami) oraz dwa zestawy filiżanka plus spodek. Jeśli jesteście zainteresowani, proszę do mnie napisać :) Ceny podam w komentarzu (też nie lubię jak ktoś pisze, że cena na priv ( ͡° ʖ̯ ͡°)).

    Dodatkowo chciałabym zrobić świąteczne #rozdajo filiżanko-miseczki z misiem ze zdjęcia. Ma dwa ucha, jest dobry dla lewo i prawo ręcznych. Można z niego pić kawę, wsypać orzeszki albo podziwiać na półce. Wystarczy zaplusować wpis, by wziąć udział w losowaniu. Jutro postaram się podać wyniki. Przesyłka na mój koszt paczkomatem inpostu (inna wysyłka nie wchodzi w grę!).

    A co u mnie? Na pewno jestem wdzięczna wielu mirkom za ogrom cierpliwości. Po stracie pracy i przeprowadzce przez dobre trzy miesiące szukałam dobrego miejsca do wypalania prac. Mój niechlubny rekord to 2,5 tygodnia czekania na samo wstawienie pieca, gdzie miało to być zrobione na następny dzień. Inna osoba mnie oszukała i policzyła ponad 150zl za wypał paru sztuk rzeczy z gliny, które włożyła do swoich przy okazji. Teraz wypalałam już w chyba czwartym miejscu, gdzie czas oczekiwania to tydzień. Muszę wypełnić cały piec swoimi rzeczami, ale plus jest taki, że na taką temperaturę jaką chcę. Ogólnie bez swojego pieca jest ciężko, ale nawet mając pieniądze by go kupić jest jeden problem - do mieszkania go nie wstawię. Domyślam się, że nikt nie chce mieć sąsiada, który w nocy, w swojej łazience wypala rzeczy na ponad tysiąc stopni.

    Ktoś kiedyś mnie zapytał, dlaczego nie porzucę ceramiki na rzecz farb, które się wypala w piekarniku. Przecież wystarczy kupić kubek w markecie. Nie musiałabym szukać miejsca na wypał. Koszty produkcji to śmieszne pieniądze. To bardzo dobre pytanie i moja odpowiedź to nigdy w życiu. Po pierwsze uwielbiam malować w środku naczynia, a z tymi farbami bym nie mogła. Dlaczego? Bo nie są przeznaczone do celów spożywczych. Miałam długą wymianę mailową z producentami, jeden nawet wprost to przyznaje na swojej stronie internetowej. Każdy kolor jest sprawdzany pod kątem spożycia na surowo przed wypałem. A po? Nie wiadomo. Czy wydzielają jakieś toksyny podczas pieczenia? Nie wiadomo. Czy jak wlejesz gorący napój, to nie wydzielają czegoś? Nie wiadomo. Za to wiadomo, że farba pod wpływem mycia się mikro ściera i pod spód dostają się bakterie, których nie da się wymyć. Brrr. Kubek na półkę? Ok, ale po co komu taki kubek. Można malować na zewnątrz, ale trzeba unikać krawędzi. To już nie byłby mój styl. Po drugie kupno gotowego kubka to już nie robienie ceramiki / porcelany. Oczywiście są osoby, które pięknie malują i ich styl się broni. Pamiętają, że te farby nie są spożywcze i nie malują po krawędziach i w środku. Takie osoby szanuję. Ale moje kubki nie mają racji bytu w tej technice.

    Moje plany na przyszły rok? Na pewno podszkolić się w lepieniu ręcznym. Docelowo chciałabym się nauczyć robić imbryki. Mieć dużo zamówień i malować, malować i lepić. Ktoś może pamiętać, że próbowałam swoich sił jako ilustrator. Nadal coś tam robię. Jak zauważę post z prośbą o narysowanie czegoś to często się zgłaszam. Ale ceramika to coś, co może pozwoli mi się naprawdę utrzymać i nie da mi zawału serca przy okazji. Walka o zlecenia, niskie stawki, wykorzystywanie i walka o swoje z klientem to była kiedyś codzienność. W ceramice tego nie ma. Widzicie co potrafię i większość mi ufa, że tak jak zrobię to będzie ok. I to coś nowego i wspaniałego :D

    Jeśli ktokolwiek wytrzymał do końca... To bardzo Ci dziękuję. Mirko dało mi miejsce, gdzie mogę być szczera i nie muszę udawać kogoś, kim nie jestem. Mirko dało mi dużo śmiechu i feelsów. No i klientów i mnóstwo nowych kubków. To były dobre 4 lata. I życzę sobie i wam, by następne 4 też takie były ( ͡º ͜ʖ͡º)

    Ps. Moje prace można zobaczyć na Instagramie @jus_kom Nie porzuciłam Instagrama i mam fale powrotów do niego co jakiś czas. Nie zawsze jestem w stanie coś wrzucić, ale się staram. I jak zwykle zachęcam do zadawania pytań o ceramikę, ilustracje, sztukę itp. Lubię się dzielić wiedzą. #justynaceramika #tworczoscwlasna #chwalesie #rysujzwykopem
    pokaż całość

    odpowiedzi (37)